Truman Capote – czyli śniadanie u geja

• Być w Wenecji, to jakby zjeść całe pudełko czekoladek z likierem naraz. Venice is like eating an entire box of chocolate liqueurs in one go (ang.)
• Kiedy się przyzwyczajasz to tak, jakbyś umierał…
• Młoda generacja ma także dziś respekt dla starości: dla starego wina, starej whisky i starych mebli.
• Paranoja to nic wielkiego. Pod warunkiem, że się jej nie bierze na serio. „http://pl.wikiquote.org/wiki/Truman_Capote”

Dzisiaj opowiemy drogim czytelnikom nieco o Trumanie Capote. Truman urodził się 30 września 1924 r. w Nowym Orleanie. Jego ojciec był akwizytorem, matka – 16 królową piękności (lokalna miss). Różnica wieku spowodowała, że małżeństwo to nie trwało długo, rodzice Trumana rozwiedli się, gdy chłopak miał 4 lata. Po krótkim pobycie u krewnych Truman przenosi się do Nowego Jorku. Matka wychodzi za mąż ponownie, tym razem za bogatego biznesmena. Truman z matką przeprowadzają się do okazałej rezydencji, a on przyjmuje nazwisko ojczyma. Przedtem Truman nazywał się Streckfus Persons.

Mając lat 17 Truman Capote opuszcza szkołę; przez pewien czas pracuje jako goniec w redakcji tygodnika New Yorker; debiutuje jako nowelista zbiorem „Zatrzaśnij ostatnie drzwi”, zaś w wieku lat 24 publikuje swoją pierwszą powieść „Other voices, other rooms”(polski tytuł: Inne głosy, inne ściany) o wrażliwym chłopcu dojrzewającym na południu Stanów. Główny bohater zakochuje się w transwestycie. Książka odniosła spory sukces, choć sposób, w jaki ukazano w niej zagadnienie homoseksualizmu budził spore kontrowersje. W tym czasie Capote jest już znaną postacią w literackim światku Nowego Jorku, jako obiecujący autor- a także czarująca „dusza towarzystwa” wielu salonów literackich. Sukces pierwszej powieści spowodował, że gwiazda młodego pisarza rozbłysła wielkim blaskiem, a sam Capote stał się ulubieńcem nowojorskiej śmietanki towarzyskiej. W kampanii reklamowej pozuje fotografom na sofie w nieco wyuzdanej pozie. Zdjęcie autora budzi spore kontrowersje i przysparza mu sławy. Prócz tego zapewniło mu zaproszenie do legendarnego Denharma Foutsa, króla gejowskiego środowiska. Światka i półświatka. Sam Fotus był ulubieńcem amerykańskiej high society. I zachwycił się fotką Capote'a do tego stopnia, że wysłał mu czek, in blanco! Na odwrocie było tylko jedno słowo: come! I Capote przybył.

W międzyczasie w Wielkiej Brytanii oraz Francji Capote stawał się postacią znaną w kręgach intelektualistów. Spotyka takie osoby jak Cecil Beaton, E.M. Forster, Christian Dior, Jean Cocteau i wielu, wielu innych. Jest ulubieńcem wszystkich, everybody's darling, podziwianym i pożądanym zarówno przez kobiety, jak i przez mężczyzn. Namiętnościom żeńskim Capote nie był jednak w stanie sprostać i na nie odpowiedzieć: „to naprawdę szkoda, że niechętnie sypiam z kobietami. Mógłbym mieć przecież każdą na świecie, od boskiej Garbo do niebiańskiej Dietrich. Kobiety mnie kochają i ja kocham – atrakcyjne, piękne kobiety lecz tylko jako przyjaciółki, nie kochanki. Nie mogę zrozumieć, dlaczego ktoś chciałby sypiać z kobietami. To takie nudne, nudne, nudne…!”

Trzeba przyznać, że Capote obracał się nie tylko w high society, pracował też nad swoją marką, jako autor. Prócz licznych nowel i opowiadań pisał też biografie (np. Marlona Brando). Najsłynniejszym jego dziełem stało się „Breakfast at Tiffanny's/ Śniadanie u Tiffany'ego” opublikowane w 1958 r. Książka odniosła taki sukces, że postanowiono ją sfilmować. Zadania tego podjął się Blake Edwards, w roli głównej obsadzając prześliczną Audrey Hepburn. Autor adaptacji Georg Axelrod tak pisał o tym zjawisku: „W książce Capote'a właściwie nic się nie dzieje. Mamy tylko tę cudowną dziewczynę – cóż za cudowna rola dla Hepburn. To, co jako filmowcy musieliśmy zrobić, to wymyślić atrakcyjną fabułę, stworzyć romans, a z bohatera uczynić heteroseksualistę”.

Z literackiego punktu widzenia ważniejszą wydawca by się mogła nowela „In Cold Blood / Z zimną krwią”. Inspiracją do niej był artykuł w New York Times o zamordowaniu sześcioosobowej rodziny. Badaniem tej historii Capote zajmował się ponad sześć lat. Rozmawiał zarówno z krewnymi i przyjaciółmi ofiar, jak i mordercami. Capote – jak sam twierdził – zapamiętywał 94 proc. dosłownej treść wszystkich wywiadów, które przeprowadzał. Ta niezwykła umiejętność miała pozwolić mu na napisanie „Z zimną krwią”.

Przez całe swoje życie mały Truman, obdarzony przez naturę piskliwym głosikiem, szukał przyjaźni w kręgach najbogatszych i najpotężniejszych. Przebywał chętnie wśród gwiazd i piękności. Był maskotką i atrakcją największych salonów i imprez. Udało mi się odpowiednio wystylizować swój nieukrywany homoseksualizm i wystawić go na widok publiczny, co sprawiło, że jeszcze za życia Capote stał się mitem. Dziennik New Yorker w dziale plotek prowadził nawet specjalną kolumnę z życia pisarza w światku i półświatku.

Ostatnim i koronnym dziełem Capote`a miało być „Answered Prayers” – powieść, w której miał nawiązywać do literackiej spuścizny powieści epickiej. Miało być to dzieło na miarę Prousta. Trzy pierwsze rozdziały zostały opublikowane w magazynie Esquire i doprowadziły do skandalu oraz oskarżeń publicznych. Capote popadł w depresję „lecząc się” alkoholem i środkami psychotropowymi. Tuż przed swoimi sześćdziesiątymi urodzinami dnia 25 sierpnia 1984 r. Truman Capote umiera w Los Angeles wskutek przedawkowania. Czy było to przypadkowe zdarzenie czy też zaplanowane do końca samobójstwo, nie wiadomo.

Niedawno w Państwowym Instytucie Wydawniczym ukazała się biografia Trumana Capote'a autorstwa Geralda Clarke'a. Recenzja pióra Mariusza Kurca w Replice.

Janusz Boguszewicz tłumacz, belfer, germanista, publicysta, gej, komunista, ateista, czasami „mason” i anty-kaczysta. Ostatnio feminista i antyglobalista. WYKSZTAŁCIUCH. Współpraca z portalami homiki.pl, innastrona oraz magazynem Replika.

Autorzy:

zdjęcie Janusz Boguszewicz

Janusz Boguszewicz

tłumacz, belfer, germanista, publicysta, gej, komunista, ateista, czasami „mason” i anty-kaczysta. Ostatnio feminista i antyglobalista. WYKSZTAŁCIUCH. Współpraca z portalami homiki.pl, innastrona oraz magazynem Replika.

3 komentarzy do:Truman Capote – czyli śniadanie u geja

  • marcin

    [Re: Truman Capote - czyli śniadanie u geja]

    Ciekawa postać, nie czytałem jego biografii jeszcze, ale z chęcią po nią sięgnę. Film biograficzny z genialną rolą Hoffmana oczywiście widziałem.

  • loth

    [Re: Truman Capote - czyli śniadanie u geja]

    i znowu wracają lata 50te, 60te ;) bardzo klimatyczne, ze współczesnego punktu widzenia…

  • Joanna

    [Re: Truman Capote - czyli śniadanie u geja]

    Jej straszne to /ejst ale piszecie, że w „Z zimna krwią” zamordowana została 6osobowa rodzina, a przeciez zgineło tylko 4 z rodziny
    jak sie zabieracie do czegos to niechże to będzie rzetelne




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa