- homiki.pl - http://homiki.pl -

Pijany jak…. pedał, czyli o alkoholu oraz syndromie dnia poprzedniego

Posted By PTT On 1 stycznia 2009 @ 12:00 In Sjesta | 7 Comments

[1]

Pijany jak ….pedał, czyli o alkoholu oraz syndromie dnia poprzedniego.

Kiedy pies pijaństwa
Pokąsa cię straszliwym kacem
Przywołaj innego psa – klina
Jeden pies drugiemu bratem

(Antyfanes, 479 p.n.e.)

Któż tego nie przeżył: koszmarne przebudzenie po imprezowej, procentowej oraz stosunkowo obfitej nocy. Nudności, wymioty, światłowstręt. Tupot białych mew, białe myszki oraz wszelkie głośniejsze dźwięki przeszkadzają. Czacha łupie bólem nieznośnym, powieki opadają na oczy jakby z ołowiu były. Cuchniemy tytoniem i zioniemy alkoholowymi oparami. U ustach okropny smak, jakby jakiś nocny stwór użył je sobie jako latryny, a potem jako mauzoleum. A któż to w podobnym stanie leży z nami w pościeli i chrapie? Chwila, zbierzmy myśli! Jak to właściwie było? Odtwórzmy przebieg wypadków. Posklejajmy pourywany film.

Jak zwykle w łykend (słowo weekend w angielskiej pisowni nie oddaje cudownej czynności łykania!) spotkanie z przyjaciółmi, no to po browarku, raz, dwa, pięć, siedem. A może coś mocniejszego w tak zwanym międzyczasie było? Potem wyjście do knajpy, taki to już uświęcony rytuał, bo gdzie gej na koniec tygodnia rozerwać się może. Przecież nie w operze czy kinie. A więc do klubu, lokalu. A tam: „setki facetów, samotnych menów zebrało się tutaj w nadziei znalezienia odrobiny sympatii i wzajemności. Fałszywy uśmiech, przelotne muśnięcie w ciemności, może jakaś noc pełna dzikiej namiętności. A następnego weekendu to samo – wieczny krąg zwątpienia.”- (http://www.innastrona.pl/kult_czytelnia_baby_11.phtml). W końcu po kolejnej rundce, którą nie wiadomo kto postawił, udajemy się na rekonesans. Tak zwany szwendacz się włącza. I gej-(ra)-dar. Na tropie czegoś/kogoś nadającego się – do zabrania – do wyrka – na dzisiejszą noc.

Zatem złowiliśmy coś? Kogoś! Zdaje się, że tak. Właśnie leży tu pod bokiem i chrapie. Uśmiecha się przez sen. My nie mamy powodu się uśmiechać. Czyż osobnik ten nie wyglądał wczoraj zupełnie inaczej? Jak on właściwie wyglądał? Nieważne. Teraz tylko najważniejszy to ból głowy. By przestał! Boshee! Niech on tak nie chrapie!

I tak to często wygląda. Geje nie różnią się pod tym względem od swych heterycznych odpowiedników: czy to imprezka, spotkanko, randka czy zwykły podryw Te Jot U = „Towara Jednorazowego Użytku” jeden rekwizyt wydaje się zawsze niezbędny: alkohol. Środowisko pedalskie wydaje się czasem na trzeźwo trudne do zniesienia.

Pijemy bo…
chcemy sobie polepszyć samopoczucie, bo chcemy nabrać pewności siebie. Pewne polinezyjskie plemię piję, gdyż uważa podobną do transu fazę zaawansowanego kaca za najczystszy i najwznioślejszy stan ducha. „Odczuwając całkowitą jedność z przyrodą i kosmosem, godzinami siedzą bez ruchu idealnie zestrojeni ze stwórcą.” Mnie taka nirwana nigdy się niestety nie udała. Może dlatego, że nie jestem Polinezyjczykiem.

Pijemy, bo wesele, chrzciny, narodziny potomka (bądź śmierć – stypa), awans, zaliczony egzamin, rozwód. Bo okazja albo i brak okazji. Bo nie napić się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie i z odpowiednimi ludźmi po prostu nie wypada. A czy są to rzeczywiście ludzie odpowiedni?

Alkohol zdaje się być, zwłaszcza w środowisku gejów, stałym elementem życia „scenicznego”. Czy to prawda, że lesbijki rozgrzewają się dopiero po piątym drinku, a geje odpadają po pierwszej butelce szampana? Czy możliwa jest randka bezalkoholowa? Zabawa bez procentów? Jak może funkcjonować clubbingowe życie bez tych wysokoprocentowych dopalaczy?

Rola alkoholu jest znacząca w życiu młodych i starych. Małolaty piją by się „wyluzować”. Starzy, by pocieszyć się, „zapić-zapomnieć”. Zarówno dla pierwszych jak i drugich picie to taka droga na skróty do szybkiego osiągnięcia intymności. Reguła jest następująca: mniej słów, więcej wódki – i się sprawdza. Niektórzy piją bo czują się samotni, a często w tę samotność popadli właśnie z powodu picia. Dużego picia. Chlania. Wtedy alkohol osłabia pracę mózgu – stajemy się pewni siebie i zaczyna nam się wydawać, że przeżywamy wspaniałe chwile.

Alkohol ułatwia rozmowę (w późniejszej fazie zdecydowanie utrudnia ze względu na „kłopoty z dykcją”), ośmiela w tańcu na parkiecie, oszałamia w darkroomie, ośmiesza w trakcie stosunku (sic! – bo nie każdemu po alkoholu i dragach stanie)! Niestety piwo bezalkoholowe nie smakuje tak jak to właściwe. Woda mineralna jest banalna i nudna. Soczki są jak mleczko – dla dzieci. Podobnie cola itp. Z obserwacji, jako niegdysiejszy barman oraz obecny klient wielu lokali branżowych, mogę potwierdzić następujące fakty: geje piją równie dużo, jak większość naszego społeczeństwa, najchętniej wódkę i piwo. Lesbijki butelkowe, geje –beczkowe, nalewane. Dziewczyny rzadziej dają napiwki. Starsi panowie chętniej niż młodzież. Co zrozumiałe -ma się ten gest!

Z wódki rozum krótki
Granica między byciem „znanym pijakiem” a „anonimowym alkoholikiem” jest wąska i często niezauważalna. No to „zdrówko!” – jakże iluzorycznie brzmi ten toast. Uzależnienie alkoholowe może mieć fatalne skutki fizyczne i psychiczne. Biedna wątroba. Drugiej już nie kupisz. Ponadnormatywne obciążenie wątroby występuje już przy 50 gramach alkoholu dziennie, co równoważne jest trzem kuflom piwa. Inne ograny też cierpią. Żołądek, serce, mózg. Psychiczne skutki nadmiernego picia bywają równie dramatyczne: alkoholizm prowadzi do zaburzeń osobowości, a alkoholicy stają się egoistyczni, cierpią na labilność emocjonalną, bywają drażliwi, nadpobudliwi emocjonalnie, przy obniżającej się ciągle potencji seksualnej. A potem ciotka Delirka i oddział na odwyku. O ile się zdąży przed Wiecznym Żniwiarzem. Można oślepnąć konsumując spirytus „domowej roboty” lub chorować wiele dni jak pewien znajomy, który uwierzył jakoby ryżowe wino z małymi żmijkami w środku (tzw. żmijówka) jest dobra na potencję. Dziwne ale nie było…

Akcja ratunkowa
Rzucić? Ograniczyć? Organizm wysyła za każdym razem sygnał ostrzegawczy, kiedy dać sobie rady z hektolitrami alkoholu nie może.

Budzimy się zatem w stanie opisanym powyżej i mamy dwa rodzaje kaca na raz. Moralny – z którym uporamy się przypuszczalnie dużo później – oraz fizyczny. Alkohol spowodował obniżenie hormonu antymoczopędnego (antydiuretyk). Ilość płynów, których się w trakcie picia pozbywamy jest większa od ilości wypitego alkoholu. Odwodnienie, które towarzyszy zwykle kacowi należy leczyć uzupełniając płyny. Właśnie brak płynów powoduje bóle głowy, a gdy idzie to w parze ze skutkami działania trujących produktów ubocznych procesu fermentacji, to efekt jest jeszcze gorszy. Alkohol ponadto stymuluje proces produkcji insuliny, która z kolei obniża poziom cukru we krwi, a to jest przyczyną senności, osłabienia i głodu. Kolejną przyczyną kaca jest fakt, że etanol wypłukuje z organizmu mikro- i makroelementy.

Pierwszą właściwą reakcję, gdy nam się przepicie zdarzy: podnieść się delikatnie, żeby resztki organu zwanego mózgiem nie poobijały się w czaszce, udać się do kuchni i wypić tyle zimnej wody ile zdołamy. Ożywi to biedne spragnione ciało i obniży poziom kwasów w żołądku. Po dłuższej chwili należy wziąć kilka pomarańczy, wycisnąć sok i popić nim kilka tabletek paracetamolu. Załatwione! Powinno pomóc doraźnie. Można normalnie funkcjonować, lub też zacząć powtórkę z rozrywki.

Jak leczyć kaca i jego odmiany
Najlepiej jest pić z umiarem (ale mądry wujek Dobra Rada się znalazł!), nie mieszać i unikać tzw. wynalazków z dodatkiem chemicznych środków upiększających: brandy, rum sherry, porto, wermut, whisky, gin, wino czerwone, wino białe oraz kolorowa wódka!
Bywają też gorsze „sponiewieracze”: „Idź na najbliższy dworzec i poszukaj facetów, którzy tam koczują. Popatrz na te twarze zniszczone alpagami, piwskiem, denaturatem i brakiem snu. Może wtedy warto złożyć samemu przysięgę i pozostać jej wiernym do końca życia: nigdy więcej mieszania alkoholi ani picia podejrzanych trunków” (K. Floyd)

A teraz wypróbowane przez autora środki likwidujące tzw. syndrom dnia poprzedniego. Prawdę mówiąc, nie ma żadnego prawdziwego i uniwersalnego lekarstwa na potężnego kaca, ale możesz skorzystać z którejś ze sprawdzonych metod

Na kaca mordercę:

- dwie garście pokruszonego lodu
- szklanka rosołu wołowego
- sok z 1 cytryny
- parę kropel sosu Worcestershire
- tabasco
- łyżeczka gorącego sosu chrzanowego
- 50-tka wódki
- żółtko
- sól i pieprz do smaku

Wsyp lód do dzbanka na napoje. Dodaj rosołu, soku z cytryny, sosiku, wódki i odrobinę tabasco. Wymieszaj, przelej do szklanki, wbij żółtko. Dodaj sosu „Wu- cośtam” sól i pieprz. Nie mieszaj! Dobrze orzeźwia, pod warunkiem, ze nie masz przewrażliwionego podniebienia

Na kaca z opóźnionym zapłonem:

- 2 pastylki witaminy B
- sok z 3 świeżych pomarańczy
- tabletka paracetamolu (żadnej aspiryny! – podrażnia tylko żołądek)
- wody! dużo, bardzo dużo wody!

Na kaca zwyczajnego po dłuższym piciu – klinek francuski:

- 50 gram Pernod`a
- 50 gram wytrawnego wermutu
- białko jednego jajka
- sok jednej cytryny
- wszystko wymieszać i dodać pokruszonego lodu – skuteczność gwarantowana.

Oraz klin niemiecki:

- półmisek śledzi w zalewie oraz mały Pilsner

Lub klin irlandzki:

- sześć ostryg oraz duży kufel Guinnessa.

I na zakończenie tzw. ożywiacz zwłok:

- 50 gram brandy
- 50 gram Underberger lub Fernet Branca
- 50 gram likieru miętowego
- wymieszać, wypić, przez kilka godzin nie siadać za kierownicę.

Przepisy na „anty-kacyki” pochodzą z książki Keitha Floyda „Wszystko o kacu”.
Słowo alkohol pochodzi najprawdopodobniej z dwóch słów arabskich: al-kuhl (antymon, delikatny, drobny proszek) lub al-ghoul (zły duch). Pamiętajmy zatem, że ów duch może się wydobyć, niczym dżin jakiś, nie koniecznie z butelki ginu, lecz z każdej innej butelki.

Czy jestem alkoholikiem – na podstawie badań WHO Prof. E. M. Jellinek.

Odpowiedz krótko, tak lub nie:

<>Stadium wstępne

1. Czy mam zaniki pamięci i film mi się urywa po intensywnym piciu?
2. Czy pijam po kryjomu i w samotności?
3. Myślę często o alkoholu?
4. Czy pierwszą szklankę wychylam szybko by poczuć „kopa“?
5. Czy miewam po piciu/ przepiciu wyrzuty sumienia?
6. Czy w rozmowach unikam aluzji alkoholowych?

Faza krytyczna

7. Czy po pierwszym kieliszku mam nieprzeparte pragnienia wypicia kolejnego?
8. Stosuje uniki i bagatelizuje pytania dlaczego tak dużo piję?
9. Robię się coraz bardziej agresywny w stosunku do otoczenia?
10. Mam po każdym piciu kaca moralnego?
11. Próbuje z tym skończyć i decyduje się na krótkotrwałe „abstynencje“?
12. Wymyślam system pozwalający pić często, w małych ilościach ale w miarę regularnie?
13. Często zmieniam pracę?
14. Tracę zapał i przestają mnie interesować sprawy, które mnie dotychczas pasjonowały?
15. Miewam napady użalania się nad sobą, doła i deprechę?
16. Moje związki rodzinne ulegają alkoholo- degradacji?
17. Gromadzę zapasy alkoholowe, na tzw. „czarną godzinę“ ?
18. Zaniedbuję odżywianie?
19. Trafiłem kiedyś na „izbę wytrzeźwień“?
20. Pijam na „dobry początek dnia“?

Faza schyłkowa, chroniczna

22. Miewałem alkoholowe kilkudniówki?
23. Obserwuje powolny upadek moralny?
24. Miewam zaburzenia pamięci, kłopoty z koncentracją, spowolnione procesy myślowe?
25. Piję z przypadkowymi osobami poniżej mojego statusu społecznego i poziomu intelektualnego?
26. Pijam różne „wynalazki“, denaturat, rozpuszczalnik, borygo itp.?
27. Moja odporność na alkohol znacznie się obniża?
28. Miewam poranne drgawki?
29. Mam alkoholowy ciąg, przymus ciągłego picia?
30. Odwiedza mnie ciocia Delirka?

Jeżeli tylko na pięć z powyższych pytań odpowiedziałeś szczerze twierdząco, istnieje duże prawdopodobieństwo, że jesteś alkoholikiem w którymś z powyższych stadiów. Nie lekceważmy tego. Jak mówi stare przysłowie gejów: Raz się żyje, potem się straszy.

Czy zatem rzucić zupełnie picie? Niekoniecznie. Picie jest dla ludzi. Dla mądrych. Zatem jak do każdego zadania, wyzwania należy się do niego odpowiednio zabrać. Wybierając się na imprezę zakrapianą należy poczynić odpowiednie przygotowania: Pamiętaj, żeby zjeść coś przed wyjściem na imprezę i spożyciem alkoholu. Najlepiej będzie, jeżeli posiłek dostarczający białek i tłuszczy (np. kanapkę z masłem, szynką i pomidorem). Spowoduje to opóźnienie wchłaniania alkoholu. Warte polecenia jest wypicie szklanki mleka przed planowanym wyjściem. Mleko oprócz białek i tłuszczy ma dużą zawartość wapnia, który także pomoże opóźnić wchłanianie alkoholu. Poza tym spożywanie alkoholu powoduje wypłukiwanie wapnia z organizmu, a zatem zmniejszysz też straty spowodowane piciem. Ostatni etap przygotowań to nawodnienie organizmu. Dlatego przed wyjściem z domu wypij szklankę wody. Najlepiej jeśli wrzucisz do niej plasterek cytryny – alkohol powoduje duże straty witaminy C. (kulturystyka.pl polaco_92 (sfd)

Na zakończenie podaję myśl złotą, autorstwa znanego we wrocławskim środowisku geja pijaka: Życie można przeżyć także na trzeźwo. Tylko po co? Każdemu się coś od życia przecież należy.

Nadużywanie alkoholu i narkotyków zdarza się – według klasycznych badań amerykańskich – trzykrotnie częściej u par homoseksualnych niż heteroseksualnych. Brak dzieci pozwala na więcej swobody. Alkohol zagłusza niepogodzenie z orientacją, stymuluje przed seksem, ale też może wywoływać agresję, podobnie jak inne środki odurzające. Społeczeństwo polskie ma wielką wyrozumiałość dla alkoholików, dlatego geje zaczynają korzystać z alkoholu jako idealnego parawanu, usprawiedliwienia dla pewnych zachowań (podrywanie heteryków po pijaku). Pisanie tu o awanturach, gwałtach, pobiciach pod wpływem alkoholu lub narkotyków byłoby powtarzaniem truizmów. 47% gejów-agresorów zgłosiło alkoholizm w swoich rodzinach, 40% przyznało się do nadużywania samemu (Farley, 1996). Badania wcześniejsze (Shaefer, 1987) dowodziły powierzchownie a mylnie, że geje są trzykrotnie bardziej predysponowani do alkoholizmu niż heterycy, co brało się z mitu, że właśnie bycie gejem wywołuje skłonność do trunków, bowiem przestrzenią, w której toczy się życie gejowskie, są lokale z wyszynkiem alkoholu. (http://www.polgej.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2985&Itemid=97)

Szacuje się, że 10% społeczeństwa w Stanach dotknięte jest alkoholizmem. W środowisku GejeLesbijkiBiseksualni liczba ta rośnie do 30%. Używanie alkoholu i innych narkotyków w środowisku GLiB jest częstsze niż w całym społeczeństwie. I tak na przykład według Skinnera (1994) dwa razy więcej GLiB nastolatków używa marihuany. Badania Garofalo i współpracowników (1998) pokazały, że liczba młodych GLiB używająca alkoholu jest dwukrotnie większa, marihuany – trzykrotnie, kokainy – dziesięciokrotnie, narkotyków wziewnych – dwukrotnie, a podawanych dożylnie – dziesięciokrotnie większa niż w reszcie społeczeństwa. Te same badania pokazały również, że pięć razy więcej młodych GLiB nosi ze sobą broń, opuszcza szkołę, ale również pięć razy częściej jest straszona bronią. Trzy razy częściej jest uwikłana w bójki, ponad trzy razy częściej usiłuje popełnić samobójstwo i ponad trzy razy częściej jest ofiarą gwałtów.
Wcześniejsze badania Remafediego (1987) wykazały, że młodzi geje często mają złe wyniki w szkole (80% badanych), uciekają ze szkoły (28%), są zatrzymani przez policję (50%), tracą przyjaciela po ujawnieniu swojej orientacji (42%), zarażają się chorobami wenerycznymi (45%). Jako główne źródło pomocy wymieniali przyjaciół (93%), tylko 21% stwierdziło, że znaleźli pomoc u swoich matek, a jeszcze mniej, bo 10% u swoich ojców. 81% GLiB wierzyło, że ich przyszłość będzie zależeć od tego, że są gejami. Ale tylko 21% ankietowanych chciałoby być heteroseksualnymi.
(http://www.terapia.rubikon.pl- Jarosław Ryszard Romaniuk – Czy geje i lesbijki są trudnymi pacjentami)

Ciocia Juanitta Siostra Juanitta, Pipilotta Viktualia Rogaldina Furia od Wszechkaczego Gniewu. Felietonistka homiczka. Teoretyczka amatorka. Erotomanka gawędziarka. Feministka męska. Miłośniczka filmów:”Priscilla królowa pustyni”,”To Wong Foo” oraz Dame Edna Show. Ciągle czeka na księcia i jest do wzięcia ;-)

Autorzy:

zdjęcie Ciocia Juanitta

Ciocia Juanitta [2]

Siostra Juanitta, Pipilotta Viktualia Rogaldina Furia od Wszechkaczego Gniewu. Felietonistka homiczka. Teoretyczka amatorka. Erotomanka gawędziarka. Feministka męska. Miłośniczka filmów: „Priscilla królowa pustyni”, „To Wong Foo” oraz Dame Edna Show. Ciągle czeka na księcia i jest do wzięcia ;-)


Article printed from homiki.pl: http://homiki.pl

URL to article: http://homiki.pl/index.php/2009/01/pijany-jak-peda-czyli-o-alkoholu-oraz-syndromie-dnia-poprzedniego/

URLs in this post:

[1] Image: http://homiki.plimages/foto/bottles480.jpg

[2] Ciocia Juanitta: http://homiki.pl/index.php/autorship/nuke_topic_272/

Copyright © 2011 homiki.pl. Wszelkie prawa zatrzeżone.