PiS nie ma co robić?

Serwis tvn24.pl podaje: PiS mówi „nie” przyznaniu parom homoseksualnym praw takich, jakie mają tradycyjne rodziny. I dlatego zaproponuje Sejmowi projekt rezolucji wzywający Radę Europy do zaprzestania ingerencji w polski system prawny, dotyczący sfery moralności i określający, czym jest rodzina. Projekt rezolucji ma być gotowy do końca tego tygodnia. Skąd pomysł? – Mamy informację, że Rada Europy podejmuje działania, którymi chce przekonać państwa członkowskie, by zwiększyły prawa par homoseksualnych. Taka ingerencja jest niedopuszczalna. Każdy kraj powinien bowiem rozstrzygać te sprawy według własnych zasad moralnych – mówi portalowi tvn24.pl szef klubu PiS Przemysław Gosiewski.

Nie tylko Rada Europy pracuje nad tekstem wzywającym państwa członkowskie, by zdecydowały się nadać prawa parom jednopłciowym. Parlament Europejski zauważył słusznie, iż nieuznawanie związków czy małżeństw w niektórych państwach UE jest sprzeczne z zasadą swobodnego przepływu osób. Bo czy belgijskie małżeństwo dwóch pań wybierze dajmy na to Polskę na miejsce życia i pracy?

Temat jest przebrzmiały i zastanawia, dlaczego niezmordowany PiS zauważa problem teraz – jakieś sześć miesięcy po tym, jak było to newsem. Nuda przed świętami? A może – jak sugerują media – inspiracją była bezczelna propaganda zboczeń najpierw na Różach Gali, a potem w Tomasz Lis na Żywo, wszystko w opanowanej przecież niby przez PiS TVP2?

Przemysław Edgar Gosiewski uważa, że – cytat – ochrona tradycyjnej rodziny jest przecież zagwarantowana konstytucyjnie, a ruchy Rady Europy niby w tę ochronę godzą. Dlaczego ochrona wolności do zakładania rodziny hetero ma prowadzić przez odbieranie swobody innym, w tym przypadku LGBTQ? To już trudne do zrozumienia i oburzające. Dlaczego też PiS nieustannie kładzie kwestię homo w sferze moralności?

Dziwi mnie uporczywe trąbienie o owej moralności. Czy bycie homoseksualistą podlega ocenie moralnej? Czy posiadanie tożsamości homoseksualnej podlega ocenie moralnej? Czy jakakolwiek warstwa naszej tożsamości podlega ocenie moralnej? Na przykład czy moralnej ocenie podlega fakt urodzenia się z danym kolorem oczu, albo dajmy na to w mieście Grudziądz? To też elementy naszej tożsamości. Wołanie o moralności w kontekście homoseksualizmu jest po prostu skrajnie głupie.

Moralność, jeśli chodzi o związki, czy to kobiet z mężczyznami, czy kobiet z kobietami albo jeszcze mężczyzn z mężczyznami oczywiście jest ważnym tematem. I w parach różno- czy jednopłciowych może dochodzić np. do przemocy domowej, która powinna być przedmiotem ważnej dyskusji moralnej. Są też inne aspekty moralne związku, np. dochowanie przysięgi małżeńskiej u osób, które ową przysięgę uroczyście wygłosiły. W tym przypadku Przemysław Edgar Gosiewski jest chyba jednym z najgorszych z możliwych rzeczników. Jak wiemy z jego powszechnie dostępnych życiorysów, Gosiewski, członek partii konserwatywnej, głoszącej tradycyjną polską rodzinę, ma za sobą rozwód, rozstał się z pierwszą żoną Małgorzatą, zostawił syna Eryka. Związał się następnie z drugą małżonką – Beatą, ma z nią dwójkę dzieci. Kto zatem zasługuje na ocenę moralną – my czy rozwodnik-obłudnik Przemysław Edgar Gosiewski?

Zapewne też ważnym elementem układanki, wracając do powszechnie oglądanych Róż Gali, są słynni geje na prawicy. To im chyba było bardzo głupio przed telewizorem. O gejach na prawicy mówił wielokrotnie prezydent Kaczyński. Są ponoć geje nawet na konserwatywnej prawicy, ale nie są aktywistami, przez co ja rozumiem, że nie są to osoby wyoutowane. O gejach na prawicy w światku LGBTQ wiadomo coraz więcej, nie żyją przecież w społecznej próżni. Szum i troska kreślą czasem ciekawe kręgi. Znana jest sprawa samego prezesa Jarosława Kaczyńskiego, o którego orientacji rozmawiali już najpoważniejsi dziennikarze, z Moniką Olejnik włącznie. Nieważne. Są inne, jeszcze ciekawsze przypadki, ponoć jeden z nich obecnie leczy się w czymś na kształt lubelskiej Odwagi. Uważam, że jakakolwiek wroga inicjatywa (jakiejkolwiek) prawicy wobec LGBTQ powinna poskutkować karą – outingiem owych ukrytych prawicowych polityków-homoseksualistów. Nie ma co się cackać.

Ciekaw jestem postawy obecnej koalicji. Czy zrobi tak, jak jej podpowiedzą spin doktorzy i spece od pi-ar, a może zdobędzie się na określenie własnego zdania? Polityka to przecież – ponoć! – sztuka podejmowania decyzji. A co zrobi lewica? Ją zapytamy w czwartek na zapowiadanej przez homiki.pl debacie. Czas na nowo określić się i przejść od słów do czynów, a nie biadolić, jak czynił to niedawno pan Napieralski, że do walki o tolerancję zawsze się ktoś znajdzie.

(red.nacz.MM)

Autorzy:

zdjęcie Raimund Wolfert

Raimund Wolfert

ur. 1963, pracuje jako wykładowca w Berlinie. Jest autorem licznych publikacji naukowych na temat niemiecko-skandynawskich kontaktów kulturowych oraz prac z historii homoseksualności. Wydawca książki „Alles nur Kunst?” Knut Hamsun zwischen Ästhetik und Politik” (1999) i autor publikacji „Gegen Einsamkeit und ‚Einsiedelei’. Die Geschichte der Internationalen Homophilen Welt-Organisation” (2009). Obecnie pisze biografię niemieckiego pisarza i pacyfisty Bruno Vogela (1898-1987), która ukaże się wiosną 2012.

11 komentarzy do:PiS nie ma co robić?

  • idlxb

    [Re: PiS nie ma co robić?]

    Chciałabym w końcu usłyszeć, w jaki konkretnie sposób uznanie związków jednopłciowych zagraża „tradycyjnej rodzinie” … Znalazłam, z trudem, kilka możliwości, ale wszystkie opierają się na założeniach kompromitujących zakładającego;)

  • idlxb

    [Re: PiS nie ma co robić?]

    Dokładniej – chciałabym, żeby ludzie powtarzający te bzdury wytłumaczyli się z nich publicznie.

    Dla mnie to jest posługiwanie się oszczerstwem, wręcz szerzenie nienawiści – tak jak „propagowanie aborcji” czy „propagowanie homoseksualizmu” ma wzburzyć ludzi i nastawić ich przeciwko. Z jednej strony takie sformułowanie sugeruje, że jest jakieś zagrożenie, którego trzeba się bać – a strach wzbudza agresję – a z drugiej strony oskarża wielu ludzi o działanie na szkodę społeczeństwa, a takim działaniom trzeba się przeciwstawić…

    „Propagowanie aborcji” wkurza mnie z tego najbardziej, bo używają tego ludzie, którzy sprzeciwiają się podstawowym metodom zapobiegania aborcji (antykoncepcja i edukacja seksualna).

  • żenia

    [Re: PiS nie ma co robić?]

    jest już głos PO: „są ważniejsze sprawy od związków partnerskich” – Graś. PSL: „jak się da homoseksualistom palec, to wezmą rękę” – Kłopotek.

    lewica wieszczy swą „postępowość”, acha.

  • antoś

    [Re: PiS nie ma co robić?]

    orzechowski w tvn24: nie dla dzieci w parach homo, „dzieciom trzeba pokazywać, na czym polega prokreacja”. czyli wedle polityka lpr dzieciom trzeba udostępniać pornografię, koniecznie hetero, by płodzili ile wlezie w ramach zdrowych hetero rodzin!

  • ja

    [Re: PiS nie ma co robić?]

    Och, według mnie ciekawsze w występie Orzechowskiego w TVN24 było co innego. Otóż Krystian Legierski wydusił z niego potwierdzenie, że pan Orzechowski opowiada się za odbieraniem osobom homoseksualnym (mowa była przede wszystkim o lesbijkach-matkach) ich naturalnych dzieci.

    Generalnie Orzechowski zrobił z siebie kompletnego błazna, na co było całkiem miło patrzeć…

  • SUZUKI

    [Re: PiS nie ma co robić?]

    Popieram ZIELONYCH 2004 i RACJA Polskiej Lewicy to nasi sprzymierzeńcy i na nich teraz powinniśmy skupić uwagę a w przyszłości na nich zagłosować!

  • filozof

    [Re: PiS nie ma co robić?]

    Napieralski i inne dziwolągi z SLD to wszytko farbowańcy.Jedynie pani Senyszyn bym oszczędził zgadzam sie z powyższym komentarzem,będe głosować na RACJE i już!!!

  • cesare

    []

    Nie przeczytałem całego tekstu. Moje oczy zatrzymały się na tej frazie (4. akapit) i nie miałem ochoty już dalej czytać. To naprawdę przykre, że na portalu, który reklamował się ongiś jako forum wymiany myśli młodej gejowskiej inteligencji, nie respektuje się podstawowych prawideł języka polskiego. Otóż pragnę uświadomić Szanownych Redaktorów, że słowo „ta” przyjmuje w bierniku postać „TĘ”, a nie „tą”, jakiej dyletancko tu się używa. Jak mam traktować Was jako poważne medium, jeśli nie potraficie sformułować poprawnego zdania w języku polskim? Mam nadzieję, że wyciągniecie stosowne wnioski – pozwolicie się odbiorcy skoncentrować na meritum i czytać bez poczucia niesmaku.
    [poprawione. dziękuję za zwrócenie uwagi. korekta]

  • szampans

    [Re: PiS nie ma co robić?]

    Bylem zaskoczony tym, ze Krystian Legierski, facet wyksztalcony i inteligentny, nie wiedzial, jak odeprzec idiotyczne zarzuty „propagandy homoseksualnej” Orzechowskiego.

    A moze nalezaloby powiedziec cos w tym rodzaju ?
    Skoro ludzie sa az tak podatni na te „propagande” i jest ona az tak niebezpieczna, to byc moze homoseksualizm okazuje sie byc znacznie milszy i piekniejszy, niz heteroseksualizm ?
    Dlaczego wiec chronic przed nim mlodziez ?

    Skoro procent homoseksualistow we wszystkich spoleczenstwach jest taki sam od zawsze, to jak mozna mowic o zagrozeniu regresja demograficzna ? Mozna wyciagnac z tego tylko jeden wniosek: jest on wrodzony i trzeba sie z tym pogodzic. Tym bardziej, ze koscielne „prawa naturalne” okazaly sie falszywe; homoseksualizm jest powszechny wsrod zwierzat.

    Jesli nawet zalozymy, ze homoseksualizm jest nabyty, to jakim prawem probuje sie narzucic doroslym obywatelom seksualizm inny, niz tego pragna ? Jakim prawem nie zezwala sie obywatelom placacym podatki (jak wszyscy) i nie czyniacym nikomu niczego zlego, na regulowanie ich sytuacji rodzinnych tak, jak sami tego pragna ?

    Strach przed homoseksualizmem wynika wylacznie z wlasnych, nie zawsze w pelni uswiadomionych pragnien. Wiekszosc ludzi jest biseksualna i wydaje sie im, ze moga swa orientacja sterowac. Z uplywem lat i spadkiem libido kazdy jest zmuszony przyznac, ze jedna plec pociaga ich bardziej, a inna mniej. Nie kazdy to rozumie, a najmniej rozumieli to pasterze z Bliskiego Wschodu, ktorzy, aby wzrost ich populacji byl jak najwiekszy, zdesperowani, podparli sie autorytetem boskim.
    I tak to, niestety, wyglada do dzis w Polsce.

  • zen

    [Re: PiS nie ma co robić?]

    Nie widziałem tej dyskusji w TVN24, ale dziwię się, że Orzechowski dalej jest zapraszany jako ekspert od homo. Po co? Nie jest nawet drugoligowym politykiem. Mam żal do mediów, że same wywołują afery, zapraszając takie osoby do dyskusji. Z góry znają przecież argumenty homofobów, wiedzą też czego się spodziewać, dlatego od lat debata stoi w miejscu.

  • ewaeva

    [Re: PiS nie ma co robić?]

    Tego „zagrożenia dla rodziny” do dzisiaj nie mogę pojąć, bo nie spotkałam jeszcze homofoba, który potrafiłby uzasadnić ten argument. A z wieloma rozmawiałam. Hm.




Skomentuj: SUZUKI Anuluj odpowiedź

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa