Po równe prawa

Zapraszamy do lektury artykułu, który ukazał się w nowojorskim „Super Expressie”. Autorką jest Anna Kondracka, współtwórczyni portalu www.teczowo.com – polskiego serwisu dla LGBT w Stanach Zjednoczonych.

W Nowym Jorku coroczna pikieta mająca na celu zwrócenie uwagi władz na legalizację małżeństw homoseksualnych odbywa się w Walentynki przed City Hall. Ponieważ w tym roku dzień zakochanych obchodziliśmy w weekend, akcja ta polegająca przede wszystkim na tym, że pary kwestionują obecne prawo poprzez stawienie się i wypełnienie aplikacji o licencję małżeńską – odbyła się wcześniej. Organizatorzy i uczestnicy mają nadzieję, że w ten sposób podkreślają sprzeciw wobec aktualnie panujących przepisów, które pozwalają na wydawanie licencji tylko osobom przeciwnej płci. W akcjach tego typu biorą udział także osoby heteroseksualne. Ludzie zdecydowali się wyjść na ulice miast i zadeklarować swoje wsparcie w imię praw człowieka. Pod siedzibą burmistrza zebrały się pary, które są ze sobą od 30-stu lat lub kilku miesięcy. Ta coroczna inicjatywa jest organizowana przez Marriage Equality New York (MENY). Ogromny baner zapewniający, że „New York Loves Gay Marriage” (Nowy Jork kocha małżeństwa gejów), zawieszony został w pobliżu nowej siedziby biura licencji małżeńskich na Worth Street. Nie zabrakło również walentynkowych baloników, a najbardziej cieszyło wsparcie przechodniów oraz serdeczna atmosfera wśród osób biorących udział bezpośredni ow proteście.

Reed Davies wraz ze swoim partnerem starali się uzyskać licencję ślubną, lecz bez skutku. W wywiadzie dla „Gay City News” Davies po rozmowie z urzędniczką, która wyjaśniła, że może zaoferować im jedynie partnerstwo, a nie pełny dostęp do małżeństwa, stwierdził:

- Jesteśmy zainteresowani otrzymaniem wszystkich praw płynących z prawnego związku małżeńskiego.

Jak wiadomo, partnerstwo nie obejmuje wszystkich praw, które są przyznane oficjalnie i zgodnie z przepisami zawartego związku małżeńskiego. Parom LGBT, które decydują się na zarejestrowanie partnerstwa są dostępne jedynie nieliczne, wybrane prawa.

Jak jest teraz

Obecnie Senat stanu Nowy Jork ma na swojej wokandzie ustawę dotyczącą małżeństw tej samej płci. Grupy LGBT starają się zebrać wystarczająco dużo głosów poparcia, aby Senat wkrótce podjął się głosowania. Nowy Jork już w 2004 zaczął uznawać małżeństwa zawarte w innych jurysdykcjach, m.in. w Connecticut, Massachusetts oraz w Kanadzie.

Następna akcja jest planowana na 15-kwietnia. To ostatni dzień, w którym można zapłacić podatki. Organizatorzy tym razem chcą podkreślić motyw, który pojawił się w czasie amerykańskiej wojny o wyzwolenie spod panowania Anglii, czyli „opodatkowania bez reprezentacji”. Idea jest prosta: skoro każdy z nas płaci podatki, to powinien być uznany w świetle prawa, a nie tylko wtedy, kiedy jest to wygodne dla władzy. Nie może istnieć grupa ludzi, która dokłada do systemu, a otrzymuje tylko skrawki, to jest wtedy kwestia jawnej, absurdalnej dyskryminacji.

Każdy może protestować na swój sposób, indywidualnie i zbiorowo. Grupa Freedom To Marry ozrganizowała konkurs na youtube.com. Rodziny, pary, znajomi wypowiadali się na temat znaczenia równości małżeństw.

www.youtube.com/groups_videos?name=freedomtomarryweek

Dziękujemy Autorce za umożliwienie przedruku. A Was zapraszamy do odwiedzin strony www.teczowo.com.

Autorzy:

zdjęcie Anna Kondracka, Nowy Jork

Anna Kondracka, Nowy Jork

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 274; nazwa: annaNY

4 komentarzy do:Po równe prawa

  • x

    [Re: Po równe prawa]

    zazdroszczę temu krajowi odwagi ludzi, którzy przychodzą tłumnie i jako osoby nie-hetero żądają uznania dla swoich praw. ŻĄDAJĄ – to jest ważne. nie proszą, nie siedzą cicho. ten głos ładnie się wpisuje w dyskusję na homikach

  • Loth

    [Re: Po równe prawa]

    Zastanawiam się w czym może tkwić właśnie ten fenomen USA – w końcu na przestrzeni ostatniego półwiecza zaliczyli i rewolucje dzieci kwiatów, i Kinga, i Milka i Obame…. kiedyś wyczytałem, że jest tam najwięcej różnych stowarzyszeń w skali kraju na jedną osobę tzn ludzie się ciągle organizują dla jakiejś sprawy, czują, że od nich wszystko zależy. Obyśmy i my tak poczuli….

  • anka zet

    [Re: Po równe prawa]

    zgadza się. ludzie, którzy wiedzą, że mają prawo żądać/wymagać swoich postulatów szybciej uzyskują ich realizację.

    Tymczasem, kiedy w kraju nad Wisłą niejaka Anka Zet zwraca uwagę innym, że mają prawo wymagać lub sama żąda równych praw, to albo spotyka się z niezrozumieniem, albo wręcz z epitetami, że jest agresywna lub histeryczna.

    Może warto wyjechać na jakieś warsztaty uświadamiające za Wielką Wodę? :)

    Serdecznie Państwa pozdrawiam.

  • Anna Kondracka

    [Re: Po równe prawa]

    Na warsztaty jak najbardziej zapraszamy! Wkrotce moze wyjdziemy z jakims programem uswiadamiajacym :)

    ps. W oczach misoginistow kazda kobieta co ma swoje zdanie i sie z czyms nie zgadza to jest agresywna lub histeryczka.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa