Jak to widzisz, Ramona Rey?

Na homiczych półkach płytowych zadamawia się nowa rodzima diva – pomimo obcobrzmiącego imienia Ramona Rey jest jak najbardziej owocem naszej rodzimej sztuki muzycznej! Homiki.pl pytają artystkę czy wie, dlaczego udaje się jej podbijać homicze serca.

Homiki.pl: Przyznam, że słabo znałem Twoją twórczość, ale po wydaniu drugiej płyty (Ramona Rey 2) wszyscy homoznajomi mówili tylko o tobie, więc oczywiście nie sposób było jej przeoczyć. Wcześniej podobny ferment zasiała Maria „Awaria” Peszek… Zapytam jednak przewrotnie: co Cię najbardziej zaskoczyło w odbiorze płyty przez fanów i fanki?

Ramona Rey: Może właśnie to, że tak dużo gejów po nią sięgnęło?

Jaki był najtrudniejsze etap powstawania płyty?

Trudno powiedzieć. Każdy etap niesie ze sobą jakąś trudność i wielką przyjemność, gdy się ją pokona. Każdy jest fascynujący. Producentem i kompozytorem muzyki na płycie Ramona Rey 2 jest Igor Czerniawski. Kiedy ja napiszę tekst, a on skomponuje pierwszą wersje instrumentalną, rozpoczynamy wspólna drogę, której celem jest stworzenie czegoś, co nas zachwyci – utwór, który będzie najlepszy ze wszystkich, które do tej pory zrobiliśmy. Czasami jest z górki, wszystko układa się samo i wszystko pasuje. Czasami zabłądzimy i długo szukamy rozwiązania, eksperymentujemy, próbujemy wszystkiego, co podpowie nam wyobraźnia. Gdy słuchamy skończonego utworu, wszystko wydaje nam się takie oczywiste i naturalne. Zdarza nam się stworzyć cudowny utwór w kilka dni, jednak przeważnie zajmuje nam to więcej czasu.

Łatwiej nagrywa się drugi album?

Nigdy nie tworzę pod presją. Kiedy pisze tekst lub śpiewam w studio, nie mogę myśleć o spełnianiu oczekiwań wobec kogokolwiek. Wszystko staram się robić najlepiej, jak potrafię, jednak według własnej intuicji. To oczywiste, że nigdy nie będę podobała się wszystkim i nigdy nie będzie to moim celem. Podczas tworzenia nie zastanawiam się również, jaki będzie tego odbiór. Te sprawy zostawiam sobie na długie „potem”.

Ostatni teledysk do piosenki „Znajdź i weź” jest fenomenalny. Gdy pierwszy raz mignął mi na kanale muzyczny, byłem przekonany, że jest to produkcja jakiejś zachodniej megagwiazdy (umknęło mi z wrażenia nawet to, że śpiewasz po polsku). Zresztą teledyski wyróżniają Cię na tle polskich artystów i artystek. Zawsze są dopracowane i przyciągają oko. Angażujesz się w produkcję?

Bardzo! Uwielbiam kręcić klipy. Rzeczywiście przygotowania do nich trwają bardzo długo. Scenariusze są dokładnie opracowywane i każda scena musi całkowicie zadowalać reżysera i mnie. Długo zastanawiamy się z Igorem nad tym, kogo zaprosimy do współpracy. Kto wniesie do naszej twórczości coś pięknego i wartościowego. Zapraszamy osoby, których twórczość nas inspiruje, pociąga i jest zgodna z naszą estetyką. Wtedy darzymy go całkowitym zaufaniem i pozwalamy na pełną swobodę twórczą.

Wróćmy do teledysku piosenki „Znajdź i weź”. Wbił mnie w fotel także dlatego, że całujesz się w nim przez chwilę z dziewczyną i facetem równocześnie. Wiem, że mamy XXI wiek, dawno już po rewolucji, którą zapoczątkowała Madonna, ale choć teoretycznie „wszystko już było”, to polskie artystki raczej unikają takich biseksualnych smaczków. To była spontaniczna akcja?

Właśnie dlatego uwielbiam kręcić teledyski. W nich może zdarzyć się wszystko. W dodatku mogę wrócić do tych zdarzeń za każdym razem, gdy ponownie oglądam ten film. Uważam, że scena pocałunku to najlepsze i najnaturalniejsze zakończenie tej magicznej nocy. Po nim zostawiam biały ślad na czarnej skórze chłopaka i czarny na białej skórze dziewczyny. I nie ma sensu tego analizować. Ten kilkusekundowy obraz zastępuję setki zdań opisujących postawę, uczucia i marzenia. Na planie ten moment również wzbudzał najwięcej emocji i zabawy. Kręciliśmy tę scenę kilka razy, w różnych ujęciach. Za każdym razem kończyła się długimi oklaskami. To było naprawdę bardzo przyjemne, że Ci ludzie, których znałam zaledwie kilka godzin, tak bardzo byli podekscytowani i zaangażowani w ten teledysk.

Jesteś szalenie popularna wśród gejów. Jak odbierasz gejowską publiczność podczas koncertów?

Geje cudownie tańczą i są wyjątkowo wrażliwi na muzykę! Uwielbiam patrzeć, jak szaleją przy moich kawałkach. Widzę, że sprawia im to radość. Wysyłają mi dużo energii i natchnienia. Uwielbiam ich wrażliwość i to, jak ją uzewnętrzniają na swoich twarzach, w ruchach, gestach. Ja również czuję to, że moje piosenki są przez nich odbierane w szczególny sposób i ogromnie mnie to cieszy. Kiedy patrzę na tańczącego geja odnoszę wrażenie, jakby wchłaniał tę muzykę całym sobą.

Czy występujesz w gejowskich klubach?

Jeszcze nie. Ale często się w nich bawię i bardzo chciałabym w końcu w którymś wystąpić.

Ależ najserdeczniej zapraszamy!

Rozmawiał MT, obejrzyj teledysk Ramony z homiczym wątkiem:


…a już w czwartek wracamy do rozmów o tym, jak zwiększyć nasze zaangażowanie w nasze własne najpilniejsze sprawy. Polecamy poprzednie artykuły z cyklu tutaj i tutaj.

12 komentarzy do:Jak to widzisz, Ramona Rey?

  • Moje imię

    [Re: Jak to widzisz, Ramona Rey?]

    „Kiedy patrzę na tańczącego geja odnoszę wrażenie, jakby wchłaniał tę muzykę całym sobą.”

    Tańczący gej… Nadzwyczajne.

  • wit

    [Re: Jak to widzisz, Ramona Rey?]

    Niezłe… bardzo profesjonalne :)

  • michal

    [Re: Jak to widzisz, Ramona Rey?]

    To, ze Rey jest gayfriendly nie oznacza, ze jest super. Jej tekst to jakas skrajna grafomania. Kupy sie nie trzyma i jeszcze ni jak ma sie do muzyki.

    „Chodzily noca trzy zyczenia
    nikt ich nie chcial bo nie mialy imienia” – bleee

  • Genialny teledysk!!

    [Re: Jak to widzisz, Ramona Rey?]

    Ten cytat, który ci się nie podoba jest całkiem w porządku. Teksty piosenek nie muszą być poezją, a teksty Ramony są o kilka klas wyżej niż np. Dody, są właśnie przewrotne i ciekawie skonstruowane, jak choćby ta zacytowna rymowanka. Taka rymowanka stawia ją bliżej Marii Peszek. I nie mówię to jako szczególny fan, ale akurat Ramona nie musi się wstydzić za swoje teksty.

  • pf

    [Re: Jak to widzisz, Ramona Rey?]

    problem w tym ze to nie jej texty ale pana od marketingu i castingow na kolejne polskie pseudo-gwiazdy.

  • moje imię

    [Re: Jak to widzisz, Ramona Rey?]

    A skąd Ty możesz wiedzieć czyje teksty śpiewa Ramona? skoro nie wiesz, to nawet się nie odzywaj. Ramona sama pisze teksty i ma spory udział w towrzeniu muzyki. Jest świetna. Wiec radze nastepnym razem zainteresowac sie troche, sprawdzic, zanim piszesz jakas glupote totalna. Proste myslenie i tyle…….

  • Ad

    [Re: Jak to widzisz, Ramona Rey?]

    chcialbym tylko zauwazyc, ze ramona nie nalezy do zadnej wytworni, oficjalnie nie ma tez managera – nie ma jej kto kreowac i nie ma kto robic cos za nią. Jest samodzielna i niezalezna i chwala jej za to!!
    Takze ktos pisze totalna bzdurę, twierdzac, ze ona sama nie pisze swoich tekstow.

  • michal

    [Re: Jak to widzisz, Ramona Rey?]

    Cale piekno w piosence polega na tym aby splesc muzyke z tekstem i uczynic z tego jedna nierozerwalna calosc (przepraszam za truizm). O ile sama muzyka sie jakos broni, o tyle tekst jest skadalicznie prymitywny i ni jak ma sie do muzyki.
    „Chodzily noca trzy zyczenia
    nikt ich nie chcial bo nie mialy imienia”

    jesli napisala to sama artystka tym gorzej o niej swiadczy – bo tekst nie ma w sobie rytmu, muzyki. Kicz. Wole Dode.

  • UFf

    [Re: Jak to widzisz, Ramona Rey?]

    Dobrze, że nie jestem gejem tylko lesbijką :D Jestem zwolniona z lubienia twórczości Ramony. I całe szczęście, dla mnie to nie ma nic wspólnego z Peszek – tu chyba ktoś twórczości Peszek nie zna.
    Mam wrażenie jakby Ramona połowę swych kawałków śpiewała z czkawką, a druga połowa to hmm.. fałsz artystyczny?

  • Piotru

    [Re: Jak to widzisz, Ramona Rey?]

    No tak tylko o gustach się nie dyskutuje. Jeśli komuś cię cos nie podoba to niech to przemilczy. Jeśli coś lubi to dobrze, ze ma jakaś pasje. Nie rozumiem tej dyskusji o niczym!

  • kolo

    [Re: Jak to widzisz, Ramona Rey?]

    chcialbym by w polsce byly tylko takie ramony bylo by fajnie

  • Jack

    [poezja Ramony]

    „Chodzily noca trzy zyczenia
    nikt ich nie chcial bo nie mialy imienia”

    „Chodziły nocą trzy życzenia
    nikt ich nie chciał, bo świat sie nie zmienia”
    Skoro świat wciąż jest tak konserwatywny jak widzimy w postach czy na ulicach i nie wie czego może chcieć innego, to jakże mogł nazwać coś czego nie zna?
    Ja długo im bym tak chodzić bez celu nie pozwolił.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa