Bo do tanga trzeba trojga…

Czy to tylko kwestia sezonu ogórkowego, że plany publikacji polskiej wersji książeczki dla dzieci And Tango Makes Three odbiła się aż tak szerokim echem w mediach? O tym, że książeczka będzie w Polsce wydana, wiadomo było już od dosyć dawna, a tymczasem świat mediów i tych sfrustrowanych polityków, którzy jeszcze nie wyjechali na wakacje, uchwycił się tematu jak rzep psiego ogona.

Dla porządku przypomnimy, choć P.T. Czytelniczki i Czytelnicy już zapewne sprawę znają – wydawnictwo Roberta Biedronia AdPublik wypuści na rynek we wrześniu polskie tłumaczenie amerykańskiej książki, pod tytułem „Z Tangiem jest nas troje”.

Jak przypomina Inna Strona, jesienią 2008 r. dziennik „Polska The Times” poinformował swoich czytelników w skandalizującym tonie o „gejowskiej bajce”, którą ma zamiar wydać Kampania Przeciw Homofobii. „Gejowskie bajki dla naszych dzieci” – alarmowała na pierwszej stronie gazeta.

Teraz, kiedy zbliża się data wypuszczenia książeczki na rynek (książeczki, dodajmy, obsypanej w USA nagrodami i wyrazami uznania, ale oczywiście nawet tam kontrowersyjnej), w polskich mediach zawrzało – a jeszcze bardziej gorąco zrobiło się po prawej stronie sceny politycznej (czy ktoś jest zdziwiony?). Niezawodny Tadeusz Cymański i tym razem stanął po stronie tradycyjnych i konserwatywnych wartości, pełnych – przynajmniej szczerej – nietolerancji: W życiu nie kupiłbym dzieciom takiej książki. Wychowuję je w duchu tolerancji, ale jest różnica między informowaniem, a promowaniem pewnych spraw w sposób bardzo agresywny. W tym przypadku promowaniem homoseksualizmu (za „Newsweekiem”). Elżbieta Radziszewska zaskoczyła nas nie tyle niechęcią wobec książki, co tokiem myślenia: Czy jeżeli modliszka zjada po akcie seksualnym swojego partnera modliszkę, czy to jest norma biologiczna? Ja w takie dywagacje nie chcę się wdawać.

Z przykrością, niestety, choć bez większego zdziwienia, odnotowujemy podaną przez „Dziennik” wypowiedź Grzegorza Napieralskiego. Gdy pytamy szefa SLD Grzegorza Napieralskiego, czy kupi książkę swoim córkom, zapadła długa cisza. „Nie wiem” – mówi w końcu Napieralski. „Moje dzieci same sobie wybierają książki. Preferują klasyczne bajki: Kopciuszka i Królewnę Śnieżkę. Z niestandardowych bajek uznają tylko 'Zygzaka i samochody'.” – dodaje szef SLD.

Tymczasem czekamy na samą książkę, by móc samodzielnie ocenić nie tylko wartość merytoryczną, ale i jakość wydania – nie tylko pionierskie publikacje, ale wszystkie książki dla dzieci powinny przecież charakteryzować się najwyższą jakością.

No i chyba warto zakupić hurtową ilość książeczek i rozdawać wszystkich dzieciom w rodzinie i wśród znajomych – edukacja od kołyski to wszak podstawa.

(sass)

3 komentarzy do:Bo do tanga trzeba trojga…




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa