Obiady czwartkowe – kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika

1
W ostatnich miesiącach Krajowe Centrum ds. AIDS odnotowuje bardzo duży odsetek mężczyzn mających seks z mężczyznami wśród osób otrzymujących dodatni wynik testu na HIV. Niecałe 10% zgłaszających się na taki test to mężczyźni deklarujący seks z osobą tej samej płci. Jednak gdy spojrzymy na liczbę wśród wyników dodatnich, to jest już niemal połowa zakażonych. Ta sytuacja niepokoi. Bardzo dobrze się stało, że Krajowe Centrum ds. AIDS wystosowało zaproszenie do szerokiej palety podmiotów – organizacji pozarządowych, mediów LGBTQ, ale przede wszystkim właścicieli barów i klubów, w tym seksklubów – z całego kraju, by omówić co można zrobić dla zapobiegania HIV wśród mężczyzn mających seks z mężczyznami. Spotkanie miało miejsce w czwartek 16 kwietnia. Bardzo niedobrze się stało, że na zaproszenie pozytywnie odpowiedziało tylko kilku z zaproszonych. W samej Warszawie siedem lokali oferuje opcję seksu na miejscu. Z właścicieli przybył jedynie Sławek Starosta z Fantomu.

Jak na razie trudno odnaleźć w działaniu Centrum skuteczny pomysł na zmianę. Dane przedstawione przez Centrum ukazały absolutne zaniedbania w zapobieganiu HIV wśród mężczyzn mających seks z mężczyznami. Na przykład w roku 2007 na działania tego typu w województwie kujawsko-pomorskim przeznaczono „aż” 900 złotych. Po oszacowaniu liczby gejów w tym województwie wyjdzie, że na jednego przypadł niecały grosz w skali roku. W 2008 roku ze środków Ministra Zdrowia na wszystkie kluczowe grupy dla zapobiegania HIV przypadło, poza finansowaniem punktów testowania, 40 tysięcy złotych.

Tyle fakty. Przejdźmy do meritum. Podczas spotkania nie dowiedziałem się dlaczego dochodzi do odnotowywanych zakażeń, a przecież to powinno być punktem wyjścia do realizacji dalszych zadań. Zanim wytoczy się wielkie działa zapobiegania warto dowiedzieć się kim są osoby ulegające zakażeniu, dlaczego ulegają zakażeniu, w jakiej części kraju mieszkają? Czy do zakażenia dochodzi, bo nie wiedzą o zagrożeniu, czy może wstydzą się kupić prezerwatywy, a może nie mają ich pod ręką? Czy zakażają się w seksklubach, czy też za granicą lub na randkach z kochankiem poznanym w internecie? Kim są – gejami, żonatymi, mniej lub bardziej ukrytymi biseksualistami, może osobami zupełnie przypadkowymi?

2
„Sensacją” czwartkowego spotkania w Krajowym Centrum ds. AIDS była obecność minister Elżbiety Radziszewskiej, Pełnomocnika Rządu do spraw Równego Traktowania. Zaproszenie na spotkanie, które otrzymały homiki.pl, w żadnej mierze nie wskazywało na ten fakt, co więcej, obecność pani minister nie była w żaden sposób wyjaśniona podczas samego spotkania i uznana za oczywistą. Nie wiadomo też, jaki pani minister ma mandat i siłę sprawczą, jeśli chodzi o temat zapobiegania zakażeniom HIV wśród mężczyzna mających seks z mężczyznami. Takie wyjaśnienie także nie padło. Poproszona o zabranie głosu pani minister po prostu nie zechciała z tego skorzystać, nie chciała się wypowiedzieć. Podczas spotkania jej aktywność ograniczała się do sporadycznego zadawania bardzo krótkich pytań osobom wypowiadającym się. Na przykład minister zaciekawiło, jak wygląda dystrybutor prezerwatyw. W pewnym momencie okazało się, że pani minister musi opuścić spotkanie.

W 2008 roku Elżbieta Radziszewska, Pełnomocnik Rządu do spraw Równego Traktowania, została podarowana jako prezent premiera Tuska z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet. Podczas Manify 2009 społeczeństwo obywatelskie postanowiło prezent zwrócić. Zdaniem organizacji pozarządowych na co dzień zajmującymi się kwestiami równościowymi roczny dorobek pracy pani minister jest więcej niż niewystarczający a jej działania pozorne. Przez ten rok minister Radziszewska „tworzyła zespoły problemowe”. Pytana o konkrety odpowiadała, że kompetencje równościowe nie są jej prerogatywą i leżą choćby w gestii Ministerstwa Pracy, gdzie umieścił je rząd PiS. W udzielanych wywiadach z trudem ukrywała niechęć do organizacji pozarządowych i „pań feministek”. Przez rok minister Radziszewska nie zwróciła uwagi na pilne problemy osób LGBTQ. Nie uznała za zasadne powołać na wniosek Kampanii Przeciw Homofobii, zespołu do spraw LGBTQ – jej zdaniem tematyka jest już dobrze objęta opieką Rzecznika Praw Obywatelskich. Ale to, że działa Rzecznik Praw Dziecka, nie przeszkodziło minister w stworzeniu zespołu ds. dzieci. Z końcem marca tego roku, jak relacjonowaliśmy, TVP Info zauważyła, że Minister Radziszewska, jeśli chce zając się problemami osób homoseksualnych, to w sprawach takich, jak „trudności w pracy związane z zakażeniem HIV”. Pisaliśmy też o kryjącym się w tej koncepcji krzywdzącym, obosiecznym stereotypie: Nikt nie chce, by ktokolwiek pisał mu życiorys na bazie stereotypów. Czy Minister Radziszewska nie pomoże w sprawach utraty pracy na przykład kobiecie z HIV? Zakładam, że niespodziewana obecność minister spowodowana była chęcią zaistnienia w tym temacie albo próbą zniwelowania wrażenia, że nic nie robi w kwestiach równościowych. Cóż – jak widać robi, odbywa spotkania. Pytanie tylko: co z tego?

Odnotuję też, ze samo spotkanie prowadzone przez dyrektor Krajowego Centrum ds. AIDS Annę Marzec-Bogusławską przebiegało w atmosferze chaosu. Nie wiadomo, kim były dwie trzecie z obecnych osób, nie dokonano prezentacji obecnych. Dopiero po spotkaniu uświadomiono mi, że na sali „zagubili się” przedstawiciele innych klubów, na przykład… warszawskiej naleśnikarni Bastylia. Być może gdyby nie chaos, zaistniałyby warunki, by dowiedzieć się, jaki jest, w rozumieniu i w obliczu kompetencji minister Radziszewskiej, wymiar równego statusu w sprawie zapobiegania HIV. Ogólnie, moim zdaniem, wpływ równego statusu na skuteczność zapobiegania HIV jest bardzo duży i w Polsce niedoceniany. Na przykład gdyby nie silna stygmatyzacja i nadal odczuwalna dyskryminacja osób LGBTQ, nie mówiąc już o nieistniejących kluczowych dla LGBTQ ustawach, działania prozdrowotne na rzecz lesbijek i gejów byłyby o wiele prostsze. Część administracji i samorządów wstydzi / brzydzi się zająć się tematem gejów i zdrowia, tylko samorząd Warszawy – i to z powodzeniem – temat podejmuje otwarcie. Gdyby nie stygmatyzacja i dyskryminacja, łatwiej byłoby dotrzeć do najważniejszych odbiorców prewencji prozdrowotnej. Czyż nie co innego, jak silna stygmatyzacja i obawy urzędników, co powie konserwatywny rząd, spowodowały zaniedbania administracji w zapewnieniu osobom LGBTQ dostępu do zapobiegania HIV i usług prozdrowotnych, których owoce właśnie widzimy? Nie wiem, czy minister Radziszewska zdaje sobie sprawę z tego wymiaru bo – powtórzę – nie uznała za stosowne, by zabrać głos. Pozostałe media LGBTQ obecne na spotkaniu – gay.pl, gaylife.pl, samo dopuszczenie do audiencji uznały najwyraźniej za już wystarczający powód do radości.

3
Nie sposób nie poruszyć także przykrego tematu zachowania się dwóch uczestników spotkania. Właściciel portalu gaylife.pl Jacek Adler nie omieszkał obrazowo zreferować swojej „krzywdy”, czyli sądowego oskarżenia o naruszenie dobrego imienia Kampanii Przeciw Homofobii. Zapewne nikt nie wie i nie dowie się, cóż spór sądowy pana Adlera i KPH miał do tematu czwartkowego spotkania. Co więcej, sposób w jaki Jacek Adler i Łukasz Pałucki (trudno jest mi powiedzieć jakie medium bądź organizację LGBTQ reprezentuje ten drugi) poruszali kwestię finansowych aspektów zapobiegania HIV wśród mężczyzn mających seks z mężczyznami uznaję za skandaliczny. Chodzi tu o rządowe pieniądze na finansowanie kampanii prozdrowotnej na portalach gejowskich. Oczywiste jest, że profesjonalne działanie kosztuje, odpowiedzialność za realizację i finansowanie tego publicznego zadania w zdrowiu leży po stronie rządu, a jednym z oczywistych nośników informacji są prywatne media. Nie jest to jednak powód, by dezawuować dokonania Lambdy Warszawa i KPH na polu zapobiegania HIV. Ekspresyjny entuzjazm na wieść o mannie „na wyciągnięcie ręki” brzmiał jak ponury żart w kontekście trudno ukrywanej zazdrości Jacka Adlera pod adresem – jego zdaniem – bajecznie i niesprawiedliwie „bogatych” organizacji pozarządowych. Zresztą Krajowe Centrum z dotacjami rzędu 900 złotych w skali roku na województwo wygląda biednie niczym mysz kościelna. Zamierzenia i siła sprawcza minister Radziszewskiej pozostają tajemnicą. Dla zapewnienia finansowania zapobiegania HIV na należytym poziomie dużo ważniejsze było spotkanie z udziałem organizacji pozarządowych HIV/AIDS w Ministerstwie Zdrowia, które miało miejsce w tych samych dniach, a także – czego jeszcze nie mamy – przyszłe nawiązanie współpracy przez rząd z samorządami i otwarcie się przez te ostatnie na tematy LGBTQ.

Zdecydowanie należy rozruszać polski świat LGBTQ, przypomnieć o nierozwiązanych sprawach, podsumować działalność organizacji pozarządowych, nie oszczędzać polityków i zachęcić nasz wszystkich do bardziej intensywnego działania. Dla takiej pracy potrzeba wyczucia, racjonalnego spojrzenia na świat, przynajmniej odrobiny klasy. Jacka Adlera przed oblicze sądu doprowadziło frywolne podejście do odpowiedzialności za słowo, a nie „spisek wszechpotężnych organizacji pozarządowych”, które, jak dowiadujemy się z relacji z omawianego spotkania autorstwa tego dziennikarza, rozważać mają powołanie po cichu specjalnego zespołu prawników, który zajmie się tylko procesowaniem z działaczami gejowskimi i portalami LGBT. Tak wyrafinowany pomysł spiskowy należy najpilniej przekazać popularnemu pisarzowi Danowi Brownowi, zapewne posłuży za kanwę dla fabuły sequelu „Kodu Leonarda da Vinci”. Gdy jako efekt czwartkowego spotkania serwis gay.pl prowadzony przez Sławka Starostę spontanicznie rozwija dział prozdrowotny, strona internetowa Jacka Adlera woli nie pójść tematem zdrowia, tylko zaoferować „szpiegowsko-spiskową rozrywkę” o „złych” organizacjach pozarządowych i zamiast wpływać na nie dla jeszcze bardziej efektywnego, nawet wspólnego działania – dokłada im. I wreszcie – czy istotnie minister Radziszewska jest odpowiednim adresatem lamentów Jacka Adlera, czy jego urażoną dumą po otrzymaniu pozwu powinna zając się członkini rządu?

***
Nie zgubmy tematu najbardziej istotnego. Nowe zakażenia HIV wśród mężczyzn mających seks z mężczyznami są problemem i bardzo dużym wyzwaniem. Zbieramy straszne żniwo wieloletnich zaniedbań rządu – od braku edukacji seksualnej w szkołach (!), poprzez niedofinansowanie zapobiegania HIV i lekceważenie nierównego statusu osób LGBTQ. Jest to też skutek naszego niedostatecznego zjednoczenia wokół najważniejszych spraw. Rozwiązanie wymaga doskonałego przygotowania i zbadania problemu. Wymaga też szerokiego partnerstwa z udziałem kompetentnych osób i instytucji.

ps. Poruszona powyżej sprawa to też Twoja odpowiedzialność. 1. Korzystaj z prezerwatyw! 2. Jeśli Twój ulubiony klub ma darkroom, domagaj się, by obsługa zapewniała Ci odpowiednie warunki bezpieczeństwa. Nie zawracaj sobie głowy klubem, w którym nie możesz kupić lub dostać prezerwatywy!

Michał Minałto red.nacz homików.pl.
W latach 2005 – 2007 pracował w Krajowym Centrum ds. AIDS jako specjalista ds. międzynarodowych, następnie dla organizacji pozarządowych zajmujących się tematyką HIV/AIDS. Dwukrotnie delegat na Zgromadzenie Ogólne ONZ ds. HIV i AIDS. Autor wielu artykułów na ten temat, ostatnio w zbiorze
Dobre praktyki w dziedzinie redukcji szkód wydanym przez Helsińską Fundację Praw Człowieka.

30 komentarzy do:Obiady czwartkowe – kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika

  • Jacek Adler

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    Bardzo dziwi mnie fakt, że autor tego artykułu nie wspomniał o konkretnych ustaleniach powziętych podczas spotkania: chodzi o powołanie grupy medialnej ds. kampanii społecznej w mediach gejowskich, powołanie jeszcze przed wakacjami rady Konsultacyjnej przy Krajowym Centrum w skład której wejść mają m.in. przedstawiciele mediów gejowskich, zgoda na wielką kampanię środowiskową prowadzoną w mediach gejowskich (wszystkich, nie tylko Gaylife.pl) w przyszłym roku itd.

    Nic nie jest w tym artykule napisane o najważniejszym zarzucie wobec – co oczywiste w świetle przedstawionych na spotkaniu danych dotyczących zakażeń – całkowicie dotąd nieskutecznej działalności KPH i Lambdy w zakresie zapobiegania zakażeniom wirusem HIV: chodzi o to, że trwoniły one mnóstwo środków na produkcję ulotek, które docierały do niewielkiej tylko części społeczności LGBT, podczas gdy kampania w mediach gejowskich byłaby dużo efektywniejsza, dotarłaby do dużo większej ilości osób z grupy docelowej.

    Roczny budżet KPH – organizacji, w której na etacie są 3 osoby – dochodzi do miliona złotych. To nie jest mało.

    KPH procesuje się nie tylko z Gaylife, w toku są dalsze procesy (a tam KPH jest strona pozwaną), to istotny fakt dla oceny wiarygodności tej organizacji i wszyscy potencjalni darczyńcy, także minister Radziszewska, powinni o tym wiedzieć, a potem sami wyciągnąć wnioski z tego.

    Łukasz Pałucki jest psychologiem społecznym, autorem udanych kampanii społecznych oraz koordynatorem listy mailingowej polskich mediów gejowskich, czego autor może nie wiedzieć, gdyż Homiki z własnej woli nie biorą udziału we współpracy polskich mediów gejowskich.

    W jednym zgodzę się z autorem, choć nie zaakcentował on tego w sposób wystarczająco dobitny: w Polsce zdecydowanie za mało przeznacza się pieniędzy na profilaktykę HIV/AIDS. Oczywiste, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Jak potwierdzono na spotkaniu – leczenie retrowirusowe jednej osoby zakażonej kosztuje budżet państwa rocznie 40 tys. zł. Gdyby na kampanię profilaktyczną w środowisku przeznaczono 40 tys. zł, to z pewnością uchroniłaby ona więcej niż jednego geja przed zakażeniem, a więc kampania ta opłaciłaby się państwu.

    Na spotkaniu ogłoszono, że w przyszłym roku budżet na profilaktykę HIV/AIDS, przynajmniej w obszarze LGBT – zostanie znacząco zwiększony (być może nawet podwojony).

  • Jacek Adler

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    Aha i jeszcze jedno – jak mieliśmy okazję przekonać się na spotkaniu tylko na jednym z portali gejowskich od dawna funkcjonuje specjalny administrator portalu, który jest kwalifikowanym doradcą w sprawach HIV/AIDS, do którego w każdej chwili mogą zwrócić się czytelnicy z pytaniami i problemami.

    Ten portal prowadzący stałe poradnictwo online HIV/AIDS to nie Homiki, lecz Gaylife.pl, a tym administratorem Gaylife jest Robert Łukasik (stomil) – znany działacz i edukator w obszarze HIV/AIDS, szef stowarzyszenia Pozytywni w Tęczy.

  • emigrantka

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    Brawo dla autora za ciekawy tekst. W koncu jakies profesjonalne podsumowanie, a nie belkot w stylu Adlera.
    Jesli to prawda co pisze Adler, ze Robert Lukasik zbratal sie z Adlerem, to jest mi wstyd, ze kiedys poznalam i pracowalam z Robertem. ;(

  • xx

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    nie jest dobrze, że prace nad zagadnieniami HIV/AIDS sa prowadzone tak niespójnie, bez współpracy i na dodatek z marnowaniem środków na tak bezużyteczne spotkania.
    no i kto zaprosił Radzię, na miłość???

  • zwykły homik

    [do Jacka Adlera]

    J.A. napisał: „Homiki z własnej woli nie biorą udziału we współpracy polskich mediów gejowskich”

    To chyba jakieś kłamstewko. Swego czasu na Gaylife.pl ukazał się „Komunikat po spotkaniu mediów gejowskich” (http://www.gaylife.pl/news.php?id=1718). Pod nim znajduje się m.in. komentarz red. naczelnego Homików:

    „[...] nasza obecność na spotkaniu była z góry skazanego na niepowodzenie, ponieważ mail informujący o nim odebraliśmy kilkanaście minut przed jego rozpoczęciem. Idea spotkania bardzo nam się podoba. Na przyszłość piszemy się na wspólne inicjatywy. Prosimy jednak dawać nam trochę więcej czasu umawiając się.

    Szczególną uwagę p.red.nacz.J.A. zwracam na fragment: „Idea spotkania bardzo nam się podoba. Na przyszłość piszemy się na wspólne inicjatywy.”

    A powyższy tekst Michała Minałto – bardzo dobry i bardzo potrzebny dla zrównoważenia przedwczesnego (moim zdaniem) hurraoptymizmu niektórych uczestników opisywanego spotkania. Środowisku LGBTQ w tym kraju naobiecywano już bardzo dużo.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    > W 2008 roku ze środków Ministra Zdrowia na wszystkie kluczowe grupy dla zapobiegania HIV przypadło, poza finansowaniem punktów testowania, 40 tysięcy złotych.

    > Jak potwierdzono na spotkaniu – leczenie retrowirusowe jednej osoby zakażonej kosztuje budżet państwa rocznie 40 tys. zł.

    Na calosc zapobiegania w skali kraju idzie tyle co na leczenie jednej osoby? Bez komentarza.

  • Jacek Adler

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    Nadal podtrzymuję stwierdzenie, że Homiki nie biorą udziału we współpracy mediów gejowskich z własnej woli. Swego czasu były na liście dyskusyjnej mediów gejowskich obejmującej wszystkie media gejowskie (prowadzonej notabene przez tegoż Łukasza Pałuckiego, którego autor Homików tak beszta w tym artykule) i same poprosiły o usunięcie ich z tej listy.
    Potem wielokrotnie (np. podczas spotkania organizacji gejowskich, relacja tu: http://www.gaylife.pl/artykul.php?id=951) Homiki dystansowały się od innych mediów gejowskich zarzucając im „komercyjność”.

    Współpraca Gaylife.pl z Robertem Łukasikiem trwa od samego początku Gaylife, a wiec 5 lat i zawsze przebiegała bez żadnych problemów, zarówno jeśli idzie o prewencję HIV/AIDS, jak i jeśli idzie o współpracę pomiędzy Gaylife, a Ayor (wymiana zdjęć, tekstów itp.). Z Gaylife i ze mną można bez problemu współpracować jeśli tylko się chce.

    Gaylife współpracuje z większością warszawskich klubów gejowskich, w ramach listy – z innymi portalami gejowskimi, teraz rozpoczynamy współpracę z Krajowym Centrum ds. AIDS.

    Pozostaje zatem wezwać Homiki do zaprzestania wycieczek osobistych pod adresem moim, Pałuckiego czy Radziszewskiej i skupieniu się na współpracy z Krajowym Centrum. Potrzebny jest tez lobbing w sprawie znacznego zwiększenia funduszy na prewencję.

  • zofka

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    czasami mam „przyjemność” otrzymać forward ze wspomnianego wyżej maila Łukasza Pałuckiego. trudno nazwać „listą dyskusyjną mediów gejowskich” mailing zawierający gównie prywatne plotki, ploteczki, śmieszne albo raczej straszne insynuacje i tego typu.

  • szymon goldman

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    Najwięcej rozpoznań HIV jest wsrod gejów, bo to najbardziej świadoma grupa gdy idzie o zagrożenia HIV/AIDS. Gej biegnie sie badać jeśli miał choćby oral bez gumki, heterykowi nie przyszłoby coś podobnego do głowy.

    Generalnie, organizacje gejowskie w Polsce znowu pokazuja, jak należy niszczyć gejów i na kolejne dekady odsuwać sprawę związków partnerskich.

    Kto da zwiazki partnerskie hivowcom? Dochodzę do wniosku, że KPH, portale itd. to najwięksi wrogowie gejów w Polsce.

  • pip->szymon goldman

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    a dlaczego „hivowcy” nie mieliby miec zwiazkow partnerskich? co w takim razie powiedziec o chorych na raka? biorac pod uwage statystyki, umra duzo szybciej.

  • homik

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    Radziszewska – nowa Matka Boska Gaylife’owska. Jak dobrze że Radzia jest z nami i opiekuje się pedalskim światkiem:-) a i grosza nie żałuje na nowe wielkie kampanie medialne… Ona wybawi nas od HIV i kiesy nasze napełni!

  • szymon goldman

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    Zamiast walki o nasze prawa orgi zajmują się razem z homofobiczną, rudą babą z konserwatywnej PO tropieniem HIV-a u gejów i robieniem z nas grupy ryzyka. G** prawda! U gejów czesciej sie wykrywa HIV, bo my sie badamy! Sam sie badałem wielokrotnie, bo wmówiono mi po prostu (poprzez cała edukacje, „Filadelfie” i setki innych filmów, książek etc.), że geje sa szczególnie narażeni. To jest aidsofobia, skutkująca wieksza liczbą rozpoznać u gejów. Jesli jakiejs grupie do znudzenia bedzie sie powtarzać, że jest szczególnie narażona, to co w tym dziwnego, że wlasnie ta grupa bedzie sie czesciej badac i ze w tej grupie wykrywalnosc bedzie o wiele wieksza niż w innych grupach.

    Orgi zaczynają być najwiekszymi wrogami gejów w Polsce.

  • marcin

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    Szymon ma rację, ale z drugiej strony nic nie wiadomo kto się zakaża, jak było w tym tekście: czy to żonaci mający seks z facetem, czy to osoby poznane z czata, co to do klubu nie wejdą, bo są „spoza”, czy to bywalcy darkroomów, czy jacyś inni. Bez tego chyba nie można dobrze zadziałać.
    Co do orgów, jak pisze Szymon, to ja myślę, że społeczeństwo musi nas wziąć z całym intwentarzem, sami musimy tę żabę przełknąć. Może właśnie pod rządami PO mamy backlash w takiej zawoalowanej formie – przecież emancypacja osób homo utknęła na Zachodzie właśnie w dobie HIV. Ale w sumie łatwo będzie znów nas napiętnować! I to się za chwilę stanie, Fakt czy Superak zaraz się na nas rzucą. I to rzeczywiście może opóźnić pewne kwestie, w tym związki partnerskie (ale czy bez tego by się coś ruszyło?…).

    A Radziszewska w niczym nie pomoże. Ta pani wykazała się taką ignorancją wobec np. przedstawicielek organizacji kobiecych, że szkoda w ogóle gadać.

  • Xerxess

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    Jak to jedna pani powiedziała „we are all hiv+” Czy ktoś dziś pamięta dlaczego okupowano katedrę św. Patryka w latach 80-tych. Wielu aktywistów lgbtq w tamtym okresie nie oglądało się na organizacje ani kase, wychodząc na ulice robili co mogli. W Polsce ani wtedy ani dziś takie „ekscesy” są nie do pomyślenia. Po co kryptociota z hipoteką i zagranicznymi wakacjami 2 razy do roku ma sobie zaprzątać głowę jakimiś „degeneratami”. Brawo Michał… bardzo wyważone słowa pod adresem Adlera.

  • szymon goldman

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    No właśnie – po co pan redaktor naczelny Homików ma sie interesować związkami partnerskimi, skoro jemu jest dobrze. Lepiej z Radzią i PO biadać nad rzekomą epidemią HIV wśród gejów i zostać znowu delegatem do ONZ.

  • artur

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    po pierwsze jestem pełen podziwu dla roberta łukasika za jego pracę od lat. to, że nawet u adlera chce zrobić coś dobrego nie jest czymś dyskwalifikującym, wręcz przeciwnie. myślę, że łukasik jest na tyle inteligentny, że wie, gdzie jest miejsce adlera i co to za jeden.

    z drugiej strony – zawracanie nam głowy HIV też mnie męczy. widzę dwie rzeczy – wśród znajomych jest „mus” na testowanie. mamy rzeczywiście w głowie ten stygmat i krzywdzące stereotypy. jedni się testują ale nie wiadomo po co bo nie ryzykują. inni uważają to za element prewencji, jakby spowiedź u katoli! to jest straszne! np. dodam jeszcze, że oburza mnie reklama bareback często publikowana na POLGEJ.PL, to jest dopiero brak odpowiedzialności.

    nie dajmy się zwariować choć żyjemy w wariackiej polsce. ORGi powinny tak pracować nad hiv by nie pogłębiać stereotypu a po prostu dyskretnie i efektywnie pomagać.

  • do goldmana

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    jesteś niesprawiedliwy, na tym serwisie najczęściej jest podejmowany temat ustawy o związkach, moim zdaniem.
    nawet w tym tekście masz: Na przykład gdyby nie silna stygmatyzacja i nadal odczuwalna dyskryminacja osób LGBTQ, nie mówiąc już o nieistniejących kluczowych dla LGBTQ ustawach, działania prozdrowotne na rzecz lesbijek i gejów byłyby o wiele prostsze.

  • Gabbid

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    Artykuł był o „obiedzie czwartkowym”, a nie o problemie. Odniosłem wrażenie, że problem HIV stał się tu tylko pretekstem by sobie poużywać na tych czy innych działaczach i ministrach (baaardzo wciągające…) Tym samym stał się kolejnym głosem w „czwartkowych sprzeczkach” a nie rzeczową wypowiedzią w jakże istotnej kwestii.
    :/

  • exxxxx zibit

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    uważam, że nie da się rzeczowo pracować w takich warunkach…
    pseudopolitycy i działacze nie wiadomo skąd…

    to nie dotyczy tylko AIDS, ale spraw gejów w polsce bardziej ogólnie

  • szymon goldman

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    Róbcie tak dalej, pogłębiajcie stereotypy i nakręcajcie obsesje, to poskutkuje wysypem artykułów w prasie ogólnopolskiej o epidemii HIV wsrod polskich gejów. Oto wasza strategia w walce o prawa gejów. Szukam jakiegoś eufemizmu, by wyrazić, co czuję, gdy na to wszystko patrzę, ale wybaczcie, drodzy państwo – rzygać się chce.

  • Jacek Adler

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    Doprawdy nie rozumiem skąd tyle nienawiści do pani Radziszewskiej. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to wypowiadają się działacze KPH (lata całe wychwalający postkomunistów z SLD) zawiedzeni tym, że nie dostali od niej kolejnej synekury.

    Przyszła na spotkanie, obiecała pomoc, poczyniono pewne ustalenia. Dopiero jeśli nie zostaną dotrzymane wtedy można krytykować.

    problem na spotkaniu został wyraźnie nazwany: za mało środków na profilaktykę. Ma być więcej. Ma ruszyć kampania w środowisku LGBT. Jeśli duży procent świeżo zakażonych stanowią osoby LGBT, to znaczy tyle, że dotychczasowe środki były niewystarczające.
    Możliwe, że geje testują się w kierunku HIV częściej niż heterycy, ale trudno to twierdzić bez podania źródeł. Być może ktoś przeprowadzi w przyszłości wiarygodne badania na ten temat.

    Z pewnością jednak nie ma co chować głowy w piasek i udawać, że problemu nie ma, bo a nuż prasa bulwarowa podchwyci temat.

  • szymon goldman

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    Co ty tu wypisujesz? Radziszewska oraz cała PO są programowo przeciwko związkom partnerskim. Oto link do wywiadu z tą homofobką, w którym sprzeciwia sie usankcjonowaniu tych związków.

    http://www.innastrona.pl/newsy/3622/elzbieta-radziszewska-prezydent-powinien-przeprosic/

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    > Ale pani jest temu [zwiazkom] przeciwna?

    > Ja osobiście jestem przeciwna, dlatego, że dzisiaj nie ma takiej zgody społecznej. To dotyczy kwestii ideowej, moralnej, etycznej, dlatego wymaga zgody społecznej i poszukiwania pewnego kompromisu.

    Kolejny raz wychodzi ze PO to nie sa zadni „liberalowie” (zreszta prawie nikt w polsce nie rozumie co oznacza to okreslenie), tylko kiepsko zakamuflowana lewica.

    Za to jest zgoda spoleczna na fizyczna przemoc wobec osob LGBT. To moze idac tym tokiem myslenia ja zalegalizujemy?

    „In any compromise between food and poison, it is only death that can win.”

    „Individual rights are not subject to a public vote; a majority has no right to vote away the rights of a minority; the political function of rights is precisely to protect minorities from oppression by majorities (and the smallest minority on earth is the individual).” – Ayn Rand

  • Szymon Goldman

    [Homofobka Radziszewska i działacze idący na pasku rudej]

    To jedynie jeden z wielu wywiadów. W sieci można znaleźć mnóstwo homofobicznych wypowiedzi tej baby.

    Jak mówiła Magdalena Środa (…) wypowiedzi Radziszewskiej dotyczące homoseksualistów „budziły grozę” i dlatego, w żadnym innym kraju nie zostałaby powołana na takie stanowisko.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Radziszewska-jest-zalezna-od-partyjnych-kolegow,wid,9734713,wiadomosc.html

    Na swojej stronie Radziszewska pogłębia stereotypy, pisząc że interweniuje wtedy, gdy pracodawca wymaga od gejów zaświadczeń, że nie są nosicielami HIV (sic!)

  • bart

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    „…Zbieramy straszne żniwo wieloletnich zaniedbań rządu – od braku edukacji seksualnej w szkołach (!), poprzez niedofinansowanie zapobiegania HIV i lekceważenie nierównego statusu osób LGBTQ…”
    Nie tylko. Przede wszystkim zbieramy żniwo modelu życia jaki dominuje w środowisku. Nie używasz znaczy, że nie żyjesz.

  • teddy

    [Radziszewska sie chyba wstydzi... ]

    ze strony internetowej jasnie nam panujacej Radziszewskiej – „przyjaciolki gejow, a zwlaszcza ulubienicy Gaylifu” szybciutko zniknela informacja o tym przelomowym spotkaniu. wisialo 2 dni i zniknelo… pewnie Donald zobaczyl, ze na jego stronie takie obrzydlistwa, tupnal noga i…? Pedaly moga poczekac…

  • antoś

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    ona ma strone www?
    podaj proszę!

  • teddy

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    http://www.rownetraktowanie.kprm.gov.pl

  • spoza

    [Re: Obiady czwartkowe - kryzys w zdrowiu gejowskim i co z niego na razie wynika]

    Dopóki w Polsce będa tacy „działacze” jak Adler i Pałucki to raczej czarno to wszystko widzę. Ci ludzie reprezentują tylko kłótnie i nadmiernie rzobudowane ambicje. Proponuje poprostu olewać.

  • zaix

    [webmaster@gay.pl]

    Zapraszamy homiki do współpracy :)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa