Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka

Uważamy, że warszawska Parada Równości 2009 składała się z dwóch parad idących wspólnie – zaznaczamy na wstępie, że obie traktujemy jako równoważne i cenne. Rok temu narzekaliśmy, że zabrakło nam treści politycznych, które rozmyły się pod natłokiem dźwięków „umcu-umcu”. Tym razem postanowiliśmy, w naszym homiczym gronie – homiki.pl, Abiekt, Yga Kostrzewa & Lambda Warszawa, kolektyw UFY – przygotować wyraźny postulat, na którym nam bardzo zależy. Hasło tegorocznej Parady jest dla nas nieczytelne, a uzasadnienie Fundacji nieprzekonywujące, dlatego dobrze się stało, że na przedzie pojawił się konkret:

Żądamy ustawy o związkach partnerskich

Pomimo deszczu przeszliśmy, trzymając pięciometrową płachtę.

Parada pierwsza

To ta na przodzie, za naszym transparentem, przed pierwszą platformą. Uczestniczyło w niej (tak na oko) sto osób, które wykrzykiwały postulaty związków partnerskich dla par jednopłciowych. Ton bojowy narzucała fantastyczna Małgorzata Rawińska (rude_wredne), uznawana za pierwszą wyoutowaną lesbijkę w polskich mediach, współzałożycielka (obok absolutely_fabulous i Furji) kabaretu Barbie Girls (uśmialiśmy się jak norki podczas piątkowego występu w UFie). Atmosfera była wspaniała. Mimo deszczu, zimna, przemoczonych od kałuż butów (i dziurawych warszawskich jezdni) nie ubywało nam energii i siły. Powiewało tu i ówdzie flagami polskimi i oczywiście tęczowymi. Uwierzyliśmy, że jest w nas potencjał do zmian, choć wciąż nas jest za mało. Nie zawiodła nas „młodzież” – świadoma niezgody na homofobiczną rzeczywistość.

Parada druga

To ta zaczynająca się od pierwszej platformy Fundacji Równości, która była udekorowana w motywy ślubne. Głośna muzyka zabawiała uczestników i uczestniczki. Tutaj poparcie dla praw LGBTQ wyrażane było nie poprzez gest polityczny, ale mowę ciała – taniec, uśmiech, radość. W sumie w tym roku było pięć platform, to mniej niż ostatnio. Niestety, podobnie jak w Krakowie w tym roku, było nas drastycznie mniej – około 1500 osób idących w Paradzie. Trzeba się poważnie zastanowić nad tym, dlaczego tegoroczna edycja nie przyciągnęła ludzi. Tak małej frekwencji nie było od lat…

Niemniej, obie parady były znakomite, a co ważniejsze – jakieś! Bardziej sprecyzowane, bardziej odpowiadające rozmaitym oczekiwaniem. Miejmy nadzieje, że rok 2010 będzie prawdziwym przełomem.

Za rok w Warszawie EuroPride 2010

(mt, kz, mm)

Uwaga, jeszcze więcej zdjęć!

foto Piotr Tukałło:

foto kasia_encanto


71 komentarzy do:Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka

  • Uschi

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Było bosssko, choć zimno.
    Cieszy mnie upolitycznienie Parady.
    Może za parę lat uda się nam być wyrazistymi i jakoś się zjednoczyć – choć moze i prawda, ze potrzebne sa oba aspekty parad…

  • junior

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Wielki szacunek dla tych co byli, ale generalnie niestety klapa. Było nas o połowę mniej niż zwolenników legalizacji marihuany, którzy miesiąc temu przemaszerowali ulicami Warszawy. Dlaczego tak mało?
    1. Fatalna pogoda.
    Na to akurat wpływu nie mamy. Była wielka okazja dorobić do pensji sprzedając parasole na trasie (tęczowe :) .
    2. Kiepska organizacja.
    Szanując Tomka i doceniając jego dotychczasowe wysiłki muszę niestety z przykrością stwierdzić, że z roku na rok jest coraz gorzej i najwyższy czas aby ktoś inny przejął pałeczkę. Tegoroczny program Dni Równości był bardzo skromny, iście kryzysowy. Do tego podany do wiadomości raptem z tygodniowym wyprzedzeniem. Rozumiem zwłokę z informacją o przebiegu trasy, ale jeśli tak się nagłaśnia imprezę to sorry…
    Kulminacyjnym punktem miała być parada o godzinie 13. Z Placu Bankowego ruszyła przed 14, sporo ludzi po blisko godzinie czekania na deszczu było solidnie poirytowanych. Nie zdziwiłbym się gdyby niektórzy wrócili do domu.
    Platform w tym roku było mniej. Czy to przypadek? Ponoć organizatorzy słono za to sobie liczą ( 3,5 tys. zł). Ktoś mówił, że krzywo też patrzyli na roznoszenie ulotek…
    Pod Sejmem miały być występy, przemówienia. Nie było kompletnie nic. Po 20 minutach nasza grupa była niewiele większa od liczby wsteczpolaków.
    3. Skłócona część liderów organizacji/portali o tematyce LGBTQ odstrasza zamiast przyciągać.
    Kilka osób cały czas udowadnia niezdolność do współpracy i jakichkolwiek wspólnych działań. Nie dziwię się, że wielu nie utożsamia się z szeroko pojmowanym środowiskiem LGBTQ widząc okładanie się torebkami tzw. liderów.
    Za rok EuroPride. Rozumiem, że imprez bedzie wtedy znacznie więcej, ale aż strach pomyśleć kto to ogarnie, jeśli już dzisiaj są takie problemy organizacyjne.
    BTW – Dziękuję homikom za wspaniały transparent, który w moim przekonaniu wydatnie wzmocnił „polityczny” charakter parady. Serdecznie pozdrawiam chłopaków z Wawy/Trójmiasta od poligrafii SOF :)

  • ess

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    transparent homików był zdecydowanie najlepszy – najbardziej konkretny i najlepiej widoczny. dzięki!:)

  • tymon

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    ja mysle, ze Fundacja Rownosci, sama podciela galaz na ktorej siedzi, wreczajac Palikotowi nagrode hiacynta – to naprawde groteskowe i kompromitujace, przede wszystkim w oczach naszych heteroprzyjaciol

  • marcin

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    brawo!!!!

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Czy tylko mnie *raza* te hasla?

    „20 lat wolnosci”? Podatek progresywny to co, pies? Patologicznie wysoka akcyza na prace (dodatkowe koszty przy zatrudnianiu kogos, ktore efektywnie i dla pracodawcy i pracownika sa stracone) to co, pies? Jutrzejszy – w polowie roku, wg. najbardziej optymistycznego wariantu – Dzien Wolnosci Podatkowej to co, pies? Chlopi panszczyzniani pracowali na polu pana typowo jeden dzien w tygodniu, my minimum trzy i pol, to jest „wolnosc”?

    Ale ok, zostawmy polityke i ekonomie.

    Dalej – pod haslem „Rownosc” blagac „dajcie nam chociaz te zwiazki partnerskie, bardzo prooosimy, no”? Nawet po spelnieniu _wszystkich_ obecnych zadan (czytaj – blagan) nadal bedziemy obywatelami trzeciej, bo nawet nie drugiej, kategorii. To nie jest rownosc.

    Zadna forma „zwiazkow partnerskich” to nie jest rownosc, to ciagle sa „pseudo-malzenstwa kategorii B”, albo jak kto woli „prawo do jazdy z tylu autobusu”.

    Spojrzcie na to zdjecie http://www.ushmm.org/museum/exhibit/online/olympics/detail.php?content=jim_crow – czy to takiej „rownosci” chcemy?

    Co w takim razie mozemy zrobic? Skonczyc z blaganiem. Skonczyc z negocjowaniem na kleczkach. Skonczyc z polsrodkami i kompromisami.

    Zaczac od przyjecia konretnych, twardych, calosciowych zalozen. Chocby tutaj jest bardzo dobry punkt startowy – http://www.thedallasprinciples.org/

  • jr

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Tymon: zgadza się, ale gwoli ścisłości Palikotowi przyznali Hiacynta, ale nie wręczyli, bo szanowny laureat nie raczył po niego przyjść. Więcej – jak pisze konkurencyjny portal – nie sposób się było z nim skontaktować…
    Przypominam, że już w zeszłym roku była kontrowersyjna nominacja (w kategorii media) sprawiająca wrażenie, że ktoś w kapitule próbuje ugrać coś dla siebie

  • royte_pomerantsn

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Na jakiej zasadzie to Fundacja Równości jest co roku organizatorem parad? Co można zrobić, by ktoś inny przejął tę funkcję? Pytam zupełnie poważnie – czy trzeba stworzyć jakiś nowy twór (widziałabym raczej koalicję różnych organizacji i innych podmiotów), czy po prostu wejść do Fundacji? Jak można odebrać organizację parad osobom niekompetentnym, które co roku kompromitują się coraz bardziej? Zgadzam się ze wszystkimi zarzutami juniora.

    Czy Europride też będzie organizowac Fundacja Równosci?

    Niestety, okazuje się, że najlepiej jak zwykle wychodzi ruch oddolny – to zwykli uczestnicy, którym chciało się zrobić transparenty i przyjść mimo pogody pokazali więcej determinacji niż organizatorzy, którzy zawiedli na całej linii.

    A z zupełnie innej beczki – wydaje mi się, że to całkiem niezły pomysł, by w przyszłości szły niejako dwie parady w jednej – na początku postulaty polityczne, mocne, stanowcze i agresywne, a za nimi impreza – każdy uczestnik wybierze taką formę, jak będzie dla niego najlepsza. I to Ci niosący na początku hasła powinni mieć porządne nagłośnienie oraz zorganizować (KILKA! KRÓTKICH!) przemówień celebrytów oraz porządne zakończenie, z podziękowaniami.

  • do jr

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    chciałbym najpierw poznać skład owej kapituły, bo nic nie wiadomo o tym, czy składa się z jednej osoby, czy może z 10 „autorytetów”.

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Uważam – przeciwnie niż Lilianne – że właśnie trzeba zaczynać od żądań bardziej umiarkowanych. Postulat poszerzenia prawa do małżeństwa o związki osób tej samej płci nie ma w Polsce cienia szansy – także dlatego, że trzeba by do tego zmienić konstytucję (od dawna uważam, że politycy chytrze się zabezpieczyli w momencie, gdy sprawa jeszcze nie była podnoszona, widoczność ruchu LGBTQ była o wiele słabsza). Liczę na to, że kiedyś to się uda także w Polsce, ale na początek szanse ma tylko ustawa skromna, może nawet celowo zachowawcza. W dzisiejszej Polsce to i tak wiele, dla niektórych polityków prawne uznanie związków homiczych to postulat „skrajny”.
    Natomiast zgadzam się co do tego, że nie można błagać na klęczkach. Ja bym przypominała (zaznaczam, że idąc przed platformą nie słyszałam większości wczorajszych przemówień): osoby homoseksualne też są podatni(cz)kami i w związku z tym utrzymują tę bandę awanturników z Wiejskiej – a więc politycy też mają wobec obywatelek i obywateli pewne psie obowiązki!

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    > Na jakiej zasadzie to Fundacja Równości jest co roku organizatorem parad? Co można zrobić, by ktoś inny przejął tę funkcję? Pytam zupełnie poważnie – czy trzeba stworzyć jakiś nowy twór (widziałabym raczej koalicję różnych organizacji i innych podmiotów), czy po prostu wejść do Fundacji?

    Wrzuc w google haslo „chmury nad fundacja rownosci” a dowiesz sie wiecej niz chcesz wiedziec. W skrocie, obecnie to juz tylko przybudowka KPH.

    Co do Palikota – szanuje go za posiadanie przyslowiowych jaj, w tym kraju to rzadka cecha. Ale naszym sprzymierzencem i/lub obronca nie byl i nie jest, po prostu czasem w niektorych sprawach nam po drodze, to wszystko. Przyznanie mu tej nagrody to w najlepszym razie naiwnosc i/lub nieporozumienie.

    > A z zupełnie innej beczki – wydaje mi się, że to całkiem niezły pomysł, by w przyszłości szły niejako dwie parady w jednej – na początku postulaty polityczne, mocne, stanowcze i agresywne, a za nimi impreza – każdy uczestnik wybierze taką formę, jak będzie dla niego najlepsza.

    I, excuse the pun, zjadamy ciastko i mamy ciastko. Dokladnie.

  • Walpurg

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Brawo dla Homików za przygotowanie wielkiego transparentu! W końcu jakiś konkret i jasne przesłanie! I brawo dla „pierwszej” parady!

    Poczynania Fundacji w kwestii przyznania nagrody Palikotowi najcelniej skomentował Sławomir Sierakowski – to chyba jego pierwsza tak ostra krytyka pod adresem organizacji LGBT. I absolutnie zasłużona.

    Ja już zaczynam poważnie się obawiać, że logika zaprezentowna przez Fundację prowadzi w prostej drodze do tego, że za rok zdobywcą Hiacynta zostanie Janusz Korwin-Mikke. :/

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    > Uważam – przeciwnie niż Lilianne – że właśnie trzeba zaczynać od żądań bardziej umiarkowanych. Postulat poszerzenia prawa do małżeństwa o związki osób tej samej płci nie ma w Polsce cienia szansy – także dlatego, że trzeba by do tego zmienić konstytucję

    Szanse sa male, ale rosna.

    Konstytucja nie jest wyryta w kamieniu, da sie ja zmienic, i w tym wypadku mozemy i musimy tego zadac.

    Czy bedzie to trudne? Oczywiscie. Czy to – ze to jest trudne – cos zmienia? Nie.

    Kropla drazy skale. A nas jest tu lekko liczac ~3.5 mln.

    (I zanim jakis dowcipnis wyskoczy z „a nie, bo 2 mln” – wg. jednych zrodel tyle, wg. innych mniej, wg. innych wiecej. Nawet przyjmujac ktoras z nizszych wersji to jest to minimum ~1.75 mln, to nadal bardzo duzo.)

    Przypominam rowniez ze artykuly 18 i 32 sa po prostu wzajemnie sprzeczne i gdyby ktos uczciwie sie tym zajal wtedy kiedy konstytucja byla wprowadzana nie moglyby przejsc oba.

    Dalej – wsrod prawnikow nie ma uniwersalnej zgody ze artykul 18 jest jednoznaczny z zakazem malzenstw homo.

    W jakims zakresie mozemy nawet go uzyc – jak „ochrona rodziny i macierzynstwa” ma sie do tego ze jesli A ma dziecko (genetycznie wlasne), jest w zwiazku z B, dla dziecka A i B stanowia rodzine przez kilka-kilkanascie lat, A wpada pod samochod, dziecko laduje w domu dziecka gdzie najczesciej ma uniemozliwiany kontakt z B? Gdzie jest to slynne „dobro dziecka”? To nie jest „ochrona”, to jest _niszczenie_ rodziny.

    Ten miecz Damoklesa wisi w tej chwili nad _kilkunastoma tysiacami rodzin homo z dziecmi_. Naprawde jestescie w stanie powiedziec im „poczekajmy, jest za wczesnie”?

    Moj „program” jest prosty – koniec z kompromisami, wymowkami, opoznieniami – pelna rownosc, teraz. Przeczytajcie Dallas Principles. _Tak_ to sie robi. A nie proszac o okruchy ze stolu pana.

  • Alicja

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Tak, zgadzam się, transparent na początku parady był znakomity! Brawo dla Homików! Fajnie, że widać było i słychać nasze postulaty (chociaż trochę słabo było słychać a pod sejmem to już w ogole – wszystko się rozmyło, platformy opustoszały). Cieszę się, że była z nami Pani Joanna Senyszyn – brawo i dla niej – wielki szacunek i sympatia (szkoda jednak, że była jedynym politykiem na tej paradzie – nie licząc Zielonych 2004 oczywiście :-)

    Wydaje mi się, że warto by było mieć na kolejnej paradzie wyraźniejsze zaplecze polityczne i uważam, że pomysł silniejszej „pierwszej” parady jest dobry. Zabawa i radość też, ale myślę, że w naszym kraju musimy jeszcze wywalczyć sobie pewne prawa, bo na razie to za bardzo nie ma się z czego cieszyć, jeśli spojrzeć na nasze prawa i życie (tak często wciąż w ukryciu z obawy przed ostracyzmem).

    Jest jeszcze kwestia nieobecnych (frekwencja była niestety niska – czy to tylko kwestia deszczowej pogody?) co z tymi, których nie było? Czy to brak wiary w jakiekolwiek zmiany? czy też sceptycyzm, że to nie ma żadnego znaczenia czy przyjdę czy nie? Czy wciąż strach przed ujawnieniem?

  • Darko

    [600 osób, obezwładniający sukces...]

    Najlepszy wynik od lat!

  • Jacek

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    W tym roku nie bylem i nie zaluje.

    W przyszlym roku proponuje Hiacynta dla posla Gowina, za obrone nienarodzonych gejow. Oraz dla prof. Giertycha za odkrycie przyczyn wymarcia dinozaurow (wszystkie wykupily homoseksualizm w wiosennej promocji).

  • :)))

    [Złoty deszczy mieli całkiem za darmo ;) ]

    super, super

  • Warwa

    [Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka ]

    Jak to się dzieje, że w Rzymie na paradzie bierze udział ćwierć miliona osób, a u nas 500. W stolicy Islandii Reykjaviku było kiedyś 50 tysięcy ( w państwie liczącym 300 tysięcy ludzi, siedem razy miej niż w samej Warszawie) Wytłumaczenie jest jedno, wciąż większość lesbijek i gejów jest ukrytych, boi się naszego tolerancyjnego społeczeństwa. Nie zmieni się sytuacji głosując w wyborach na homofobiczne partie (np. PO) lub dając nagrody, a więc przyklaskując osobom, które dużo mówią, nic nie robią, a z postawy tych osób wynika, że tak na prawdę kpią sobie z gejów i lesbijek (Palikot). Rację ma Sławomir Sierakowski.

  • polski homoseksualista

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Mylisz się, wytłumaczenie jest inne: polscy homoseksualiści w przeważającej większości NIE CHCĄ się afiszować ze swoją seksualnością na ulicy. I chwała im za to!

  • Kaszmir

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Tak, to prawda, nie chcemy się afiszować! ja jestem ze swoim facetem od ośmiu lat i na żadnym rozgłosie nam nie zależy, podobnie i na legalizacju ZA WSZELKĄ CENĘ naszego związku. W każdym razie na ulicę z tym na pewno nie wyjdziemy.

  • warwa

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Nie mylę się. Chociaż oczywiście nie wszyscy obawiają się pokazać, szczególnie w liberalnej jak na polskie warunki Warszawie, ale poza Warszawą to nie takie proste. Natomiast ci którzy nie chcą się afiszować chyba w ogóle im wszystko jedno. Manifestacja jest nie po to, aby się afiszować, ale aby walczyć o swoje prawa, pokazać, że isniejemy i chcemy swoich praw. Z takim nastawieniem nie chcemy się afiszować, milczmy to jakiekolwiek prawa uzyskamy za 200 lat.

  • Kaszmir

    [a jednak...]

    Jeśli ktoś się nie chce afiszować, tym raczej i tym bardziej nie chce walczyć o żadne prawa, to chyba oczywiste?
    I właśnie takie nastawienie ma 90% homoseksualistów polskich, co udowadniają swoim „licznym” udziałem w tych imprezach ulicznych.

  • ZCę

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Lilianne, czy Ty nie przesadzasz? Gdzie Ty widzisz dyskryminację, bojowniczko za 5 złoty? Żyję sobie spokojnie ze swoim chłopakiem i nie zdarzyło mi się spotkać z przejawami wrogości. W codziennym życiu również nie przeszkadza mi że nasz związek nie jest zalegalizowany w jakimś urzędzie. Wiem jednak, że dzięki takim rewolucjonistkom i tym głupim paradom wrogo nastawiacie do nas heteryków.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Bylam ofiara, i znam wiele osob ktore byly ofiarami, fizycznej przemocy. Jesli sadzisz ze jestes bezpieczny tylko dlatego ze siedzisz w szafie, to jestes w bledzie. Parady ani zadne inne dzialania nie nastawiaja wrogo nikogo kto nie bylby juz wczesniej silnie uprzedzony.

  • shandy

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Postawę reprezentowaną przez ZCę, Kaszmira, polskiego homoseksualistę oraz, ponoć 90 procent polskich gejów, da się podsumować jednym słowem – tchórzostwo. Tak, kochani, jesteście tchórzami i żadne Wasze tłumaczenia tego nie zmienią.
    Wracając zaś do samej Parady, to organizacyjnie wszystko w niej było do kitu, począwszy od daty, która wypadała w środku „długiego weekendu”. Wiadomo, że ludzie wtedy wyjeżdżają z miasta.
    Popieram postulat, by organizacją Parad zajął się ktoś inny niż Fundacja Równości, bo z roku na rok jest coraz gorzej.

  • Rudewredne

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Jestem właśnie po wstępnej prasówce, a raczej internówce dotyczącej tegorocznej Parady Równości. Przeczytałam również komentarze pod artykułami. I jeśli jestem w stanie zrozumieć, bo pojąć nie mogę, homofobiczne teksty w stylu: afiszowanie się ze swoją orientacją etc. na stronach portali nieskierowanych do homiczych odbiorców, tak szlag mnie trafia, kiedy podobne rzeczy czytam tutaj.
    „Polski homoseksualista” napisał: Tak, to prawda, nie chcemy się afiszować! ja jestem ze swoim facetem od ośmiu lat i na żadnym rozgłosie nam nie zależy, podobnie i na legalizacju ZA WSZELKĄ CENĘ naszego związku. W każdym razie na ulicę z tym na pewno nie wyjdziemy.
    Wrednie pomyślałam sobie „biedni ludzie, całe życie zamknięci w czterech ścianach, co oni jedzą, za co żyją, skoro na ulicę nie wychodzą? Jedzenie zamawiają przez Internet?”
    Bo co to znaczy afiszować się ze swoją orientacją? Kobiety w ciąży afiszują się ze swoją orientacją? Pary jadące samochodami z napisem „młoda para” również? Każdy kto powie to mój mąż, moja żona też? Może najwyższy czas uświadomić sobie, że orientacja psychoseksualna to nie intymna sprawa. Intymne jest to co robię w łóżku, to czy lubię od tyłu, po francusku, na jeźdźca (jednocześnie;), czy w pozycji na misjonarza itd. Tak to jest intymne, ale orientacja? NIE! Na każdym kroku mamy przykłady, które wskazują na to jakiej orientacji w danym momencie jesteśmy. W pracy opowieści co robiłam z mężem, czy żoną, czy z facetem, czy z kobietą, w towarzystwie etc.
    Co do legalizacji związku za wszelką cenę: Nikt nikomu nie każe legalizować związku, ale warto mieć taką możliwość, no chyba, że ktoś lubi czuć się obywatelem drugiej, trzeciej, a nawet czwartej kategorii. To już jego problem

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    > Postawę reprezentowaną przez (…) ponoć 90 procent polskich gejów

    Caly czas mam nadzieje ze jednak nie 90%.

    Jest zle, ale mam nadzieje ze nie az tak zle. Bo jesli jednak jest az tak zle, to rzeczywiscie mozemy tylko emigrowac albo sie powiesic.

    > Bo co to znaczy afiszować się ze swoją orientacją?

    Swietnie to ujelas, ale do tych konkretnych osob to nie dotrze.

    Ale bardzo dobra robota, swietnie eksponuje absurd tego okreslenia.

  • jarek

    [ZDJĘCIE]

    Parady popieram, bo gdy spowszechnieją one, społeczeństwo polskie będzie problematykę LGTB traktowało jako część życia społecznego (oby mniej politycznego)

    A NA UWAGĘ ZASŁUGUJE, MOIM ZDANIEM ZDJĘCIE NR 12 ( w kolejności od góry) Z MADONNĄ W FLE zrobione na Pl. Konstytucji. PROPONUJĘ, BY WZIĘŁO UDZIAŁ W JAKIMŚ KONKURSIE.

    :)

  • Multilicus/Esperal

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    A ja zgadzam się z Lilianne E. Blaze. Choć w innym miejscu branżowego netu zarzucamy sobie nawzajem arogancję i niekompetencję, to tutaj ma ona całkowitą rację, podobnie jak Rudewredne.
    Przekonanie, że „homofobia mnie nie dotyczy” jest naiwnością, jest ułudą. Przekonanie, że homofobią nie są brak równego traktowania przez prawo (w tym brak zarówno instytycji związków partnerskich/rejestrowanych konkubinatów, jak i pełnego otwarcia instytycji małżeństwa dla osób tej samej płci) oraz brak równego traktowania przez społeczeństwo, jest dla mnie niezrozumiałe. Podobnie jak stanowiska pokroju „nie róbcie Parad, nam żyje się dobrze, a wy wszystko chcecie zepsuć”. Mnie nie żyje się tak dobrze, jakbym chciał – i z kilkoma osobami, które znam, jest podobnie. Nie będę twierdził, że wszystkie osoby w branży tak mają (w końcu z wszystkimi nie rozmawiałem), nie nazwę też tchórzami wszystkich ludzi nieobecnych na Paradzie/nieuczestniczących w walce o poprawę sytuacji osób LGBTQ. Ale uważam, że ich postawa jest błędna i wynika z naiwności oraz strachu.

    Wydaje mi się, że ludzi w branży można z grubsza podzielić na trzy grupy:
    - tych, którzy udają, że homofobii nie ma i którzy nie podejmują żadnej działalności przeciwko niej,
    - tych, którzy homofobię dostrzegają, ale – z różnych przyczyn – jej nie przeciwdziałają,
    - tych, którzy homofobię dostrzegają i starają się jej przeciwdziałać.
    Żeby była jasność: każda osoba sama decyduje, do której grupy należy. Każdą osobę można na podstawie jej wyboru krytykować, ale – ostatecznie – siedzimy w tej łodzi razem.

    Problem z frekwencją na Paradzie czy aktywnością w ogóle da się rozłożyć na dwa elementy podług w/w grup. Nie wiem, czy „w ukryciu” siedzi 90% czy jakiś inny procent osób LGBTQ, ale dla mnie jest to procent zbyt wysoki. Ogromnym wyzwaniem na eraz i na najbliższe 20 lat jest uświadomienie jak największej części branży, że nie ma co udawać Greka – że homofobia jest wszędzie wokół, rozpylona jak aerozol, jak zatrute powietrze. Druga kwestia to pobudzanie do działania tych osób, które już niby wiedzą, że homofobia jest, ale jakoś nie kwapią się do walki z nią. Jest mnóstwo powodów, które autentycznie usprawiedliwiają brak zaangażowania. Ale – choć to kwestia tak ocenna i subiektywna, że aż boli – z moich obserwacji wynika, że ludzie „po prostu” nie mają serca do walki. Wiedzą, że powinni, wiedzą, że „to” ich dotyczy, ale nawet na ten jeden raz w roku (Parada) nie udaje się ich zmobilizować. Mnożą wyjaśnienia, szukają powodów, ale – przynajmniej dla mnie – gros tych powodów to wymówki. Moją „ulubioną” tegoroczną wymówką są zarzuty wobec Fundacji Równości – że info o Paradzie było późno podane, że godzinę startu ujawniono dopiero dwa dni przed eventem, że ta cała Fundacja to jakiś szemrany biznes. Zupełnie, jakby info o Paradzie nie pojawiło się ponad miesiąc przed nią. Zupełnie, jakby ciężko było się domyślić, że Parada zacznie się krótko po południu (bo niby jakiej porze dnia miała się odbyć? wcześnie rano? o 18:00? wieczorem? w nocy? rzeczywiście trudno było sobie zarezerwować przedział między 12:00 a 16:00). Najfajniejszy jest zarzut dotyczący atmosfery wokół Fundacji. Nie miałem pojęcia, że idąc w Paradzie manifestuję poparcie dla Tomasza Bączkowskiego czy kogokolwiek innego z FR; do tej pory miałem wrażenie, że w Paradzie chodzi o pokazanie społeczeństwu, że osoby LGBTQ naprawdę istnieją i że mają swoje postulaty i oczekiwania.

    Jeszcze słowo o taktyce i postulatach: jestem zdania, że trzeba działać krok po kroku. Najpierw walka z mową nienawiści, ustawa antydyskryminacyjna, potem związki partnerskie i ustawa dla osób transpłciowych, wreszcie zmiana kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz konstytucji w zakresie małżeństwa. Sądzę, że atak na wszystkich odcinkach naraz nie ma szans powodzenia, a łatwiej uzyskamy kolejne zmiany w prawie mając część z nich za sobą. Opinia publiczna i sejm nie będą mieć wrażenia, że dostajemy wszystko naraz, że „ustępstwo” na rzecz osób LGBTQ jest zbyt duże.

  • shandy

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Zgadzając niemal w stu procentach z Esperalem, chcę jednak ponownie zauważyć, że przyczyny umiarkowanego powodzenia (delikatnie mówiąc) tegorocznej Parady w dużej mierze tkwią także po stronie organizatorów. Zamiast deliberować, dlaczego nie brało w niej udziału milion osób, może warto najpierw byłoby się zastanowić, gdzie się podział ten tysiąc, który dotąd w Paradach uczestniczył. Gdzie został popełniony błąd, błędy? To odpowiedni moment na dyskusję, a może nawet reformę wewnątrz środowiska LGBT.

  • Łukasz

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    No podział na dwie parady trochę chyba niecelowy. Przecież trudno uzyskać monolit w kwestiach politycznych. Samo bycie gejem nie predestynuje do popierania określonych postulatów. Poza tym przez ten taniec na ulicach też coś tam można zamanifestować.

  • marten77

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Jestem „normalnym” gejem (cokolwiek by to znaczyło) który oczekuje, że będzie traktowany przez resztę społeczeństwa z poszanowaniem dla mojej godności i przez państwo w sposób równy wobec prawa.

    Dlatego poszedłem na Paradę – bo widoczność jest jednym z najważniejszych apektów walki o nasze prawa.

    Nie chodzi o to żeby się „afiszować” (co to w ogóle znaczy? Czy osoby heteroseksualne „afiszują” się ze swoją seksualnością gdy noszą obrączki, idą ulicą trzymając się za ręce lub rozmawiają z obcymi osobami o swoich mężach, żonach lub dzieciach?) ale o to żeby ludzie zobaczyli właśnie to że gej to nie tylko straszak rodek z ulotek ONRu (swoją drogą jak zwykle większość mediów publicznych nie pokazała tych 99% normalnych uczestników parady, tylko tych najbardziej „ekscentrycznych”) a twój sąsiad, koleżanka z pracy lub siostrzeniec.

    To jest trudne – oczywiście dużo lepiej żyć w ukryciu i w strachu, bo tak bezpieczniej – ale bez tego nie będzie postępu. Szkoda tylko, że jak dowodzą niektóre posty, nawet wsród gejów homofobia jest głęboko zakorzeniona i bardzo ciężko nawet nam to przezwyciężyć.

  • Zcę

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    „Bylam ofiara, i znam wiele osob ktore byly ofiarami, fizycznej przemocy.”
    Lilianne co Ty pieprzysz? Jeżeli byłaś ofiarą przemocy to zgłoś to na policję, czego chcesz więcej? Myślisz, że tylko my możemy być ofiarami przemocy? Każdy może być. Czy potrzebujesz specjalnej ochronki, bo jesteś lesbijką? Ja nie mieszkam w szafie, lecz żyję i pracuję normalnie tak jak moi znajomi. Nie potrzebuję dodatkowych przywilejów jak każdy normalny (mimo że gey) obywatel. Jak zawsze najbardziej poszkodowani i prześladowani są działacze i bojownicy, ale nie ma się co dziwić – taki mają etat. Nie chcę żeby moje interesy prezentowała parada facetów poprzebieranych za kobiety.

  • Rudewredne

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Z-cę napisał: „Nie potrzebuję dodatkowych przywilejów jak każdy normalny (mimo że gey) obywatel.”
    Tiaaaaa, specjalne przywileje tzn jakie?
    Bo ci jak piszesz bojownicy, nie chcą specjalnych przywilejów, tylko równych praw? Nie widzisz różnicy?

  • shandy

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Przyjdź ZCę na Paradę przebrany za mężczyznę. Sam będziesz mógł poreprezentować swoje interesy. Gdy któregoś dnia (a dzień taki zapewne nadejdzie) Ty albo Twój facet znajdziecie się w szpitalu, a personel powiem jednemu z Was „spierdalaj, nie udzielamy informacji, bo nie jesteś rodziną” lub gdy któryś z Was umrze (a dzień taki nadejdzie nieuchronnie), a drugiemu na karku siądzie rodzina domagająca się spadku lub urząd skarbowy domagający się bajońskiego podatku, to dopiero wtedy przekonasz się, na czym polegają tzw. przywileje i kto je posiada w tym kraju, a kto ich nie posiada. I jeszcze zatęsknisz za paradującymi przebierańcami domagającymi się tego, czego Ty nie masz odwagi się domagać.

  • idlxdb

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    „Sądzę, że atak na wszystkich odcinkach naraz nie ma szans powodzenia, a łatwiej uzyskamy kolejne zmiany w prawie mając część z nich za sobą. Opinia publiczna i sejm nie będą mieć wrażenia, że dostajemy wszystko naraz, że „ustępstwo” na rzecz osób LGBTQ jest zbyt duże.”

    Za to będą mieć wrażenie, które już teraz traktują jako argument przeciwko ustępowaniu nam w czymkolwiek: że jak dadzą nam palec, to zażądamy drugiego, a potem całej ręki (oczywiście, że tak, bo całej ręki nam brakuje). Niestety takie pseudo-argumenty mają dużą silę oddziaływania, dużo ludzi daje się nabrać.

    Moim zdaniem dobrze byłoby przygotować grunt zakrojonymi na szeroką skalę akcjami „leczącymi i przeciwdziałającymi homofobii”.

    Dobrze byłoby też unieszkodliwić „maszynkę do robienia homofobii”, jaką jest przedstawianie wszelkich takich akcji jako zagrożenie dla społeczeństwa (dla rodziny, dla heteroseksualizmu, dla męskości, dla wartości, dla moralności itd).

  • junior

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    jak czytam wypowiedzi że niektórzy nie potrzebują „przywilejów” lub nie lubią „afiszowania się” to krew mnie zalewa.
    Panie i Panowie! Tu trzeba pracy organicznej – pożądnej edukacji najpierw we własnych szeregach. Inaczej nie pomogą nam EuroPride’y i nawet sama Unia Europejska, która nawiasem mówiąc skręciła mocno w prawo :(

  • Goldar

    [Frekwencja i praca organiczna u podstaw]

    W porównaniu z tym co było w Krakowie w tym roku to Warszawa może się schować. To takie moje subiektywne odczucie.

    Proponuję, aby pójść na paradę/ marsz czy jak to się gdzieś nazywa nie tylko z partnerem/partnerką, ale też ze znajomymi/rodzeństwem/rodzicami. Ja swoim zaproponowałem i powiedzieli, że raczej przyjadą specjalnie, aby pójść. Może to jest jakiś sposób na frekwencję i niech nasi najbliżsi zobaczą jak my się czujemy i wtedy może sami zaczną działać w swoim środowisku (szkoła praca) na naszą rzecz.

  • xxx

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Moi heteroseksualni przyjaciele nie wybrali się na paradę, choć namawiałem. Każdy miał inne zajęcie, albo chciał sie wyspać, albo odwoływał w ostatniej chwili, bo pogoda… Wkurzyli mnie. Gdyby chodziło o ich problemy i ich sprawę, to nie zawahałbym się walczyć o to. Poza tym oczywiście wszyscy są za związkami partnerskimi, niektórzy z nich nawet przychylni adopcji dzieci przez pary homo, a nawet chcieliby związków partnerskich dla siebie…
    I mam z tym problem, bo przecież także oni mają wpływ na moją rzeczywistość (przez głosowanie czy udział w życiu społecznym).

  • Loth

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    „”"Nie potrzebuję dodatkowych przywilejów jak każdy normalny (mimo że gey) obywatel. Jak zawsze najbardziej poszkodowani i prześladowani są działacze i bojownicy, ale nie ma się co dziwić – taki mają etat. Nie chcę żeby moje interesy prezentowała parada facetów poprzebieranych za kobiety.”"”

    Jakich przywilejów!? Człowieku opamiętaj się! To są twoje prawa, których nie masz, nie posiadasz. Pewnie, fajnie jest żyć sobie ze swoim chłopakiem w heteromatrixie – nawet może być tobie wygodnie i bezpiecznie, ale do cholery, pomyśl o innych!! Wiem, że nie modne przejmować się innymi – ale niektórzy po prostu nie mają tyle szczęścia, co Ty!! Są szykanowani w szkole, w pracy, dyskryminowani choćby przez Fiskusa, i jakim prawem!? Skoro płacą takie same podatki jak inni, żeby Tusk mógł być premierem.

  • ZCę

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Jak to jakich przywilejów? Lilianne mówiła o przemocy więc pytam się dlaczego obowiązujące prawo jej nie wystarcza? Dlaczego domaga się specjalnego traktowania osób LGBT w przypadku np pobicia?
    Co do dziedziczenia to można to załatwić w inny sposób, trzeba tylko chcieć. Nie wiem czy należą mi się ulgi podatkowe, bo one mają z reguły ulżyć rodzinom, które inwestują w społeczeństwo poprzez dzieci w przeciwieństwie do mego związku.
    A na paradę nie przyjdę, bo nie chcę, żeby mnie kojarzono z tymi ludźmi. Nie muszę walczyć o swoje prawa, bo w sumie mogę żyć tak jak mi się podoba.

  • loth

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    „”Co do dziedziczenia to można to załatwić w inny sposób, trzeba tylko chcieć”"

    Rozumiem, że masz na myśli notariusza itp. Ale znowu, dlaczego ja mam płacić, choćby 50zl notariuszowi, za kwitek, za coś, co parze hetero należy się za darmo!?

    Po drugie, skąd przekonanie o wyższości rodzin hetero? Przecież istnieją (tak, to prawda) rodziny homoseksualne i co? Poza tym inwestujesz w społeczeństwo innymi sposobami, nie gorszymi. Np: statystycznie więcej wydajesz pieniędzy, a więc zwiększasz konsumpcję, nakręcasz gospodarkę (może Ty akurat nie, jeśli tak odpiszesz, ale wiele osób tak).

    Heh parada i wyjścia szafy, to też pokazanie, że istniejemy. Z własnego doświadczenia wiem, że ludzie po wyoutowaniu, pytali mnie: dlaczego tak późno, to powiedziałem :) a więc gotowość jest, wystarczy chcieć.

  • megamasa

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    [komentarz usunięty ze względu na naruszenie zasad netykiety i umieszczania komentarzy oraz podejrzenie o naruszenie prawa. detr.]

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    > Lilianne co Ty pieprzysz? Jeżeli byłaś ofiarą przemocy to zgłoś to na policję, czego chcesz więcej? Myślisz, że tylko my możemy być ofiarami przemocy? Każdy może być. Czy potrzebujesz specjalnej ochronki, bo jesteś lesbijką

    _Ja_ pieprze? Na poczatek – odrobine kultury prosze, to nie jest pijacka melina a ja nie jestem Twoja kumpela od butelki.

    _Probowalam_ zglosic to na policje, uslyszalam teksty typu „nalezalo ci sie”, „tacy jak ty zasluguja na to” i „i co, pomoglo?”. Szukalam pomocy w wielu miejscach, w wiekszosci slyszalam to samo, w malej czesci „przykro mi, nie jestesmy w stanie pomoc”. W nielicznych proponowano mi pomoc, ale bez gwarancji skutkow za to za ogromne pieniadze. Jak chcesz to Google znajdzie Ci dokladny opis. W tej chwili nie mam ochoty opisywac tego wszystkiego jeszcze raz.

    To nie sa _te same_ prawa. Nie chce „specjalnej ochronki”, tylko dokladnie takiej samej ochrony jaka ma dowolny inny placacy podatki obywatel.

    To podobnie jak z dziedziczeniem – co z tego ze mozna zapisac calosc majatku partnerowi, jesli kiedy trafi Cie szlag partner bedzie musial zaplacic ~3-4 razy wiekszy podatek spadkowy, a Twoja rodzina bedzie mogla bez problemow podwazyc testament i praktycznie kazdy sedzia na prosbe rodziny taki testament uniewaznia „bo rodzina jest wazniejsza”? Nawet jesli ta sama rodzina przedtem wywalila Cie na bruk tylko z tym co miales na sobie i zerwala wszelkie kontakty?

    Nawet te prawa ktore mamy w tej chwili jako po prostu zwykli obywatele placacy podatki _sa rutynowo lamane_, i to rowniez przez sady i policje!

    p.s. Ktos tego ZC zna? Czy to po prostu kolejne kukulcze jajo?

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    > Jeszcze słowo o taktyce i postulatach: jestem zdania, że trzeba działać krok po kroku. Najpierw walka z mową nienawiści, ustawa antydyskryminacyjna, potem związki partnerskie i ustawa dla osób transpłciowych, wreszcie zmiana kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz konstytucji w zakresie małżeństwa. Sądzę, że atak na wszystkich odcinkach naraz nie ma szans powodzenia, a łatwiej uzyskamy kolejne zmiany w prawie mając część z nich za sobą. Opinia publiczna i sejm nie będą mieć wrażenia, że dostajemy wszystko naraz, że „ustępstwo” na rzecz osób LGBTQ jest zbyt duże.

    Ok, pare moich watpliwosci co do takiej strategii:

    Skad przekonanie ze tak bedzie szybciej? Wcale nie musi tak byc, nie ma racjonalnych powodow dla ktorych mialoby tak byc szybciej.

    Metoda „krok po kroku” to: porazka, porazka, czesciowy sukces, porazka, porazka, czesciowy sukces… i tak zanim dojdziemy do prawdziwej, pelnej rownosci moze minac _naprawde dlugo_.

    Metoda „pelna rownosc teraz” to: porazka, porazka, porazka, porazka, porazka, _pelny sukces_, wygralismy, koniec, zrobione.

    I jeszcze jedna moim zdaniem bardzo istotna kwestia:

    Dzialajac metoda „malych krokow” robimy spoleczenstwo w kaczke, klamiemy. Dzis „nie chcemy malzenstw, tylko zwiazki”. Jutro „nie chcemy adopcji, tylko malzenstwa”. Pojutrze „wiecie co? jednak chcemy adopcji”.

    W tym momencie niszczymy swoja wiarygodnosc i dajemy amunicje osobom stawiajacym tezy „a po-pojutrze pedo-, nekro- i zoo- filia”. Co w tym momencie mozemy im odpowiedziec? _Nic_, bo jesli powiemy „nie nie nie, do tego nie dazymy, naprawde” to juz nikt nam nie uwierzy.

    Stawiajac sprawe jasno „pelna rownosc teraz, z malzenstwami i adpocja wlacznie” przedstawiamy calosc od razu, bez niedomowien, zobaczy-sie, moze-kiedys, jednoczesnie jasno stawiajac granice „zadnej legalizacji pedofilii i reszty, wylacznie relacje consenting-adults” gramy w otwarte karty, jestesmy uczciwi wobec siebie i spoleczenstwa.

    Oczywiscie, w ten sposob tracimy X potencjalnych sprzymierzencow dla ktorych adopcje homo sa nie do pomyslenia. Ale metoda malych krokow tracimy Y potencjalnych sprzymierzencow ktorzy w takiej sytuacji po prostu nie sa w stanie traktowac nas powaznie albo uwierzyc ze nie bedziemy pozniej dazyc do np. legalizacji pedofilii.

    Bez grupy X mozemy sie obyc. Bez grupy Y – bedzie ciezko.

  • marten77

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Zgadzam się z Lilianne – jeśli popatrzy się na historię ruchu GLBT na Zachodzie, to wszędzie metoda „krok po kroku” nie odnosiła rezultatów.

    A co do tekstów typu „Polska to nie Zachód” to też bzdura – my po prostu jesteśmy jakieś 15-20 lat za Zachodem w rozwoju cywilizacyjnym – w tej tak liberalnej dzisiaj Wielkiej Brytanii też za rządów Thatcher uchwalono np. tzw. „Section 28″ która była zakazem „promowania homoseksualizmu” w szkołach.

    Można tylko mieć nadzieję, że ponieważ nie jesteśmy w tym zakresie awangardą, a przyjmujemy już pewne wypracowane wzorce (z którymi coraz więcej Polaków będzie się stykać choćby w ramach emigracji) nam dojście do takiego poziomu nie zajmie 20 lat.

  • Andrzej

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Powód niskiej frekwencji jest jeden: długi weekend. Wiekszosc pań z warszawki bawiła gdzies indziej lub bała sie że aura zburzy misternie ustawione koki.

  • Uschi

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    ->Andrzej
    no, to jest kolejny powód do skrytykowania organizatorów – czy naprawdę nie można było wymyślić innego terminu?

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Pytanie – jaki termin _jest_ odpowiedni.

    Naprawde nie daloby sie rzucic na pare wiekszych portali ankiety typu: Jaki termin najbardziej pasuje Ci na nastepna Parade (i inne wieksze imprezy)? Poczatek tygodnia, srodek tygodnia, koniec tygodnia, zwykly weekend, dlugi weekend?

  • indigo

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Komu naprawdę zależało, ten był, bez złorzeczenia na zły termin, niedoinformowanie, deszcz i inne piętrzące się przeszkody. Bez przesady.

  • indigo

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    A, Lilianne – podziwiam cierpliwość i rzeczowe tłumaczenie swoich racji.

  • Andrzej

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Byłem, zmokłem i zmarzłem, żaden ze mnie bohater ani bojownik po prostu uwazam ze trzeba przyjsc, a dla Chłopca w brązowym zamszowym kapeluszu wartało 100 krotnie:)

  • saint

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Byłam w tym roku pierwszy raz na paradzie i szczerze mówiąc jestem przerażona tak dużą nienawiścią ze strony przeciwników spod sejmu.
    Wiedziałam, że tak jest, ale dotąd jeszcze nie spotkałam się „na żywo” z aż tak dużą wrogością.
    Pozdrawiam wszystkie osoby walczące o swoje prawa!

  • Monika Czaplicka

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    1. Termin był najlepszy z możliwych czerwcowych. Z resztą – gdzie byliście, kiedy było spotkanie dla wszystkich chętnych i termin był wybierany?
    2. Nigdy nie ma końca walki – kiedy będziemy mieli małżeństwa i adopcję, to na pewno znajdzie się coś, o co będziemy walczyć – kobiety mają swoje prawa i co z tego?
    3. Jeśli ktoś nie chce iść na paradę (nie paradować!) to jego sprawa, ja zmuszać nie będę- na tym polega wolność. Osobiście chodzę i zapraszam znajomych.
    4. Byłam jednym ze współorganizatorów Parady w tym roku. FR to kilka osób. Lambda i KPH dały również po 2-3 osoby. Wolontariuszy z zewnątrz było 4. W max 15 osób Parady o jakiej marzycie zrobić się nie da. Po prostu. Zarywałyśmy z dziewczynami noce, żeby przygotować znaczki, rozesłać informacje o imprezach, zapraszać ludzi itd.
    Nie twierdzę, że nie było błędów organizacyjnych – zawsze są. Można było zacząć wcześniej, zrobić inaczej itd. Ale uważam, że krytykować mają prawo Ci, którzy coś zrobili poza przyjściem na 3 godziny na Paradę.
    5. Też uważam, że FR to za mało, żeby organizować taki event, a co dopiero EuroPride. Pytanie brzmi: dlaczego organizacje LGBTQ nie są w stanie się dogadać?
    6. Dlaczego FR to ludzie z Berlina, Australii i nie wiadomo skąd jeszcze? Dlaczego prawie nikt z Polski nie chce organizować Parady? Gdzie jesteście kiedy trzeba pracować, a nie krytykować?
    7. Tomek byłby lepszym rzecznikiem prasowym niż prezesem – takie jest moje zdanie.
    8. Homofobia istnieje – zapraszam niedowiarków do czytania wypowiedzi różnych osób: Camerona, Korwin-Mikke, Gowina itd.. Zapraszam na Marsz Tolerancji (w Krakowie), żeby poczuć na sobie kamienie i jajka. Zapraszam do rozmowy z bliskimi mi osobami, które twierdzą, że jestem nienormalna, że nie powinnam się afiszować, że powinnam się zmienić itd..
    9. Hasło było nawiązaniem do Stonewell i początku demokracji w Pl: chodziło o pokazanie, że Parada, to nie walka obcych sił z UE czy Hameryki, tylko polscy piekarze, polskie pielęgniarki, rodzimi nauczyciele, rodzime studentki itd. My, Polacy którzy walczyli (przynajmniej niektórzy) z komunizmem. My, lesbijki i geje, którzy pamiętają o ofiarach Stonewell. Jeśli mieliście lepsze pomysły – mail FR jest znany (jeśli nie mogliście być na spotkaniu kiedy hasło było ustalane).
    10. Na Paradę idą wszyscy – LGBTQIA, crossy, heterycy, aseksualni i nie wiadomo kto jeszcze – nie możemy nikogo dyskryminować, bo psują nam PR. Parada jest dla wszystkich.
    11. W organizację Dni Równości może się włączyć KAŻDY – ja zrobiłam debatę o homowizerunku w KPH. A TY? Co zrobiłaś/zrobiłeś?
    12. EuroPride trzeba szykować już – zgłosiliście się do pomocy?
    13. Kończę, żeby się nie rozpisywać. Parada paradą – przejdzie, minie, trochę się o niej pogada. Koniec. A tak naprawdę całą pracę wykonujemy codziennie outując się przed innymi, edukując ich i walcząc o nasze prawa codziennością.
    Żeby nie być gołosłowną: badania (na priv jak kogoś interesuje) pokazują, że osoby, które znają geja lub lesbijkę są zdecydowanie bardziej skłonni przyznać nam prawa i traktować fair (zgadzają się na związki, małżeństwa, adopcję, nasze kluby itd..). Wiecie ile społeczeństwa przyznaje się do znania lesbijki lub geja? 10%. Z czego ok 5% to my sami (co najmniej!). Więc zamiast przejmować się jednostkowym wydarzeniem zajmijcie się swoimi coming outami, tłumaczeniem znajomym dlaczego homoseksualizm to nie choroba, zajmijcie się „pracą u podstaw”.

    PS zapraszam do pisania do Homoseksualizm.org.pl – zwolenników i przeciwników, krytykantów i chwalących.

    Pozdrowienia z homofriendly Warszawy
    redaktor naczelna Homoseksualizm.org.pl
    działaczka KPH
    wolontariusz Fundacji Równości
    satelita UFY
    prywatnie wyoutowana przed całym światem
    Monika Czaplicka
    [adresów mailowych z zasady nie zamieszczamy. detr.] (jeśli ktoś poczuje potrzebę)

  • ddd

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    -> Monika Cz.

    odpowiedź na pytanie 6 dałaś sobie sama w pkt 7…

  • antoś

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    monika, chcieliśmy wspólpracować z fundacją, wypełniłem formularz wolontariusza, kontaktowałem się z wami opisując, co umiem i co mogę dla parady zrobić i nic!! nie zechcieliście skorzystać z mojej pomocy.

    znam osoby, co nawet wykonały dane prace dla fundacji, ale z tego nie skorzystano bo np o dziwo okazuje się, że w boże ciało wszystko zamknięte, nic nie da się kupić… i tym podobne!!

    a poszukiwanie osób do służb porządkowych na 24 godziny przed parada jest żenujące. wystarczy 2 tygodnie przez zaplanować, że takie coś będzie potrzebne. człowiek sobie dzień paradowy inaczej ułoży i może pomagać.

    nie wspomnę o żenujących literówkach i błędach na www fundacji

  • Monika Czaplicka

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Zgadzam się – literówki były paskudne. I również uważam, że wszystko było robione późno – zdecydowanie za późno. Ale w tej chwili nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, tylko zgłosić się jako wolontariusz już do Europride, bo prace zaczynają się właściwie od dziś (jeden dzień wolnego od poprzedniej :) ). Co więcej – dużo ustaleń co do przyszłorocznej Parady już zostały zrobione. Jesienią czeka nas wielka konferencja dotycząca całego wydarzenia – rąk do pracy nam potrzeba już, więc zapraszam do pisania maila na adresy fundacji.

  • antoś

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    a czy na pewno ten mail dotrze, bo np mail kasi lachowicz był przez kluczowe dni przed paradą zapchany :)

  • Monika Czaplicka

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    dziwisz się? :) Kasia ma 2 oficjalne maile (z końcówką rownosc i paradarownosci) oraz swój prywatny. Poza tym jest na Facebooku, gdzie można ją złapać

  • ZC

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    „Nawet te prawa ktore mamy w tej chwili jako po prostu zwykli obywatele placacy podatki _sa rutynowo lamane_, i to rowniez przez sady i policje!”

    Czy wobec tego naprawdę potrzebny jest nowy paragraf o specjalnej ochronie osób homoseksualnych?

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    > 6. Dlaczego FR to ludzie z Berlina, Australii i nie wiadomo skąd jeszcze? Dlaczego prawie nikt z Polski nie chce organizować Parady? Gdzie jesteście kiedy trzeba pracować, a nie krytykować?

    Innymi slowy, dlaczego woluntariusze nie rzucaja sie drzwiami i oknami do FR?

    Czesc z nich nie rzuca sie dlatego ze pamietaja uchwale 01/2007 z 30 marca 2007. Nielegalne usuniecie Szymona Niemca z zarzadu. Google „czarne chmury nad fundacja rownosci” po szczegoly.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    > Czy wobec tego naprawdę potrzebny jest nowy paragraf o specjalnej ochronie osób homoseksualnych?

    Nie wiem co nazywasz „specjalna ochrona”. Nie proponowalam zadnej „specjalnej ochrony”, ani nie wiem o jakichkolwiek inicjatywach dotyczacych propozycji „specjalnej ochrony”.

    Chyba ze „specjalna ochrona” to takie samo okreslenie jak „afiszowanie sie z orientacja” albo „promocja homoseksualizmu”, ale w takim razie to pytanie nie do mnie, pogadaj sobie z Megamasa, jestem pewna ze znajdziecie wspolny jezyk.

  • eleroo

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Nie. Nie chce zadnej „specjalnej ochrony” dla siebie. Chce takiej_samej jak maja heterycy.

    Nie. Nie chce „specjalnego” traktowania. (Swoja droga wciaz czuje sie „specjalnie traktowana” w Polsce. Tylko, że w przypadku moim i zapewne wielu innych osob homo fraza ta nabiera zdecydowanie pejoratywnego znaczenia.) Chcę być traktowana jak KAZDY obywatel. Nie kategorii drugiej, trzeciej, czy entej.

    Jak zwykly, przecietny obywatel. Czyli miec mozliwosc poslubienia kobiety, wychowywania z nia wlasnych dzieci bez obawy, ze ktos odbierze mi prawa rodzicielskie, zebym przypadkiem dziecka nie zdemoralizowala, miec mozliwosc zaadoptowania jej dziecka, lub w ogole obcego dziecka. Zwroccie laskawie uwage, ze „mozliwosc” nie oznacza „koniecznosc skorzystania z mozliwosci”.
    Ponadto, jak ktos mi znowu rozpruje drzwi slowami o raczej nie nadajacej sie do cytowania tresci, nie chce slyszec od policjanta, ze „nie trzeba sie bylo afiszowac”. (Wiadomo, ze takie sprawy sa umazane ze wzgledu na niska szkodliwosc czynu, czy niemoznosc znalezienia sprawcow bez wzgledu na czyjakolwiek orientacje, ale w uzasadnieniu chce miec przedstawiony taki powod, a nie usprawiedliwianie sprawcow moim rzekomym prowokowaniem obyczajowym, czy innymi pierdolami) Przeciez nie chodze z wytatuowanym na czole napisem: „jestem lesbijka”.
    Kiedy osoba, ktora kocham i z ktora zyje trafi do szpitala, chce byc informowana o jej stanie zdrowia jako jej partnerka, nie jako „siostra/kuzynka, ktora nie ma dowodu, bo przyjechala jak najszybciej i zapomniala”.

    Rowne prawa to nie sa specjalne przywileje. Rowne prawa to sa rowne prawa. Po prostu. Czas to zrozumiec.

  • megamasa

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Chodzi mi o to, że jeżeli ktoś rozpruje drzwi gejowi, lesbijce czy heretykowi powinien być potraktowany tak samo. Nie chcę być postrzegany jako dziecko specjalnej troski. Np za pobicie heteryka 2 lata odsiadki a za pedała 4. Jeżeli policjany w wyżej opisanych przypadkach reaguje nie prawidłowo to chyba nie jest to kwestia złego prawa a złej pracy policjantów. Śledzę posty również pisane przez megamasę i muszę mu przyznać rację, kiedy pyta czy kopniak wymierzony gejowim boli bardizej niż ten wymierzony heteroseksualiście? Na to już prawo jest. Mimo, że sam jestem gejem, jestem przeciw możliwości adoptowania dzieci przez pary homoseksualistów. Za bardzo znam środowisko.

    [detrollator uprasza o niepodszywanie się pod nicka trolla]

  • Goldar

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Sposób małych kroków nie jest zły jeżeli będzie się mówiło, że to tylko początek i że będziemy domagać się więcej, a na początek to nam wystarczy też ze względu na społeczeństwo (nasze kochane homofobiczne społeczeństwo).

    „Kiedy osoba, którą kocham i z którą żyję trafi do szpitala, chcę być informowana o jej stanie zdrowia jako jej partnerka, nie jako „siostra/kuzynka, którą nie ma dowodu, bo przyjechała jak najszybciej i zapomniała”.”

    Jak mój partner wylądował w szpitalu to muszę przyznać, że nie miałem najmniejszych problemów z dostaniem się do niego pomimo, że był nieprzytomny, nie była to pora wizyt (przed porannym obchodem) i wypytania co i jak.
    A teraz napiszę dlaczego tak było. Jego rodzina mieszka jakieś 150 km od Krakowa i dowiedzieli się, że syn jest w szpitalu dopiero po 24h od wypadku, a po drugie powiedziałem, że jestem kuzynem, a jak wiadomo tego nie da się sprawdzić ponieważ kuzynostwo ze strony mamy każdy ma inne nazwisko niż moje.

    Kto by pomyślał, że rozwinie się tutaj taka dyskusja. :)

  • absolutely fabulous

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Jako mój wkład do dyskusji proponuję obejrzenie przedparadowego skeczu Barbie Girls, który całkiem sporo z tematem artykułu i z bieżącą dyskusją ma wspólnego (a nawet zainspirował chyba tytuł tekstu :) ):
    http://www.youtube.com/watch?v=fHtAY-9Io-I

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    > Sposób małych kroków nie jest zły jeżeli będzie się mówiło, że to tylko początek i że będziemy domagać się więcej, a na początek to nam wystarczy też ze względu na społeczeństwo

    Dobrze.

    Zagrajmy.

    *zaklada na dlon pacynke Jana Przecietnego*

    (Jan Przecietny) „Nie rozumiem tych homo. Sa inni, ale moze jednak nie tak bardzo inni? Mowia ze chca tylko normalnie zyc. Ale czy naprawde nie moga? Mowia ze chca tylko zwiazkow, ale wszyscy wiedza, ze przeciez chca wiecej. Probosz X i posel Y mowia ze oni zawsze beda chciec wiecej, ze daj im palec to oni reke, ze skonczy sie legalizacja pedofilii i zoofilii, a nawet przesladowaniami normalnych, przepraszam, tradycyjnych rodzin. Komu mam wierzyc? Nie wiem czego oni chca, potrzebuja, czy uwazaja ze potrzebuja. Ale widze ze te ich podchody, ze dzis chca tylko zwiazkow bo na reszte spoleczenstwo nie jest gotowe, sa nieprzekonujace i jakies takie sliskie. Skad oni wiedza na co my, przepraszam, spoleczenstwo jest gotowe? I co wlasciwie spoleczenstwo ma myslec, skoro wszyscy mowia co innego?”

    Jak przekonacie Jana Przecietnego ze 1) to co chcemy to jest wlasnie rownosc, 2) na rownosci poprzestaniemy – jak dostaniemy X palcow to nie bedziemy zadac reki, 3) naprawde nie jest nam po drodze z pedo- i zoofilami?

    On nie jest taki zly. Nie jest naszym sojusznikiem ani przeciwnikiem – jeszcze. Jest po prostu przecietnie inteligentny, przecietnie ciekawy, przecietnie zaangazowany. Ale jest go _duzo_.

  • Andrzej

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Przyglądałem sie w sobote kto jest: wiekszosc młodziezy w wieku studenckim, duzo kobiet w różnym wieku, troche ludzi mozna powiedziec dojrzałych. Najmniej jest ciotek okupujących na codzien między nami, fantom i w weekendy utopie lub toro. Bo to chyba najbardziej tchórzowskie towarzystwo. Faceci po 30tce którzy sie mamy lub taty boja:) Załosne niestety.

  • Dominik

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Lilianne:
    wlasnie w podobnym celu stworzylem bloga. Nie mam sily raz po raz tlumaczyc ludziom na forach czym sie rozni homoseksualizm od pedofilii, zoofilii i dlaczego nie bedziemy chcieli (albo inni nie beda chcieli) sie zenic np. z kozami. Poprostu na tym blogu staram sie odpowiedziec na te pytania tak, jak ja to czuje. I w razie napotkania osob ciekawych tematu zaprezentowac im moje stanowisko.
    Jesli ktos mialby jakies uwagi, pomysly, to prosze o komentarze.

    http://dominik-gay.blog.onet.pl

  • eleroo

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    >Chodzi mi o to, że jeżeli ktoś rozpruje drzwi gejowi, lesbijce czy heretykowi powinien być potraktowany tak samo.

    Tak. O to chodzi.

    >Jeżeli policjany w wyżej opisanych przypadkach reaguje nie prawidłowo to chyba nie jest to kwestia złego prawa a złej pracy policjantów.

    To jest kwestia zlego prawa, bo na takie „docinki” nie pozwoliłby sobie, gdybym byla powiedzmy Muzulmanką i napisy dotyczyly mojego wyznania.

    Goldar, no właśnie, powiedziałeś, że jesteś kuzynem… Nadal uważasz, że tak „bez problemu” zostałeś dopuszczony do informacji?

  • anka zet

    [Re: Dwie parady na dwudziestolecie czterdziestolatka]

    Jako mój wkład do dyskusji proponuję obejrzenie przedparadowego skeczu Barbie Girls, który całkiem sporo z tematem artykułu i z bieżącą dyskusją ma wspólnego (a nawet zainspirował chyba tytuł tekstu :) ):
    http://www.youtube.com/watch?v=fHtAY-9Io-I

    naprawdę warto!!! gratulacje za uchwycenie sedna w tak kapitalny sposób!!!

    spłakałam się ze śmiechu!

    I należy wyciągnąć wnioski.
    My z Homiki.pl już wyciągnęliśmy!!! ;)

    Serdecznie Państwa pozdrawiam!




Skomentuj: jr Anuluj odpowiedź

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa