Raport Mniejszości

Felieton wiosenny, którym kontynuujemy nasz cykl artykułów na rzecz większego zaangażowania nas samych w nasze najpilniejsze sprawy. Po głosie ogólnoredakcyjnym i Postulatach Wojciecha Szota ponownie oddajemy głos członkowi ekipy Homików.pl. W kolejnym rzucie rozmawiać będziemy ze specjalistami i specjalistkami z sektora naukowego.

Raport mniejszości czyli… morał bajki o Kopciuszku?

Należycie Państwo do mniejszości? Etnicznej, narodowej, religijnej, politycznej, seksualnej? I jeszcze dziwicie się pewnie, czemuż to ludzie gapią się na was, gdy – i to publicznie! w przestrzeni społecznej! – zachowujecie się swobodnie, jak własna immanentna cech nam zachowywać się nakazuje. Jako Afrykanie jesteście czarni i nie chcecie się przemalować i wybielić, jako obcokrajowcy nie chcecie się asymilować i jedynie słusznym językiem mówić, jako niechrześcijanie nie pragniecie być zbawionym przez obce wam judeochrześcijańskie bóstwo, jako homosie paradujecie rąsia w rąsię z swoim – płci tej samej – partnerem i nie chcecie tego robić w domu i po kryjomu.

Macie Państwo czasem problem, gdy przemierzacie ulice wielkich miast, a stojące opodal grupy ludzi patrzą na was z nieskrywaną niechęcią lub nienawiścią? Bo nosicie koszulkę w nieodpowiednim kolorze, włosy czeszecie w niewłaściwą stronę, muzyki słuchacie nieodpowiedniej, substancji nadużywacie szkodliwych i zakazanych? Wyglądacie obco, inaczej i niezwyczajnie. Wydajecie zapach płci przeciwnej przypisany, lub też opary alkoholowych libacji i oznaki syndromu dnia poprzedniego. Oj, w oczy kłuje. Wszystko przeszkadza! Wszystko nie tak. Na opak.

A są takie dni w tygodniu, kiedy wszyscy ludzie dokoła uwzięli się, żeby Wam dokopać, zglajchszaltować i urawniłowkę przeprowadzić? Nawet policja się Was czepia i nie staje w Waszej obronie. Jeśli doświadczacie tego w miarę regularnie i na każdym kroku, jest to niewątpliwym znakiem, że należycie jednak do grona osobników: obcych „naszej zdrowej tkance społecznej”, asocjalnych, przestępców (przynajmniej potencjalnych), Świadków Jehowy, punków, komuchów, solidaruchów, wykształciuchów, meneli, cyganów, ruskich, arabow, rumunów, wietnamczyków, ukrainców, szwabów, angoli, żabojadow, alkoholików, pedałów, pedofilów, satanistów, warszawiaków, kresowiaków, pijaków, brudasów, kalek, narkomanów, ćpunów, policjantów, urzędasów i biurw i lesb.

Któż chce należeć bądź być zaliczany do marginesu? O marginesie nie wypada mówić pozytywnie. O mniejszościach należy się wypowiadać zwykle w kontekście „wymuszanej” tolerancji i istniejących ciągle zagrożeń. Mniejszości nie stoją wbrew pozorom na marginesie społecznego dyskursu. Weźmy takiego azylanta, obcokrajowca. Nic nie robi. Handluje pokątnie, podatków legalnie nie płacąc. Do mafii należy. Prostytuuje się. Żyje z naszej krwawicy. I bogaci się na nasz koszt i to na naszych oczach. I to się do prasy nadaje!
Albo pedał. Nie dość że Sodomę i Gomorę uprawia, to jeszcze się rozmnażać mu się nie chce. Ale związków to by chciał i to partnerskich. Marszy tolerancji równości. Festiwali przyjaźni. Akceptacji. Wara!

Mniejszość czyha. I w odpowiedniej chwili należy ja wyciągnąć, wskazać narodowi i napiętnować jako przyczynę wszelkiego zła. Jest to jeden ze znanych mi „użytecznych” aspektów istnienia mniejszości. Aspekt polityczny. Jak coś jest nie tak – huzia na Józia, zwłaszcza na Józia pedała, który jest czarnoskórym żydem i ateistą.

Afrykanin nie jest biały i to jego największa i jedyna wada. Żyd nie jest chrześcijaninem.
Ateista nie wierzy w boga; obcokrajowiec nie jest Polakiem. Geje i lesbijki nie są heteryczni.
Wszyscy różni, każdy inny.

Czy fakty powyższe podkopują podwaliny jednorodnego „homogenicznego” społeczeństwa na marginesie którego żyjemy? Wprawdzie ludzie podobni do nas stanowią społeczne potwierdzenie słuszności naszych przekonań. Sprawiają, że czujemy się dobrze. Margines przypomina jednak o istnieniu innego świata. Innego niż nasz, swojski, powszechny, publiczny, normatywny. Można na taki świat patrzeć z pogardą i politowaniem. Można też z niechęcią i nienawiścią. Można udawać że się go nie widzi. Można udawać, że się go toleruje i „pochylać się z troską i zrozumieniem”. Dopóki jednak istnieje taki margines, wart jest jednak uwagi i refleksji nad prawem do istnienia, jako margines właśnie.

Społeczeństwo niezależnie od wyznawanych wartości, życiowych priorytetów, akceptuje bardziej ludzi atrakcyjnych, odnoszących sukces i będących w centrum. Nie na marginesie. W głównym nurcie popularności i popkultury. Ludzie atrakcyjni wydają się być bardziej inteligentni, bardziej interesujący, łatwiej osiągają sukcesy – pamiętamy to jeszcze z dzieciństwa z bajki o Kopciuszku. W pięknym i dobrym Kopciuszku zakochał się bogaty książę, a brzydkie, wredne, cwane siostry zostały w końcu odtrącone. Piękno, dobro i bogactwo odniosło sukces. Brzydota, cwaniactwo i zło poniosły klęskę.

Bądźmy zatem Kopciuszkami, czekającymi na naszych książąt z bajki. Ale bądźmy agresywni, aktywni i asertywni w przebijaniu się za wszelką cenę do tzw. mainstreamu. Żadna dobra wróżka nam w tym nie pomoże. Wyłącznie my sami. Już „nas zobaczyli”, na ulicach, na bilbordach, w księgarniach, w TiVi. Nie dajmy się teraz zepchnąć na margines. Bo tam właśnie traktowani będziemy marginalnie. A tego przecież nie chcemy – prawda?

Pozdrawiam wiosennie.

Janusz Boguszewicz tłumacz, belfer, germanista, publicysta, gej, komunista, ateista, czasami „mason” i anty-kaczysta. Ostatnio feminista i antyglobalista. WYKSZTAŁCIUCH. Współpraca z portalami homiki.pl, innastrona oraz magazynem Replika.

W kolejnym odcinku przeniesiemy się w obszary socjologii – rozmawiać będziemy z dr Dorotą Majką-Rostek z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Zapraszamy na wtorek.

Autorzy:

zdjęcie Janusz Boguszewicz

Janusz Boguszewicz

tłumacz, belfer, germanista, publicysta, gej, komunista, ateista, czasami „mason” i anty-kaczysta. Ostatnio feminista i antyglobalista. WYKSZTAŁCIUCH. Współpraca z portalami homiki.pl, innastrona oraz magazynem Replika.

3 komentarzy do:Raport Mniejszości

  • wit

    [Re: Raport Mniejszości]

    Czasem mam wrażenie, że to koszmarne społeczeństwo składa się z samych mniejszości… :]

  • ->wit

    [Re: Raport Mniejszości]

    no jakby tak wszystkie wylazły w jednym momencie na ulice, to pewnie nikt nie zostałby w domach ;)

    a poważnie – właśnie jakby wylazły na ulice, to może co tępsze jednostki społeczne zorientowałyby się, jaka różnorodność jest w naszym homo(nomen-omen!)genicznym narodzie…

  • słabo

    [Re: Raport Mniejszości]

    bardzo słaby artykuł




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa