M czy F? Chłopak czy dziewczyna?

Rok 2008 być może będzie zapamiętany jako okres rozkwitu książki LGBTQ w Polsce. Takiego zalewu nowych publikacji jeszcze nie było. Co więcej, trafiające na rynek nowości książkowe są niesamowicie różnorodne. Brak nadal lesbijskich i pedalskich harlekinów czy niezbyt ambitnych kryminałów, mdłych czytadeł do pociągu, kupowanych w kioskach, o które wołam od dawna. Wierzę, że magia literatury popularnej może pozytywnie wpłynąć na samopoczucie koleżanek i kolegów, do dziś nie zawsze swobodnie czujących się w naszych, że tak powiem, realiach.

Tymczasem spora niespodzianka. Ukazała się powieść młodzieżowa, której spokojnie można przypiąć gejowską łatkę. Chodzi o M or F? – polski tytuł: Chłopak czy dziewczyna w krakowskim wydawnictwie Znak.

Książka wywołała spore zamieszanie. Ponoć Znak, wydawnictwo o katolickim rodowodzie, dostarczające na rynek pisma Karola Wojtyły czy Stanisława Dziwisza, nieźle oberwało od prawicowej prasy za ten „wybryk”; ponoć też dyskusja o publikacji książki miała miejsce w samej redakcji. Sam byłem zaskoczony, przecież Chłopak czy dziewczyna idealnie pasuje do Wydawnictwa Otwartego, komercyjnej i popularnej mutacji Znaku, gdzie królują (dobre) czytadełka, porady kulinarne, a swą poezję wydała znana modelka Agnieszka Maciąg. Katarzyna Wiśniewska swój artykuł o książce w Wyborczej rozpoczęła od słów „Żeby być konsekwentnym o tej książce nie powinno się w ogóle pisać.” Dalej: „Wystarczyłoby wspomnieć, że jest to sympatyczna powieść dla młodzieży o dwójce najzwyczajniejszych w świecie amerykańskich nastolatków.” Cóż, o książkach dla młodzieży naprawdę warto pisać, o czym dalej. Jednak gejostwo głównego męskiego (chłopięcego) bohatera sprawia, iż publikacja ta nabiera wymiar, hm, polityczny?

Nie interesuje mnie sztuczne wpychanie homoseksualności w wymiar quasi-polityczny zawsze i wszędzie, gdzie tylko się pojawia i „wychowywanie społeczeństwa” na siłę. Czasem ma to nawet niezamierzony wymiar stygmatyzujący. Awans, jaki zyskał „Chłopak czy dziewczyna” lądując „aż” w Znaku czy protekcjonalne podejście niektórych mediów, przynajmniej częściowo i deklaratywnie nam przychylnych, niekoniecznie wyjdzie na dobre. Każda rzecz ma swoje miejsce, a miejscem M or F jest po prostu półka z czytadłami dla nastolatków. Zapewne po mniej „naznaczoną politycznie” książkę jej właściwi odbiorcy sięgnęliby chętniej. Wierzę w krzewienie otwartości i akceptacji, ale mniej histeryczny i egzaltowany sposób.

Zresztą książka jest zupełnie o czym innym, niż zaakceptowana orientacja seksualna jednego z bohaterów. To – powtórzę, czytadło dla młodzieży. O książkach dla nastolatków nie jest zbyt głośno, szczególnie teraz, gdy J.K Rowling zakończyła już cykl o Harrym Potterze. Szkoda, bo dobrze wiedzieć, także dla homorodziców, co czyta „dzisiejsza młodzież” (o ile czyta, oby czytała!). M or F (przepraszam, polubiłem tytuł oryginalny) jest słodką komedią pomyłek, lista dramatis personae kreśli się następująco: Marcus (to ten gej, o którym wszyscy trąbią) i Frannie, uważający się za „mózgowe bliźnięta”, szkolny przystojniak, z którym wszyscy chcą się umówić, jego „giermek” o powierzchowności ogra (tak się przynajmniej początkowo wydaje). Ta czwórka tworzy ramy do niezliczonych qui pro quo. Na drugim planie jest wyluzowana babcia i tajemniczy kowboj. Zasadnicza część akcji toczy się w przestrzeni wirtualnej internetowego czata, co było dla mnie wyjątkowo przygnębiające. Kim będzie dzisiejsza młodzież, jeśli podstawowe relacje międzyludzkie prowadzi głównie przez sieć?

Kiedy zastanawiałem się nad walorami „wychowawczymi” książki (wszak to pozycja dla milusińskich!), przerażenie nie opuszczało mnie przez około 85% tekstu. Wypasiona amerykańska szkoła z jej nieznośną dobrodusznością doprowadzała mnie do szału. Frannie wydawała się powielać wszelakie stereotypy płci, jej niestrawnie wyluzowani rodzice wydali mi się wręcz karykaturą liberalnych Amerykanów. Wiarygodnie natomiast wypada babcia w roli w pełni świadomej siebie post-hipiski ze wszystkimi konsekwencjami tego stanu. Marcusa zostawiłem na koniec – chłopak po uszy tkwi w obrazie geja nastolatka, geja najlepszego przyjaciela odjechanej laski, geja wrażliwca zakochanego w Bollywood, nie zasługującego na Miłość i wiecznie, acz nieudolnie, Jej poszukującego. Tymczasem finezja autorów udziela się stworzonym przez nich bohaterom dopiero na rzecz brawurowego finału. Okazuje się bowiem (chyba nie zdradzam zbyt wiele tajemnic fabuły), że zakładane od prawie początku przez czytelniczkę i czytelnika zakończenie nie będzie miało miejsca. I Frannie, i Marcus, i przystojniak, i ogr podejmą ciut zaskakujące, acz bardzo mądre decyzje (sercowe ma się rozumieć), dzięki którym – zakładamy – ich życie (w wymiarze nastolatka = najbliższe pół roku) potoczy się szczęśliwie, niesztampowo i poza stereotypem. Magia literatury popularnej działa: podskórnie dostajemy niezłą porcję dydaktyki, w tym antydyskryminacyjnej czy bardziej – sprzeciwiającej się stereotypom (płci i orientacji).

Cóż, drodzy (homo)rodzice. Tym samym uważam, że M or F może spokojnie zawitać na półce czytadeł waszych pociech, a młodzież (w każdym wieku), która te słowa teraz czyta, też może po książkę sięgnąć. Być może będzie to okazja do stworzenia półki na czytadła, naprawdę warto.

Lisa Papademetriou, Chris Tebbetts Chłopak czy dziewczyna?
Oprawa miękka
Wydanie: pierwsze
ISBN: 978-83-240-1008-0
Rok wydania: 2008
Format: 125 x 205 mm
Ilość stron: 256
Wydawnictwo: Znak
Cena detaliczna: 27,00 zł

Michał Minałto naczelny homików.pl

21 komentarzy do:M czy F? Chłopak czy dziewczyna?

  • Twoje imię anka

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    irytują mnie współczesne książki dla dzieci i młodzieży
    tyle w nich lansu, bewerli hils i takiej atmosfery

  • Tom

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    Mimo ze juz nastolatkiem nie jestem, to siegnalem po nia. Przeczytalem o niej w tej zydowskiej gazety (Joke, lubie tak mowic o Wyborczej ktora czytuje codziennie, na przekor moherom). Ksiazka ciekawa, rzeczywiscie z zaskakujacym zakonczeniem, do tego spora dawka humoru. Niekiedy musialem przerwac czytanie zeby sie porzadnie wysmiac ;-)
    Polecam wszystkim, nie tylko tym mlodym, ale rowniez juz nie nastolatkom, i tym przezywajacym druga mlodosc :-)

  • Arkadiusz Brzask

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    Dziękuję Michale, że zwróciłeś uwagę na tę książkę przeznaczoną dla młodzieży. Musze ją przeczytać. Nie jestem krytykiem literackim, jednak czytanie literatury i słuchanie muzyki (symfonicznej) stanowi ważny element mojej egzystencji. Zawsze zadaję sobie pytanie o głębię literatury i dzieł filmowych poruszających zagadnienie homoerotyczności. Z przykrością jednak muszę stwierdzić, że nie znklazłem wśród nich wielkich dzieł epickich, wybitnych i przełomowych. Wyjątek stanowi zapewne Mój Giovani Baldwina, opowiadanie Zygfryd Iwaszkiewicza czy Znowu w Brideshead Ewelina Waugh. Wspóczesna literatura, także ta poruszająca zagadnienia homoerotyzmu, jest pozbawiona zazwyczaj poczucia formy, piękna narracji czy soczystości języka. Zawiera natomiast zwykle plugawe słowa i opis spłyconego erotyzmu sporowadzonego do zaspokojenia skeuslanego. To posiłkowanie sie wulgaryzmamai traktuję chyba jako przejaw braku talentu, a nie jako modny środek ekspresji artystycznej. Wielu dobrych pisarzy i poetów zorientowanych homoerotycznie odcina się od pisania o homoseksualności na sposób oczekiwany przez tzw. środowisko i nie myli własnej orientacji z wizerunkiem pisraza- twórcy. Homoerotyczność, moim zdaniem, może być ważnym czynnikiem motywującym do podjęcia próby zmierzenia sie z tworzywem literackim, lecz o wartości dzieła nie decyduje akurat fakt, czy poruszono zagadnienie homoseksualności, czy nie. Dzieło poznaje sie po formie, głębokości treści, pięknie języka, misternej poetyce czy niepowtarzalności stylu. Czekam zatem na wielkie dzieło, w którym, wątek homoseksualny będzie obecny w narracji i w konstrukcji fabuły. O wartości tego dzieła nie zdecyduje jednak fakt, czy homoseksualność opisano w ten lub inny sposób. lecz casłokształt struktury i treści ksiązki. Pozdrwaiam serdecznie pana Michała Minałto. Arkadiusz Brzask

  • Amico

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    Czy Arkadiusz Brzask to facet opd tej nowej ksiązki o gejach?? jestem ciekaw…

  • dęba

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    Tak, to ten :) Kupiłem – czytałem. Jestem pod wrażeniem. Zupełnie inna publikacja, niż te ukazujące się dotychczas. Naukowa, a nie środowiskowa ;)

  • dęba

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    A propos – czemu na homiki.pl nie ma jszcze recenzji tej książki?? To raczej istotna pozycja – jako niezbędnik edukacji każdego polskiego geja, oraz homofoba. Piszę „geja”, a nie „geja i lesbijki”, bo książka dotyczy wyłącznie homoseksualizmu u mężczyzn, zresztą ma tak w tytule. Autor tłumaczy przekonywająco dlaczego w monografii pomiął kobiety.

  • redakcja

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    recenzja ksiąki pana Brzaska już w tym tygodniu

  • ZAK

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    Do deba —– recenzje znajdziesz na http://www.continuo.wroclaw.pl – nota bene, zeby bylo zabawniej napisana przez samego autora.

  • varius

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    Czytałęm ta ksiązkę, jest rzeczywwiście inna. masz racje Dęba

  • ZAK

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    Do varius …..Pod jakim wzgledem inna? Czy moglbys to troche rozwinac i napisac cos na ten temat, ale wlasnymi slowami a nie sciagnietymi z recezji ?

  • varius

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    ZAK … przeczytaj, ocenisz

  • dęba

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    W opisie pozycji na stronie wydawnictwa znajduje się tekst wykorzystujący fragmenty recenzji książki.
    Recenzję, która została umieszczona na tylnej stronie okładki, pisał prof. dr hab Zygmunt Zdrojewicz.
    Książka zdecydowanie nie dla lenia – napisana językiem naukowym z ogromną ilością odesłań bibliograficznych.

  • ZAK

    [Do ----- varius]

    Kupilem, przeczytalem i jestem strasznie rozczarowany. Ksiazka, a raczej booklet, bo zawiera zaledwie 100 stron jest strata pieniedzy, a przede wszystkim czasu. Absolutnie nie wnosi nic nowego. Znajduje ja konglomeratem komunalow, zwyciestwem formy nad trescia, bo fakty naukowe zawarte w ksiazce sa juz wiekszosci z nas doskonale znane od wielu lat.
    Teraz wyjasnie, aby nie byc goloslownym dlaczego uwazam, ze recenzja na websajcie jest napisana przez samego autora. Po pierwsze – ten sam styl. Po drugie wszystkie recenzje, i to nie tylko literackie musza lub powinny byc sygnowane przez recenzenta. Jesli nie sa, to pozostaja watpliwosci co do wiarygodnosci i bezstronnej oceny publikacji. Pracowalem w wydawnictwie i niestety musze z ubolewaniem stwierdzic, ze nie zawsze wszystko przebiega tak jak powinno. Nierzadko redakcja proponuje samemu autorowi ksiazki napisanie recenzji, a i czesto zdarza sie, ze recenzja napisana jest przez osoby, ktore nie posiadaja merytorycznych kwalifikacji by recenzowac publikacje.
    A teraz do sedna sprawy. Czy nie uderzylo Was, ze nagle, jak wyssany z wirtualnej prozni pojawil sie na homikach nijaki Arkadiusz Brzask. Czy aby nie chodzi tutaj o wylansowanie. Schemat jest doskonale znany, a sam trend pochodzi z USA. Najpierw pisze sie cos o gejach i dla gejow, a zajecie zapewniam Was jest dosc lukratywne, bo choc nas tak niewielu, to wiadomo, gej natura prozna, musi miec taka pozycje na swojej polce. Nie wspomne juz o tych, ktorzy kupia i nawet jej nie otworza, bo sa i tacy. Pozniej nadchodzi dzien wydania ksiazki. Nie wszystkie wydawnictwa maja fundusze na zakrojony na szeroka slale PR – wiadomo reklama kosztuje. A gdy sprzedaz idzie opieszale, to nalezy cos z tym poczac. Co wowczas zrobic ? Nalezy ‚zaistniec’ na jakims gejowskim portalu. Najlepiej na homikach, bo przeciez wiadomo, ze wiekszosc z nas odwiedzajacych homiki to mole ksiazkowe. Wiec autor robi kilka wpisow – komentarzy, niestety nie zawsze szczesliwie sformulowanych, obrazajac przy okazji czesc naszego ‚homiczego stada’. Gdy zauwaza, ze nie odstawil najlepszej roboty, to przychodzi czas na jak to mowimy w j.angielskim ‚ass-licking’ i czytamy pochlebstwa skierowane do naczelnego redaktora :”Dziekuje Michale, ze zwrociles uwage na te ksiazke…”[...] „Pozdrawiam serdecznie pana Michala Minalto. Arkadiusz Brzask.”
    No, a co Wy o tym wszystkim myslicie drodzy czytelnicy Homikow ? Czy nie mam racji ?
    Na koniec pozdrawiam wszystkich homikow. Myslcie krytycznie i nie poddawajcie sie manipulacjom !
    Pozdrawiam takze pana Michala Minalto, szczerze – bez jakichkolwiek przebieglych zamiarow.

  • dęba

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    ZAK, rozbawił mnie Pan. Szczerze.

  • czarli

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    M czy F? Chłopak czy dziewczyna? bardzo dobra pozycja. Mam dzieci i dam przeczytać. Dobrze, że recenzja ukazała sie tu. Szkoda, że tak mało dla naszych miluisńskich jest pozycji homopozytywnych, ja jestem zonatym gejem i mam dwoje dzieci. Zona wie o mojej orientacji. Ja natomiast nie wiem kiedy mam dzieciom powiedzieć, że tatuś sypia z panami. pewnie na studuiach jak będą.. Nie jest to łatwa rola rodzica homoseksualnego. Wiele trudności, a sam nie wiem jak bym przyjął homoseksualizm własnego dziecka… Niestety.
    A propos tej ksiązki drugiej, co o niej piszecie to muszę ją kupić. Zobaczę sam i ocenię. Uwaga do ZAK, szanujące sie wydawnictwo (pracuję w takim) robi recenzję wydawniczą i autor nie wie kto recenzuje. I nie oskarżaj nikogo, że nie pisał recenzji po wchodzisz na minę prawną. Wydawnictwo Diffinm, Urban i Partner, Branta, Scholar, PWN, PZWL i inne w tym także Continuo (któe wydało tę ksiązkę) to wydawnictwa najwyższej klasy. Znam rynek wydawniczy dobrze!
    Dajesz sobie świadectwo złe oneniając intencję wydawcy. Nie znam tej ksiązki, ale na pewno recenzja musiała być rzetelna. Zapewne Ty pracowałeś w nierzeteknym wydawnictwie i masz paskudne, niegodziwe nawyki dziennikarskie.
    Pozdrawiam wszystkich homików.

  • varius

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    ZAK, ja czytałem i też mnie rozbawiłeś. Jestes po prostu …. agresywny. Myślałem, że sctać Cię na obiektywną ocenę niezłej pozycji. Zapwewne znasz autora i nie lubisz go. Tak to wygląda.

  • detrollator

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    drodzy czytelnicy, tu piszemy o książce „chłopak czy dziewczyna”. posty nie na temat będziemy usuwać. dyskusja na inne tematy w swoim czasie i w swoim miejscu.

  • www

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    Moim zdaniem ksiazka kiepska.
    Poziom dla nastolatek.
    Meczylem sie czytajac ja.

  • Falconer

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    Trafiłam tu przez przypadek, szukając recenzji „M or F” .
    Książka ta według mnie wybija się trochę spośród wszystkich pozycji dla nastolatek, stworzonych przez Amerykanów. Głównie dlatego, że cała opisyana sytuacja postrzegana jest z dwóch stron – heteroseksualnej Frannie i Marcusa, geja. Oczywiście, wszystko napisane jest w sposób dość lekki, bo, podkreślone zostało przez autorów, jest to książka dla młodzieży.
    Muszę przyznać że książkę przeczytałam kilka razy i nie znudziła mi się.
    Dzięki niej ja, heteroseksulna nastolatka, zaczęłam spoglądać inaczej na ludzi innej orientacji. :)

  • Falconer

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    Trafiłam tu przez przypadek, szukając recenzji „M or F” .
    Książka ta według mnie wybija się trochę spośród wszystkich pozycji dla nastolatek, stworzonych przez Amerykanów. Głównie dlatego, że cała opisyana sytuacja postrzegana jest z dwóch stron – heteroseksualnej Frannie i Marcusa, geja. Oczywiście, wszystko napisane jest w sposób dość lekki, bo, podkreślone zostało przez autorów, jest to książka dla młodzieży.
    Muszę przyznać że książkę przeczytałam kilka razy i nie znudziła mi się.
    Dzięki niej ja, heteroseksulna nastolatka, zaczęłam spoglądać inaczej na ludzi innej orientacji. :)

  • Kolor0w@!!

    [Re: M czy F? Chłopak czy dziewczyna? ]

    F ^.^




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa