Jak się w Polsce robi ''kompromisy'' z restrykcyjnych ustaw!

Pisaliśmy już o gownianej ustawie wielokrotnie (w miejsce O w przymiotniku, wstawcie Ó, a poznacie nasz stosunek do niej). Ważnym jej elementem okazała się kwestia, by zablokować prawnie korzystanie z metod in vitro przez pary homoseksualne. To nie jedyny zarzut. Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny wystosowała list protestacyjny do premiera Tuska, który prezentujemy we fragmencie (pogrubienia od redakcji):

W imię solidaryzmu społecznego zgłaszamy swój protest przeciwko projektowi Ustawy, która zagraża wolnościom i prawom obywatelskim oraz prawom człowieka.
Projekt Ustawy nie jest zgodny ani z międzynarodowymi standardami ochrony praw człowieka, w tym z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka, konwencjami ONZ i Rady Europy, ale także z Konstytucją RP. Z konstytucyjnego punktu widzenia narusza zasadę neutralności światopoglądowej państwa, niedyskryminacji i równego traktowania (ze względu na płeć, wiek, stan cywilny, stan zdrowia, etc.), jak również zasadę równego dostępu do opieki zdrowotnej. Z medycznego punktu widzenia nie zapewnia dostępu do najlepszych procedur medycznych. Ustawa dyskryminuje kobiety odbierając im prawa do decydowania o swojej płodności, wprowadza kuriozalną z prawnego i naukowego punktu widzenia zasadę przedkładania interesu komórki jajowej i zarodka nad prawa dorosłych ludzi pragnących leczyć niepłodność. Niektóre jej ograniczenia podobne są do stosowanej w przeszłości i uznawanej za zbrodniczą legislacji eugenicznej.

Projekt ustawy wzbudza sprzeciw tak ze względu na treść jak i na proces jej powstawania. Pozorne konsultacje społeczne, brak debaty publicznej nad propozycjami specjalistów i grup interesów zaangażowanych w tworzenie rozwiązań bioetycznych (pacjentów, lekarzy i prawników), to tylko niektóre błędy proceduralne popełnione podczas prac nad projektem Ustawy naruszające zasadę partycypacji społecznej, jawności życia publicznego i procesów demokratycznych.

Niepłodność to nie problem wyłącznie osób dotkniętych niepłodnością, to poważny problem społeczny, z którym przyszło nam się zmierzyć w XXI wieku. Stworzenie dobrego prawa jest obowiązkiem władz państwowych. Ustawa bioetyczna ma dotyczyć wszystkich ludzi o różnych światopoglądach i nie zgadzamy się na to, by preferowanie jednego tylko światopoglądu nam te prawa odebrało. Tymczasem zapisy w projekcie Ustawy są dyskryminujące i odzwierciedlają poglądy tylko części społeczeństwa utożsamiającego się ze stanowiskiem Kościoła Katolickiego. Sposób, w jaki hierarchia Kościoła Katolickiego
ingeruje w tworzenie prawa jest wysoce niepokojący. Żadna religia nie może rościć sobie prawa do wpływania na władze publiczne.
Projekt Ustawy jawnie łamie artykuł 25 Konstytucji RP, który głosi, iż władze publiczne w naszym kraju zachowują bezstronność w sprawach religijnych światopoglądowych i filozoficznych.

Całość przeczytaj TUTAJ. Na tej stronie możesz także skorzystać ze swojego obywatelskiego prawa i podpisać się pod listem!

***

Wanda Nowicka, szefowa Federacji, na swoim blogu trafnie opisała ciekawy mechanizm konstruowania ustawy, kóra będąc bardzo restrykcyjną i antydemkrotyczną, nagle staje się „kompromisem” społecznym. Zobaczcie jak to się odbywa. Ta matryca posłuży nie jednej ustawie dot. kwestii tzw. światopoglądowych, ale oczywiście zgodnie z punktem widzenia Kościoła katolickiego:

Co wydarzyło się do dziś:

1. Premier tworzy pluralistyczny zespół, który ma wypracować założenia do ustawy bioetycznej. Zespół w wyniku fundamentalnych różnic tworzy dwa odmienne projekty – jeden – bardzo restrykcyjny, którego istotą jest zakaz tworzenia i zamrażania zarodków nadliczbowych i diagnostyki preimplantacyjnej (nota bene w tworzeniu tych założeń brali udział przedstawiciele Kościoła Katolickiego), drugi projekt – dopuszczający te procedury.

2. Premier upoważnia Gowina do przygotowania projektu ustawy uwzględniającej wyłącznie restrykcyjne założenia.

3. Kościół krytykuje projekt Gowina, bo choć w ograniczonym zakresie, jednak zezwala na jakieś metody wspomaganego rozrodu, których Kościół nie akceptuje. Zapewne na tym etapie, Kościół choć zakulisowo popiera projekt Gowina, woli, by ustawa przeszła pozornie bez jego zaangażowania.

4. Projekt spotyka się z krytyką środowisk liberalnych, w tym środowisk naukowych i części mediów, za jego zideologizowany i restrykcyjny charakter.

5. Projekt Gowina krytykują przedstawiciele własnej partii, głównie za dyskryminację związków partnerskich w dostępie do procedur.

6. Kościół, widząc czarne chmury nad Gowinem, decyduje się na stanowcze publiczne opowiedzenie się za projektem Gowina. Swoje wsparcie uzasadnia pragmatycznie; choć projekt nie jest wystarczająco restrykcyjny, lecz jednak wprowadza istotne ograniczenia. Co więcej, Kościół zachęca posłów katolików, by dla spokoju własnego sumienia zgłosili projekt całkowicie zakazujący In vitro, a jeśli on zostanie odrzucony, by poparli projekt Gowina w jego obecnym kształcie.

7. PiS podchwytuje apel Kościoła i zapowiada zgłoszenie projektu całkowicie zakazującego In vitro.

8. Projekt Gowina zaczyna być wychwalany jako projekt kompromisowy, bo głównym punktem odniesienia przestaje się współczesna nauka i medycyna, tylko stanowisko Kościoła.

Co prawdopodobnie nastąpi:

9. Zespół Platformy zespół szybko zakończy prace nad projektem Gowina, zmiany będą najwyżej kosmetyczne, być może dopuści się procedury nie tylko dla małżeństw, ale i to nie jest pewne (bo może to otworzyć drogę parom homoseksualnym).

10. Parlament przegłosuje ustawę Gowina głosami PO i PiS, jako tzw. kompromis społeczny.

Źródło: blog Wandy Nowickiej

I na koniec filmik pod tytułem „USTAWA GÓWNIANA”, który świetnie, dowcipnie i dość radykalnie obrazuje przytoczony mechanizm konstruowania „kompromisów”. Gorąco polecamy: http://www.youtube.com/watch?v=MukF9up0BfI

(mt)

3 komentarzeJak się w Polsce robi ''kompromisy'' z restrykcyjnych ustaw!

  • Erico

    [Re: Jak się w Polsce robi ”kompromisy” z restrykcyjnych ustaw!]

    tak naprawde to po co ten news?

  • Twoje imię aaaaaaaby

    [Re: Jak się w Polsce robi ”kompromisy” z restrykcyjnych ustaw!]

    mt ma rację, że zrobił z tej sprawy artykulik dla nas. zobaczcie, jak to wygląda. rząd jest „bezideowy” więc jakąś działkę daje do opracowania jedynym (politykom), którzy odważają się zabrać głos. a są to osoby, które uważają, że głosząc świętość spermy i wyższość zygoty nad osobą ludzką pójdą do nieba.

    politycy po prostu powinni mieć jasne zdanie na każdy temat, w tym homoseksualizm, inaczej będziemy nieustannie zwodzeni „kompromisami”, które prowadzą do nikąd.

    BTW, odczuwam wielki szacunek do osób, które głoszą świętość spermy i wyższość zarodków nad osobami, ale niech stosują te zasady we własnym życiu, a nie próbują uczynić z tego prawo dla wszystkich. być może są na tyle słabi, że muszą czuć bat policji nad plecami by żyć zgodnie z ich wiarą, ale to ich sprawa, a nie ogółu.

  • racjonalista

    [Re: Jak się w Polsce robi ”kompromisy” z restrykcyjnych ustaw!]

    Jedynym ratunkiem w najblizszych wyborach jest poparcie dla antyklerykalnej partii RACJA PL, i zakonczenie z całą tą obłudą jaką reprezentują SLD,PIS i PO!Jeśli jednak ustawa przejdzie w tek kadencji natychmiast zostanie zgłoszona do trybunału konstytucyjnego gdyż łamie podstawy konstytucji w której wyrażnie jest napisane iż w Polsce każdy ma prawo do równego traktowania i dostępu do opieki zdrowotnej!

Skomentuj

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa