Obywatel Milk, męczennik gejowskiej sprawy

Obudź się, Ameryko! Dość rasizmu, seksizmu, dyskryminacji ze względu na wiek, nienawiści! Nie chcemy być dłużej nękani, nie chcemy się ukrywać. Już dość! (fragment przemowy Milka na Paradzie Równości w 1978 r.).

Harvey Milk był centralną postacią amerykańskiego ruchu emancypacyjnego gejów. Jubileuszowy numer magazynu Time wydany na rok 2000, podsumowujący odchodzący właśnie XX wiek, w rozdziale „Heros and Icons” umieścił Harveya Milka wśród takich postaci jak Charles Lindbergh, Marilyn Monroe, Anna Frank, Matka Teresa czy księżna Diana. Kim był właściwie Harvey Milk?

Harvey Milk urodził się 22 maja 1930 r. w Woodmere, Long Island. Mając lat siedemnaście został aresztowany w Central Parku na pikiecie Cruising Area za obrazę moralności, gdyż był „niekompletnie ubrany”- bez koszuli. W okresie wojny koreańskiej wstąpił do armii. Został podoficerem na lotniskowcu, lecz wkrótce został zwolniony – jak sam twierdził – dyscyplinarnie, za homoseksualizm. Później pracował jako nauczyciel matematyki i historii w szkole średniej, by po paru latach rozpocząć karierę jako makler w Investment Bank na Wall Street. Dzięki znajomości z Jackiem McKinleyem Milk nawiązał kontakt nowojorskim środowiskiem teatralnym. McKinley był wówczas współproducentem broadwayowskiej wersji musicalu Hair. W 1969 r. Hair wystawiano również w San Francisco, McKinley musiał więc przenieść się z całym zespołem na zachodnie wybrzeże. Oczywiście nie zostawił swojego kochanka na wybrzeżu wschodnim i Milk pojechał także. W San Francisco Milk wykazywać zaczął “żyłkę polityczną”. Obudziło się w nim polityczne zwierzę. Od 1973 r. bez powodzenia startował w wyborach do rady miejskiej, później do kalifornijskiego parlamentu oraz ponownie (kilkukrotnie i bez powodzenia) do rady miejskiej lecz w końcu, zmieniwszy swój uprzedni hippiso-podobny image na nowy, rasowo-polityczny, został członkiem rady nadzorczej miasta San Francisco (Board of Supervisors). Stało się to 8 listopada 1977 r. Był to wyczyn na skalę dotąd niespotykaną, gdyż w latach siedemdziesiątych homoseksualizm był traktowany w niektórych stanach Ameryki jako choroba psychiczna, zaś za uprawianie seksu męsko-męskiego można było trafić za kratki. Geje zaangażowani politycznie usiłowali zatem wywierać wpływ na bieg wydarzeń dzięki wstawiennictwu i lobbingowi przyjaznych, acz heteroseksualnych polityków. Ale radny lub poseł do parlamentu otwartym, upublicznionym gejem? Nie do pomyślenia! Aż przyszedł Harvey Milk, kandydował, przeprowadził kampanię i wygrał. Wśród szesnastu kandydatów Milk otrzymał 30 procent głosów. The wind of change zaczął być odczuwalny. „W roku 1978 Mik poświęcił dużo energii walce przeciwko inicjatywie popieranej przez senatora Johna Briggsa, która wymagała od stanu Kalifornia usunięcia z pracy każdego nauczyciela, uznanego winnym ’publicznego zachowania homoseksualnego’” (Paul Russel, Stu kochających inaczej). Wywołało to wściekłość środowisk konserwatywnych i prawicowych. Milk otrzymywał dziennie po kilkanaście listów z pogróżkami. Grożono mu śmiercią. Odpowiedź Milka była prosta: If a bullet should enter my brain, let that bullet destroy every closet door (Jeśli kula miałaby trafić mnie w mózg, niech ta sama kula zniszczy każde zamknięte drzwi [szafy], w której żyją geje i lesbijki). Stało się tak, jak powiedział.

27 listopada 1978 r. Harvey Milk został zamordowany dwoma strzałami tył głowy. Wraz z nim zginął również burmistrz George Moscone. W uroczystościach żałobnych oraz marszu milczenia wzięło udział pięćdziesiąt tysięcy osób. Mordercą Milka okazał się konserwatywny, homofobiczny radny Daniel White, obrońca wartości rodzinnych, który nie dostał się w poprzednich wyborach do rady nadzorczej miasta. Za swój czyn White dostał tylko siedem lat. Obrona argumentowała, że było on w chwili popełniania zbrodni niepoczytalny, a niepoczytalność ta spowodowana była „nadmierną konsumpcją junk foodu”. Świadkowie twierdzili jednak, że w dzień przed zamachem White zapowiadał, że przygotowuje dla gay-community niespodziankę. Wyrok sądu spotkał się z oburzeniem i protestami środowisk gejowskich. Wybuchły uliczne zamieszki zwane od nazwiska mordercy White Night Riots (zamieszkami białej nocy), w wyniku których ponad 160 osób zostało rannych. White po wyjściu z więzienia popełnił samobójstwo.

Wybór Milka na poważne stanowisko w administracji publicznej dodał odwagi wielu gejom nie tylko w Stanach. Jego śmierć środowiskom LGBTQ tej odwagi nie odebrała. Harvey Milk był Martinem Lutherem Kingiem ruchu walki o obywatelskie prawa gejów i lesbijek, a jego męczeństwo przypomina, jak długa i trudna czeka nas droga do wolności (Paul Russel).

Imię Harvey Milk zrobiło się głośne. W San Francisco nazwano jego imieniem plac oraz szkołę w gejowskiej dzielnicy Castro. Pierwsza gejowsko-lesbijska szkoła średnia w Nowym Jorku nosi również jego imię. Życie i działalność Harveya Milka stały się tematem reportaży, filmów, musicali, opery oraz książek. W 1985 r. „The Times of Harvey Milk” wyróżniony został Oskarem jako najlepszy film dokumentalny.

23 stycznia na ekrany naszych kin wchodzi obraz Gusa van Santa pt. „Obywatel Milk”. Tym razem będzie to fabularna wersja życia gejowskiego aktywisty Milka, w rolę którego wcielił się znakomity aktor Sean Penn, znany z takich filmów jak Jestem Sam, Rzeka tajemnic, Życie Carlita, Tłumaczka, Przed egzekucją, Wszyscy ludzie króla, czy Cienka czerwona linia. Penn to prawdziwy czarodziej ekranu, hołdujący dotychczas swemu wizerunkowi twardego heteroseksualisty. Miejmy nadzieję, że Penn alias Milk zaczaruje także naszych, agresywnych rodzimych kseno- oraz homofobów i pozamienia ich w łagodnych homofilów.

Polecam „Obywatela Milka” każdemu widzowi, który ma serce i nie zjedzony jeszcze przez korporacyjne/wyznaniowe/polityczne regulaminy rozum. Dla młodych widzów to film obowiązkowy, pokazujący, że najważniejsze w życiu jest to, żeby być sobą. Niezależnie od tego, co powiedzą na ten temat bliscy i dalsi inni… (Tomasz Raczek – www.tomasz-raczek.bloog.pl)

Film wysoko oceniło Stowarzyszenie Producentów Amerykańskich, które uhonorowało go nagrodą im. Stanleya Kramera, ponieważ, zgodnie z formułą nagrody, „dotyka bardzo ważnych problemów społecznych“. Stowarzyszenie Nowojorskich Krytyków Filmowych uznało go za najlepszy film, a Seana Penna – za najlepszego aktora 2008 roku. (stopklatka.pl)

W dniu premiery – w piątek 23 stycznia – nasza recenzja.

Janusz Boguszewicz tłumacz, belfer, germanista, publicysta, gej, komunista, ateista, czasami „mason” i anty-kaczysta. Ostatnio feminista i antyglobalista. WYKSZTAŁCIUCH. Współpraca z portalami homiki.pl, innastrona oraz magazynem Replika.

Autorzy:

zdjęcie Janusz Boguszewicz

Janusz Boguszewicz

tłumacz, belfer, germanista, publicysta, gej, komunista, ateista, czasami „mason” i anty-kaczysta. Ostatnio feminista i antyglobalista. WYKSZTAŁCIUCH. Współpraca z portalami homiki.pl, innastrona oraz magazynem Replika.

11 komentarzy do:Obywatel Milk, męczennik gejowskiej sprawy

  • MiszaWro

    [Re: Obywatel Milk, męczennik gejowskiej sprawy ]

    Co do filmu – rewelacja. Kilka łez uroniłem, mimo braku serca i z rozumem zjedzonym przez korporacyjne/wyznaniowe/polityczne regulaminy :D

  • [Re: Obywatel Milk, męczennik gejowskiej sprawy ]

    Zgadzam się z przedmówcą. Niesamowity obraz, już widzę te tłumy heteryków szturmujących kina :-)

  • J.

    [Re: Obywatel Milk, męczennik gejowskiej sprawy ]

    Już widzę te tłumy gejów szturmujące kina ;) ))

  • MN

    [Re: Obywatel Milk, męczennik gejowskiej sprawy ]

    …raczej szturmujace programy do sciagania filmow nielegalnie, bo jakim cudem dwie pierwsze osoby widzialy film? albo mieszkaja poza PL, albo widzialy na pokazach prasowych czy przedpremierowych, w sumie jest to mozliwe. Jednak te dwa glosy, ze film warto obejrzec, sa jednak dla mnie wazne:), na pewno obejrze… w kinie.

  • Saimai

    [Re: Obywatel Milk, męczennik gejowskiej sprawy ]

    Film widziałem w Kanadzie. Straszliwie nudny i nie warty zobaczenia. Chyba, że ktoś chodzi do kina po to aby się czegoś nauczyć i nie przeczytać kolejnej książki.

  • [Re: Obywatel Milk, męczennik gejowskiej sprawy ]

    @MN — tak, widziałem film nielegalnie, przyznaję się bez bicia. Oczywiście idę też do kina.

    @Saimai — fakt, to nie jest film rozrywkowy. Raczej prawiedokumentalny. Jeśli ktoś chce tam widzieć „hollywood”, to raczej niewiele go zobaczy, tak pół na pół, bym powiedział, a może i mniej.

  • Ricardo

    [Re: Obywatel Milk, męczennik gejowskiej sprawy ]

    Jak dla mnie fenomenalny, jeden z filmow, ktore mnie ostatnio naprawde mocno wciagnely. Rewelacyjna gra aktorow, uklony dla Penna, ktory blyszczal po prostu.
    Jestem nim zachwycony. Oczywiscie teraz czeka mnie wizyta w kinie. :-)
    Jesli chodzi o forme, tj. paradokumentu, to nie sadze zeby byla drazniaca, wrecz przeciwnie – opowiedziana zostala z nalezytym tempem i nie jestesmy przywaleni lawina faktow. Jednoczesnie pokazuje specyficzny nastroj tamtego okresu – nie mnie sie wypowiadac czy prawdziwy, na pewno jednak przekonywujacy.
    Polecam.

  • MiszaWro

    [Re: Obywatel Milk, męczennik gejowskiej sprawy ]

    @MN Przyznaje się również, a co :D Choć i tak nie rozumiem co cię wzięło na zastępowanie mojego sumienia :|

    Nie nazywał bym filmu nudnym. Biograficzny, to nie dziw, że cysterny nie wybuchają :D Ale i tak całkiem ‚siedzi dwóch gości przy stole i gada o wskaźnikach sprzedaży’ nie było :D Logiczne, że to film i dość ogólnie temat porusza, ale nie każdy rodzi się historykiem :D

  • Pirat

    [napisy!!!]

    czy ktoś wie może, skąd można ściągnąć napisy do tego filmu? mogą być nawet po angielsku, ale wolałbym po polsku!!!

    detrollator filmy ogląda się w kinie a nie na komputerze!!

  • peter

    [błąd?]

    (…) (fragment przemowy Milka na Paradzie Równości w 1987 r.). na pewno w 1987r.? lead chyba rozmija się trochę z prawdą, skoro Harvey został zastrzelony w 1978r., to…

    detrollator bardzo przepraszamy, czeski błąd. poprawione. dziękuję za czujność.

  • kacper

    [Re: Obywatel Milk, męczennik gejowskiej sprawy ]

    Film na pewno ważny i potrzebny, bardzo interesujący w warstwie dokumentacyjnej, ale słabiutki w sensie artystycznym.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa