O Polonii LGBT w Nowym Jorku

Zapraszamy na wywiad z Anną Kondracką z Nowego Jorku, która wraz z przyjaciółmi prowadzi stronę teczowo.com. Przekonajcie się, jak wygląda życie Polaków i Polek mieszkającym w „gejowskim raju”, dlaczego Polonia postanowiła aktywnie włączyć się w działania na rzecz swoich rodaków gejów i lesbijek w Stanach Zjednoczonych oraz jakie mają plany na przyszłość…

Anna Kondracka, www.teczowo.com: Chciałabym na wstępie zwrócić uwagę na to, że polonijnego ruchu LGBT nie tworzą tylko lesbijki i geje. Bardzo znaczną i aktywną częścią naszych akcji stanowią osoby heteroseksualne. Ja osobiście nie identyfikuje się jako lesbijka, a raczej jako osoba transgender, queer. Istotne jest wzięcie pod uwagę ludzi z różnych środowisk. Brak praw dla gejów, lesbijek zagraża wolności nie tylko tej stygmatyzowanej grupy, ale również osób heteroseksualnych, transgenderowych, lub innych, którzy mają ograniczone prawa. Heteronormatywność szkodzi nam wszystkim, jest ona pułapką nawet dla jej zwolenników.

To bardzo dobry wstęp do naszej rozmowy. Powiedz, proszę, czy polskie osoby LGBT geje i polskie lesbijki są zintegrowani ze środowiskiem (środowiskami) amerykańskim(i)? Czy ograniczają się swojego środowiska?

Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Zależy to chyba wyłącznie od danej osoby. Znam osoby, które są zintegrowane, ale i również osoby które nie władają angielskim wystarczająco. aby się zintegrować lub nawet istnieć w amerykańskim środowisku LGBT.

Czy mieszkając w Nowym Jorku czujecie, że znaleźliście się w „gejowskim raju”?

Nie, nie jest to gejowski raj. Jest lepiej niż w innych częściach kraju, lecz raczej nie przesadziłabym twierdząc, że jest to raj. Dużo też zależy od dzielnicy, w której się osoba znajdzie. Zdarzają się akty przemocy, ale z drugiej strony ilość barów świadczy o dużej populacji LGBT. Barów dla kobiet jest o wiele mniej niż dla mężczyzn. Środowisko LGBT jest bardzo dobrze rozwinięte i ma znaczny wpływ na działania polityków, przedsiębiorców i artystów.

Czy to prawda, ze przed laty mer Giuliani usunął z Manhattanu większość gejowskich lokali/barów? Tak pisano w Polsce, ale nie chce nam się w to wierzyć…

Coś takiego jak oczyszczanie Nowego Jorku miało miejsce i nadal zachodzi ten proces. Koncept ten nazywa się disnejowaniem Nowego Jorku. Celem nie były tylko bary gejowskie, choć na pewno padły one ofiarą, ale również domy publiczne, handlarze narkotyków w rejonie Times Square. Wiele zmian zaszło również niekoniecznie odgórnie. Ekonomia wypycha, przebiera i wdraża nowe budowy. Pieniądz dyktuje przetrwanie barów/klubów. Największy i chyba nawet najsłynniejszy klub gejowski Roxy został zamknięty parę lat temu, a na jego miejscu miały powstawać nowe zabudowania. W tym roku jedyna i najstarsza księgarnia LGBT zostanie zamknięta z powodu recesji.

Jak wygląda obecnie „infrastruktura” LGBTQ w Nowym Jorku? Tzn. organizacje, lokale, centra informacyjne/spotkaniowe, kluby, puby… Czy macie swój ulubiony klub?

Infrastruktura jest dorodna i szeroka. Mamy centrum zdrowia Callen-Lorde Health Center, jak i centrum środowiska – LGBT Center. Liczne kluby, bary, księgarnie, sklepy, kawiarnie, centrum yogi, przedsiębiorstwa, galerie sztuki, kina. Jeśli chodzi o bary – to zależy w jakiej dzielnicy się dana sobą znajdzie i na co ma ochotę. Każdy oferuje co innego, inną klientele, inną atmosferę. Mój kolega bardzo lubi klub w Hotelu Chealse, a z klubów dla dziewczyn jest Henrietta Hudson, też świetny jest klub na Brooklynie przy lesbijskiej dzielnicy Park Slope który się nazywa Cattyshack. Wciąż nowe imprezy wyrastają jak grzyby po deszczu, wszędzie gdzie się nie obejrzę. Każdy stara się znaleźć tutaj swoje niszę.

Przejdźmy teraz do zagadnienia, które nas najbardziej interesuje. Skąd pomysł na założenie polonijnej organizacji LGBT?

Pomysł na założenie organizacji wypłyną z żywej i aktywnej potrzeby. Polacy nie są w Stanach Zjednoczonych, czy w Nowym Jorku zorganizowani. Jest tutaj dużo homofobii, transofbii i ogólnie strachu. Ludzie boją się wychodzić z szafy mimo że mieszkają w Nowym Jorku, który jest metropolią. W wielu przypadkach imigracja jest ciężkim doświadczeniem i poleganie na rodzinie jest często wymogiem lub koniecznością. Wtedy wyjście z szafy jest o wiele trudniejsze, kiedy rodzina jest częścią codziennych potrzeb i wsparcia. Jest to również trudniejsze dla kobiet. Rodziny polskie kontrolują kobiety o wiele agresywniej niż mężczyzn. Polska dzielnica, polskie społeczeństwo odcina się często od amerykańskiego. Tolerancja, akceptacja, inność nie są agresywnie zaraźliwe i nie rozprzestrzeniają się wśród Polaków w masowy sposób.

Jakie macie cele jako organizacja?

Ja prowadzę oddział Kampanii Przeciw Homofobii w Nowym Jorku, którego cele identyfikuję jako społeczno-polityczne. W zeszłym roku zorganizowałam wieczór filmowy w LGBT Centrum i panel dyskusyjny razem z Danielem Domagałą. Cele teczowo.com są skoncentrowane na bardziej przyjemnych aspektach bycia LGBT w Nowym Jorku, czyli wiadomości LGBT z NY, US i życiu socjalnym, listy barów, klubów, sklepów, organizacji. Chcemy udostępnić informacje po polsku dla tych, którzy tu przyjeżdżają na wakacje, tych którzy tu emigrują, przyjezdnych Polaków z innych stanów, jak i również mieszkającej tu Polonii. Mamy nadzieję rozwinąć działalność na inne stany, jak i inne dziedziny (interaktywnej społeczności, porad, wsparcia, forum, punktów wakacyjnych itd). Tęczowo.com pomoże nam w szerzeniu świadomości, pokazaniu, że istniejemy jako nieodrębna część Polonii. Pomoże również w asymilacji z amerykańskim środowiskiem LGBT. Obecnie 3 osoby są zaangażowane w prace nad teczowo.com. Teczowo.com i KPH-NY przemaszerują także wzdłuż 5 Alei podczas 40-stej rocznicy zamieszek w Stonewall. Jesteśmy dumni!

A propos Stonewall – jak to jest być polskim LGBT i mieszkać tuż obok?

Jest super, nie możemy się już doczekać na paradę. Przypomina nam to również jak ważna jest walka o swoje prawa. Początkowe niepowodzenia nie powinny nigdy nikogo zniechęcić. Bycie innym/inną jest trudne w każdej kulturze i w obcym kraju. Stonewall przypomina nam, że na wszystko jest limit i na wszystko jest czas. Jesteśmy dumni z tego kim jesteśmy.

Czy wiecie jak widzą was Polacy? Czy przypadkiem, nie przez pryzmat telewizyjnych migawek z kolorowymi, góralskimi tańcami tle?

Pewnie nas widzą jako obrazę ich polskości, ale żadnych ankiet jeszcze nie przeprowadzaliśmy.

Autorzy:

zdjęcie Marcin Teodorczyk

Marcin Teodorczyk

Stowarzyszony w Otwartym Forum, współautor „HomoWarszawy. Przewodnika kulturalno-historycznego”, redaktor pisma uniGENDER.org. Współpracuje z feministyczną „Zadrą”.

10 komentarzy do:O Polonii LGBT w Nowym Jorku

  • emwu

    [Re: O Polonii LGBT w Nowym Jorku]

    I love NYC!

  • royte_pomerantsn

    [Re: O Polonii LGBT w Nowym Jorku]

    Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem prężności polskiego środowiska LGBTQ w NY. Fakt, działa (jak zwykle!) kilka osób, ale w tym kontekście – przede wszystkim liczebności Polonii – imponujące!

    Z drugiej strony niezwykle ciekawe jest to zaostrzenie reguł społeczności konserwatywno-patriarchalnej „na obczyźnie” – czyżby potrzeba obrony przed „nieprzyjaznym złym światem obcych, w którym się znaleźliśmy”? Skąd te lęki przed wyjściem z szafy, skąd ta wzmożona kontrola społeczna kobiet? Frapujące.

  • szymon goldman

    [Re: O Polonii LGBT w Nowym Jorku]

    A co polonia zrobiła dla gejów z Polski? I proszę głupkowato nie odpowiadać, odwracając to pytanie!

  • loth

    [Re: O Polonii LGBT w Nowym Jorku]

    No błagam, co za pytanie…. Polonia niech się zajmie lgbt u siebie – bo jak widać po lekturze wywiadu, też aż różowo w środowisku imigrantów nie jest, a my sami jakoś się zorganizujmy :)

  • anka zet

    [Re: O Polonii LGBT w Nowym Jorku]

    „gejowski”, „gejowskim”… a gdze „lesbijskie”?!!!

    Wiem, że w pytaniach to za długo ;) .
    Boli mnie gardło. Zastanawiam się, czy od tego nieustannego upominania się o widzialność LESBIJEK…
    A według materiałów propoagandowych Porozumienia Lesbijek (LBT) jest nas milion!!!
    A wciąż jesteśmy niewidoczne!

    Serdecznie Państwa pozdrawiam!

  • laska uniseksowna

    [Re: O Polonii LGBT w Nowym Jorku]

    bo w inglisz USA „gay” jest unisex, tak jak „guy”. wchodzi laska do pomieszczenia, gdzie są same inne laski i mówi „hi guys”. a przecież „guy” to „facet”, „koleś”

  • Crispina

    [Super!]

    Świetne, szkoda, że takie krótkie. Ja bym była ciekawa, jak to jest w szczegółach, na przykład często się w wskazuje, że jednym z czynników skłaniających Polki i Polaków do emigracji w obszar anglojęzyczny (Irlandia, Wielka Brytania) jest chęć ucieczki przed rodzimą homofobią. Wiadomo, dochodzi aspekt zarobkowy. USA to też ciekawa i atrakcyjna destynacja, dzięki powszechnej znajomości angielskiego.

    Do Anki Zet:
    W wywiadzie jest mowa i o kobietach, i o mężczyznach, i o osobach unikających samookreśleń, w proporcjach bardzo, powiedziałabym, sprawiedliwych.
    I jaki MILION lesbijek, skoro mowa o emigracji?

  • Anna Kondracka

    [Re: O Polonii LGBT w Nowym Jorku]

    Emigracja nie jest latwym doswiadczeniem. Bezwzgledu na plec czy orientacje kazdy przechodzi ja na swoj sposob. Limitacje finansowe, jezykowe, spoleczne wyostrzaja sie i sa bardziej naswietlone. Moze to byc zaskoczeniem dla niektorych ale kobiety w Polsce i w Polskich rodzinach sa bardzo kontrolowane.

    Jesli natomiast chodzi o lesbijki to podobnie jak w kazdej kulturze sa one mniej widoczne. Kobiety na ogol sa spychane w tlo spolecznych zjawisk. LGBT historia Nowego Jorku ma glownie wydzwiek meski (o ktorej pisze na teczowo.com). Jestem w trakcie pisania na temat lesbijskiego srodowiska w Nowym Jorku w latach przed Stonewall. Bylo ono aktywne ale w zupelnie inny sposob niz meska czesc srodowiska.

  • anka zet

    [Re: O Polonii LGBT w Nowym Jorku]

    Och, dziękuję Annie Kondrackiej za ten komentarz! I mam nadzieję, że będzie można zapoznać się z wynikami tej pracy.

    Przypomina mi się w tym miejscu przypadek mojego sympatycznego znajomego Artysty (prawdopodobnie już bardzo sławnego reżysera w Londynie), który była aktywistą wyałtowanym w Polsce i cenionym za swój dorobek, natomiast w Londynie (pracując w sklepie z zabawkami erotycznymi w SOHO!!!), był „hetero-”. ;)

    Wynikało to z faktu, że po prostu bał się reakcji swoich kolegów z pracy, emigrantów zarobkowych z Podkarpacia.

    Bardzo go rozumiałam i ogromnie współczułam.

  • anka zet

    [Re: O Polonii LGBT w Nowym Jorku]

    Szanowna Crispino,

    zwróciłam uwagę na to, że przy zadawaniu pytań i odpowiadaniu na nie, zdarzało się „zapominać” o słowie „lesbijski”.
    Wiem, że w ang. języku odnosi się to do obu płci, ale tym bardziej za istotne uważam podkreślanie w jęz. polskim tej różnicy, szczególnie, że praktyka pokazuje, że przymiotnik i rzeczownik określający kobiety nieheteroseksualne są dość rzadko odmieniane w deklinacjach!

    Wiem, że są ludzie, dla których płeć nie ma znaczenia, orientacja itp.
    Wszystkimi zgłoskami jestem za tym, by ludzie mieli prawo do nieokreślania się, jeśli sobie tego życzą.

    Natomiast, kiedy w języku polskim używa się słów „gej” czy „gejowski”, to się zawsze upomnę o „lesbijki” i „lesbijskie”, jeśli temat będzie dotykał tych dwóch podmiotów człowieczych, oczywiście!

    A co do MILIONA!!!

    Tak, tak, Drogie Panie, jest nas milion lesbijek (dane z ulotek PL (LBT)).
    Prawda, że część tego miliona pojechała sobie poza Polskę, żeby wieść niekłopotliwą codzienność, ale proszę pamiętać, że statystycznie – niezależnie od szerokości i długości geograficznej – procent osób nieheteroseksualnych (w tym gejów, lesbijek i biseksualistów obojga płci) jest stały. Stąd milion lesbijek w Polsce.

    No i na szczęście z każdym rokiem pojawia się narybek ;) .
    Na oddziale niemowlęcym śmieją się i wykrzykują kolejne pokolenia les, gej, bi- i hetero-!

    Serdecznie Państwa pozdrawiam!




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa