Re – ewolucja

Czas wyjść na ulicę. Odpalić race, włączyć syreny i na Warszawę. I błagam nie słuchajcie, że potrzebny spokojny dialog i czas. To banialuki, kiełbasa dla głodnych jakiegokolwiek skrawka nadziei, która nigdy się nie spełni. Raz, dwa, trzy tchórzem jesteś Ty! Już kogoś poznałeś, hę? Jest Wam dobrze. Wspólne filmy, zachwyt nad Almodovarem i jeszcze Ozonem. W sobotę impreza, a w tygodniu praca w korporacji. Pęd, statystyka, grafik, logowanie i hasła. Taka wtórność i proste skojarzenia. Może rosołu? W niedzielę osobno jedziecie do rodziców. Grzeczni, macie dużo koleżanek, ale każda o dziwo zajęta. Idziecie do kościoła i myślicie o seksie, albo nowym reportażu w Dużym Formacie. Klękacie i patrzycie się na tyłek chłopaka z ławki dalej. Wszystko jest dobrze, zachowujecie pozory. Ciocia zachwycona, babcia ociera łzy szczęścia, bo wykształcony i mądry.

Pokaż mi swoje czynności dodatkowe, a powiem Ci, kim jesteś. Nie chcecie się afiszować. Jesteście razem i to wasza sprawa. Wasza prywatna sprawa. Wie o was koleżanka szklanka i Zbyszek kieliszek. Zbyszek to stary pedał, ale w pracy, jako szef, świetnie ucina głupie komentarze i plotki. Macie układ. Koleżanka szklanka chodzi na wszystkie rodzinne wesela i przyjęcia. Mówicie, że miała aborcję i dlatego, nie interesujecie się nią, ale jako litościwi katolicy nie zostawiacie samej. Puk, puk! – Kto tam? Estrogen Lubisz się przytulać, nabierasz wtedy poczucia bliskości i bezpieczeństwa. On tego nie lubi. To niemęskie. Lepiej na odległość. Na odległość w kuchni, bo zobaczy Goździkowa. W samochodzie, bo zobaczy Strażak Sam. W kościele, bo zobaczy Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać.

Slowly, why can’t we just take some time? Mówicie, że to kwestia lat. Musi być zmiana pokoleniowa. Musi minąć jakiś czas. Może na wiosnę? Weszliśmy do Unii, ale my jesteśmy inni. Wy Polacy, my geje. Jak Rosja, mamy swoje aspiracje i cierpimy za innych, a na pewno jesteśmy jakoś ukształtowani historycznie, i nie pasujemy do zachodu. Tego zgniłego. Przechodzicie obok. Uśmiechnięci macie swoją tajemnicę. Wielkie miasto daje wam poczucie anonimowości.

Konrad? Tak, mieszka trzy domy od sklepu. Gdzie sklep? Jest tylko jeden, na pewno zauważycie. On jest sam. Nie ma koleżanki, nawet takiej po przejściach. Nikt tutaj nie targał się na swoje życie, nikt nie miał skrobanki, nikt nie był ateistą, nawet komuchem. Pełna monokultura. Pedały są w telewizji, w niemieckiej stacji TVN. O feministkach ktoś słyszał, jak była akcja z mammografią. Mężczyźni zakazali swoim kobietom wychodzić z domu, bo ktoś widział tą z penisem. Po roku, na dwóch pogrzebach mówili, że to były dobre chrześcijanki. W chorobie wytrwałe i oddane. Miał psa. Pies był na łańcuchu. Całe pieskie życie. Trzy metry za budę i dwa do przodu. Jak chłopacy wracali z dyskoteki, to obrywał i pies i Konrad. Konrad kamieniem w okno, pies podeszwą w pysk.

Wahasz się. Może pizza „Teraz, albo nigdy?” Zastanowiłeś się. Może Oni mają rację, może już nadszedł czas na zmiany, żeby coś zrobić. On Ciebie zawołał, zapomniał kanapek do pracy, i podałeś mu je. Poczułeś zadowolenie, spełnienie po prostu podając głupie kanapki. Ale to były w końcu kanapki dla Niego. Zapomniałeś już. I ubierasz się do pracy i hasła i logowanie… Konrad już nie ma czasu. On jest tu i teraz. Ze zbitą szybą i jednym sklepem. Daje psu jedzenie. Wie, że tym razem pies się schował do budy. Miał szczęście.

Niebieski Johnny Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta, chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

Autorzy:

zdjęcie Damian Niebieski

Damian Niebieski

Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

10 komentarzy do:Re – ewolucja




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa