- homiki.pl - http://homiki.pl -

Zrób sobie dobrze…

Posted By PTT On 18 marca 2009 @ 00:00 In Świadectwa | 31 Comments

[1]

…i wyjdź z szafy!

Jeśli szanujesz siebie i innych, jeśli chcesz uważać się za człowieka z godnością – zrób sobie dobrze i dokonaj coming outu.

Może brzmi to według Ciebie zbyt idealistycznie i traci swoją moc w konfrontacji z rzeczywistością – pełną homofobicznych członków rodziny, sąsiadów i znajomych z uczelni… Ale ja z całą świadomością trzymam się tego hasła i będę je powtarzał każdej ukrywającej się osobie homoseksualnej jaką spotkam.

Owszem, przed moim własnym wyściem z szafy uważałem, że działanie to nie jest konieczne – przecież wszystko jest w porządku, mam chłopaka, chadzam czasami na imprezę do Toro albo Galerii – żyć nie umierać! Dopiero teraz uświadomiłem sobie, jak wielkie było to kłamstwo.

My, ludzie, jesteśmy doskonale wprawieni w oszukiwaniu siebie samych – dysponujemy wieloma mechanizmami obronnymi, które pozwalają nam zachować spójny obraz świata i utrwalić przekonanie, że to co robimy jest dla nas najlepsze. Niektórzy na różne sposoby racjonalizują swoją decyzję, że nie należy dokonywać coming outu, inni wręcz wypierają ze świadomości kwestię swojej seksualności i zaprzeczają rzeczywistości – i WYDAJE IM SIĘ, że wszystko jest w porządku.

Ja teraz wiem jedno: coming out był jedną z najlepszych rzeczy, jaką zrobiłem dla siebie samego w ciągu mojego dotychczasowego życia. Owszem, możesz odnosić sukcesy w szkole, w pracy, na uczelni; możesz mieć fantastyczne hobby i zaufanych przyjaciół… Ale nigdy nie będziesz czuł się w pełni zintegrowany, nigdy nie będziesz czuł się w pełni sobą, ukrywając część swojego „JA” przed innymi.

Bardzo trafne pytanie zadaje Kittredge Cherry w książce „Coming out” Co ukrywać, a o czym mówić: po co tracić energię na utrzymywanie czegoś w sekrecie? Zastanów się, ile sił każdego dnia marnujesz na stałe kontrolowanie siebie – na myślenie czy możesz coś powiedzieć podczas rozmowy ze znajomymi, na tworzenie historyjek na temat tego, co robiłeś gdy byłeś na randce albo imprezie w klubie gejowskim? Uświadom to sobie i przestań udawać, że życie w ukryciu jest w porządku.

Doskonale rozumiem, że dokonanie coming outu to niemały wysiłek. Ja sam powstrzymywałem się przed wyjściem z szafy tak długo, jak było to możliwe (i nie wiedziałem, jak wiele tracę). Jednak w pewnym momencie została przekroczona pewna granica – uznałem, że nie zniosę już dalszego okłamywania znajomych i przyjaciół, że nie mam już siły tłumaczyć się przed rodzicami dlaczego nie mam dziewczyny (a przecież jest tyle fajnych koleżanek dookoła). I owszem, coming out przed najbliższymi mi osobami był naprawdę trudnym przeżyciem – ale każda z tych sytuacji dawała mi potem tyle energii, pewności siebie, odwagi, że ani przez chwilę tego nie żałowałem.

Nie ukrywam, że sam byłem bardzo zdziwiony moją reakcją – gdyż coming out sprawił, że w kontaktach z innymi czuję się teraz dużo bardziej pewnie, jestem bardziej śmiały i otwarty. Sytuacja jest jasna: tak, jestem pedałem i jeśli Ci się to nie podoba to Twój problem! Po wyjściu z szafy nie przejmuję się już myślami takimi jak: „a co oni powiedzą jeśli zobaczą mnie na ulicy z chłopakiem?!”. Wszyscy już wiedzą, że jestem gejem, więc plotki, podejrzenia i intrygi tworzone przez innych nie robią już na mnie wrażenia. Jeśli zaś ktoś odnosi się do mnie negatywnie (choć jeszcze nigdy nie miałem takiej sytuacji!!), uznaję, że to on ma problem, a nie ja. Pokażcie swojemu otoczeniu, że nie jesteście strachliwymi ciotkami, kryjącymi się po gejowskich klubach! Pokażcie, że nie wstydzicie się siebie samych – bo nie macie się czego wstydzić! To osoby nietolerancyjne powinny wstydzić się swojej nietolerancji – i tylko my, dokonując coming outu i pokazując, że jesteśmy normalnymi ludźmi, możemy uświadomić to społeczeństwu.

Uważam, że każda osoba homoseksualna powinna zapoznać się z wynikami sondażu „Prawa gejów i lesbijek” przeprowadzonego przez CBOS w czerwcu 2008 roku. Przy każdym z zadawanych pytań typu „Czy pary gejów i lesbijek powinny mieć prawo publicznie pokazywać swój sposób życia czy też nie?”, „Czy homoseksualizm jest rzeczą normalną i należy go tolerować?” itd. procent odpowiedzi skierowanych przeciwko osobom homoseksualnym znacznie SPADA w przypadku osób, które deklarują, że znają osobiście geja czy lesbijkę. Zachęcam do zapoznania się ze szczegółowymi wynikami badań (http://www.zigzag.pl/cbos/details.asp?q=a1&id=3941), aby uświadomić sobie, jak wielkie są to różnice.

Moim zdaniem, żadna osoba homoseksualna nie ma prawa narzekać na homofobiczne społeczeństwo i brak akceptacji gejów i lesbijek, jeśli sama nie próbowała zrobić nic, aby to zmienić. Wyniki wspomnianego sondażu pokazują, że najłatwiejszym sposobem, aby zmienić postawy innych jest po prostu dokonanie coming outu. Nie trzeba szukać żadnych złotych środków!

Nie ma co się dziwić homofobii niektórych osób, bo przecież my sami też najbardziej boimy się tego, czego nie znamy. Mogę się założyć, że gdy ludzie zobaczą, że „ci obrzydliwi homoseksualiści” mieszkają na tej samej klatce schodowej, albo – co gorsza – chodzą do tej samej grupy ćwiczeniowej, negatywny stosunek społeczeństwa do homoseksualistów znacznie złagodnieje. Między innymi właśnie to pokazują wyniki wspomnianego sondażu.

Tak samo jak rozumiem, że społeczeństwo może czuć lęk przed homoseksualistami, tak samo rozumiem, że Ty możesz bać się coming outu. W przypadku każdego z nas działają te same mechanizmy: mamy przeświadczenie, że wyjawienie naszej orientacji seksualnej spotka się z negatywną reakcją ze strony innych – sytuacja coming outu jawi się nam w wyobraźni jako wywołująca lęk. Naturalnym działaniem jest więc UNIKANIE tego typu sytuacji i życie w ukryciu. Takie zachowanie na dłuższą metę nie daje jednak żadnych pozytywnych skutków – bo im bardziej zapobiegamy pojawieniu się sytuacji lękowej, tym bardziej w duchu się jej boimy! Zamiast od razu stawić jej czoła, skonfrontować nasze – często wyolbrzymione – obawy z rzeczywistością, nie robimy nic i w wyobraźni konstruujemy kolejne negatywne obrazy oraz wymyślamy tragiczne konsekwencje wyjścia z szafy.

Moje doświadczenia w pełni potwierdziły powyższy schemat, a zwłaszcza fakt, że strach przed reakcją innych był całkowicie nieuzasadniony. W chwili obecnej kilkanaście osób wie o tym, że jestem gejem – poczynając od rodziny i najbliższych przyjaciół, po znajomych, których widuję na uczelni kilka razy na miesiąc. I co? Nie spotkałem się do tej pory z ŻADNYM negatywnym komentarzem czy reakcją. Dokonasz coming outu i owszem, przez jakiś czas ludzie będą sobie z entuzjazmem przekazywać wiadomość „wiedziałeś, że X jest gejem/lesbijką?”. Ale po jakimś czasie temat ucichnie i ludzie wrócą do swoich własnych spraw. A Ty możesz tylko na tym zyskać – może przy okazji o Twoim coming oucie usłyszy jakiś fajny gej/fajna lesbijka i umówi się z Tobą na kawę? ;)

Nie twórzmy wyssanych z palca historii o nietolerancyjnym społeczeństwie, które tylko czeka, aż ktoś wyjawi swoją orientację tylko po to, aby rzucić w niego przekleństwami i pozbawić dobrego imienia. Ludzie, którzy się tak zachowują, należą do wyjątków – a my sami dajemy im przyzwolenie na takie działania, zachowując się jak osoby, które są czegoś winne i nie dając po sobie poznać, że możemy być innej orientacji, niż ta „właściwa”. Działając w ten sposób, demonstrujemy swoim zachowaniem, że w byciu osobą homoseksualną jest coś nie tak i lepiej o tym nie mówić…

Według wspomnianego badania CBOS, tylko 15% dorosłych Polaków zna osobiście geja czy lesbijkę. W takiej sytuacji nie ma się co dziwić, że społeczeństwo może przejawiać skłonność do tego, by ulegać hasłom głoszonym np. przez grupę homofobów, której uda się przebić do mediów i zyskać rozgłos. Jeśli 85% Polaków nie może na podstawie własnych doświadczeń wypowiedzieć się nt. homoseksualistów, jesteśmy skazani na to, że opinie na nasz temat będą tworzone pod wpływem nierzetelnych informacji, pochodzących ze źródeł nie zawsze nam sprzyjających.

Na koniec chciałbym skłonić Cię do tego, abyś zastanowił się, ile czasu masz zamiar jeszcze kryć się przed innymi. Pół roku? Rok? Pięć lat? Gdy Twoi znajomi będą się zaręczali, brali ślub, Ty nadal masz zamiar udawać, że cały czas czekasz na Tego Jedynego/Tę Jedyną, w ukryciu spotykając się z osobą tej samej płci? Moim zdaniem, na pewnym etapie życia takie działanie to przejaw braku dojrzałości. Pomyśl jak wiele problemów związanych z ujawnianiem Twojej orientacji powstaje z przejściem na każdy kolejny etap życia gdy nie chcesz dokonać coming outu.

Wyobraź sobie, że wychodzisz z szafy w wieku np. 30 lat – i stajesz przed zadaniem wyjaśnienia 1) swojej rodzinie, 2) znajomym z liceum, 3) znajomym ze studiów, 4) znajomym z pracy, dlaczego oszukiwałeś ich przez ostatnie 5, 10 czy 20 lat. Przerażająca perspektywa? Dlatego wyjdź z szafy jak najszybciej – dla samego siebie, dla swoich najbliższych (bo szanujesz ich i nie chcesz ich oszukiwać), i wreszcie dla nas wszystkich – żeby w kolejnym badaniu opinii publicznej wspomniane 15% [respondentów znających osobiście geja/lesbijkę] przerodziło się w 50%.

Trzymam kciuki :)

Autorzy:

zdjęcie Jacek [bliss88]

Jacek [bliss88] [2]

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 273; nazwa: Jacek[bliss88]


Article printed from homiki.pl: http://homiki.pl

URL to article: http://homiki.pl/index.php/2009/03/zrb-sobie-dobrze/

URLs in this post:

[1] Image: http://homiki.plimages/foto/climber480.jpg

[2] Jacek [bliss88]: http://homiki.pl/index.php/autorship/nuke_topic_273/

Copyright © 2011 homiki.pl. Wszelkie prawa zatrzeżone.