Nie każdy homik jest dobrym człowiekiem

Nie żyje Jorg Haider, lider austriackiej skrajnej prawicy. Prokuratura ujawniła, że ostatnie godziny życia spędził w gejowskim klubie.

O domniemanym bi/homoseksualizmie Haidera szeptano od ponad dziesięciu lat. Także rozłam na dwa ugrupowania, jaki miał miejsce wśród prawicowych populistów w Wiedniu komentowano w kontekście „kłótni małżeńskiej”. Cynicznie o austriackich neonazistach, jako kierowanych przez nie-heteryków, wypowiadała się noblistka Elfride Jelinek.

Trzeba pamiętać, że niekoniecznie wszyscy homoseksualiści to dobrzy ludzie – trafnie podsumowują sprawę miejscowe organizacje LGBTQ.

Homoseksualizm na (skrajnej) prawicy fascynuje. Jawnym gejem był lider takiego ugrupowania w Holandii. „Legendarny”, budzący grozę Jorg Haider ginie w wypadku po alkoholowej imprezie w gejowskim klubie. Homoseksualizm na (skrajnej) prawicy zadziwia, bo trudno pogodzić bycie w mniejszości z postulowaniem dyskryminowania innych mniejszości. Haider wiódł w rozsiewaniu nienawiści wobec cudzoziemców. Czasem homoseksualiści na (skrajnej) prawicy szerzą nienawiść do gejów i lesbijek – sami ukryci za woalem prywatności i przyzwoitości. Nie brak takich przykładów w Polsce a (bardzo poważnych) plotek co do ważnych i najważniejszych figur z poprzedniego rządu było wystarczająco dużo, by wzbudzić zażenowanie, niesmak i poczucie bezsilności.

Jednocześnie niesmak i zażenowanie wzbudzają nagłówki wieszczące śmierć „prawicowego homosia” Haidera. Człowiek niezwykły czy przerażający – nieważne, zasługuje na odpowiedni dobór słów. Nie usprawiedliwi nas to, że postać Haidera kojarzy się ze złem, nie możemy zrobić dla niego wyjątku i pluć na niego, stając w szeregu homofobów i korzystać z ich leksykalnego zasobu.

Dla takich postaci, jak Jorg Haider, odpowiednim narzędziem jest outing. Haider żył w niezgodzie z własnymi przekonaniami – założył rodzinę, miał dzieci, w działalności publicznej negował katalog praw człowieka – a jednocześnie dla swych prywatnych potrzeb korzystał z ochrony, jakie te prawa przyznają. Mógł w pełni realizować swoją osobowość – żyć jako półukryty biseksualista – gdy innym, czasem tuż obok, taka możliwość nie przysługuje. Czyż nie jest to też sytuacja wielu polskich polityków różnej maści, głoszących prawdziwą rodzinę, moralność czy tradycyjne wartości przeciw zboczeniom?

Wdowa po Haiderze złożyła na prokuraturę skargę za ujawnienie szczegółów ostatnich godzin życia męża.

(mm)

6 komentarzy do:Nie każdy homik jest dobrym człowiekiem

  • aśka

    [Re: Nie każdy homik jest dobrym człowiekiem]

    dobra mowa…

  • szampans

    [Re: Nie każdy homik jest dobrym człowiekiem]

    U nas, w Polsce, przykladami ludzi najbardziej zaklamanych sa ksieza. Wiekszosc z nich, to homoseksualisci, lecz, liczac na lepsze stolki (biskupow i kardynalow), potepiaja homoseksualistow z ambon bez jakiejkolwiek zenady. Dotychczas zaden polski ksiadz nie probowal przeciwstawic sie publicznie temu watykanskiemu dranstwu, co swiadczy dobitnie o zgniliznie, jaka panuje w KK.

  • Walpurg

    [Re: Nie każdy homik jest dobrym człowiekiem]

    Uderz w stół…

    Rozumiem, że niesmak spowodowany określeniem „prawicowy homoś” to przytyk do mnie, więc dwa słowa komentarza.

    Po pierwsze, użyłem cudzysłowu, który ma odsyłać do poetyki środowiska, które od tygodnia za Haiderem płacze. W Polsce to Korwin Mikke buduje rozróżnienie na „porządnych” homosiów i „zbydlęconych” „geyów”. To taki cytat tamtej poetyki.

    Po drugie, jest naprawdę wiele innych osób, które warte są obrony. On akurat na nią nie zasługuje i – przepraszam autora newsa – ale mnie bardziej boli nazywanie Haidera „homikiem” niż „prawicowym homosiem”.

    Po trzecie, najpierw napisałem tekst na moim blogu – regularnie odwiedzanym przez rzesze upeerowców. Każdego dnia mam „przyjemność” czytać kolejne ich komentarze. Ani oni, ani ich pryncypał Korwin Mikke, nie przebierają w słowach. Używają najgorszych obelg, by dowalić każdemu, kto jest gejem. I wreszcie, w odróżnieniu od autora tego newsa, ja jestem na liście Redwatch nie tylko jako homoseksualista, ale i „pedofil” – bo te właśnie środowiska, jakże bliskie Haiderowi, robią wszystko, by geja utożsamić z pedofilem. Dlatego nie czuję żadnych wyrzutów sumienia. Pokazałem tylko temu środowisku – ich własnym językiem – kogo mieli za Boga. Dopiero potem tekst trafił na Gejowo.

    Nie żałuję. Cieszę się nawet, że kolejny raz udało się obnażyć nieskończoną prawicową hipokryzję, na dodatek – jeszcze raz podkreślam – w ich poetyce, poetyce zaledwie zacytowanej.

  • Wolf

    [Re: Nie każdy homik jest dobrym człowiekiem]

    Bulwersujcie sie tym jaki to on byl rasista w sytuacji gdy Austriacy maja na serio problem z Turkami, promujcie swoja tolerancje bez namyslu. Jestescie slepi. I dobrze, bo jak sprowadzi sie juz tu dosc muzelmanow zeby wprowadzic szariat, to wam w odbyty beda granaty pakowac i smiac sie z waszej glupoty i tolerancji – wtedy sie obudzicie, ale to dobrze, bo za glupote trzeba placic.

  • QUASIMODO

    [Re: Nie każdy homik jest dobrym człowiekiem]

    BASH THE FASH

  • Uschi

    [Re: Nie każdy homik jest dobrym człowiekiem]

    kolejny smaczek w tej niesmacznej, smutnej sprawie
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5840841,Austria_w_szoku__konserwatywny_Haider_mial_romans.html




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa