Opole, IKEA, Parada, związki… Czyli co komu i po co

Wydarzenia ostatnich dni przypominają, jak wiele spraw przed nami, choć czasy się zmieniają!

IKEA znów raduje żądnych kartkowania żurnali. Co więcej, jest to żurnal rodzinny. Widzimy więc wesołe, IKEOWSKIE domki pełne uśmiechniętych ludzi, także homików, dokładniej – facetów, gejów.

Są tacy, którym się to nie podoba. Media od kilku dni robią reklamę jednemu z portali, który wzywa do dość złosliwego bojkotu IKEI i obwieszcza swą „katolickość”. Zamiast tego zróbmy reklamę IKEI – firmie, która zauważa nasze istnienie i ceni różnorodność w społeczeństwie. Koledzy z gejowa.pl tu proponują jak wykonać miły gest w stronę szwedzkiego koncernu.

Wspomniany bojkot miał odbyć się pod hasłem „jestem katolikiem, nie kupuję w IKEA”. Nie za bardzo rozumiem, co szwedzko – globalne meble, katolicyzm i geje w żurnalu mają wspólnego. Widocznie niezbyt uważnie czytałem ongiś katechizm (proszę o maila jeśli znalazł tam ktoś wzmiankę o IKEI). Niemniej, bojkot chyba nie za bardzo odnosi powodzenie. Jak doniosła grupa czytelniczek, które pragnęły nabyć stolik i zjeść bułczano – pulpety w IKEOWEJ stołówce, tłok był taki, iż trudno było wejść do sklepu, a stołówka wyglądała niczym hala odlotów na lotnisku w sezonie urlopowo – czarterowym. Cóż, może bojkot uda się przy innej, bardziej pożytecznej okazji.

Poświęćmy jeszcze kilka słów osobom popierającym bojkot i ich motywacjom. W kontekście katalogu IKEI tak oto wypowiada się znany z TVP2 Jan Pospieszalski: Publikacja IKEA mi ubliża, nie jako katolikowi, ale jako ojcu i obywatelowi, jako normalnemu mężczyźnie, który jest zbudowany anatomicznie normalnie [sic!], i wie, do czego służy odbytnica i członek męski [wp.pl]. Cóż poradzić! Zinternalizowana homofobia musi być stanem wysoce niekomfortowym. Panu Janowi zaleciłbym, aby wreszcie zastanowił się nad celowością poszukania wsparcia i pomocy. Obsesyjne myśli na temat tego, do czego służy członek i strach o odbytnicę naprawdę nie muszą zatruwać życia.

W tym samym artykule rację ma Tomasz Terlikowski mówiąc: Tego typu zdjęcia mają jeden bardzo konkretny cel – mają pokazać, że pary gejów i lesbijek są dokładnie tym samym, czym jest małżeństwo. Tak, tymczasem IKEI zapewne bardziej chodziło o „różową kasę”, byśmy my, homiki, zidentyfikowali się z kanapą i ją kupili. Ale niech będzie. Oczywiście gwoli ścisłości dodam, że pan Terlikowski w dalszym wywodzie uważa, że homorodzina „rozbija społeczeństwo od środka”. Badania wskazują, że w państwach, w których pary homoseksualne zostały zupełnie oswojone społecznie, gdzie doszło do legalizacji konkubinatów homoseksualnych, spada ilość zawierania małżeństw, a wzrasta ilość rozwodów – kończy Terlikowski. Cóż, jeśli uważa, że 5 – 10% lesbijek i gejów odpowiada za rozpasanie ponad 90% heteryków… To się grubo myli! Heterycy, nic do waszych rozwodów nie mamy!

Czyżby? Powiem coś od siebie, kończąc powoli z tematem owych bojkotujących katolików. Jakim prawem mieszają się oni w sprawę być czy nie być związków partnerskich? Jakim prawem zabierają zdanie, skoro sami posiadają wielce niekatolicką instytucję rozwodu? Gdzie tu konsekwencja? Oto na czym polega nierówność prawa homo – hetero! Oni – większość, przyznają sobie prawo do – jak powiedziałem – rozpasania, nam każąc żyć na kocią łapę. Dopóki nie zaistnieją związki partnerskie, chętnie stygmatyzować będę wszelkie rozwiedzione małżeństwa znajomych katolików, a także dzieci chrzczone poza małżeństwem. Taki mały, słuszny bojkot. Przecież po prostu domagam się konsekwencji.

Czytelniczki i czytelnicy homików.pl wzięli udział w sondzie o pożądanej formie legalizacji związku. Małżeństwo, związek partnerski, coś jeszcze innego, a może teraz – bez niczego – jest dobrze? Co ciekawe, wygrało małżeństwo. O komentarz poprosiłem Ygę Kostrzewę, rzeczniczkę Lambdy Warszawa i legendarną figurę polskiego ruchu LGBTQ:

Jestem dość zaskoczona wynikami – przyznam. Gwarantuję, gdyby zrobić ankietę na innym portalu gej-les, wyniki byłyby nieco inne. „Wyłącznie małżeństwo” świadczyć może o pewnej dojrzałości czytelników, albo też właśnie tacy oglądają w dużej mierze Homiki. Do tej pory raczej sądziłam, że związek partnerski to jest to, o czym marzymy – i tak odległa możliwość o 5-10 lat według mnie. Małżeństwo jest jeszcze większą mrzonką – trzeba by zmienić konstytucję! Tak czy siak – większość z głosujących (89%) i tak pożąda jakiejkolwiek formy legalizacji. Bardzo chciałabym zobaczyć wyniki z innych portali – może uda się przekonać inne redakcje do podobnego głosowania?

Zachęcam koleżanki i kolegów z mediów LGBTQ do zadawania tego pytania. Co więcej, małżeństwo czy związek partnerski, winniśmy temat trzymać nieustannie na samym wierzchu.

W ten weekend w siedzibie Fundacji Równości odbyło się „wysłuchanie publiczne” w sprawie Parady 2009 (homiki.pl zapraszały na to spotkanie, obszerna, pełna pasji relacja już została zamieszczona na jednym z gejowskich portali). Przykro mi, że przyszło tak niewielu spośród „szeregowych” maszerujących. Dziennikarze LGBTQ, liderzy organizacji, kluby. Ale gdzie jesteśmy „my”? Po bardziej zabawowej Paradzie 2008 oczekuję powrotu do polityki. Ideę związków partnerskich, czy – zgodnie z postulatem czytających homiki.pl – małżeństwa homo, trzeba, moim zdaniem, zanosić do sejmu do skutku na każdej Paradzie. Niezależnie od tego, że zaplecze polityczne dla tej idei nie istnieje, nie mówiąc już o warunkach.

Pisaliśmy już o koszmarnych wynikach badania opinii polskiej lewicy. Pisaliśmy też o dziwacznym zachowaniu lidera SLD pana Napieralskiego, który wręcz chełpił się swoją bezideowością i brakiem pomysłów „na siebie”. Teraz mamy bardzo interesującą sytuację w Opolu. Otóż tamtejsze najwyższe władze, wywodzące się z Platformy Obywatelskiej uważają za słuszne skrajne głosy, że Żywa Biblioteka z udziałem osoby homo to popieranie dewiacji. Żal mi idei obywatelskości zapisanej w szyldzie PO, żal mi Amnesty International i Lambdy Warszawa, koordynatorów tego zamieszania, kreowanych przez polityków z Opolszczyzny na potworów, żal mi słynnej Marzanny Pogorzelskiej, odpowiedzialnej za pracę nad tym projektem w ternie. Żal mi Niemców, Romów, innych żywych książek, wplątano ich w sieć Inności. Żal mi Opolan za to, kogo sobie wybrali na włodarzy.

Ostatecznie Biblioteka znalazła przytulisko na miejscowym uniwersytecie. Niesmak jednak pozostał. Geju, lesbijko z Opola, daj znać, jak się z tym czujesz!

Zakończę optymistycznie. Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski wystąpili na okładce Superaka. „Chcę poślubić Marcina” – głosi Tomasz. Czytelniczki i czytelnicy homików.pl mają rację – chcemy ślubu! Homofobia odejdzie – odchodzi w niepamięć, nawet na Opolszczyźnie.

Michał Minałto naczelny homików.pl

27 komentarzy do:Opole, IKEA, Parada, związki… Czyli co komu i po co

  • anka zet

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    Mądry tekst. Dziękuję.

    Jestem przekonana, że do legalizacji związków już coraz bliżej. Polecam wczorajszy program: „Tomasz Lis na żywo” z Raczkiem i Szczygielskim!

    I potwierdzam relacje Czytelniczek Homików: do wejścia stała kolejka ludzi!!!
    Czy już wysłaliście list umieszczony na Gejowie?

  • Uschi

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    Podpisuję się przede wszystkim pod jedną tezą tego tekstu – trzeba mówić, dużo i wyraźnie, o potrzebie wprowadzenia jakiejś formy rejestracji związków partnerskich. Trzeba tego żądać, trzeba o tym krzyczeć na paradach, w wypowiedziach dla mediów, na co dzień, wśród znajomych nawet.

  • karolina

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    „Jan Pospieszalski: Publikacja IKEA mi ubliża, nie jako katolikowi, ale jako ojcu i obywatelowi, jako normalnemu mężczyźnie, który jest zbudowany anatomicznie normalnie [sic!], i wie, do czego służy odbytnica i członek męski”

    A to są i członki żeńskie??? Hm.
    No w sumie chyba są – ręce, nogi i tak dalej…

  • [Re:]

    We wczorajszym programie Tomasza Lisa Raczek i Szczygielski zdementowali informacje „SE” o pragnieniu zawarcia przez nich małżeństwa.

  • Jacek

    [Sonda o związkach]

    Zgodnie z apelem Michała zamieściliśmy sondę dotyczącą form legalizacji związków homo także na Gaylife.pl ;)

  • Walpurg

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    Na Gejowie odbyły się w ostatnim kwartale dwie sondy dotyczące wspomnianych przez Ygę i Marcina kwestii:

    Czy możliwość zawierania humanistycznych ślubów rozwiązuje twoją sytuację życiową? (wrzesień)
    - Nie potrzebuję więcej do szczęścia – najważniejsze jest potwierdzenie wzajemnej miłości i publiczne złożenie sobie ślubowania. Chętnie zawrę taki ślub 3.52% (7 osób)
    - Interesuje mnie wyłącznie ślub w obrządku rzymsko-katolickim, więc zaczekam na zmianę nauczania KK. Wierzę, że i katolicyzm umożliwi mi ślub kościelny 3.02% (6 osób)
    - Moją sytuację załatwia tylko związek uznawany przez państwo i rodzący skutki prawne (dziedziczenie, rozliczenia podatkowe itd.) 69.35% (138 osób)
    - W ogole nie potrzebuję zawierać formalnego związku – nie zależy mi na papierku 24.12% (48 osób)

    Razem: 199 osób

    Lesbijki i geje (listopad)
    - powinni mieć prawo do adopcji zupełnie obcych dzieci 45.66% (289 osób)
    - powinni mieć prawo do adopcji wyłącznie biologicznych dzieci swojego partnera lub partnerki 13.9% (88 osób)
    - nie powinni adoptować dzieci ale mogę mieć własne 17.22% (109 osób)
    - w ogóle nie powinni mieć dzieci, ani własnych, ani adoptowanych 19.27% (122 osoby)
    - nie mam zdania 3.95% (25 osób)

    Razem: 633 osoby

    A co do Raczka i Szczygielskiego – w sobotnim programie „Dzień Dobry TVN” wyraźnie Raczek powiedział, że chodzi o związek partnerski a nie małżeństwo.

  • Walpurg

    [Errata]

    Oczywiście miało być: „…i Michała…”

    Widocznie redaktorostwo naczelne w jedno zlało się już ciało, przynajmniej w moim rozumku. :)

  • maliczka

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    Hmmm… Uważam,że do legalizacji związków homoseksualnych jest jeszcze bardzo daleka droga. ślubu Kościelnego pewnie nigdy nie będzie dane Wam wziąć,gdyż KK po prostu nie ma prawa zaakceptować takiego małżeństwa. Nie ma też jednak prawa do wtryniania się w możliwość brania przez homiki ślubów cywilnych. Kiedy ten cel zostanie osiągnięty świat pewnie stanie się lepszy i będzie to wielka rewolucja.

  • asia

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    popieram dokuczanie rozwiedzionym katolikom.
    generalnie bojkotuje sluby.

  • Arek

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    Do Asi. Bojkotujesz śluby? Też kiedyś miałem taki pomysł, ale kiedy moja najlepsza przyłacióla będzie wychodziła za mąż, czy kumpel z pracy będzie się żenił, to nie sądze, żebym takie wydarzenie zbojkotował. Za to kiedyś zrobiłem tak: Jeśli ktoś zna wrocław i często przebywa w okolicach hali stulecia, ogrodu japońskiego itd to zpewnością zauważył, że często młode pary się w tamtejszej scenerii fotografują w sukni ślubnej, garniturach itd. Kiedyś właśnie spacerując z moim chłopakiem za rączkę, narafiliśmy na takich nowożeńców. I strzeliłem mowę (oczywiście nie bezpośrednio do nich, ale do mojego faceta, ale z taką siłą głosu, żeby napewno słyszeli :P ) jak to im dobrze, jak ja im zazdroszcze, jaki to ja poszkodowany, jak im to łatwo przyło, jak to oni się pewnie nawet nie zastanawiają jak my z tego powodu cierpimy itd itp, że aż para wzraz z fotografem zamilkła na chwile, poobserwowali nas jeszcze przez troche, a co potem to tylko z daleka widziałem, że jeszcze coś między sobą gadają. Jednego jestem pewniem. Nie wyśmiewali się czy nie byli zażenowani. jak to komentowali między sobą? Nie wiem…

    Ja juz czasem w chwilach kiedy totalnie opadam z sił, mam za przeproszeniem w D**** wszytskich polaków, katoliczków itd. Ja wiem, że kocham, ja czuje się z nim jak rodzina i już. Reszta mnie nie obchodzi. Ale z drugiej strony często się łapie wśród znajomych (kiedy mamy odpał, że każdy planuje swój ślub) na stwierdzeniu „A na moim ślubie, to będzie tak, że…”. Po czym opowiem jak będzie i aż cały dygotam, bo póki co chyba go w ogóle NIE BĘDZIE! Wiem, że mógłbym sobie zrobić taką pseudo-ceremonie, jak to się szumnie nazywa „ślub humanistyczny” ale dla mnie to dziecinada i zwykła zabawa. Wygłup. Żadnej mocy prawnej to to nie ma. Troche tak jakbym pierwszą komunie przyjął z rąk kolegi z klasy, albo jakbym sie nauczył znaków drogowych w domu i twierdził, że jestem kierowcą.

    Z tym, że nie mamy ślubu i chyba szybko nie będziemy mieć, czuje się jakbym chodził po oblodzonym parapecie na 10tym piętrze nie mając ubezpieczenia od NW. Jest OK póki nic się nie dzieje, jak się coś stanie to nic tylko usiąć i ryczeć. Ani jakiej kolwiek pomocy od żadnej istytucji, ani żadnego pełnomocnictwa jeśli chodzi o nasze zdrowie na wzajem ani nic.

  • P M

    [Dlaczego naczelny nie odpowiada?]

    (…)”…daj znać, jak się z tym czujesz!”
    A było to tak:
    Kiedyś zwróciłem się do p. Minałto w sprawie pilnej, nie cierpiącej zwłoki. Było to tuż przed gejowską paradą.
    Niestety, żadnego odzewu. Nawet „pocałuj mnie…”
    Pytam się, jak mamy ze sobą współpracować, jaka jest ta żałosna solidarność, skoro każdy tu siebie ignoruje i nie raczy nawet zainteresować się inicjatywami oddolnymi?!
    PS. Jestem członkiem (nieakatywnym KPH) i jestem z tego dumny! Jestem dumnym PASYWEM.

    daj znać na maila, listy(at)homiki.pl – wyjaśnimy sprawę MM

  • dropsa

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    Piękna agitka

  • anka zet

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    do Arka

    Słońce, jakże Ci gatuluję Twojej postawy.
    Dostałam chrypki od mówienia podobnych rzeczy, jakie cytujesz, które tym trudniejsze w odbiorze (poza treścią), że wypowiadane przez…. kobietę!

    Weź swego chłopa do notariusza i dowody osobiste i upoważnijcie się wzajemnie za niewielką opłatą (ok 24 zł.).
    Możecie popełnić wzajemne pełnomocnictwo, z którym będziecie chodzić po bankach, urzedach, szpitalach itp.
    Oczywiście przy spadku, rozliczeniach i różnych takich, gdzie mowa o małżeństwie, nic to warte, ale wszelkie formalności kredytowe, kontakt z pośrednikami przy zakupie mieszkania, remont itp załatwiałam ja, uzbrojona w ten papier, które obie sobie ofoliowałyśmy, a żona miała kłopot z głowy.

    Pełnomocnictwo budzi zdziwienie, czasami zastrzeżenia, ale nasza cierpliwość przy tłumaczeniu rozwiązuje sprawę. :)

    Może warto powiesić na Homiki.pl treść pełnomocnictwa?

    Czy Czytelniczki płci obojga sobie tego życzą?

    Serdecznie Państwa pozdrawiam!

  • Abiekt

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    U mnie na blogu wygrywa małżeństwo dość zdecydowanie, jestem szczerze zaskoczony. Czyżbyśmy byli tak nowocześni, czy może czytają nas tak nowocześni ludzie?

    A pomysł Anki fajny, jeste za

    Pozdrawiam
    abiekt

  • Loth

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    Powiesić pełnomocnictwo!! :) też miałem o tym napisać, że tak można zrobić….

  • Arek

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    Anka, dzięki. Problem w tym, że nie mam pojęcia do końca jak to załatwić, jak to napisać itd. Mogłabyś powiedzieć DOKŁADNIE krok po kroku co gdzie i jak trzeba załatwić? Jak to nazywa i z czym to się je? I jaka ma bys tego treść? czy to są gotowe druki, czy trzeba spisać jak np jakąs umowę cywilno-prawną? Czy co? I jak zrobić żeby to było ważne? Pieczątka notariusza? I co robić keidy ludzie wytrzeszczą oczy, bo pierwszy raz coś takiego widzą i nie chcą się zgodzić, żebym coś za niego załatwił?Poproszę wszystkie szczegoóły :)

  • Yga

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    możemy się pochwalić takim połnomocnictwem, nie ma problemu! tylko pytanie do redakcji – jak sobie to wyobraża, bo to trzeba wszersze ramy ująć. mamy pełnomocnictwo od kilku lat i tak z nim sobie chodzimy :) . jesteśmy gotowe wszystko wyjaśnić PT Czytelnikom.

  • anka zet

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    Homiczy narodzie, redakcja już ma i wkrótce upowszechni wzór pełnomocnictwa.

    Ze swojej strony mam nadzieję, że poopisujecie różne realne problemy, z jakimi musieliście się borykać z powodu braku takiego pełnomocnictwa.

    Serdecznie Państwa pozdrawiam!

  • bozenka z klanu

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    Mysle ze to bardzo praktyczny pomysl, wzor takiego pelnomocnictwa wraz z opisem procedury jego zalatwiania powinien znalezc sie na stronie i byc latwo dostepny. To ulatwiloby zycie wielu homi(cz)kom, ktorzy (ktore) nie musza sie znac na zawilosciach prawnych, goraco popieram prosbe do redektorow strony!

  • Arek

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    Ja z tego wszystkiego poszukałem dzis w Panoramie Firm paru notariuszy. Pospisywałem numery telefonów, zadzwoniłem do jednej zorientować się co i jak.

    Powiedziałem Pani o co mi mniej więcej chodzi i czy jest taka, możliwosć, że w ich kancelarii to dostanę. Babka przez telefon cisnęła mnie, że mam jej powiedzieć, do czego KONKRETNIE to potrzebuje; czy mam z kims interesy jakies, czy chodzi o jakies cos tam innego (tu padły jakieś dziwne terminy, ktorych nawet nie rozumiem :D ) itd itp. Powiedziałem, być może palnąłem głupote, ale co tam, jak sie na prawie nie znam :P , że potrzebuje takie coś na wszytsko co się da. Na decydowanie o zdrowiu drugiej osoby, majątku itd itp. Kobitka kazała mi się w takim razie zastanowić co ma być ujęte w treści tego dokumentu (gdzie on będzie działał) i sie odezwać. A koszt? Powiedziała że 150zł. Albo akurat trafiłem na tą drogą ancelarie, albo mineły czasy, że ten papierek był ok. 24zł jak pisała Anka Zet.

  • anka zet

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    Kochani/e, Redakcja przygotowuje i opracowuje „temat” pełnomocnictwa i proszę o chwilę cierpliwości. My mamy bardzo uczciwą Panią Notariusz (ale w Warszawie). Kobieta zapytała do czego potrzebujemy i powiedziałyśmy szczeze (najmniej bolesny jest coming out u notariusza) i Pani notariusz podyktowała nam treść bez zbędnych emocji.

    Przyjęła taksę w wysokości dokładnie 24,40 zł, jako poświaczenie podpisu.

    Ponawiam prośbę o opis historii, kiedy czuliście niesprawidliwość z powodu braku fomalnego istnienia Waszego związku i proszę też o kontakt prawników z Reakcją Homików.

    Może przy okazji powstaną dalsze podpowiedzi prawne. Musimy sobie jakoś radzić, prawda? :)

    Z historii powiem Wam, że dyskryminującym było to, że ja i moja żona nie mogłyśmy połączyć oszczędności z Kasy Mieszkaniowej i wykorzystać tych wspólnych środków na zakup mieszkania, a małżeństwa mogły tak zrobić!

    No i mój stały przykład: uczestniczyłam w umierniu mojej Przyjaciółki i nie miałam prawa poznać Jej dokumentacji i decydować o Jej leczeniu. Miała do tego prawo rodzina, z którą Ona widywała się tylko przy okazji Świąt.

    Wówczas z przestrachem uświadomiłam sobie, że gdyby na Jej miejscu leżała moja żona – sytuacja wyglądałaby podobnie.

    A jakie są Wasze opowieści?

    Serdecznie Państwa pozdrawiam!

  • Rysiek

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    Ja czekam z utęsknieniem na związki partnerskie/ homo małżeństwa. Dobrze, że już pewne kwiaty się w zimowej Polsce pojawiają – zapewne pamiętacie sprawę z lata o ślubie dwóch dziewczyn w Warszawie – był ślub chrześcijańskie (chyba ksiądz z Reformowanego Kościoła Katolickiego go udzielił) i wersja humanistyczna – wszystko jak najbardziej poważne i nie jako reklamówka! Więcej odważnych ludzi jak One jest Polsce potrzebnych a nie tylko krzyczących mało sprawnie „aktywistów” typu Niemca i Biedronia – zwyczajne życie lesbijek i gejów da więcej niż Oni, choć i tacy do kolorytu są potrzebni.

    A czy ktoś wie co po wszystkim się z Nimi dzieje i z tym Kościołem? na ich stronie wygląda, że bardzo szybko się rozwijają na świecie!

  • bozenka z klanu

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    A tak w ogole, czy istneje gdzies (np. w sieci) wykaz kancelarii (notarialnych czy tez adwokackich) w Polskich miastach, ktore sa gay-friendly, tzn takie ktore bede reprezentowac nasze codzienne sparawy z pelna godnoscia i szacunkiem? Bardzo mnie to ciekawi. Czy ktos z Was ma taka wiedze?

  • Tomaszowianin

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    Najgorsze jest to że największymi homofobami są konserwatyści których orientacja heteroseksualna niechciała pokochać.Są peda..mi bo tak nazywam osoby homo które wspaniale kamuflują swoje prawdziwe JA!Niesty dobrze jest ich widać w jednej z największych partii politycznych niedawno jeszcze zasiadali na najwyższych stanowiskach.Niektórzy nawet się niekamuflowali i byli nieżonaci tzw kawalerowie.I to oni wykrzykiwali najwięcej homofobicznych hasełek,aby czasem nikt niepomyślał że są homo.Szkoda,że duża część geji niechce żyć normalnie a wszelkie sugestie że cuming out jest czymś pozytywnym dla naszego środowiska odrzucają wykrzykując że niebędą nosić transparentów i sie reklamować napisami na koszulkach itp.A tu chodzi tylko oto by życ tak jak zyja pary heteroseksualne.Zazwyczaj one niewsydzą się swoich partnerów,są dumne z ze swoich związków i jest czymś normalnym pokazywanie się razem w zyciu jak i również na portalach takich np jak Nasza Klasa.Szkoda,że wiekszość geji w Polsce sama stwarza sobie getto i niema odwagi życ normalnie bez noszenia trasparentów.Dla zainteresowanych prosze zobaczyć ile geji jest w Tomaszowie Mazowiecki.Wystarczy wpisać Geje z Tomaszowa Mazowieckiego.To się chwali!!!

  • antoś

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    jan maria ponoć korzysta ostatnio z usług ODWAGI.

  • z

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    bedzie, bedzie i jedno i drugie i trzecie i jeszcze duzo wiecej

    detrollator uprasza się nie dokarmiać trolli, poprzedni post usunięty.

  • Arek

    [Re: Opole, IKEA, Parada, związki... Czyli co komu i po co]

    Nie chcę być natrętny, ale redakcja prosiła o chwile cierpliwości, jeśli chodzi o temat pełnomocnictwa. Minęły 2 tygodnie…




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa