Spadaj

Uwaga! To jest manifest! I to taki głośny i hałaśliwy, więc polecą jakieś kurwy i chuje, żeby było po równo każdemu. Najpierw będzie merytorycznie, potem trochę pierdolenia i każdy zacznie szukać puenty, żeby na końcu przekonać się, że taki z tego manifest, jak z dupy. Dobrze, puentę powiem od razu. Niech struktura się zachwieje, niech odwróci się tok myślenia, a ładne akapity będę oglądać tylko ja. Zatem brzmi ona tak: ruszać dupska! Jeśli chcecie to krzyczcie, przeklinajcie, wchodźcie na drzewa albo z nich zejdźcie, ale nie stójcie w miejscu. Tylko nie to.

A teraz argumenty, bo, o czym można krzyczeć? O dupie? Dupa jaka jest, każdy widzi, a nasze prawa jakie są? Masz partnera…. Tak wiem kiedyś pisałem o tym, że masz partnera, że jest wam zajebiście i odurzeni miłością zapominacie o biednych i uciśnionych, bo macie plazmę w domu i sąsiadkę, która nazywa was pedłaki, ale jesteście jej pedałki, takie osiedlowe, więc niegroźne. Zatem masz partnerkę. Wyrwałaś ją w jakimś punk klubie. Trochę wystraszona i rozbiegany wzrok miała, ale powiedziała spierdalaj do barmana, to od razu poczułaś, że to jest to. Miłość kwitnie, seks i stereotypy też. A teraz napiszę tak trochę trywializując: Pewnego dnia twoja partnerka wychodziła z domu i przejechał ją samochód. Tak po prostu. Na pasach. Czerwony golf i to ta starsza generacja. Potem był pogrzeb, potem jej rodzina zgarnęła wszystkie jej rzeczy, Ciebie wyrzuciła z mieszkania, a sąsiadka od pedałków nasrała na wycieraczkę, bo kiedyś jej cukru nie pożyczyłaś.

Czy wiesz, że zostajesz tylko z tym gównem? Chyba, że wcześniej byłaś z nieboszczką u notariusza i płacząc i płacąc zabezpieczyłaś się jakiś świstkiem, który jest do podważenia. Okazuje się, że nie byłaś i z wycieraczką pod pachą wracasz do rodzinnego domu. Pedałki karteczki uwierzytelniającej też nie mają. Oni myślą, że będą wiecznie młodzi. Że jak płacą podatki, to mają takie same prawa. Pierdolenie! Prawie nie istniejemy w przestrzeni prawnej. Nie możemy dziedziczyć, nie możemy odwiedzać się w szpitalu, posiadać wspólnej zdolności kredytowej, nie możemy razem się rozliczać, nie możemy trzymać się razem za rękę.

Możemy być razem w domu. W szafie. Pod wycieraczką i jebać się jak króliki. Do woli! Dziękuję Wam! O łaskawcy konserwatywni, że pozwalacie mi na to. Że mogę utrwalać stereotyp i schemat młodego celebryta, który myśli tylko o seksie. Doprawdy, gdyby nie wasza szczodrość, mógłbym tak zwyczajnie chcieć żyć, jak w kolorowych magazynach, ale mogę jedynie strzelić sobie w łeb. Pif-paf i jednego geja mniej. Dobra, wracam już do argumentów, bo bełkot jakiś się wdarł, a miało być na poważnie. Na poważnie i z pazurem. Powiem Wam od razu i bez ogródek, że jakoś chujnia jest. Uśpieni w blasku Tuska nie widzimy, że powoli mija czas. Że gdzieś tam za wielką wodą dokonuje się rewolucja, a u nas mamy tematy zastępcze. Tam są małżeństwa gejów i lesbijek. Ba! Nawet są homoseksualne rodziny. Uwierzycie? Nawet Afroamerykanina z Chińczykiem, plus dziecko! Widział ktoś geja Chińczyka? To tak jakby kebab był kobietą.

Tak wiem. Macie przecież TVN, ITI i jeszcze Agorę i inne miraże. O, tam pojawił się Szczygielski, a tam Raczek. Kinga Dunin w tenisówkach zasuwa po bułki do sklepu. Macha jej Senyszyn. A ja wam powiem, że to za mało. Wystarczy mała przerwa w dostawie prądu i bach! Koniec telewizji, gazeta akurat nie wyszła i z netem coś nie tak. Zostajemy sami. Tymczasem jest 2009 rok. Niedługo dwudziestolecie pierwszych, wolnych wyborów. Jesteśmy w Unii, ale mentalnie na plebanii. I do tego kleimy tam pierogi na eksport. Na eksport pokazywany jest gej fryzjer w „Niani Frani”, na eksport biją nas i ciemiężą w tej Polsce na każdym kartoflisku, na eksport wysyłamy się sami do New York City, bo tam niby łatwiej. I Madonnę można spotkać w Central Parku, ale to chyba nieaktualne, bo może w Londynie, a najszybciej na Bemowie. Żeby było śmieszniej opakowujemy się w jakieś wymuskane fotki na naszej-klasie i dajemy dowód, że naprawdę tutaj, w Polsce jest dobrze. Da się przeżyć.

A ja nie chcę, żeby dało się przeżyć. Ja chcę żyć. Tu i teraz. Utrzeć nosa bliźniakom i zburzyć ich system. Chcę mieć partnera. Chcę mieć rodzinę i może dziecko. Chcę mieć wybór i świadomie go dokonać. Boże, chcę rozpieprzyć całą tę martyrologiczną rzeczywistość. Poznać lesbijkę z Powstania Warszawskiego i posłuchać o śmierci jej dziewczyny. Wyjechać na wakacje i wiedzieć, że jak dopadnie mnie jakiś wirus, to mój facet nie zostanie wystawiony za drzwi naszego mieszkania. W końcu chciałbym wiedzieć, że Benedykt się myli i niech to przyzna oficjalnie. Niech przeklnie publicznie i powie: Tak, kurwa, coś nam się pojebało i schrzaniliśmy sprawę. Geje i lesbijki są ok. I wiecie, co? Wtedy może bym uwierzył. Uwierzył, że zamiast grzać tyłki w domu, byśmy zaczęli działać. Każdy z nas. Wiem też, że Benedykt pewnie tak nie powie… Ale ja powiem to pani Srającej Sąsiadce i zabiorę ją na Manifę, a w jej wolnym pokoju zamieszka wyrzucona wcześniej dziewczyna. I przechrzcimy pedałków na gejów. Już nie osiedlowych, ale pełnoprawnych obywateli Polski.

Niebieski Johnny Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta, chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

Autorzy:

zdjęcie Damian Niebieski

Damian Niebieski

Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

21 komentarzy do:Spadaj

  • [Re: Spadaj]

    Rzeczywiście. Czasem w*urwia mnie to odbijanie się od ścian swoich szaf w wykonaniu moich znajomych. Ale to w końcu ich życie. Mogę przekonywać, jednak nie zmuszę.

  • jk

    [Re: Spadaj]

    zajebiscie.tak powinno byc. wicej zycia, walki, mniej strachu. czemu na zachodzie wychodza na ulice na marsze i protesty oraz pardy setki tysiecy??????????

  • Multilicus

    [Spadaj]

    Dobre, gratuluję autorowi. Chyba zacznę kolportaż.

  • zewsząd i znikąd

    [Odurzający czar spokoju]

    No właśnie. Nic się nie dzieje. Dobra, dyskusje, konferencje są fajne, ale w kwestii związków partnerskich nic się nie posunęło naprzód. A mnie przeraża, do jakiego stopnia geje i lesbijki są w tym podobno moim kraju obywatel(k)ami drugiej kategorii. Wszystkich tak urzekła Platforma, ten święty spokój, który podobno daje, wszystkich tak wzrusza, że już nie chcą wyrzucać gejów z pracy, że tylko siedzą i czekają! Niech ktoś zgwałci tę Platformę, zmusi ją do podjęcia problemu! Jeżeli Platforma chce być jeszcze kiedyś uważana za anty-PiS, niech da dowody!

  • Przemek

    [Re: Spadaj]

    Tak, widziałem geja Chińczyka. I to nie jedego. Tak się akurat składa, że mój mąż jest Chińczykiem.
    Nie rozumiem tylko porównanie geja-Chińczyka to kobiety-kebaba. Może mi to ktoś wyjaśnić?

  • Orion

    [Re: Spadaj]

    Och, Johnny, ty zawsze taki subtelny i nagle… takie mięso?! Musiałeś naprawdę się wkurwić :D Co gorsza, w absolutnie słusznej sprawie.

  • bart

    [Re: Spadaj]

    Podatki, dziedziczenie, zdolność kredytowa, TVN… Trochę zbyt mieszczańsko jak na manifest lewicowy. :)
    Ale poważnie. Instytucja małżeństwa i inne regulacje prawne panaceum na całe zło? Chyba nie tędy prowadzi droga do szczęścia.

  • megamasa

    [Re: Spadaj]

    Jasne… dwóch pedałów i dziecko… A, niech będzie, a potem rozdajmy prawa jazdy wszystkim niewidomym. Jak równość to równość!

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Spadaj]

    *klask klask*

    Szkoda tylko ze tak wiele osob / instytucji / portali mowi podobnie, a jak proponowane sa konkretne dzialania zaczyna sie krzyk o „agresji” i „radykalizmie”. Chocby chodzilo o zwykle powiedzenie „jestem tu i nie znikne” z podniesionym czolem. Czas jasno i jednoznacznie dac kopa hamulcowym.

  • Arek z Krakowa, anarchizujący socjalliberał

    [Re: Spadaj]

    Niebieskiemu Johnemu
    Twoje argument są słuszne, ale nie najważniejsze.
    Wydaje mi się, że ważniejsze jest to, że małżeństwo jest pewną formą istnienia społecznego. Jeśli w ogóle ma istnieć, to powinno być dla wszystkich, aby każdy mógł się w nim urzeczywistniać (realizować), Żeby nie było wykluczenia społecznego.

    Przemkowi:
    Mi sie wydaje, że był to oczywisty cytat ze spojrzenia człowieka uwikłanego w stereotypy. Jak najbardziej widzę Polaka dziwiącego się, że Chińczyk może być gejem. To z tym właśnie trzeba walczyć i dobrze, że Niebieski Johnny o tym napisał.

    Bartowi:
    Regulacje prawne są bardzo ważne, bo w naszym chorym społeczeństwie ludzie są pod potężnym wpływem ideologii prawa. Dlatego np. wódka jest uważana za mniej szkodliwą od marihuany.

  • Andrzej

    [Re: Spadaj]

    Bzdura.

  • Sheeshka

    [Re: Spadaj]

    Chcę żyć a nie istnieć!!

  • pablito

    [Re: Spadaj]

    to chybaby trzeba partie jakas zalozyc i powalczyc, ale kto bedzie pierwsyzm poslem/senatorem/radnym gejem?

    bo od zmian w prawie sa przeciez panowie poslowie, wiec czemu nie wybrac wlasnego? skoro mozna zalozyc partie piartow majaca jeden postulat tylko o zalegalizowanie /usankcjonowanie piractwa w sieci to czemu nie aprtie tylko z jednym haslem maleznt homoseksualnych?

    prosto latwo i jasno…

  • moskwa

    [Re: Spadaj]

    Ha, właśnie, lesbijka z powstania warszawskiego!! Żeby nam heteromatriks nie wmawiał, że przed wojną nas nie było.

  • jr

    [Re: Spadaj]

    dobry tekst, brawo! Dajemy niestety dupy już na etapie organizacyjnym. W czerwcu Dni Równości w Warszawie. Znając życie znowu nie będzie komu robić transparentów na Paradę, przyjdzie na nią max 5 tys. ludzi, a podczas festiwalu filmowego sala będzie świeciła pustkami. Trochę ludzi zjawi się w 2-3 klubach. Gdzie są ci geje i lesbijki z 2-mln miasta?

  • boom

    [Re: Spadaj]

    Artykuł nic nie wnosi ani nowego ani konstruktywnego. Tekst jest tendencyjny. Autor płytko i pobieżnie zgłębił problem, o którym pisze. Aż chciałoby się to określić jako wyrzut własnych frustracji a nie zgłębianie czegokolwiek. Nie zadał sobie najmniejszego trudu aby sprawdzić choć jeden przepis prawny dotyczący problemów, które twierdzi, że istnieją: „nie możemy odwiedzać się w szpitalu, posiadać wspólnej zdolności kredytowej”. Autor nie ma o nich zielonego pojęcia i dla zasady zrzędzi zamiast zabrać się zażycie i poznawanie swoich praw jako obywatela.
    Pomijam już język, kogo ma on przekonać? Kolesia popijającego piwko pod blokiem? Przecież taki typ i tak tego nie przeczyta. Czy język polski, którym posługuje się autor naprawdę jest tak ubogi. Przecież ten wyrzut goryczy ciężko się czyta przy taki słownictwie. Najpospolitszy, bezskladny bluzg.
    Jak dla mnie żenada !!

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Spadaj]

    Pierwszy z brzegu przyklad.

    > Nie zadał sobie najmniejszego trudu aby sprawdzić choć jeden przepis prawny dotyczący problemów, które twierdzi, że istnieją: „nie możemy odwiedzać się w szpitalu

    Ok. Mozna miec przy sobie odpowiedni papier. Nawet potwierdzony notarialnie.

    I juz nawet pominmy ten drobiazg ze jedna grupa musi, inna nie.

    Tylko co z tego, jesli w wiekszosci przypadkow takie papiery po prostu nie sa respektowane?

  • Erich Honecker

    [Re: Spadaj]

    Tak właśnie jest kiedy prawo reguluje nawet najdrobniejsze szczegóły życia człowieka. Tu nie chodzi o to że prawo jest złe tylko takie są realia realnej demokracji kapitalistycznej, w takiej ameryce pł czy Rosji poprostu by cie wpuścili i mieliby gdzieś jakiś papierek albo durnowaty przepis.

  • unfuckinbelievable

    [Re: Spadaj]

    Nic dodać. Gratuluję inwencji twórczej autorowi. Samo sedno.

  • AndziulkaGyy

    [Re: Spadaj]

    pod wpływem emocji zawsze powstają mocne teksty, zgadzam się z autorem i podzielam jego zdanie

  • joanna

    [Re: Spadaj]

    Gratuluje, fantastyczny text. I szczerze ciesze sie ze mieszkam w Szwecji bo tu moge miec zone i zaadoptowac z nia dziecko i mozemy byc szczesliwa rodzina. MY KOBIETY!!




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa