Ranking 2008 odc. 3: Homicza kultura

Zamiast wstępu – dwa wnioski o homiczej kulturze anno domini 2008:

Ten rok był bardzo queerowy. Wydaje się, że słowo to zagościło w homiczych umysłach dość gładko i nie sprawia już kłopotów. Po pierwsze dlatego, że dość luźno odnosi się do trudnej i chyba mało życiowej teorii queer, rodem z Ameryki (mam nadzieję, że moje nauczycielki i moi nauczyciele z gender studies UW wybaczą mi ten „skrót myślowy”). Po drugie, znaleźliśmy wreszcie słowo, które mieści w sobie geja, lesbijkę, osobę biseksualną, transgenderową, transseksualną, intereseksualną, aseksualną i wszelakich Odmieńców wszelakich płci. Zatem bez rozmieniania się na drobne wymienię jednym tchem: Queermash w UFIE, Queerfesty w wielu miastach polskich, objazdowy Festiwal Filmu Queer „a million different loves?!”, Genderqueer – wystawa Lidki Krawczyk i Wojtka Kubiaka w Krakowie i Warszawie, queer studies zorganizowane przez KPH, wreszcie przetłumaczona na polski sztandarowa książka królowej teorii queer – Judith Butler („Uwikłani w płeć”, wyd. Krytyka Polityczna). Dodam, że gdy przychodzi do szczegółów, to i tak dziennikarze piszą o „gejowskim festiwalu”… (i to na pierwszej stronie dzienników, nawet, jeśli festiwal składa się w większości z wydarzeń lesbijskich!).

Drugie spostrzeżenie dotyczy braku głośnych wydarzeń kulturalnych i medialnych. Wspominam rok 2007 jako pasmo kluczowych dla nas momentów: coming out’y Tomasza Raczka i Marcina Szczygielskiego, Michała Piroga (gdy ten zaistniał medialnie), Krystiana Lupy; spektakl „Anioły w Ameryce” w TR Warszawa, na które pielgrzymowała „cała Polska”, duża wystawa Karola Radziszewskiego w warszawskim CSW „Zawsze chciałem”; zjawisko, które na homikach.pl nazwaliśmy „jesiennym zalewem literackim” (kolejny boom „Polski homoliterackiej” – by posłużyć się słowami Kingi Dunin), w tym „Dzienniki” Iwaszkiewicza; objawienie się w przestrzeni publicznej Rafalali… To były (od)ważne wydarzenia, które zmieniły oblicze polskiej ziemi. Czyżbyśmy już doświadczyli takiego etapu emancypacji, w którym tematyka osób LGBTQ stała się gładko akceptowana w kulturalnym i medialnym mainstreamie, nie robiąc już „hałasu”?

Nie do końca tak jest. Przekonajcie się sami. Oto kulturalna dziesiątka, która zrobiła na nas największe wrażenie:

10 bis. Gejowskie queeny na salonach

Heterycy czasem się na nas krzywo patrzą, nie przeszkadza im to jednak garściami czerpać przyjemność z kultury – nie do końca LGBTQ, bo tym razem jawnie gejowskiej, męsko – męskiej. Gejowskie queen trafiły pod strzechę. Na przykład – piosenki Abby i słodko przegięty film „Mamma mia” zawładnęły wyobraźnią Polaków, nawet sylwester jednej z telewizji (i jednej z prezydent) ma być w estetyce „Gimme gimme gimme”. Niezauważalna gejowska kroplówka o nazwie „Seks w wielkim mieście” okazała się mniej buzująca, niż myśleliśmy, jednak znów geje górą.

10. Mroczny debiut

Mowa o powieści „Rdza” autorstwa dwudziestotrzylatki Ewy Berent. Dawno żadna książka nie zrobiła na nas takiego wrażenia. Jest to gęsto utkana proza o nastoletnim „bólu istnienia” – traumie dorastania i cenie, jaką płaci się za młodzieńczą ciekawość. Niezwykle dojrzały debiut. Skoro to, co podoba się gejom, staje się z biegiem lat modne i kultowe, Ewie Berent wieszczymy niezłą karierę (są też ku temu także bardziej poważne powody).

9. Manana

Chyba dotychczas w podobnych do tego próbach rankingu nie wyróżniano takiej instytucji, jak dystrybutor filmowy. Firma Manana to zaczarowanie i zafascynowanie roku. Odpowiada za szturm na ekrany kin w roku dwóch fenomenalnych filmów: „XXY” (reż. Lucía Puenzo) oraz „Madame Sata” (reż. Karim Ainouz). Czekamy na kolejne propozycje i wierzymy w pomysłowość w doborze tytułów z nie-Hollywoodzkiego świata!

8. Genderqueer

Sztuki wizualne zdominował artystyczny tandem: Lidka Kubiak i Wojtek Krawczyk i ich cykl portretów „Genderqueer”. Genderqueer przekracza schematy i role płciowe, daje szansę na znalezienie „innej” strony swojej osobowości. Duża wystawa w krakowskim Bunkrze Sztuki i mniejsza w warszawskiej Ufie cieszyły się sporym powodzeniem. Do tego dochodzi pięknie wydany katalog z krakowskiej wystawy. Marzy mi się prezentacja tego cyklu w przestrzeni publicznej – na rynkach wszelakich miast i miasteczek. Na pewno byłby to skandal na miarę „Niech nas zobaczą”, ale przynajmniej Polacy przekonaliby się jak nudne są okowy płciowych i seksualnych konwenansów.

7. Gejdar

W tym roku Dominika Buczak i Mike Urbaniak zrobili coś takiego: poszli w Polskę i rozmawiali z gejami. Efekt jest piorunujący. To autorzy „Gejdara” udowodnili, że gej do geja niepodobny. Jeden jest szczęśliwy, drugi przeżywa chwile słabości czy osamotnienia. Jeden czerpie przyjemność życia w związku, drugi w darkroomie. Jeden jest pełen otwartości, drugi mógłby zostać ideologiem LPRu. Jeden pielęgnuje wiarę, drugi pyszni się antyklerykalizmem. I tak dalej. Mądre głowy Dominiki i Mike’a z wszystkich tych danych wykoncypowały świetną książkę.

6. Homiczy teatr

Szatniarze i szatniarki w polskich teatrach przyzwyczaili się już do tsunami homiczej publiczności, walonej na homicze sztuki. Wydarzenie roku – „Factory 2″ – krakowski spektakl Krystiana Lupy o jakże queerowym Andym Warholu. Dalej: stworzony na podstawie powieści M. Witkowskiego spektakl „Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej” historia zdewociałego – niech będzie: pedała, a także jego platonicznej miłości do osobistego, ukraińskiego „żołnierza-ochroniarza”. Być może nadal jest to przykład śmiałości obyczajowej w Polsce. W warszawskim Kwadracie, teatrze, do którego chodzi się dla dobrej bezpretensjonalnej rozrywki, szałem 2009 zapewne będzie startujący właśnie „Berek” w wykonaniu maczo Małaszyńskiego i divy Kasprzyk. Na koniec teatr bez szatniarki i bez abonamentu – „Dotyk” w radio TOK FM, opisujący dwa (wobec ojca i żony) coming outy.

5. Gejowski Mesjasz w Polsce

Koncert Rufusa Wainwrighta pretenduje do miana wydarzenia roku w kategorii muzycznej. Ikona współczesnej muzyki, wybitny syn wybitnej muzycznej amerykańskiej rodziny, a dla nas gejowski mesjasz, jak sam się obwołał. Koncert w warszawskim Palladium urósł tym samym do miana Pielgrzymki.

4. „Lesbos, ojczyzno moja…”

Absolutely Fabulous, Furyja Maryja i Rudewredne, stworzyły pierwszy lesbijski kabaret o wdzięcznej nazwie Barbie Girls, który w 2008 roku objechał z występami pół Polski. Dziewczyny naprawdę rozśmieszają, a ich show nie ustępuje skeczom oglądanym w TV. Wielkie brawa za pomysł i wykonanie. W końcu możemy pośmiać się z samych siebie. Jeśli nie macie jeszcze postanowień na 2009 rok, to zróbcie przynajmniej jedno – obejrzyjcie Barbie Girls na żywo, jeśli zawitają w wasze strony. Barbie Girls w akcji.

3. Krytyka Polityczna i korporacja ha!art

Skoro honorujemy dystrybutorów filmowych, zajmijmy się też wydawnictwami. Szerzej, za hasłem Krytyka Polityczna i ha!art kryją się dobre i mądre rzeczy, na trwałe wpisane już do polskiego i homiczego kalendarza. W erze bylejakości przestrzeni publicznej KP i ha! osiągają poziom, który uznać można by za doskonały w dowolnych czasach Rozkwitu Myśli i Aktywności Obywatelskiej. Zasadnicza laudacja wygłoszona jest poniżej, w podsumowaniu roku książkowego, bowiem chyba z jedna czwarta homiczych istotnych książek wydanych w tym roku wyhodowana została w tych właśnie stajniach.

2. Pierwsza polska powieść gay’owska

Tak, gay’owska. „Zatoka ostów” Tadeusza Olszewskiego ukazała się po 20 latach od napisania. A jest napisana językiem nie z tego świata, dzięki czemu mamy szansę dotknąć epoki sprzed „dyskursu emancypacyjnego”, gdzie homoseksualizm nie istniał w przestrzeni publicznej. Chwała za to Tomaszowi Kaliściakowi, który przekonał autora do jej wydania, chwała także Tomaszowi Raczkowi, który zdecydował się ją wydać. „Zatoka ostów” jest najpiękniejszą opowieścią o miłość dwóch mężczyzn, jaka istnieje w polskiej literaturze. To wystarczy za rekomendacje.

1. Czy Maria Konopnicka była lesbijką?

To pytanie już nie będzie prześladować polonistyki i polonistów do końca ich dni! Wszystko wiemy. Krzysiek Tomasik za sprawą „Homobiografii” nieźle namieszał uczniom i uczennicom w głowach. Okazało się, że zbiór biografii pomnikowych postaci polskiej kultury był najbardziej komentowaną homiczą książką w 2008 roku. Jej waga jest nie do przecenienia. Tomasik otworzył furtkę, której nikt nie zdoła zamknąć.

(wsp. MM, MK i KH)

Dodatkowo przedstawiamy podsumowanie homiczej literatury 2008:

Rok 2008 okazał się bardzo płodny jeśli chodzi o literaturę. Tematyka LGBTQ została przeorana wzdłuż i wszerz. Pojawił się wymieniony w rankingu, bardzo mocny debiut – Ewa Berent i jej powieść „Rdza” (wyd. Portret), książka o traumie dorastania i karze za fascynacje seksualne, której nie sposób zapomnieć. Tadeusz Olszewski zachwycił nas „Zatoką Ostów” (wyd. Latarnik, też w rankingu) – „brakującym ogniwem” historii literatury gejowskiej. Fundacja Anka Zet studio wydała przełomową pozycję o psychofizycznych relacjach miłosnych między kobietami – „Kiedy kobieta kocha kobietę”, a Arkadiusz Brzask napisał „Homoseksualizm u mężczyzn”, unikatową w Polsce pozycję o neurobiologicznych aspektach homoseksualizmu (obie książki w rankingu wczorajszym). Wydawnictwo korporacja ha.art. staje się fenomenem na polskim rynku, mając oko na świetną i świeżą literaturę: od Sylwii Chutnik i jej „Atlasu kobiet”, przez „Gejdara” Mike’a Urbaniaka i Dominiki Buczak, skończywszy na „Utworze o matce i ojczyźnie” Bożeny Keff (Umińskiej). Pojawiła się także haartowa seria „linia wizualna”, a w niej dwie godne polecenia pozycje zdecydowanie i odważnie wychodzące poza „heteromatrix” w dziedzinach zajmujących się kulturą wizualną: „Olbrzymki” Ewy Toniak i „Gorycz wygnania. Kino Terence’a Daviesa” Michała Oleszczyka.

Drugim ważnym graczem, w sporym stopniu na homiczym polu, jest Krytyka Polityczna, która w tym roku wydała mnóstwo fenomenalnych i głośnych pozycji: od wywiadu z Żuławskim, przez Butler, Franka, Żiżka, Krzywicką, skończywszy na numerze pierwszym w naszym rankingu, czyli „Homobiografiach” Krzyśka Tomasika. Do tego dołożymy wieczorynki filmów LGBTQ w redakcjach w Warszawie i w Poznaniu, tłumnie uczęszczane.

Nie można zapomnieć także o błyskotliwej analizie dyskursu narodowego zawartego w „Rykoszetem” Agnieszki Graff (wyd. WAB), z którego dowiemy się jak się ma „gej” do „ojczyzny”, czy pierwszym gejowskim komiksie „Konrad i Paul” (wyd. Abiekt.pl – honory we wczorajszym top 10). A na deser rzeczy równie wyjątkowe: wydawnictwo Znak z zaskakującą książką dla młodzieży „Chłopak czy dziewczyna”; biografia Waldorfa (wyd. Iskry) czy „Dzienniki” Anny Kowalskiej” (wyd. Iskry) oraz wyczekiwana powieść Witolda Jabłońskiego „Fryne hetera” (wyd. Supernowa)… Nie zapominamy o „Związkach homoseksualnych” Doroty Majki-Rostek (wyd. Difin), jedynym dotąd podręczniku, który obok solidnej dawki teorii, pokazuje codzienność par homoseksualnych. Na koniec książkowego szaleństwa warto wspomnieć dwie publikacje z serii „Inna scena”, które wydał Instytut Teatralny.

Jak widać z tej wyliczanki – jest w czym wybierać, na pewno przeoczyliśmy niejedną pozycję, a przecież do tego dochodzą jeszcze niezliczone tłumaczenia (w tym głośne „Łaskawe” Johnatana Littela o homoseksualiście – naziście, choć ten element biografii bohatera nie wydaje się istotny, książka jednak znakomita…).

Prawdziwa rewolucja homoseksualna odbywa się w literaturze, która w Polsce kreuje – nie bójmy się tego słowa – kulturę homoseksualną.

Wyznawcy „Ich Dziennika” i piewcy „cywilizacji życia” mają (tym razem) realne powody do niepokoju. I słusznie – drżyjcie, bo polskie homiki coraz silniej odznaczają się w kulturze!

Czytelniczkom i Czytelnikom, oraz wszystkim tym, dzięki którym homiki.pl są, składamy życzenia Najlepszego Nowego Roku 2009!

Na czas posylwestrowy zapewniamy Niespodziankę stosowną do okoliczności. Następnie homiki.pl ruszą z nowymi materiałami, będzie to dla nas czas szczególny – jesteśmy z Wami już od pięciu lat!

Autorzy:

zdjęcie Marcin Teodorczyk

Marcin Teodorczyk

Stowarzyszony w Otwartym Forum, współautor „HomoWarszawy. Przewodnika kulturalno-historycznego”, redaktor pisma uniGENDER.org. Współpracuje z feministyczną „Zadrą”.

4 komentarzy do:Ranking 2008 odc. 3: Homicza kultura

  • Walpurg

    [Re: Ranking 2008 odc. 3: Homicza kultura]

    Tomasik namber łan!

    Dawno żadna książka nie wkurzyła tak bardzo polskiej konserwy, jak właśnie „Homobiografie”.

  • bozenka

    [Re: Ranking 2008 odc. 3: Homicza kultura]

    zasadniczo zgadzam sie z tym rankingiem (bo z poprzednimi nie bardzo), chociaz do listy wymienionych ksiazek, dorzucilabym takie queerowe pozycje jak „Campania” czy „Lektury plci” – to ksiazki naukowe, ale z roznych powodow wazne. Sprawy kobieco-lesbijskie (choc nie tylko) sa w nich mocno poruszone ;)

  • Zen

    [Re: Ranking 2008 odc. 3: Homicza kultura]

    oj Bożenko, właśnie sprawy kobieco-lesbijskie slabo są poruszone w tych książkach, które podałaś. Tomasik namber łan, że powtórzę za pierwszym komentarzem.

  • -> Zen

    [Re: Ranking 2008 odc. 3: Homicza kultura]

    chyba nieuwaznie czytales, moj drogi, jest esej o feministycznym kampie, sa teksty o prozie lesbijskiej i sporo o kobiecosci, ze juz nie wspomne o homo i queer. A ze Tomasik namber łan – popieram pelna piersia!




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa