Opowieści o sodomii na KUL…

Wojciech Cejrowski kolejny raz nie popisał się inteligencją, ani błyskotliwością, widać dalekie podróże mu nie służą.

Tym razem podczas swojego wystąpienia na KUL-u chętnie opowiadał o różnych aspektach sodomii – widocznie uważa, że to temat w sam raz dla powagi katolickiej uczelni. Jak podaje onet.pl miał powiedzieć, że: „Gejów trzeba tępić”. Zareagował Wiceprezes KPH Tomasz Szypuła, który zapowiedział wysłanie pism do Rzecznika Praw Obywatelskich i pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania.

To żałosne, że człowiek, który tyle podróżuje, poznał wiele innych, odrębnych kultur jest takim homofobem. Przeczy to idei poszanowania inności, obojętnie czy kulturalnej czy dotyczącej odrębności seksualnej. Może zamiast ruszać w świat, powinien ruszyć głową.

(nj / mm)

Kowboj o inicjałach WC ogłosił niedawno zrzeczenie się polskości i przenosiny na stałe do Ekwadoru. Domagamy się, aby ambasada ekwadorska była łaskawa odprowadzić wspomnianą osobę do jego swobodnie obranej nowej ojczyzny!

57 komentarzy do:Opowieści o sodomii na KUL…

  • pv

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Polskie homiki przepraszają Ekwador. Ale sam wybrał, to teraz niech dotrzyma słowa.

    Swoją drogą, ciekawe co na takie dictum abepe Paetz i koledzy z ferajny.

  • Arc-en-terre

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    No proszę… a tak lubię oglądać jego program (nawet przed chwilą się zachwycałam jak opowiada o wanilii). No cóż, szkoda, że w swoim pędzie do poznawania świata, nie poświęcił trochę czasu na zrozumienie homoseksualizmu…

  • Pitr

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Najbardziej mnie smuci, że takie hasła głosi człowiek z wyższym wykształceniem (socjolog!), który powinien co nieco o świecie wiedzieć. Między innymi do czego takie postawy (nienawiść) doprowadziły w przeszłości.

  • Ch.

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    To dziwne, jego dawna partnerka Beata Pawlikowska wydaje się znacznie bardziej poukładana i wrażliwa. Pamiętam jak na łamach swojego bloga bardzo życzliwie korespondowała z uwikłaną w problemy transseksualną dziewczyną.

  • Pitr

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    I już się z nim podobno więcej nie zadaje. Sądzę, że osobom „na poziomie” ciężko jest współżyć z ludźmi pokroju p. Cejrowskiego. Może nie szanował swojej partnerki? Niestety – ludzie, którzy publicznie sieją nienawiść w stosunku do jednej grupy społecznej, zwykle w prywatnym życiu niezbyt szanują ludzi w ogóle.

  • lnowy

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Ten artykuł to brednia i manipulacja słowami WC. Byłem na tym wykładzie. WC mówił z perspektywy religijnej o obowiązku dbania także o zbawienie bliźnich. Nie mówił o „tępieniu”, ale „potępianiu” grzechu sodomskiego (pdkreślając, że „my, katole, potępiamy grzech, ale szanujemy osoby”. Pismo Święte mówi jasno w księdze kapłańskiej, że w oczach Boga współżycie między mężczyznami jest obrzydlistwem.

    Czy mówienie o zasadach swojej religii na KUL, u podstaw którego leżą te same zasady, jest bezprawiem? Gdzie prawo do wolności wyznania i zakaz dyskryminacji ze względu na wyznawaną religię?

  • Twoje imię

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    @lnowy

    To ja zbiorę 15 osób, zarejestruje swój kościół, który będzie głosił, że nie masz prawa do życia i trzeba Cię zabić. Pozostaniesz konsekwentny w swoich poglądach? Dziś ojczyzną szowinizmów są religie. Dość tej poprawności politycznej – religia musi się podporządkować prawu, nie wolno jej naruszać godności człowieka, czy to homoseksualisty czy innowiercy. Jeśli się komuś to nie podoba, to niech prosi o azyl w Watykanie.

  • lnowy

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Czytaj ze zrozumieniem. Cejrowski potępia nie człowieka, ale czyny, jakie ów człowiek popełnia.

    A druga sprawa: to zbierz i zarejestruj – mamy przecież wolny kraj.

  • do lnowy

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    chcesz bym zadbał o twoje zbawienie jako zbawienie bliźniego? podaj telefon

  • lnowy

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Dziękuję. Akurat na drodze do zbawienia radzę sobie całkiem nieźle.

  • moje imie

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    hej, lnowy. tak się składa, że znam ten fragment księgi kapłańskiej. podobny znajdziesz w księdze powtórzonego prawa. oba zawierają nakaz ZABIJANIA mężczyzn przyłapanych na „sodomii” określenie go, jako „obrzydliwego” jest jeno uzasadnieniem dla kary. tak więc jeśli będziemy bazowali na księdze kapłańskiej, to rzeczywiście chrześcijanie powinni tępić gejów i to jakby trochę ostro. problem chrześcijaństwa polega na tym, że nie odrzuciło ono starego testamentu, któremu nauki Jezusa zaprzeczają. W nowym testamencie znalazłem jeden tylko fragment potępiający homoseksualizm. Jest on w jednym z listów św Pawła, który, jak większość nie został napisany przez św. Pawła, ale spreparowany po jego śmierci. Paweł z Tarsu w ogóle nie napisał zbyt wielu listów, a te które napisał były kontrowersyjne, bo zbyt tolerancyjne. Nie wynika z tego co prawda, że Jezus nie potępiał homoseksualizmu. Ale przede wszystkim głosił miłość bliźniego.
    Niezależnie od tego nie życzę sobie, żeby jakikolwiek chrześcijanin mówił mi, co wolno, a co nie. Twoja religia Twoja sprawa. Nikomu krzywdy nie robię. Poza tym czy ktoś słyszał, żeby jakiś katolik (pomijając wiś i radio maryja) potępił kogoś za uprawianie seksu przedmałżeńskiego?

  • moja imię

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    pardon. „potępił seks przedmałżeński uprawiany przez ateistę” zresztą co za różnica.
    aha. w obu księgach potępienie homoseksualistów zestawione jest z podobnymi dotyczącymi zoofilii i i zachowań seksualnych, które nie przyszłyby mi do głowy. pedofilii zdaję się wśród nich nie ma.
    W sumie wynika z tego, że Cejrowski nie wie, na co się powołuje. Poza tym nie przepadam za nim. Zbyt razi mnie pogarda z jaką podchodzi do tubylców. Z większym szacunkiem traktuje do prady wspomniane kwiaty wanilii.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    _Nie ma_ czegos takiego jak „nienawisc wobec grzechu, milosc wobec grzesznika”. To jest po prostu zlepek slow ktory nie znaczy kompletnie nic, takie buzzphrase na „musicie pozwolic mi nienawidzic i wprowadzac te nienawisc w czyn”.

    Co do tego o czym mowi biblia, proponuje googlnac „list otwarty do giertycha”. Jest tam pare innych przykladow za co biblia nakazuje zabic, a jakos nikt normalny nie bierze dzis tego doslownie.

    > To ja zbiorę 15 osób, zarejestruje swój kościół, który będzie głosił, że nie masz prawa do życia i trzeba Cię zabić.

    Po pierwsze, w tej chwili minimum to 100 osob.

    Po drugie, kryteria rozpatrywania wnioskow o rejestracje sa oglednie mowiac metne, a mozliwosci odwolania od odmowy w praktyce zadne. Czesto jedynym powodem odmowy jest „niezgodnosc” z konstytucja i/lub KK, bez zadnego wyjasnienia na czym ta niezgodnosc mialaby polegac.

    Nie musze chyba dodawac ze jakakolwiek religia nie bedaca wariantem chrzescijanstwa ktora mialaby w swojej swietej ksiedze rzeczy typu „masz zabijac xxx” czy „nie pozwolisz zyc yyy” nie mialaby zadnych szans na legalizacje.

    Nie ma rowniez zadnych szans na legalizacje religii ktora definiuje malzenstwo jako dwie dorosle osoby w dowolnej kombinacji (konstytucja 18) albo kwestionuje „post” komunistyczne zasady „sprawiedliwosci spolecznej” (konstytucja 2).

  • SA

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Kiedyś jeszcze za czasów WC Kwadransa Tomasz Lis pozwolił sobie na ocenę owego programu. Bardzo celnie zauważył, że program, który w założeniu ma podejmować i komentować sprawy z perspektywy wartości chrześcijańskich, w odbiorze wielu widzów jest niczym więcej jak pasmem drwin lub prześmiewczych wypowiedzi niosących jeśli wręcz nie nienawiść, to pogardę dla odmiennych pogladów i postaw.

    Po tym czasie o autorze trochę ucichło i miałem wrażenie, że jest to może okres jakiejś refleksji. Ponowne pojawienie się Cejrowskiego w mediach, tym razem z tematyką podróżniczą, przyjąłem za dobrą monetę. I cóż? Słyszę, że wielu ludziom spodobała się ta nowa formuła: humorystycznie, egzotycznie, na luzie, ot – w klapkach i hawajskiej koszuli. Obejrzałem jeden odcinek – ten o uprawie bananów i to będzie jedyny, gdyż resztę sobie daruję.

    Już to wcześniej ktoś zauważył, a ja miałem dokładnie takie samo wrażenie, że tubylcy stanowią dla autora wdzięczne tło jego oratoskich popisów. Protekcjonalność prowadzącego była dla mnie żenująca. Show w stylu: Kochana zmiksuj no tu trochę soczku z bananów, bo biały pan redaktor z Europy robi program i was też nagra, to was tam gdzieś w świecie pokażą…

    A przecież ci ludzie mają imiona, osobowości, poglądy – niekoniecznie takie jakimi raczy nas autor po przefiltrowaniu i wybraniu tych, które pasuja do jego własnych przekonań. Autor serwuje nam propagandę, bez wątpliwości, refleksji , dylematów. Jest totalny besserwiseryzm. O problemie aborcji, stosunkach kazirodczych w latynoskich rodzinach, korupcji raczej w tych programach nie usłyszycie. Gdyby Cejrowski żył jakieś sto lat temu, to pewnie pokazywałby tych ludzi w klatkach w jakimś objazdowym cyrku.

    A skoro wywołałem już tu temat Europy, to śmieszy mnie egzaltacja z jaką Cejrowski ogłosił wszem i wobec, że opuszcza zdegenerowaną ojczyznę, która tak się zapatrzyła w laicką Europę. Cóż wolny kraj, wolny wybór. I co myślicie, że się wzruszę? Nie, bo cieszę się, że mogę żyć w wolnym kraju, gdzie na przekór takim indywiduum jak Giertych, Kaczyńscy, Rydzyk, Orzechowski i właśnie Cejrowski, ludzie starają się budować jakaś wspólnotę, mimo wielu złych doświadczeń nie tracą nadziei, że dobro istnieje i warto je czynić. Psioczą i często puszczają im nerwy, a jednak wspierają się i starają wzajemnie zrozumieć. I wreszcie, że będąc cześcią kontynentalnej wspólnoty i nawet popadajac czasem, to w kompleksy, to w megalomanię, zachowują nadal ciekawość i szacunek dla innych krajów i kultur.

    Czy jednak Cejrowski opuści kraj, który póki co pozwala mu zarabiać i spokojnie żyć?
    Zarzekał się, więc trzymam za słowo. :-)

  • Moje imię

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Powiedzcie mi jeszcze, proszę, co znaczy słowo obrzydliwość?
    Bo wedle mnie to jest ocena estetyczna, a nie etyczna, czy nawet moralna (tak, jest różnica). Czyżby zatem pismo święte narzucało katolikom po pierwsze kanony estetyczne, po drugie zaś nakazywała karanie innych za odstępstwa od tych kanonów?

  • Arek

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Ja sie zgadzam z autorem ‚moje imie’. Po pierwsze caly czas przytaczany jest stary testament, a zapominane jest, ze Jezus dal nowe prawo i nowe przymierze z Bogiem. Nowe przymierze przedewszystkim opiera sie an tej milosci blizniego, o ktorej w wiekszosci zapomina sie. A na domiar zlego, w liscie sw. pawla (jedyne miejsce, gdzie od kiedy obowiazywalo nowe przymierze wspomniano homoseksualizm) jest mowa, ze na potepienie zasluguje mezczyzni, ktorzy porzucili obcowanie z kobieta i zapalali zadza ku sobie. Dla mnie jest napisane jasno, wyraznie i carno na bialym:
    PORZUCILI obcowanie z kobieta. Ja zadnego obcowania z kobieta nie porzucilem, bo takowego nie bylo ;) . Jak dla mnie, mowa jest o tych, co zyja wbrew sobie, i tyle.

    WC i Cool… hmmm. No comment :) Zuruck nach hause, WC, Nach Latain Amerika ;)

  • Julian Tuwim

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające.

  • Kazio

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Zaraz zaraz – ale przeciez ten ukryty gej mial gdzies za granice wyjezdzac, jeszcze sie nie spakowal?

  • christoforos

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Nowe Przymierze z Bogiem opiera się na miłości a prawdziwa miłość nie może istnieć bez prawdy. Jezus potępiał grzech i kochał grzeszników. Gdy przyprowadzono do Niego kobietę złapaną na cudzołóstwie obronił ją przed tymi, którzy chcieli ją ukamienować ale nie pogłaskał jej po główce nie powiedział nic się nie stało. Powiedział idź i nie grzesz więcej. Stwierdził, że popełniła grzech i nie powinna dalej żyć. Miłość Jezusa polegała na prawdziwej trosce o człowieka. Nawet jeśli to nie było dla człowieka miłe zawsze potępiał grzech. A co do miejsc w nowym testamencie to zapomnieliście o tym:

    „Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, 10 ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. 11 A takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego.” 1 Kor 6,9-11 i tu raczej nic zmanipulować przy interpretacji się nie da. Cejrowski jest katolikiem i ma prawo grzech nazywać grzechem. Zastanawia fakt, że jakoś nikt z zaangażowanych aktywistów, którzy twierdzą, że niby mają mandat przemawiania w imieniu wszystkich osób o skłonnościach homoseksualnych nie podskakuje muzułmanom. Tchórzostwo i polityczna poprawność? Wszyscy mówią o homofobi ale jakoś nikt o chrystofobii.

  • christoforos

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Poprawka miało być że Jezus stwierdził że kobieta popełniła grzech i nie powinna dalej grzeszyć

  • Loth

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    „”nie podskakuje muzułmanom”"

    A więc każdy muzułmanin, który ma poglądy podobne do Cejrowskiego powinien wyjechać razem z nim do Ekwadoru albo Mekki – krzyż lub turban, na drogę, dla każdego z nich.

    „”ani mężczyźni współżyjący z sobą”"

    Nooo lesbijki, to mają dobrze :) one przynajmniej pójdą do nieba. Ech to tylko pokazuje bezsensowność owych „listów”, żenada…..

  • christoforos

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Z Muzułmanami chodzi mi o to, że Koran w tej sprawie jest dużo surowszy od Biblii w krajach muzułmańskich homoseksualizm jest przestępstwem ale jakoś żadni aktywiści o tym nie krzyczą ale niech tylko jakiś katol powie coś na temat grzechu to już popełnia zbrodnię. Dla mnie to zwykłe tchórzostwo i znak, że tak naprawdę nie chodzi o troskę o wszystkie osoby o skłonnościach homoseksualnych. Tym bardziej, że Katechizm Kościoła Katolickiego wyraźnie naucza o tym, że osobom o skłonnościach homoseksualnych należy się szacunek tak jak każdej osobie. Dziwi mnie fakt, że aktywiści – nie mylić ze wszystkimi osobami o skłonnościach homoseksualnych – żądają tolerancji a nie tolerują poglądów innych niż swoje.

    A co do Twojego kpienia z listów – Paweł pisał do konkretnej wspólnoty do Koryntu gdzie homoseksualizm między mężczyznami był dużo bardziej powszechny. Nie widzę tu żadnej żenady. W wymiarze moralnym homoseksualizm mężczyzn i kobiet nie różni się. I jeszcze takie dopowiedzenie nigdzie sama skłonność nie jest nazywana grzechem.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    > żądają tolerancji a nie tolerują poglądów innych niż swoje.

    To juz bylo przerabiane. Nie moze byc tolerancji dla braku tolerancji. Tak samo jak nie moze byc wolnosci do pozbawiania innych wolnosci.

    > Zastanawia fakt, że jakoś nikt z zaangażowanych aktywistów, którzy twierdzą, że niby mają mandat przemawiania w imieniu wszystkich osób o skłonnościach homoseksualnych nie podskakuje muzułmanom. Tchórzostwo i polityczna poprawność?

    Czesc rzeczywiscie tak robi, ale nie wszyscy. Tak, to jest tchorzostwo.

    > Miłość Jezusa polegała na prawdziwej trosce o człowieka. Nawet jeśli to nie było dla człowieka miłe zawsze potępiał grzech

    Katolicy moga sobie nawzwajem / wsrod samych siebie / na swoim terenie / za swoje pieniadze mowic co tylko chca. Nie maja prawa, moralnego ani jakiegokolwiek innego, lobbowac na rzecz wprowadzenia ich rozumienia „grzechu” do systemow prawnych. Panstwo ma byc neutralne, nie moze faworyzowac zadnego systemu religijnego.

    Narzucona troska to nie jest troska. Nie wszyscy sa katolikami czy chrzescijanami, nie wszyscy uznaja pojecia „nieba” czy „grzechu”. Niektorzy wierza w nie zupelnie inaczej, niektorzy nie wierza w nie wcale.

    Mnie naprawde nie obchodzi ze jakas religia mowi ze homoseksualizm to grzech, tak samo jak nie obchodzi mnie ze inna religia mowi ze jesli nie zabije sie rytualnie dwudziestu tysiecy osob rocznie to slonce zgasnie*. Jedno i drugie jest dla mnie taka sama skonczona bzdura. To co mnie interesuje, to to zeby policja i sady panstwa w ktorym place ciezkie podatki chronily mnie przed probami wprowadzenia obu tych bzdur w czyn.

    Dla mnie ktos kto usiluje zniszczyc moje zycie w trosce o moja dusze jest zwyklym zbrodniarzem. Mam swoja wiare, swoje zasady, swoja etyke, zyje wg. nich, nie probuje nikomu narzucac ich sila. To jest moja prywatna sprawa i koniec.

    Dlaczego miazdzaca wiekszosc katolikow zapomina ze wg. ich wlasnej swietej ksiegi ich wlasny bog dal ludziom wolna wole?

    Przypominam – w obecnie obowiazujacej konstytucji mial byc zapis o zakazie dyskryminacji ze wzgledu na orientacje seksualna. Zostal wykreslony pod naciskiem KRK. To nie jest „troska o dusze”, to jest _obsesja kontroli_.

    Nie, nie mam nic do chrzescijan. Za to mam bardzo wiele do kosciola katolickiego jako instytucji.

    * tak, taka religia istniala. A nawet nadal istnieje, nadal ma wyznawcow, chociaz nie ma juz masowych rytualnych mordow. A slonce nie zgaslo.

  • Jacek

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Jaki patron – taki uniwersytet i tacy goscie. Nie ma co czepiac sie WC. Lepiej przeczytac co JotPeDwa wypisywal pod koniec zycia w swych przepelnionych ukryta nienawiscia ksiazkach.

  • christoforos

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Lilianne:
    >Nie może być tolerancji dla braku tolerancji

    I tego nie rozumiem. O co chodzi z tym bakiem tolerancji? To ja nie mogę mieć swoich poglądów na ten temat? Kościół naucza wyraźnie, że osobom o skłonnościach homoseksualnym należy się szacunek a nazywa grzechem akt seksualny dwóch osób o tej samej płci. Gdzie tu brak tolerancji? Przecież gdyby Kościół zmieniał swoje nauczanie jak chorągiewka zaprzeczał by sam sobie. Zrozumiałbym oskarżenie Kościoła o brak tolerancji gdyby robił coś na siłę gdyby zmuszał osoby homoseksualne do zaprzestania współżycia a on wypełnia tylko swój obowiązek i głosi to co zostało mu przekazane. I ja przez to, że jestem katolikiem i staram się być wierny nauczaniu Kościoła jestem nietolerancyjny? Nie ma tam nic o nienawiści i dyskryminacji wręcz przeciwnie.

    >Dla mnie ktos kto usiluje zniszczyc moje zycie w trosce o moja dusze jest zwyklym zbrodniarzem. Mam swoja wiare, swoje zasady, swoja etyke, zyje wg. nich, nie probuje nikomu narzucac ich sila. To jest moja prywatna sprawa i koniec.

    I tego do końca nie rozumiem, to znaczy, ze jeśli mamy odmienne poglądy to nie możemy na ten temat nawet rozmawiać? Czy to, ze tutaj o tym piszę to już jest narzucanie? Ale dlaczego?

    >Dlaczego miazdzaca wiekszosc katolikow zapomina ze wg. ich wlasnej swietej ksiegi ich wlasny bog dal ludziom wolna wole?

    Nie mogę się wypowiadać za większość katolików. Nie wiem czy większość o tym zapomina bo nie znam żadnych badań na ten temat a uogólnień nie lubię. Ale wolna wola drugiego człowieka nie oznacza, ze nie powinienem mu nic mówić, ani zaprzestać głoszenia ewangelii. Jeśli nie będzie chciał słuchać to ma do tego prawo. Ale ja nie mam prawa nie głosić tego co zostawił Jezus i Apostołowie.

    >Przypominam – w obecnie obowiazujacej konstytucji mial byc zapis o zakazie dyskryminacji ze wzgledu na orientacje seksualna. Zostal wykreslony pod naciskiem KRK. To nie jest „troska o dusze”, to jest _obsesja kontroli_.

    Nic mi o tym nie wiadomo. Ale jak czytam doniesienia z innych krajów to wydaje mi się, że ten zapis o zakazie dyskryminacji jest tak ogólny, że można go bardzo łatwo wykorzystać. Jakiś czas temu była mowa o pastorze, który został skazany przez sąd bo w swojej wspólnocie głosił kazanie właśnie o tym co mówi Biblia o homoseksualizmie. Dla mnie to jest naciąganie prawa i łamanie wolności wyznania. Tym bardziej, że mówił to co było jego obowiązkiem.

    Jacek
    Dobry żart trochę się pośmiałem. Toż największym wrogom Jana Pawła II nigdy nie przyszło do głowy oskarżanie o nienawiść. No ale skoro Ty znalazłeś tą nienawiść to chętnie posłucham. Musi być bardzo dobrze ukryta skoro nikt jej dotychczas nie znalazł. Zechcesz mnie oświecić i wskazać jakie książki czytałeś, i w których miejscach znalazłeś tą nienawiść?

  • Kapusta

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    A kapusta rzecze smutnie:
    „Moi drodzy,
    po co kłótnie,
    Po co
    wasze
    swary głupie,
    Wnet i tak
    zginiemy w zupie!”

  • QUASIMODO

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Wojtek Cejrowski przy Jerzym Urbanie, Joannie Senyszyn, Czy Piotrze Gadzinowski to… tępak i burak.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    > Zrozumiałbym oskarżenie Kościoła o brak tolerancji gdyby robił coś na siłę gdyby zmuszał osoby homoseksualne do zaprzestania współżycia a on wypełnia tylko swój obowiązek i głosi to co zostało mu przekazane.

    Ingerowanie w tresc konstytucji i bardzo agresywne lobbowanie w sprawie przepisow antydyskryminacyjnych.

    Chociazby sprawa niedawnego wezwania do powszechnej depenalizacji homoseksualizmu.

    Albo apele typu „politycy bedacy katolikami maja glosowac tak i tak, bo inaczej zostana oblozeni ekskomunika”. Dla nieznajacych tematu – dla katolika ekskomunika to skazanie na potepienie, czyli cos w rodzaju wyroku smierci rozciagnietego w nieskonczonosc. Czyli cos w stylu – „masz glosowac tak i tak, bo inaczej zabije cie milion razy”. Brzmi absurdalnie? Owszem, ale dokladnie do tego sie to sprowadza.

    To mniej wiecej tak jakby przedstawiciel koncernu majacego de facto monopol w jakiejs dziedzinie przemyslu wyslal do 90% sejmu wiadomosc „masz glosowac tak i tak, bo inaczej kiedys w przyszlosci zlece zeby cie porwali, uwiezili i torturowali tak dlugo jak sie da”.

    Pytasz gdzie tu brak tolerancji?

    To moze ja odbije pileczke i spytam – gdzie tu szacunek?

    > I tego do końca nie rozumiem, to znaczy, ze jeśli mamy odmienne poglądy to nie możemy na ten temat nawet rozmawiać

    Alez oczywiscie ze mozemy. Moge na przyklad powiedziec ze historia Sodomy to nie jest potepienie homoseksualizmu, tylko lamania praw goscinnosci, moge powiedziec ze Lot oferowal swoje corki zeby „robili z nimi co chca”, a mimo wszystko to on jest „ten dobry”. Moge na przyklad powiedziec, ze prawie wszystkie fragmenty biblii odwoluja sie nie do milosci miedzy dwiema osobami tej samej plci, tylko do stosunku homoseksualnego jako aktu dominacji zwyciezca – zwyciezony, prostytucji sakralnej, i innych rzeczy ktore w dziesijszym kontekscie historycznym nie wystepuja, wystepuja bardzo rzadko lub wygladaja zupelnie inaczej. Albo ze biblia ma dosc liberalne podejscie do gwaltu, niewolnictwa i pedofilii, wiec co, tym tez mamy sie kierowac, i to interpretujac to doslownie?

    Ale odpowiedz zawsze jest taka sama – „pie***** kontekst historyczny, papiez powiedzial tak wiec jest tak”.

    > Ale ja nie mam prawa nie głosić tego co zostawił Jezus i Apostołowie.

    Masz. Ale 1) nie ogniem i mieczem, 2) nie za publiczne pieniadze, 3) nie w przestrzeni ktora z definicji ma byc neutralna (takiej jak szkola czy sejm).

    > Nic mi o tym nie wiadomo. Ale jak czytam doniesienia z innych krajów to wydaje mi się, że ten zapis o zakazie dyskryminacji jest tak ogólny, że można go bardzo łatwo wykorzystać

    Nic na to nie poradze. Poszukaj, wszystko jest do znalezienia. Mial byc zakaz dyskryminacji ze wzgledu na xx, xx, xx i orientacje seksualna. Ale na etapie wstepnych prac przestal byc pod naciskiem KRK.

    Niestety polska to nie jest „inny kraj”, i tutaj juz wielokrotnie padal argument ze skoro w konstytucji jest zakaz dyskryminacji ze wzlegu na liste powodow, i na tej liscie orientacji nie ma, to znaczy ze konstytucja definiuje dyskryminacje jako cos tylko na tle tych wymienionych powodow, wiec dyskryminacja na tle orientacji nie jest dyskryminacja, i jak dotad wiekszosc prob zmiany sytuacji prawnej rozbija sie wlasnie o to.

  • Twoje imię aaaaby

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    katolicy niech dbają o siebie a nie zaczynają od innych.

    niech się katolicy zajmą np ROZWODAMI, skrajnie sprzecznymi z poglądami kościoła. a tu nawet grupy dla rozwiedzionych w parafiach, ojej, kościl idzie z duchem czasu itp.

    wniosek:

    kościół stosuje podwójne standardy. heterykom jest wolno nie tylko zawrzeć małżeństwo, ale nawet przymknie się oko jak się rozwiodą!
    o homo kościół mówi różne pokręcone rzeczy, w zasadzie podchodzi do nas jak dziewiętnastowieczni misjonarze do afrykanów – zbawimy ich na siłę, wybielimy, zrobimy z nich nas bo nie możemy pojąć, że ktoś może być inny. a dla spokoju napiszemy, że trzeba ich szanować, itp. homofobia jest bliska rasizmowi, dodatkowo może być powodowana problemami natury psychicznej, o czym świadczy fetyszyzacja „sodomii” i „kiszki stolcowej” – to wypowiedzi z tego tygodnia cejrowskiego i pospieszalskiego. czy osoby bez problemu z tożsamością psychoseksualną poświęcałyby tyle czasu fascynacji męską odbytnicą????
    jak już ktoś napisał – faceci hetero nie mają problemów z gejami, bo nie są dla nich ani przedmiotem zainteresowania ani konkurencją. czy cejrowski i pospieszalski są hetero? czy też w religii szukają ukojenia dla swych wewnętrznych sprzeczności?

  • lnowy

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    „a tu nawet grupy dla rozwiedzionych w parafiach”

    Są też grupy dla osób o skłonnościach homoseksualnych:

    http://www.pascha.pl/
    http://www.odwaga.oaza.pl/

  • Loth

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    I po kiego grzyba je tu piszesz? To stek bzdur, taka mi Odwaga, że pożal się boże… A, co do komentarzy to Lilianne E. Blaze rządzi :)

    Właśnie ja też płacę podatki i domagam się przeciwdziałaniu dyskryminacji mojej osoby – ze względu na orientację seksualną i dość tych dialogów i kanapowych sporów, czas się wku**** i walczyć o swoje!! Viva la revolucion!

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    > Są też grupy dla osób o skłonnościach homoseksualnych:

    To nie sa grupy wsparcia, tylko prania mozgu. Wlasnie „wybielania czarnych”.

    Zycie wbrew sobie pod naciskiem spoleczenstwa / wiekszosci / religii / rodziny / whatever to nie jest „odwaga” tylko _tchorzostwo_.

    I nie dajmy sie wkrecic w powtarzanie jakiejs populoprawicowej nowomowy. Nie ma „osob o sklonnosciach homoseksualnych”, tak jak nie ma „osob ze sklonnosciami do korzystania z lewej reki” czy „mienia czarnej skory”. Mozna byc prawo-, lewo- lub oburecznym, bialym, czarnym lub mulatem, bi, homo lub hetero, a to ze ktoras z tych opcji wystepuje czesciej / rzadziej nie oznacza ze jest lepsza / gorsza.

    Osobe leworeczna mozna wytresowac tak zeby pisala prawa reka – i jeszcze do niedawna czesto tak sie robilo – ale 1) to nie zrobi z niej praworecznej, 2) do konca zycia bedzie bazgrala zamiast pisac, a o rysowaniu czy innych wymagajacych duzej precyzji czynnosciach bedzie mogla najwyzej pomarzyc.

    Do katolikow moge tylko zaapelowac – przeczytajcie biblie, przeczytajcie pare ksiazek o okresie historycznym kiedy powstawala, po czym przeczytajcie biblie jeszcze raz, nie pozwalajcie myslec hierarchom kosciola za siebie i narzucac sobie jedynej slusznej interpretacji. Slepa wiara to nie jest wiara. Zeby byc chrzescijaninem nie trzeba byc czlonkiem organizacji Kosciol Rzymsko Katolicki, jest wiele innych kosciolow ktorych nauki sa o wiele blizsze Jezusowi „Miluj Blizniego Swego” Chrystusowi niz Torquemadzie czy Escrivie. Wreszcie, mozna byc chrzescijaninem w ogole nie zapisujac sie do konkretnego kosciola.

  • Jacek

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Nienawisc do swiata, jaki jest, lezy u podstaw takich dziel Wojtyly/Ratzingera, jak „Pamiec i tozsamosc” czy „Dominus Iesus”. Nienawisc i pycha, ze posiada sie prawde. Zwlaszcza, ze posiada sie prawde jako instytucja.

    Mam wrazenie, ze taki np. Franciszek z Asyzu nigdy by sobie na cos takiego nie pozwolil.

    Lepiej wiec – drodzy katoliccy spadochroniarze na tym forum – nie brnac we wlasne prochno, ale poczytac np. lagodnego i nierewolucyjego, ale dajacego pawdziwa perspektywe na XXI w, ks. Hryniewicza.

  • Beata

    [do Jacka ]

    Przykro mi, że zestawiasz kogoś takiego jak WC z JPII. Na jakiej podstawie wysuwasz tezę o rzekomej ukrytej nienawiści? Proszę o konkretne cytaty. Pozdrawiam.

  • Jacek

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    WC jest tylko ostatnim ogniwem wiodacym od katechizmalnego „unikania NIESLUSZNEJ dyskryminacji” oraz pelnych potepienia diatryb o „cywilizacji smierci”.

    No, moze nie ostatnim: ostatnim sa kamienie (usprawiedliwiane przez rzecznika Kurii krakowskiej), a byc moze w koncu („Obudz sie Polsko!”) mord z nienawisci.

    I to nie ja musze cokolwiek w tej konkretnej sprawie udawadniac, Ciezar udowadniania i najlepiej pokajania spoczywa na wladzach „katolickiego uniwersytetu”. Nota bene dojacego dwie owce: wiernych i budzet panstwa.

  • alsosprachtzaratustra

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    -Got ist tott
    -zastanówmy sie raczej czy jest życie przed śmiercią a nie po niej…
    -chrześcijaństwo jest religią miłości a nie cierpienia i nienawiści
    -Kościół a Bóg to dwa różne byty
    -Bóg jest czystym Dobrem Kościół to grupa interesów
    -35% księży to geje. podejście KK do homoseksualizmu to przejaw czystej hipokryzji
    -a i tak najwięcej fajnych „naszych” chłopaków jest na KULu, sam się o tym przekonuje ;)

  • Emigrant

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Ciekawe czy Cejrowski zdaje sobie sprawe ze przyjechal ze swoim pseudowykladem do uczelni w ktorej murach tez przebywaja i pracuja (jak on to nazywa) pederasci…

  • megamasa

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Brzydzi mnie myśl, że dwóch facetów może ze sobą współżyć. Czy jestem chory i jak to ewentualnie wyleczyć?

  • Dr. Dick Hunter

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Tak jestes, i obawiam sie ze nieuleczalnie, bo w takich przypadkach to niestety rokowanie jest beznadziejne.

  • megamasa

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Tak myślałem, że ze mną coś nie tak. Masz rację, rokowanie beznadziejne, tym bardziej że jak pomyślę o praktykach pedofilnych, kazirodczych czy jeszcze innych to czuję to samo…

  • Dr. Dick Hunter

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    A wiec, wez do reki Biblie Starego Testamentu i poczytaj o tych wlasnie przez ciebie wymienionych praktykach ( pedofilia, kazirodztwo ) to poczujesz sie o wiele lepiej. Szczegolnie polecam te fragmenty mowiace o Adamie I Ewie, Kainie i Ablu. Kain zabija Abla – i to jeszcze nic, horror zaczyna sie dopiero teraz. Reszty nie zdradzam, sam sie doczytasz i zrozumiesz (jesli jestes na tyle inteligentny ?), ze wszyscy ludzie na Ziemi sa wynikiem jednego gigantycznego incestu, i wowczas poczujesz sie naprawde doskonale. Przy okazji zadasz sobie na pewno pytanie – a skad sie wziely te wszystkie rasy ludzkie ? Zlosliwi mowia, ze biali to ci, ktorym udalo sie przezyc bialaczke, zolci chorowali na zoltaczke, czerwoni zas przechodzili czerwonke, a czarni, no coz po prostu jedli za duzo czerniny.
    Biblia na pewno da tobie odpowiedz na wiele nurtujacych ciebie pytan. Zycze milego czytania.

  • megamasa

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Tak szczerze mówiąc niewiele mnie obchodzi co jest napisane w Biblii. Zawsze mnie zastanawia dlaczego pederaści dla ludzi takich jak przypinają łatkę rasisty, fanatycznego katolika czy ćwierć inteligenta… To przykre, tym bardziej, że podobno sami oczekujecie tolerancji.

  • Dr. Dick Hunter

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Ja natomiast, szczerze mowiac, zastanawiam sie dlaczego wchodzisz tutaj, na ten sajt i oswiadczasz, ze nawet mysl o dwu wspolzyjacych facetach wzbudza u ciebie obrzydzenie. Kogo to obchodzi ? Czy cierpisz i szukasz wspolczucia ? Jesli tak, to w tym wzgledzie nie znajdziesz go tutaj, zapewniam ciebie. Jezeli jest naprawde tak, ze homofobia jest dla ciebie problemem, to udaj sie do dobrego psychologa, bo fobie nalezy leczyc.

  • megamasa

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Mam nadzieję znaleźć rozwiązanie nurtującej mnie zagadki. Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego wg Waszej nomenklatury to je jestem nienormalny a Wy jesteście normalni.

  • Loth - Wyrocznia

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Bo jesteś :) każdy w swojej nienormalności jest normalny i w normalności jest nienormalny, tak naprawdę mógłbym powiedzieć, że jesteś normalnie nienormalny albo nienormalnie normalny- ale czy to ma sens? Zastosuj się do porad Dr. Dick Hunter’a i do książek!

    Ps1: lepiej nie karmić trolla.
    Ps2: kryptogejów zapraszam do działu – świadectwa, tam można poczytać jak się ujawnić.

  • megamasa

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Eeeeeee rzeczywiście bez sensu ten Twój wywód. Nikt mnie nie przekona, że pederastia jest normalna co oczywiście nie znaczy, że od razu trzeba to potępiać. Do książek? Trolla? Czyli jednak przyklejasz mi łatkę niedouczonego głupka – tylko dlatego, że nie toleruję pederastów. To ja przykleję Ci łatkę zboczeńca, ot tak sobie bez argumentów. Ciekawa ta teoria o kryptogejach, jednak podobny mechanizm powinien zadziałać i w innych przypadkach. Np brzydzę się pedofilami – w rzeczywistości mam skłonności pedofilskie. Nie toleruję morderców – jestem domniemanym mordercą, nie głosowałem na PIS – podświadomie tego żałuję…

  • megamasa

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Może Ty jesteś kryptohomofobem?

  • taksobie

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    nie rozumiem dlaczego homo są tak wyrozumiali dla swoich wrogów oko za oko ząb za ząb

  • JeanValjean

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Co się czepiacie WC? Powiedział przecież prawdę o pederastach. A prawdy już mówić nie wolno???

  • megamasa

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Niestety nie wolno. To się nazywa poprawność polityczna czyli rak który trawi naszą cywilizację. Na zachodzie pracodawcy, boją się zwalniać pederastów w obawie przed oskarżeniem o dyskryminację.

  • QUASIMODO

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    A w Iranie mordują gejów Tobie to sie podoba pewnie. Megamasa ile znasz „pederastów”???

  • megamasa

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Nie znam osobiście, bo nie otaczam się ludźmi którzy budzą we mnie obrzydzenie. Natomiast zdaję sobie sprawę, że pewnie z takimi osobami mimowolnie muszę mieć kontakt jak każdy i tak jest dobrze. Nie obnoszą się z tym, nie starają się wmówić mi że są normalni, nie żądają dodatkowych praw itp. Wtedy ja też jestem grzeczny. Tu nie chodzi o pederastów, chodzi o pieprzonych aktywistów.

  • Loth

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Uwaga: karmię trolla ;)

    Megamaso mam dla Ciebie złą wiadomość: aktywistów jest coraz więcej, znani i lubiani robią coming out, świat się zmienia i tego nie zatrzymasz :) Może sobie pisać, denerwować się, powoływać na wszystkich świętych i swoje poczucie smaku – ale pamiętaj, że nie ma powrotów. Możesz żyć sobie we własnym świecie, otoczony moralną żoną i etycznie wyżywać swoje frustracje w internecie. Możesz też wyprowadzić się, jeśli chcesz albo tupać nogami. Przykro mi, że źle się z tym czujesz ale to prawda.

    Piszesz, że nie znasz osobiście nikogo z LGBT, a dupa tam – mylisz się. Może to jest pani z warzywniaka, którą tak lubisz, albo twój kolego – kolejny oprócz Ciebie kryptogej. Poszerz swoje horyzonty, a zobaczysz nas wszędzie :)

    Pozdrawiam!

  • megamasa

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Obracasz się wśród pedałów wiec wydaje Ci się, że jest ich tak dużo. Jesteś w błędzie. Nie łudź się też, że nastawienie społeczeństwa do Was drastycznie się zmienia. Bzdura. Często są to po prostu osoby dla których popieranie Was wydaje się „trendy lub jazzy” albo politycy, którzy próbują zawalczyć o Wasze głosy, żeby znowu po wyborach zrobić Was w ch… hihihi. Obudź się, może i zmienia się Wam na lepsze ale Ty tego w Polsce za swego życia nie odczujesz, ja zresztą też.
    Poczytaj czasem inne portale (nie te wyłącznie dla pederastów) i jak znajdziesz temat o pedałach to poczytaj komentarze a przekonasz się jak społeczeństwo jest do Was nastawione. Zresztą możesz czytać tylko tę stronę i wmawiać sobie jaki to jesteś normalny hihihi
    Ps. Nie łudź się, nie jestem kryptogejem więc nie będzie „coming outu” i nie będziesz miał okazji mnie polizać hihihi

    detrollator: uprasza się nie dokarmiać trolla

  • megamasa

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Wg Was wszyscy normalni to trolle… taki ciemnogród…

  • Baron

    [Re: Opowieści o sodomii na KUL...]

    Cóż, Cejrowski ma do zaoferowania wyłącznie taki a nie inny styl komentowania rzeczywistości. W programach podróżniczych przyjmuje rolę zakompleksionego Polaczka, który nie radząc sobie przybiera pozę wielkiego pana. W wypowiedziach na temat homoseksualizmu ma zawsze jedno zdanie. Swoją drogą dziwię się, czemu go się zaprasza do tych rozmów, skoro wiadomo co powie. Odbierzcie mu opinię o homoseksualistach oraz ton pobłażliwości w programach a dostaniecie przeciętnego, wręcz marnego gadułę. W mojej ocenie jest on – Cejrowski – produktem. Należy sprawdzić kto finansuje jego podróże oraz wydaje ksiażki – kto go finansuje. Ten sam ktoś kreuje jego działania i słowa. Bez nich Cejrowski nie byłby wart tylle na ile się go widocznie wycenia. W mojej skromnej ocenie gdyby uznał, iż temat zwyczajnie go mierzi i nie będzie się wypowiadał więcej na temat seksu, skupiając się na podróżach, wiele by zyskał, choć musiałby więcej pracować nad wypełnieniem luki, która powstanie po łatwej roli moralizatora. Mimo wszelkich jego wad (twierdzę, że to element wizerunku) ma talent gawędziarza. Rezygnując z tematów łatwych (seks i religia) a skupaijąc się na rzeczach trudnych (dziennikarstwo podróżnicze sensu stricto, przybliżanie kultur z fascynacją dla nich) mógłby powalczyć z najlepszymi. Tymczasem mając różne wyróżnienia i będąc członkiem twarzystwa podróżniczego sam się skazuje na wieczną drugą ligę. Nikt tak naprawdę nie traktuje go poważnie. A w każdym razie nikt nie powinien.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa