Geje z orędzia zaproszeni…

Znamy fakty.

Rok temu prezydent RP ogłaszał telewizyjne orędzie. W ramach tego wydarzenia wykorzystał, do niecnych celów wizerunkowo – propagandowych, migawki ze ślubu gejów aż zza oceanu. Okazało się, że osoby pokazane w materiale istnieją nie tylko na taśmie filmowej – Brendan Fay i Tom Moulton istnieją naprawdę. Mają legalny ślub. Swoimi osobami i postawą wręcz inkarnują potrzeby środowiska LGBTQ oraz różnorodność istniejąca w ramach naszej społeczności – choć są zza oceanu. Dalsza historia jest znana. Polskie media szaleją, polska administracja wie, gdzie są piaskownice, by schować głowę w odpowiedni budulec.

Święta 2008/2009 – Fay i Moulton nie chcą po prostu zapomnieć. Nadal pamiętają o istnieniu głowy państwa polskiego, którą prosili o osobiste spotkanie i składają Lechowi Kaczyńskiemu najlepsze życzenia. Teraz media odkrywają, że kancelaria prezydenta odpowiedziała na owe życzenia.

Pismo do „gejów z orędzia” sygnowała, z datą 5 stycznia, czyli w sam raz na podziękowania za życzenia, Ewa Junczyk-Ziomecka. To ona, sekretarz stanu w kancelarii prezydenta, w imieniu głowy państwa wygłosiła mowę na terenie dawnego obozu koncentracyjnego Auschwitz – Birkenau, w którym odniosła się do kwestii homoseksualistów jako ofiar opresyjnego systemu totalitarnego nazizmu. Kwestia udziału „różowych trójkątów” w obchodach uroczystości związanych z historią Polski jako ziemi męczeństwa różnych grup osób represjonowanych w okresie III Rzeszy paradoksalnie została rzeczowo podjęta dopiero przez nastawionego wrogo do osób LGBTQ prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego kancelarię. Należą się przez to wyrazy wielkiego uznania, choć pierwszy gest jest tylko i jedynie „pierwszym gestem”. Nawet opiewany lewicowy prezydent Kwaśniewski nie zdobył się na tak oczywiste posunięcie. Polityka historyczna jest najwyraźniej pojęciem złożonym.

Pozostaje, że „geje z orędzia” dla wyjaśnienia koszmarnego wręcz piarowskiego posunięcia speców od prezydenckich orędzi prosili o osobiste spotkanie. Ta prośba jest nadal aktualna i brak odpowiedzi w tej jakże prostej kwestii jest hańbą dla polskiej administracji. Zwracają na to uwagę dwie osoby jakże zasłużone dla polskiego ruchu LGBTQ: Robert Biedroń i Yga Kostrzewa. Więcej. Organizacje pozarządowe LGBTQ zwracały się do piewcy polityki miłości Donalda Tuska z postulatami środowiska. Ponoć wówczas problem EURO 2012 przeważało ważnością nad naszymi sprawami. Sam autor tej notki pragnie zwrócić uwagę, że onegdaj wraz z ponad 800 współsygnatariuszami zwracał się z pismem do kancelarii premiera. Sprawa dotyczyła petycji odnośnie odwołania szkodliwych panów O. (pan dawny wiceminister – piewca rodziny i moralności, ma sprawę w sądzie za alkohol + prowadzenie pojazdu) i Giertycha, ale do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi ze strony urzędu pana premiera, który przecież działa in continuum. Wypadałoby coś nam napisać. Wracając do „gejów z orędzia” i zaproszenie ich na festiwal: proponuję najpierw odgrzebać ich dawne pisma w sprawach ważniejszych, niż uczestnictwo w narodowej kulturze. Proponuję tez bardziej serio potraktować przedstawione obecnemu rządowi postulaty LGBTQ.

Parada 2009 nie będzie należała do zachowawczych, pod hasłem „gej jest ok”. Dlaczego? Zaczynamy pisać o tym na homikach.pl jeszcze przed najbliższym weekendem.

(red.nacz.MM)

5 komentarzy do:Geje z orędzia zaproszeni…

  • teddy

    [Re: Geje z orędzia zaproszeni...]

    potrzebne nam jest porzadne wkur…enie, a nie bzdety pod tytulem „Pani Ziomecka jest mila osoba, a festiwal beethovenowski jest dobra okazja do wizyty panow gejow z USA”.
    Tylko wyrazna artykulacja naszych postulatow moze przyniesc efekt. Daleko gdzies mam nic nie znaczace gesty i blagania o uznanie przez reszte spoleczenstwa!

  • merry

    [Re: Geje z orędzia zaproszeni...]

    widzialam gdzies komentarz raczka w tej sprawie, ktory napisal takie bzdury, ze oczy przecieralam z wrazenia. dobrze, ze biedron i kostrzewa zachowali zdrowy rozsadek przynajmniej.

  • antoś

    [Re: Geje z orędzia zaproszeni...]

    raczek robi różne dziwne ruchy ostatnio

  • inka

    [Re: Geje z orędzia zaproszeni...]

    Raczek to typowy produkt PO. Ma pieniądze i niezależność, to wygaduje bzdury i idealizuje prawice…

  • taki ktoś

    [Re: Geje z orędzia zaproszeni...]

    Tomasz Raczek napisał prawdę: uznanie za obelgę zaproszenia gejowskiego małżeństwa na Festiwal Beethovenowski to głupota, porównywalna z szukaniem antysemityzmu w nazwie potrawy „karp po żydowsku” albo w tym, że ktoś nie lubi muzyki Schoenberga…




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa