Jak poderwać kobietę…

Jesteś świetną kochanką. Nie ma kobiety, która byłaby obojętna na Twoje względy. O seksie wiesz wszystko. Czy jest coś, co warto byłoby jeszcze wiedzieć?

Czy na pewno wiesz wszystko o tym, jak poderwać kobietę… która jest Twoją żoną?
Jesteś z Nią od roku, może od lat kilku czy kilkunastu. Znasz Jej kaprysy, humory, przyzwyczajenia… Zachwycasz się Jej zapachem i smakiem… Bez trudu kupujesz prezenty przy okazji i bez okazji.

Znasz Jej poglądy polityczne i Jej system wartości. Jednym tchem wymieniasz Jej ulubionych wykonawców i z radością wybierzesz się z Nią na zakupy.

Nie masz problemu z tym, by zaprosić Ją do ulubionej restauracji, bo smaki przez Nią preferowane potrafisz deklamować jak ukochany wierszyk z dzieciństwa.

Wiesz, jak wygina się Jej ciało podczas pieszczot w Jej ulubionych miejscach. Potrafisz Ją doprowadzić do orgazmu nawet w 5 minut. Z zadowoleniem przyglądasz się Jej wyczerpaniu „po”.

To wszystko już znasz.

A jednak czegoś Ci brakuje.

Jeśli zgadzasz się z powyższym, to ten tekst jest właśnie dla Ciebie.

Czy zdecydowałaś się kontynuować czytanie?

Nie twierdzę, że wskazówki w nim zawarte spowodują nagły wybuch namiętności. Ale kto wie, mogą otworzyć kanały komunikacji, dotąd milczące, wzmacniające Waszą relację i nieustająco rozwijające fantazję.

Zacznijmy od początku, czyli od obudzenia. Pozwól żonie powylegiwać się trochę w łóżku. Pocałuj Ją na powitanie, przytul mocno, popieść Ją tak jak lubi… Zaproponuj przygotowanie śniadania. Może macie ochotę zjeść je razem w łóżeczku? Włóż do wazonika bukiecik stokrotek, który wczoraj dla Niej kupiłaś. Dotykajcie się przy śniadaniu i rozmawiajcie. Uśmiechajcie się do siebie. Nawet, jeśli miałaś ochotę na sprzeczkę o porozrzucane skarpetki, zaniechaj tego.

Namiętne spojrzenia, poczucie bliskości, przypadkowe pieszczoty są z pewnością lepszym pomysłem na rozpoczęcie dnia.

Zrób Jej kanapki do pracy, dorzucając miły smakołyk. Powiedz Jej jakiś komplement i obiecaj niespodziankę po pracy. W ciągu dnia wyślij Jej kilka sms-ów, podkreślając w nich te cechy, które w Niej lubisz. Dorzuć komplement o Jej ustach, spojrzeniu, pośladkach, ramionach, o tych częściach Jej ciała, które najbardziej Cię kręcą.

Zapytaj, na co miałaby ochotę w intymnej sytuacji.

Po pracy spotkajcie się w kawiarni tak, jak za „narzeczeńskich” czasów. Przyjdź na spotkanie z kwiatkiem i np. jakimś drobiazgiem, na którym wcześniej dłużej zatrzymała wzrok.

Po powrocie do domu umówcie się na określony czas, który poświęcicie różnym obowiązkom. Po tej chwili wyciszenia przygotuj kąpiel z pianką i wejdźcie razem do wanny. Oddajcie się pieszczotom, pamiętając o miłych słowach.

Możesz zadbać o muzykę, jaką obie lubicie.

Pamiętaj o tym, że sypialnia powinna być już gotowa na Wasze wyjście z wanny. Warto mieć w niej jakieś czerwone akcenty. Delikatne jej oświetlenie (lub doświetlenie świeczkami) to ważny bodziec erotyczny. Tymczasem w wannie bądź otwarta na mówienie o swoich fantazjach seksualnych. Wsłuchuj się w Jej wyobrażenie o dobrym seksowaniu. Jeśli możecie zrealizować je właśnie w domowym zaciszu, nic nie stoi na przeszkodzie, by się oddać za chwilę przyjemnemu seksowaniu. Jeśli jest coś, co Ci nie pasuje, powiedz Jej o tym, ale bez oceniania.

Do łóżka możecie wskoczyć wilgotne i dopiero w nim wycierać się ręcznikiem.

Walorem erotycznym będzie masaż z użyciem olejku zapachowego.

W trakcie masażu możesz kontynuować wizualizację swoich fantazji. Możesz obiecywać żonie, co za chwilę Jej zrobisz, żeby Jej było przyjemnie.

Na dobry seks pracuje się cały dzień! Wykuj na blachę to zdanie i pamiętaj, ilekroć będziesz chciała jego doświadczyć.

Następny dzień zacznij podobnie. Nie zawsze musi się on skończyć ekscytującym doznaniem seksualnym, bo jak wiadomo, nie tylko o to w życiu chodzi. :)

Ważne jest, by dać ukochanej żonie pewność, że jest dla Ciebie najważniejsza i lubisz sprawiać Jej przyjemności. Niech Twoja żona wie, że znasz Jej najskrytsze pragnienia i niech czuje się piękna i pożądana w Twoich oczach.

Daj Jej 7 dni takiego doświadczania. W następnym tygodniu zamieńcie się rolami i doświadczajcie kolejnych wrażeń, smakujcie się wzajemnie i dopieszczajcie.
Warto się zestarzeć w takiej atmosferze, prawda? :)

P. S. Chciałam w tym miejscu pozdrowić pewnego miłego Pana z pociągu relacji Warszawa-Białystok, z którym prowadziliśmy pogawędkę o naszych żonach.

anka zet kobieta ceniąca wartości rodzinne, jakie we własnym podwórku od przeszło 13 lat ze swoją – nadal nieślubną – żoną uprawia. Niestrudzona edukatorka, wierząca, że dzięki ustawicznej pracy dojdziemy do wielkich zmian. Potyka się czasami o przeszkody, ale strzepuje pył i podąża z uśmiechem i hełmem na głowie wśród bardziej lub mniej zawiłych korytarzy życia. www.comingout.pl

Autorzy:

zdjęcie Anna Zawadzka (anka zet)

Anna Zawadzka (anka zet)

kobieta ceniąca wartości rodzinne, jakie we własnym podwórku od przeszło 13 lat ze swoją – nadal nieślubną – żoną uprawia. Niestrudzona edukatorka, wierząca, że dzięki ustawicznej pracy dojdziemy do wielkich zmian. Potyka się czasami o przeszkody, ale strzepuje pył i podąża z uśmiechem i hełmem na głowie wśród bardziej lub mniej zawiłych korytarzy życia.

178 komentarzy do:Jak poderwać kobietę…

  • rosa costa

    [Re: Jak poderwać kobietę…]

    To dążenie, bo kogoś poznać i kogoś zrozumieć i ta dezorientacja gdy dochodzi się do punktu, który autorka ubiera w słowa „to wszystko już znasz”. I popłoch, bo jak to. Bo co dalej. Bo już? Ile minęło? Ponad rok? Dwa? I już? Pewnie nie każdy odnajdzie się w tych złotych radach ale to fajny temat – szczególnie w sytuacji gdy jest miłość a ekscytacja umyka przez to że dwie strony znają się bardzo dobrze. No ale może to tylko do jakiegoś pułapu wielkowego – nie wiem – a potem już jest spokój i stabilizacja emocjonalna ;-)

  • Krzysztof Zabłocki

    [Re: Jak poderwać kobietę…]

    mądry tekst – i równie dobrze słowo „kobieta” można by w nim zastąpic słowem „mężyczyzna” (może tylko „stokrotki w wazoniku” zastąpiłbym na przykład małym kaktusikiem…)

    kobiety i mężczyźni – czy az tak bardzo się różnią? Vide dyskusja na temat gender/queer pod tekstem Cioci Juanity…

    geje/les/trans i heterycy? Czy tak bardzo potrzebami się różnią? Wspomnianna dyskusja ditto…

    No moża aseksualiści jedynie są inni…

    Ale kto tam ich wie? Może istnieje też seks „aseksualny”?

    kisy dla Anki :-)

    K

  • :(

    [Re: Jak poderwać kobietę…]

    a mnie ręce opadają…

  • kacha

    [Re: Jak poderwać kobietę…]

    takie proste a takie skomplikowane zarazem

  • ala

    [Re: Jak poderwać kobietę…]

    no tak… wszystko sie zgadza…nie ma nic piękniejszego jak dzielić sie z Nią tym co najpiękniejsze…

  • Abiekt

    [Re: Jak poderwać kobietę…]

    Jakbym był kobietą to chciałbym być tulony do snu przez Anię :)

  • wielki.tłusty.pająk

    []

    ech, spodziewałam się jednak czegoś bardziej odkrywczego. A tak się dobrze zapowiadało!.. Cóż, najwyraźniej edukację na poziomie podstawowym już przeszłam. ;) Gdzie znajdę kolejne nauczycielki? Proszę pisać na maila. ;) )

  • Sluchainaya

    [Re: Jak poderwać kobietę…]

    No i wreszcie się z Tobą Anko Zet mogę zgodzić :) Pozdrowienia dla Ciebie i Ygi :)

  • prószka

    [zaproszenie dla Miśki]

    Najpierw z Miśką jeszcze raz razem przeczytamy ten tekst, a potem powiem jej że bardzo ją kocham

  • Tanizaki

    [Re: Jak poderwać kobietę…]

    Brak podstawowej logiki, grzech podstawowy, a zarazem „ulubiony” grzech Autorki: przeczenie sobie samej.
    Jeśli partnerki tak znakomicie znają się pod każdym względem, jeśli jest tak, jak Autorka pisze w pierwszej części o orgazmach i prezentach, smakach i światopoglądach, etc., co dadzą zabiegi proponowane w części „poradnikowej”? Przepraszam, ale to jak porady na marginesie Sympatii.pl.

    Cóż, zawsze można rozlać na pościel wodę z kwiatków zdobiących tacę ze śniadaniem i burzliwie się pokłócić: „jak mogłaś wpaść na taki głupi pomysł?” XP

  • alina

    [Re: Jak poderwać kobietę…]

    jeśli jest się z kimś długo i się tego kogoś nadal kocha, to wszystkie te porady są co najmniej oczywiste. a jeśli się nie kocha, to nawet złote rady nie pomogą. przyjemny tekścik, nie zaprzeczę, ale na tym koniec.

  • Alek

    [Re: Jak poderwać kobietę…]

    Mało odkrywczości w tym tekście: seksować, określenie swojej partnerki mianem „żona”. To pierwsze brzmi jak słowo „seksistowski” (co mnie się kojarzy z Samoobroną; dlaczego?); to drugie tak matrix.
    Niemniej również uważam, że te seksistowskość i matrix trzeba nam walczyć.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa