Igor Przegrodzki – arystokrata teatru

Odszedł od nas kolejny wybitny aktor teatralny i filmowy, reżyser, pedagog. Legenda Wrocławia, nazywany jednym z ostatnich arystokratów sceny, przez 50 lat związany z Teatrem Polskim we Wrocławiu.

Igor Przegrodzki, zmarły 27 lipca w Skolimowie, po długiej chorobie, debiutował w wileńskim Teatrze na Pohulance w 1944 roku. Po zakończeniu II wojny światowej przez pewien czas grał na scenach Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie, Teatru Ziemi Pomorskiej w Toruniu i w Teatrze Polskim w Poznaniu. W 1949 roku przeniósł się do Wrocławia, gdzie pracował do 1999 roku. Związany przez pół wieku z tym miastem, występował na scenie Teatru Dramatycznego, a następnie Teatru Polskiego, z przerwą w sezonie 1964/1965, kiedy przeniósł się do warszawskiego Teatru Polskiego. Wrocławskiemu Teatrowi Polskiemu dyrektorował w latach 1981-1984. Związki z Wrocławiem pogłębił jeszcze fakt, że był wieloletnim profesorem i pierwszym dziekanem wrocławskiej PWST.
Z sukcesami występował u reżyserów, z których każdy hołdował innemu teatralnemu językowi. Zobaczyć można go było m.in. w politycznych przedstawieniach Jerzego Krasowskiego, spektaklach pantomimy Henryka Tomaszewskiego, z którym łączyła go długoletnia przyjaźń, czy w awangardowych inscenizacjach Jerzego Grzegorzewskiego. Jako aktor niezwykle elastyczny, a przy tym nowoczesny, bez trudu odnajdywał się w różnorakich scenicznych konwencjach, próbował coraz to bardziej odmiennego repertuaru. Miał na swoim koncie ponad 200 ról teatralnych. Z kolei widzowie srebrnego ekranu pamiętają go m.in. z „Lalki”, „Marcowych migdałów”, a ostatnio z telewizyjnego serialu „Plebania”. Od 2000 roku Przegrodzki grywał w stołecznym Teatrze Narodowym, gdzie jego występy rozpoczęła rola w „Operetce” Gombrowicza. Grał do końca mistrzowsko i arystokratycznie. W starym stylu, który powoli odchodzi w zapomnienie.

Jego życie towarzyskie było ponoć równie bogate. Po całym Wrocławiu krążyły w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych opowieści na temat męsko-męskich podbojów miłosnych pana Igora. Zabójczo przystojny i uwielbiany przez kobiety, grający w młodości role amantów i birbantów, w życiu nie odbiegał od scenicznego emploi.
Jako aktor senior, dyrektor teatru, otaczał się zawsze chętnie młodymi efebami, adeptami sztuki scenicznej. Sam widywałem go często, gdy przesiadywał w pobliżu pikiety Centralnej we wrocławskim parku Hanki Sawickiej, ucząc się roli i rozmawiając z młodymi, urokliwymi chłopakami szukającymi łatwego zarobku. Mistrz nie szedł jednak na łatwiznę i do grona jego przyjaciół zaliczali się najbardziej wysublimowani i najatrakcyjniejsi młodzieńcy Wrocławia, studenci, artyści, naukowcy, prawnicy, duchowni. Igor Przegrodzki to niewątpliwie spiżowa postać polskiego teatru. Miał 83 lata. Piękny wiek.

Cześć jego pamięci.

Janusz Boguszewicz tłumacz, belfer, germanista, publicysta, gej, komunista, ateista, czasami „mason” i anty-kaczysta. Ostatnio feminista i antyglobalista. WYKSZTAŁCIUCH. Współpraca z portalami homiki.pl, innastrona oraz magazynem Replika.

Autorzy:

zdjęcie Janusz Boguszewicz

Janusz Boguszewicz

tłumacz, belfer, germanista, publicysta, gej, komunista, ateista, czasami „mason” i anty-kaczysta. Ostatnio feminista i antyglobalista. WYKSZTAŁCIUCH. Współpraca z portalami homiki.pl, innastrona oraz magazynem Replika.

157 komentarzy do:Igor Przegrodzki – arystokrata teatru




Skomentuj: alexanderson Anuluj odpowiedź

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa