- homiki.pl - http://homiki.pl -

Warszafka bawi się, a wieś płacze

[1]

Na wstępie przepraszam, że generalizuję. Ale po to tylko, aby podkreślić moje spostrzeżenia związane z tym, iż żyjemy w naprawdę różnych światach, żeby nie powiedzieć – w wielu różnych.

Zastanawia mnie to już od dawna, dlaczego lubię miasto, lubię w nim funkcjonować. Oprócz tego, iż wiele się w mieście dzieje od strony imprez, kultury, wydarzeń, znajomych, to na pewno swój procentowy udział ma czynnik właśnie wielkomiejskości, polegający na pewnej anonimowości. Dzięki temu mogę się czuć troszkę jakby „bezkarna” – moja inność gdzieś rozpływa się i nie stanowi tematu nr 1 wśród otoczenia, podwórka. Choć zapewne, jeśli społeczność jest bardzo lokalna, to może być tematem i problemem – ale tendencja jednak jest w kierunku roztapiania się. Sąsiedzi raczej nie interesują się, z kim mieszkam, kto do mnie przychodzi, kto wychodzi ode mnie i kiedy. Podczas gdy na wsi jesteśmy poddani czujnemu oku okolicznych sąsiadów. Dlatego też miasto jest tym miejscem, gdzie pojawiają się knajpki i miejsca „branżowe” – kluby, puby, lokale, miejsca spotkań, rozwijają organizacje LGBT. Jak łatwo zauważyć – im większe miasto, tym więcej tego typu miejsc. Ludzie ciągną też do miast z racji tego, iż można tu znaleźć pracę, często taką, o której się marzy lub też po prostu lżejszą fizycznie. Ogromne te różnice pomiędzy wsią czy małymi miasteczkami a dużymi ośrodkami miejskimi widzieliśmy jako Lambda już dużo wcześniej, gdy dzwoniący z problemami ludzie pochodzili raczej z większych miast, nie wsi. Organizacje także działały w miastach i to dużych. Kłopot zawsze był z osobami z małych miasteczek i wsi – jeśli osoba ma problem, to gdzie mamy ją skierować? Najbliższy psycholog/seksuolog/organizacja jest w większym mieście. Na co dzień jest więc osoba homo-, bi-, transseksualna skazana na zupełnie trudne życie.
Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale są to wyjątkowe wyjątki… Piszę to dlatego, iż te różnice coraz bardziej się pogłębiają. Podczas gdy w miastach rozwijają się kolejne organizacje, powstają nowe lokale, dzieją się akcje nawet już w mniejszych nieco miastach (Bydgoszcz, Toruń), to wieś pozostaje wciąż „nietknięta”. Jest również niezbadana – podczas zbierania danych do ostatniego Raportu nt. sytuacji osób LGBT w Polsce zaledwie 6% osób ujętych w ankietach pochodziło z terenów wiejskich. Od dawna borykamy się z tym problemem, jak dotrzeć do tych osób, jak im pomóc? I od lat wciąż nie mam odpowiedzi na to pytanie…

Ostatnio dostrzegłam jeszcze bardziej kolosalną i kolorową różnicę – podczas gdy zastanawiam się nad kondycją osób z terenów wiejskich czy też małomiasteczkowych, wyobrażając sobie czasami niewyobrażalnie słabą ich sytuację, spowodowaną homofobią w najgorszym, fizycznym wydaniu – miasto, wielkie miasto bawi się. Otóż wspomnę tylko – na przykładzie Warszawy (bo ją znam dość dobrze) – o lokalach, gdzie trudno jest się dostać zwykłej osobie w związku z selekcją gości, tzw. door selection. Przedstawicielem tego nowomiejskiego nowego trendu jest lokal Utopia, gdzie celebrytom wypada się pokazywać, lokal jest uznany za gejowski, ale jednocześnie trendy; tylko że niestety miałam swego czasu wątpliwą przyjemność niewpuszczenia mnie tam – pytanie pozostaje więc aktualne – kto tam może wejść? Takich miejsc jest więcej, ale Utopia jest chyba wierzchołkiem góry lodowej i doskonałym przykładem. Mało tego, będzie niebawem gościć na swoich deskach teatr – i to nie byle jaki – Teatr Polonia. Zaplanowano tam sztukę (nomen omen) „Darkroom”, z okazji 3. urodzin teatru. Wtedy już będzie można – dla chętnych – wejść oficjalnie, z biletem – jeśli się uda kupić oczywiście.

Innym przykładem jest fenomen drag queen. W naszym kraju wzbudza wielkie zamieszanie – w końcu jesteśmy kulturą patriarchalną i wszystko co kobiece jest bardzo niemęskie. A tu chłop przebrany za babę – to ci dopiero widowisko. Wyobrażam sobie, jak grupa dragów daje występ na deskach remizy w małej mieścince. Spodziewam się nawet, iż podpici faceci odważyliby się sprawdzić ręcznie, czy te dragi są „prawdziwymi” facetami, czyli czy „mają jaja”. A co się robi w wielkim mieście z takim cudem jak drag queen? Ano – nie dość, że regularnie występują one przez cały tydzień w różnych klubach (rozkład występów na różnych portalach można łatwo znaleźć), to jeszcze bierze się takiego kolorowego ptaka do promocji rzecz jasna! Towarzystwo można rozbawić, napisać ciekawy scenariusz z wykorzystaniem gwiazdy i efekt PR gotowy. Kilka lat temu uczestniczyłam w takim show, a dziś czytam, iż dzieje się to na porządku dziennym – zapewne wiele osób nie miało jeszcze przyjemności zobaczyć takiego występu, więc przypuszczam, iż sekcja PR pt. zatrudnianie drag queen do promocji będzie się dynamicznie rozwijać.

Tak więc Proszę Państwa – kto jako żyw nie miał okazji zobaczyć DQ, nawet będąc gejem/lesbijką, prędzej czy później zobaczy występ na imprezie integracyjnej swojej firmy, zakończeniu roku szkolnego tudzież wieczorze panieńskim (o tym też słyszałam!).

Ciekawe na jakie promocje załapują się same dragi queen?

A oto oryginalna wiadomość o takiej imprezie, któraż to wiadomość mnie tak zelektryzowała swoją zwykłością pośród innych informacji:

WTOREK, 9 WRZEŚNIA 2008
NBC Universal zaprasza na imprezę Universal Channel promującą serial „Imprezowo”. Gwiazdą wieczoru będzie drag queen Lea Divine. Organizator zaprasza do klubu Pink Flamingo przy ul. Lirowej 42 w Warszawie 9 września br. o godz. 19. Wstęp z zaproszeniami.

Yga Kostrzewa aktywistka LGBT, rzeczniczka Lambdy Warszawa, feministka, ekolożka, studentka warszawskich Gender Studies. Uwielbia czytać książki, oglądać filmy, słuchać dobrej muzyki, fotografować i pisać. Czasu wciąż jej brak! Chciałaby zalegalizować swój długoletni związek z partnerką. Prowadzi blog: www.ygakostrzewa.com

Autorzy:

zdjęcie Yga Kostrzewa

Yga Kostrzewa [2]

aktywistka LGBTQ, rzeczniczka Lambdy Warszawa, członkini Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich, feministka, ekolożka, absolwentka warszawskich Gender Studies. Uwielbia czytać, oglądać filmy, słuchać dobrej muzyki, fotografować i pisać. Prowadzi bloga www.ygakostrzewa.com