Ich Dziennik a LGBT

Istnieją takie newsy, artykuły i wywiady, które są niepodobne do innych. Pojawiają się w prasie skrajnie prawicowej i często powodują w środowisku LGBT duży sprzeciw. Przykładem niech będzie „Nasz Dziennik”. Gazeta codzienna – wydawana przez środowisko związane z Tadeuszem Rydzykiem, ultrakatolickie, tradycyjne, o jedynej, jak uważają, słusznej wizji świata. Mają swoje poglądy, publicystów, swoje gwiazdy i tych, którzy gwiazdami już nie są. Znam osoby, które nie przejmują się Naszym Dziennikiem, przechodzą obok z uśmiechem na twarzy, traktując go jak „egzotykę”, czasami szkodliwą, ale w zasadzie znajdującą się gdzieś na uboczu, daleko. Znam też osoby, które przeglądają toruńskie pismo, żeby wiedzieć, co w trawie piszczy. A co piszczy i o co tak naprawdę chodzi w tym dzienniku?

I Zachód

Wszystko sprowadza się do Zachodu. Większa część tekstów krytycznych skierowana jest na zachód od Polski, o ile nie dotyczy naszego kraju. Można stwierdzić, że Europa Zachodnia jest synonimem piekła, Sodomy i Gomory, plag egipskich i wszelkiego nieszczęścia. A wszystko zaczęło się tuż w latach powojennych i dalej, w rewolucji dzieci kwiatów, która pociągnęła za sobą zmiany w kulturze społeczeństw. Przykład:

(…) analizując tło historyczne, sytuację na świecie po upadku muru berlińskiego, sposób działania ONZ, owego „katalizatora przemian kulturowych”, i grup nacisku forsujących, za jej pośrednictwem, swoje wąskie interesy (m.in. lobby kontroli wzrostu ludności oraz związanej z nimi branży przemysłu o wielomiliardowych zyskach, organizacji ekofemininistycznych i laickich, postmodernistycznych środowisk akademickich) i twórców i (…) uczestników rewolucji 1968 roku”[1].

W takich tonacjach właśnie pisane są teksty krytyczne. Wymieniane są również różne teorie spiskowe o „pewnych grupach nacisku”. Oczywiście nie może zabraknąć masonerii. Dostaje się także relatywizmowi, ateistom, postmodernizmowi, współczesnemu stylowi życia, technologii komputerowej, a nawet „Harry Potter” otrzymuje baty. Przykład: Ateusze i lewicowi liberałowie, głosząc nieprawdziwe tezy o własnej neutralności ideowej, przyczynili się (…) do prawnego umocowania okultyzmu oraz towarzyszącego mu grzechu bałwochwalstwa, który według Biblii sprowadza nieszczęścia na naród, który je uprawia[2].

II Oni

Skoro zostali znalezieni winni, to czas przejść do technik manipulacji i perswazji. Akurat w przypadku Naszego Dziennika są one stosowane nagminnie. Przede wszystkim tworzy się prawdziwych lub wyimaginowanych wrogów (jak wyżej), aby potem zjednać sobie czytelników, pobudzając uczucie zagrożenia, osaczenia (poprzez znalezienie wspólnych wartości, poglądów itp.), a następnie utwierdza się ich co do słuszności przekonań autora (w ramach np. identyfikacji ideologicznej). I tak używane są słowa, zwroty lub całe sformułowania mające na celu manipulację (przekonanie czytelnika do intencji autora, niekoniecznie korzystnych dla samego odbiorcy) lub perswazję. Na przykład: Bardzo łatwo dzisiaj o tym zapominamy, zwłaszcza zapomina o tym, zlaicyzowana Europa – odwołanie do My, próba wywołania efektu „uczestniczenia”, poprzez uogólnienie. I wskazanie rozwiązania: Odrzucajmy zatrute ziarna przemycane w gładkich sformułowaniach. (…) Nie przejmujmy się owymi karykaturalnymi wezwaniami do „integracji”, „autokreacji”, „samorealizacji”. W grę „o duszę” czytelnika wchodzi także negatywne nacechowanie słów w całym artykule, stosowanie zasady „kłamstwo często powtarzane staję się prawdą”, odwoływanie się do sumienia i schlebianie odbiorcy.

III LGBT i Nasz Dziennik

To prawdziwa walka. Tutaj autorzy „Naszego Dziennika” mogą się popisać inteligencją, celnością osądów i trafnością stawianych tez, a najważniejsze: mogą napisać tak, aby było „normalnie”. Dostaje się każdemu: Zachodowi, tolerancyjnym politykom, uniwersytetom, bibliotekom itp. Przykłady:

1. Jak katolicki, to bez dwuznaczności – krótka wzmianka o wystąpieniu amerykańskiego pisarza, który otwarcie mówi o większych prawach dla homoseksualistów, podczas wystąpienia na Uniwersytecie Misericordia w Dallas – Czwartek, 26 lutego 2009, Numer 48.

2. Zewsząd słyszymy o kryzysie wartości, rodziny i w końcu gospodarki na całym świecie (…) Zabijanie dzieci przed narodzeniem, zadawanie śmierci starszym, zniedołężniałym i ciężko chorym, promocja homoseksualizmu, rozwodów, konsumpcja ponad wszelką miarę, straszliwa znieczulica, zawiść i zazdrość – to wszystko musi prowadzić do załamania równowagi w homeostazie człowieczeństwa. Taka dawka niesprawiedliwości, kłamstwa, cynizmu i głupoty musiała wywołać kryzys, który jest szansą na przywrócenie utraconej harmonii[3]. A więc jesteśmy winni i kryzysowi…

3. Homopropaganda z ekranu [4] – Nasz Dziennik nie lubi akcji społecznych, o czym wspomniał przy okazji działalności rządu Brazylii.

4. Dlatego zarówno instytucja rodziny, jak i Kościół katolicki są w dzisiejszym świecie najbardziej prześladowani i ponoszą najwięcej ofiar. Promocja homoseksualizmu, nieformalnych związków, nieodpowiedzialnego seksu, antykoncepcji i aborcji, to kolejne działa wymierzone przeciwko rodzinie[5] – Można się dowiedzieć, że para gejów rodziną nie jest, a kościół to ofiara. Dzięki bogu, że przynajmniej o lesbijkach nic nie mówią.

5. Hiszpańskie instytucje publiczne zdominowane są przez wojującą gender ideology [6] – a jednak lesbijki istnieją! I to te hiszpańskie. Słynna sprawa o dziecku, dwóch mamach, konserwatywnym sądzie…

6. A o tym, że prześladowania chrześcijan to nie tylko pogromy i przelewy krwi, ale także te „w białych rękawiczkach”, przypomina ks. Andrzej Adamski. Jako przykład podaje jednego z francuskich posłów, który został skazany na karę grzywny za krytyczne komentarze na temat homoseksualizmu [7]. Prześladowani i prześladowani.

7. Zło, które wabi, nigdy nie występuje pod postacią zła, ale zawsze maskuje się za czymś dobrym, by odwrócić od siebie uwagę i nie ujawniać tego, czym naprawdę jest. Jedną z form maskowania zła jest dziś sztuka. Ale trzeba pamiętać, że w tym wypadku dobro to tylko przynęta, by ofiara chętniej połknęła haczyk [8]. Tak naprawdę pod postacią zła kryje się Pogorzelska i jedna z jej inicjatyw oraz nawiązując do cytatu wcześniej, jej „białe rękawice” zaciskające palce na skroniach młodych katolików, sic!

8. Kampania ta jest promowana przez instytucje międzynarodowe o charakterze globalnym, których celem jest zahamowanie przyrostu ludności. Chodzi tu o fałszywą doktrynę neomaltuzjanizmu, wedle której dalszy przyrost ludności grozi załamaniem światowej ekonomii. I stąd właśnie promuje się środki antykoncepcyjne, aborcję i homoseksualizm, a więc te formy, które ze swej istoty, choć na różne sposoby, albo niszczą życie, albo nie przyczyniają się do prokreacji”[9]. Bez komentarza.

Od początku roku 2009 regularnie w „Naszym Dzienniku” pojawiały się teksty, z homoseksualizmem w tle. Nawet jeśli dane wydarzenie bezpośrednio nie dotyczyło środowiska LGBT, to i tak przy okazji dostaje ono rykoszetem. Pewnie niedługo będziemy winni, bo kury jaj nie niosą, a mleko skisło w lodówce. Zadziwia mnie brak spojrzenia na geja czy lesbijkę z perspektywy jednostki – od strony ludzkiej, przez pryzmat humanizmu. Ale chylę czoła i przepraszam, w końcu humanizm jest tam potępiany, jak wszystko, co dotyczy współczesnego człowieka.

Od autora: To była krótka i wybiórcza analiza „Naszego Dziennika”, mająca na celu przybliżyć/pokazać pewne mechanizmy, według których publikowane są tam teksty dotyczące LGBT.

Przypisy:

1. Pałkiewicz – Polak Ewa, Aksamitny wróg, Nasz Dziennik nr 31, Warszawa 2009.
2. Aleksander Posacki, Harry Potter, Halloween i andrzejki, czyli kolejna “zabawa” w bałwochwalstwo, Nasz Dziennik nr 277, Warszawa 2008.
3. H. Wujkowska, Przemija bowiem postać tego świata, Nasz Dziennik, nr 45.
4. M. Ziarnik, Homopropaganda z ekranu, Nasz Dziennik, nr 40.
5. H. Wujkowska, Na dobrej drodze, Nasz Dziennik, nr 15.
6. M. Bordas, Pytał o dobro dziecka, przestał sędziować, Nasz Dziennik, nr 2.
7. S. Jagodziński, Różańcowy jubileusz, Nasz Dziennik, nr 2.
8. M. Jasita, Opowiem ci bajkę o… gejach, Nasz Dziennik, nr 303.
9. M. Jasita, Homorealizm stosowany, Nasz Dziennik, nr 303.

Niebieski Johnny Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta, chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

Autorzy:

zdjęcie Damian Niebieski

Damian Niebieski

Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

11 komentarzy do:Ich Dziennik a LGBT

  • Zen

    [Re: Ich Dziennik a LGBT]

    Pocieszające jest to, że ich dziennik ma ostatnio mały wpływ na ogólnopolską debatę, dawno nie słyszałem o tej gazecie. A w IV RP to była jednak najważniejsza gazeta…

  • wit

    [Re: Ich Dziennik a LGBT]

    „ND” to klasyczne pismo klerykalno-faszyzujące i spełnia podobna rolę, jak osławiony „Rycerz Niepokalanej” w latach 30. XX w. Tyle, że tam wszystkiemu byli winni Żydzi… Obecnie zastąpili ich geje i „liberałowie”, jako symbol wszelkiego zła. Odświeżam sobie właśnie „Naszych okupantów” Boya Żeleńskiego, pisanych w tamtej epoce. Przerażająca lektura, bo świadczy o tym, że choć upłynęło ponad pół wieku, niewiele zmieniła się mentalność znacznej części naszego społeczeństwa.

  • paweł

    [Re: Ich Dziennik a LGBT]

    „Chodzi tu o fałszywą doktrynę neomaltuzjanizmu, wedle której dalszy przyrost ludności grozi załamaniem światowej ekonomii. I stąd właśnie promuje się środki antykoncepcyjne, aborcję i homoseksualizm, a więc te formy, które ze swej istoty, choć na różne sposoby, albo niszczą życie, albo nie przyczyniają się do prokreacji”

    to neomaltuzjanizm sprawił, że jestem gejem, a ja nawet nie wiedziałem, co to jest?
    a propos pozwolę sobie zapropomować http://www.vhemt.org/
    sądziłem, że to nisza, a okazuje się, że „oni rządzą światem”

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ich Dziennik a LGBT]

    > Zadziwia mnie brak spojrzenia na geja czy lesbijkę z perspektywy jednostki – od strony ludzkiej, przez pryzmat humanizmu.

    Mnie nie. Wg tych srodowisk caly liberalizm, indywidualizm, humanizm sa ZUE i koniec, jednostka dla nich po prostu sie nie liczy. Oni jak najbardziej doslownie po prostu sa przeciw zyciu.

  • sade

    [Re: Ich Dziennik a LGBT]

    chyba trzeba się pogodzić z faktem, że każde epoka ma swojego „żyda”, kidyś to były czarownice, komuniści, żydzi, czas przyszedł na homików. Wyobraźmy sobie jak było by nudno gdybyśmy nie mogli kogoś nie nawidzieć, gdybyśmy nie mogli kogoś zabić, a najlepiej to od razu masowo, hurtem zawsze taniej:P

  • Erico

    [Re: Ich Dziennik a LGBT]

    Dobrze że nam Niebieski Johny nam nie zwariował od czytania tego bełkotu. A swoją drogą – ja też swego czasu zażarcie czytałem frondowate wypociny oraz brednie z Naszego Dziennika. Teraz myślę, że było to ciekawe doświadczenie, bo wroga trzeba poznać. Ale nie za długo. Potem warto zwrócić się ku czemuś bardziej pozytywnemu.

  • Marcin

    [Re: Ich Dziennik a LGBT]

    O matko! „Nasz Dziennik” pisze o neomaltuzjanizmie, a przecież ta idea już dawno została zarzucona przez naukę! Co za nonsens… równie dobrze można się dziś powoływać na nieaktualnego Freuda…

  • pv

    [Re: Ich Dziennik a LGBT]

    Drogi Marcin, przecież Nazi Dziennik w całości wywodzi się z „pewnego środowiska”, którego opinie baaardzo dawno zostały zarzucone przez naukę :-P Co się dziwisz??




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa