Queer your mind!

Słowo queer zrobiło ostatnio prawdziwą karierę. Mamy queerfesty, festiwale filmów queer, dni kultury queerowej i queer studies. Ukazało się też pierwsze polskie wydanie swoistej biblii teorii queer – „Gender trouble“ („Uwikłani w płeć“) Judith Butler.

Z okazji pojawienia się tej ostatniej postanowiliśmy zapytać studentów queer studies i specjalistów w tej dziedzinie – dr. Jacka Kochanowskiego i dr. Tomasza Basiuka – jak zdefiniowaliby teorię queer, co wydaje im się w niej rewolucyjne i/lub kontrowersyjne i jak realizują ją w praktyce.

Queer theory – co takiego?

Dla jednych – teoria Innego:

Osobiście wiążę perspektywę queer z szeroko rozumianą problematyką „inności“; swoistą „ksenologią“, jako nauką (również praktyką kulturowo- społeczną) dotyczącą wszystkiego, co odmienne, obce, dziwne, nienormatywne, a jednocześnie wpisujące się w pluralistyczną rzeczywistość społeczną – na zasadzie twórczego konfliktu (koncepcja demokracji agonistycznej) raczej niż consensusu (wymuszonej akceptacji czy wyuczonej poprawności politycznej).

Dla innych – dekonstrukcja i krytyka zastanej rzeczywistości dotyczącej płci i seksualności:

Dla mnie queer to kwestionowanie pseudooczywistości związanych z tym, kim jesteśmy, i dekonstruowanie tożsamości, które bezrefleksyjnie przyjmujemy za swoje własne. Queer to uwolnienie od myślenia uwarunkowanego funkcjonującymi w kulturze od stuleci założeniami na temat płci, seksualności, a co za tym idzie wszystkimi kategoriami tożsamości.

Lub wreszcie kategoria, którą trudno zdefiniować i zrozumieć bez szerszego kontekstu historycznego:

Aby zrozumieć to pojęcie, trzeba zrozumieć historię dyskryminowania wszelkich mniejszości religijnych rasowych i płciowych. Poznanie historii wyzwalania się spod jarzma stereotypów kobiet, przemian obyczajowych, to prześledzenie przemian, jakie zachodziły przez dziesięciolecia w Co jest kontrowersyjne w QT? Kontrowersyjny w QT jest hermetyczny, a czasem dość mętny język stosowanego dyskursu. Pojemność. Z jednej strony daje przestrzeń dla wielu zjawisk i postaw, z drugiej strony może się rozpłynąć w tej różnorodności. Co może odebrać siłę queer. mentalności społecznej kultury Zachodu. Należy uzmysłowić sobie, jak w XX wieku media wpływały na obyczajowość, jak nauka przyczyniła się do pojmowania płciowości człowieka.

Dr Jacek Kochanowski: Queer to perspektywa lokalna – podejmowana z różnych pozycji (płciowych, seksualnych i in.) oraz w różnych kontekstach społecznych. Można jedynie wskazać na pewne wspólne elementy owych różnorodnych, teoretycznych i praktycznych, przedsięwzięć. Po pierwsze, to ujawnienie i odrzucenie tożsamości jako konstrukcji normatywnej, jako narzędzia władzy. Wszelką stałość, stabilność, dookreślenie osiąga się dzięki gestom przemocy, arbitralnie ograniczającym płynność tego, co ludzkie i wymuszające jego ustabilizowanie. Jednoznaczność jest możliwa tylko za cenę wykluczenia tego, co owej jednoznaczności przeszkadza. Płeć może znaczyć w jeden sposób tylko dlatego, że skazujemy na zapomnienie te wszystkie sposoby odgrywania płci [teoria queer kwestionuje istnienie płci biologicznej – wg niej płeć jest konstruktem kulturowym i jako taka jest performatywna – dlatego płci nie mamy, lecz ją odgrywamy – przyp. E.T.], które nie mieszczą się w owym usankcjonowanym znaczeniu, oraz zmuszamy tych, którzy poza przyjęte ramy wykraczają, do powrotu do normatywnych klatek. Dzięki temu uzyskujemy iluzję „oczywistości“ tego, czym jest męskość i kobiecość. Podobnie seksualność: jej nieskończone zróżnicowanie jest ograniczane do kilku wybranych i usankcjonowanych modeli. (…) Perspektywa queer związana jest z ujawnianiem arbitralności normatywnego definiowania „właściwego“ sposobu odgrywania płci czy „wartościowej“ seksualności i wskazywaniem, że tego rodzaju zabiegi zawsze wiążą się z wykluczeniem i cierpieniem osób, których zachowanie nie mieści się w owych jednoznacznych definicjach. Z tego powodu – po drugie – perspektywa queer zainteresowana jest opisywaniem świata z perspektywy tych, którzy uznani są za „niewłaściwie odmiennych“ (…). Perspektywa queer pyta o to, jak powstaje to, co kuriozalne jako „zewnętrzne“ do normalności, jakie procesy są odpowiedzialne za jej wyznaczanie i w jaki sposób można owe procesy osłabiać. Ponieważ – po trzecie – queer jest także strategią polityczną: już samo podjęcie opisu rzeczywistości z perspektywy queer, a zatem danie głosu temu, co kuriozalne, czyli skazane na milczenie i niewidzialność, jest aktem politycznym. Dr Tomasz Basiuk: Wydaje się, że etykieta queer pełni w Polsce nieco inną funkcję niż w krajach, z których tutaj przywędrowała. Funkcja queer w Polsce to przede wszystkim wspominana w cytowanych wypowiedziach mentalna rewolucja, której zasadniczą treścią jest dostrzeganie różnorodności społecznych wykluczeń i ich wzajemnego przenikania się, co może prowadzić do zniesienia widoczności niektórych podmiotów – chodzi o to, żeby dostrzegać zarówno różnice, jak i podobieństwa między sytuacją dobrze zarabiającej lesbijki i lesbijki na bezrobociu, albo o to, że gej transseksualista może nie zostać uznany za geja przez innych gejów, jeśli dostrzegą w nim tylko transseksualistę, albo o to, żeby homoseksualna Romka mogła funkcjonować jako lesbijka bez zacierania swojej etnicznej podmiotowości.

Co jest kontrowersyjne w QT?

Kontrowersyjny w QT jest hermetyczny, a czasem dość mętny język stosowanego dyskursu. Pojemność. Z jednej strony daje przestrzeń dla wielu zjawisk i postaw, z drugiej strony może się rozpłynąć w tej różnorodności. Co może odebrać siłę queer. Czy odpowiedź na pytanie o seksualną orientację w rodzaju „ja nie lubię się określać“ to odpowiedź queerowa, czy głos z szafy? Jak je rozróżnić? Czy za tą niechęcią do określenia się stoi rzeczywista niemożność jednoznacznej autodefinicji seksualnej, czy strach przed homofobią i niepogodzenie się z własnym homo- lub biseksualizmem? To jest mój problem z teorią queer: w praktyce może ona służyć jako zasłona dymna do zinternalizowanej homofobii. Szczególnie wśród polskich gejów i lesbijek, którzy nie mają za sobą – jak ich amerykańscy „bracia i siostry“ – 40 lat emancypacji
i Parad Równości, tylko co najwyżej 20.
Dr Tomasz Basiuk: Warta zastanowienia jest kwestia spolszczenia queer, tak w wymiarze językowej etykiety, jak i przyswojenia samej kategorii myślowej do lokalnego kontekstu. Słowo queer niewątpliwie może funkcjonować w Polsce jako językowa szafa (closet), ponieważ znakomita większość nie wie, co ono znaczy. Wtrącone do tekstu napisanego po polsku (jak ten) słowo to traci swój negatywny, paskudny wydźwięk (queer w języku angielskim przypomina polskie „pedał“ i „ciota“). W tej sytuacji rzeczywiście trudno porównywać wyautowanie się jako queer z ujawnieniem się jako lesbijka albo osoba transseksualna.

A co rewolucyjne?

Rewolucyjność queer polega na uświadomieniu sobie ograniczeń ruchu feministycznego czy ruchu LGBT, czyli ruchów orbitujących wokół polityki tożsamości, które nieuchronnie generują kategorię Innego i w efekcie prowadzą do wykluczenia. (…) Rewolucyjność queer to również kontestacja heteromatriksu oraz myślenie w kategoriach postpłciowości. QT ma raczej charakter rewelacyjny niż rewolucyjny. Więcej odsłania czy ujawnia, otwiera raczej oczy niż prowokuje do nagłych działań czy spontanicznych gestów.

Jacek Kochanowski: Perspektywa queer jest kontrowersyjna, bo przemawia w imieniu tego, co „kontrowersyjne“, kuriozalne, niepoprawne, niewłaściwe. I także na tym polega jej rewolucyjność. Rzeczywiście, bardzo nieprzyjemną stroną tej perspektywy jest ujawnianie mechanizmów przemocy działających wewnątrz środowisk, które same czują się ofiarami. To dlatego część środowisk feministycznych przyjmuje twórczość Judith Butler z oburzeniem: ujawnia ona, że nikt nie jest niewinny, że także feminizm może być odpowiedzialny za różnego rodzaju wykluczenia [historycznie – wykluczając ze swojego grona osoby, które nie pasowały do określonego wzorca – np. lesbijki butch, transseksualistów – przyp. E.T.]. Podobnie irytujące jest ujawnienie, że organizacje lesbijek i gejów, walczące rzekomo o prawa wszystkich LGBT, w rzeczywistości dążą do społecznej akceptacji dla jedynie części z nich: tych porządnych, monogamicznych, uporządkowanych płciowo i seksualnie [tak jak w przypadku akcji „Niech nas zobaczą“, która spotkała się z zarzutami o wykluczanie gejów i lesbijek z mniejszych miast, singli, osób niemonogamicznych itp. – przyp. E.T.]. (…) Rewolucyjność queer polega na tym, że choć opiera się on na świadomości nieuchronności przemocy w stosunkach międzyludzkich, to jednak nie zgadza się na jej legitymizowanie w imię racji „moralnej większości“ czy jakiejkolwiek innej większości.

Co ma queer do geja, lesbijki i heteryka?

Określanie się jako queer jest przyznaniem się do istnienia poza/pomiędzy zdefiniowanymi tożsamościami, niemożnością/niechęcią jednoznacznej kategoryzacji – seksualnej czy płciowej. Heterykiem/heteryczką, gejem czy lesbijką można być w danej chwili czy kontekście, który wymaga zdefiniowania się w jakiś sposób, ale te określenia istnieją tylko „tu“ i „teraz“.

Według Jacka Kochanowskiego „gej“ czy „lesbijka“ i „queer“ to zupełnie różne perspektywy: queer to strategia wyśmiania wszystkich tożsamościowych kategorii, ukazanie ich absurdalności i przypadkowości. Te kategorie po prostu nic nie znaczą, ich znaczenie jest sztucznie konstruowane. Co to właściwie znaczy, że jestem gejem? Czy cokolwiek ponad to, jakiego rodzaju płeć ma mój partner seksualny? (…) Nie musimy „być“ kimkolwiek: gejem czy lesbijką, kobietą czy mężczyzną, możemy w y p o w i e d z i e ć posłuszeństwo obowiązkowemu posiadaniu tych wszystkich etykietek. Po co? Po to, żeby nie starać się im „dorównać“, po to, żeby nie wkładać całej swojej energii w napełnianie tych pustych nazw treścią, żeby ich nie materializować na powierzchni naszych ciał, ponieważ są to etykietki wymierzone przeciwko nam. Nie chodzi o to, żeby ich zupełnie przestać używać – mogą być z wielu powodów, także politycznych, przydatne. Ale nie powinno się w nie wierzyć. Nie powinno się starać wypełnić oczekiwań w nich zawartych, ponieważ dzieje się to kosztem wygłuszania naszych pragnień, zamykania sobie wielu możliwości, które pozwoliłyby nam być szczęśliwszymi. Queer to nie jest kolejna nazwa „osób LGBT“, bardziej modna, bo mniej zrozumiała. To strategia bycia poza kategoriami, bycia na przekór tym kategoriom.

Polityka queer

Jak twierdzi Jacek Kochanowski, polityka queer oznacza budowanie ruchu społecznego na rzecz tego, co nienormatywne, ruchu opartego nie na sojuszu „zdefiniowanych tożsamości“, ale koalicji tych wszystkich, którym bliska jest wizja społeczeństwa opartego na odmienności i różnicowaniu. Polityka queer to także polityka walki o przejęcie wiedzy: wykazująca uwikłanie wiedzy – wiedzy naukowej, ale także medialnego obrazu rzeczywistości – w procedury przemocy [wynikającej z tego, że rzeczywistość oparta na restrykcyjnych normach represjonuje jednostki, które się w tych normach nie mieszczą – przyp. E.T.]. Dlatego polityka queer to wkraczanie w przestrzeń akademicką, organizowanie kursów, konferencji i szkoleń wprowadzających do rewizji humanistyki z perspektywy queer, ujawnianie procedur służących normatywizacji w szkołach różnego stopnia i przeciwdziałanie im, to budowa alternatywnych źródeł wiedzy, alternatywnych mediów. Polityka queer to także wprowadzanie kuriozalności do codzienności i rozbrajanie lęku przed nią, to jawność, widzialność i słyszalność odmienności, to świadome afiszowanie się z tym, co kuriozalne, po to, by przestrzeń publiczna nie była zarezerwowana dla tego, co właściwe i usankcjonowane, ale by stała się domem dla wszystkich. Polityka queer to także zmiana prawa na takie, które sprzyja różnorodności i nie sankcjonuje wybranych sposobów życia jako bardziej wartościowych, ale sprzyja odmienności i chroni odmienność przed normatywnym atakiem. (…) Przedtem jednak musimy zacząć chcieć i umieć być kuriozalnymi, odrzucić postawione przed nami wezwania do normalności, także normalności środowiskowej – normalności lesbijskiej, normalności gejowskiej itp. Największy wysiłek należy zatem do każdej/każdego z nas. Chodzi o to, co zwykle: by uwolnić swój umysł od normatywnych kategorii. Queer your mind!

Dr Jacek Kochanowski – socjolog i filozof, publicysta. Zajmuje się socjologią queer i gender, socjologią i filozofią kultury, socjologią wiedzy, jest komentatorem prac Michela Foucaulta, włącza do teorii społecznej wątki dekonstrukcjonizmu.

Dr Tomasz Basiuk – adiunkt w Ośrodku Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego oraz dyrektor Ośrodka. Opublikował szereg artykułów i współredagował trzy prace zbiorcze z dziedziny queer studies.

Tekst ukazał się w najnowszym numerze wydawanego przez KPH magazynu „Replika”. Pismo dostępne jest za darmo w klubach gej&les na terenie całej polski oraz w prenumeracie.

Prenumerata (6 numerów) kosztuje tylko 48 zł. Co dwa miesiące otrzymasz „Replikę” prosto do domu. Wpłat na prenumeratę należy dokonywać na: Kampania Przeciw Homofobii, numer konta: 35 2130 0004 2001 0344 2274 0001, z dopiskiem: Replika – prenumerata (darowizna) oraz podaniem dokładnego adresu do przesyłania magazynu.

Autorzy:

zdjęcie opr. Ewa Tomaszewicz

opr. Ewa Tomaszewicz

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 270; nazwa: opetomaszewicz




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa