Homomonogamia

Cztery lata temu (!) homiki.pl zamieściły taki oto news. Od tego czasu powstała książka Związki homoseksualne. Studium socjologiczne. Gratulacje dla autorki! Oto fragment:

Kwestie monogamii w związkach jednopłciowych są jednym z najczęściej eksplorowanych obszarów badawczych socjologów na Zachodzie. Tak jak wszystkie badania dotyczące gejów i lesbijek związane są z problemem reprezentatywności. Dlatego też czasem dostarczają rozbieżnych danych, co wiąże się z małymi próbami badawczymi, różnymi definicjami związków i relacji, różnicami w wieku i usytuowaniu społecznym respondentów, a także z przeprowadzaniem badań w różnych okresach czasowych (np. zauważono różnice pomiędzy wynikami badań z czasów przed i po wybuchu epidemii AIDS). Niektóre badania wskazują na różnice w podejściu do monogamii par męskich i kobiecych. Gregory Herek pisze, że pary męskie częściej otwarcie dyskutują na temat inkluzywności bądź ekskluzywności swego związku i częściej niż kobiety zgadzają się co do tego, że seks poza związkiem może być w pewnych okolicznościach dopuszczalny. Autor ten dodaje, że częstość stosunków seksualnych najwyższa jest w parach męskich, najrzadsza w kobiecych, zaś pary heteroseksualne sytuują się pośrodku [1]. Barry Adam dokonał przeglądu badań dotyczących monogamii w związkach gejów, z których wynikało, iż istnieją wśród nich tzw. związki zamknięte – monogamiczne i otwarte – oparte na wzajemnej zgodzie co do możliwości seksu poza związkiem [2]. Przytaczane przez Adama wyniki badań świadczą o tym, iż w męskich związkach homoseksualnych przeważają formy relacji otwartych i dotyczy to głównie partnerów z dłuższym stażem. Pary monogamiczne, jak i niemonogamiczne nie różnią się natomiast w kwestiach takich jak: satysfakcja z relacji, zaangażowanie, intymność czy poczucie bezpieczeństwa. Niektórzy badacze zauważają ponadto, że wielu mężczyzn z otwartych związków w istocie rzadko korzysta z wzajemnej zgody na brak wyłączności seksualnej, zaś pewna część gejów ze związków deklarujących monogamię, w rzeczywistości miewa innych partnerów. W związkach zamkniętych monogamia nie jest zwykle restrykcyjnym nakazem, ale „aktywnym wyborem”. Adam przytacza także wyniki własnych badań, w trakcie których pytał respondentów o to, czy istnieje między nimi wzajemne porozumienie w kwestii seksu poza związkiem. Zgodę co do monogamii jako wartości w ich związkach zadeklarowało 26% badanych. Z badań tych wynikało, iż monogamia rzadko jest traktowana jako pewne oczywiste założenie. Jest raczej związana z wzajemnymi negocjacjami, kreowaniem norm i zasad w trakcie trwania związku. Dla niektórych par wierność jest problemem, przedmiotem ciągłych dyskusji i napięć. W pewnych przypadkach występuje rozziew pomiędzy założeniami a praktyką, z którym badani radzą sobie za pomocą polityki „don’t ask, don’t tell”. Strategie seksualnej wyłączności przeważają wśród mężczyzn młodszych niż starszych oraz wśród par w „miodowym okresie” ich związków – w czasie pierwszych dwóch lat. Adam tłumaczy to tym, iż starsi mężczyźni, jak i ci w dłuższych związkach to prawdopodobnie część generacji Stonewall, pozostającej pod wpływem ruchu wyzwolenia gejów i publicznych debat kwestionujących monogamię. Na młodszych zaś silniejszy wpływ wywarła współczesna walka o prawa do legalizacji związków. Autor tych badań pisze o związkach gejowskich jako o życiowych eksperymentach oraz o innowacyjnych relacjach kreowanych w toku partnerskich interakcji. Strategie większości swych respondentów opisuje jako związane z genderowo męskim dyskursem autonomii i poszukiwania przygód.

Większość badań dotyczących monogamii przedstawia dane prezentujące niemonogamiczność jako cechę przeważającej części związków homoseksualnych. Dotyczy to zwłaszcza gejów. Znaczna część badaczy sądzi bowiem, że monogamia w relacjach gejowskich jest raczej wyjątkiem niż normą. Pisze o tym Andrew Yip, według którego jednak istotne jest wzięcie pod uwagę tego, że istnieje wiele sposobów definiowania seksualnej monogamii [3]. Większość autorów badań definiuje ją w kategorii zachowań. Ci, którzy prezentują to stanowisko, używają jednak różnych okresów, w trakcie których badają zachowania partnerów, np. 6 miesięcy, rok lub kilka lat i klasyfikują monogamię lub jej brak w tych różnych obszarach. Inni badacze proponują, żeby zjawiska te definiować w dwóch aspektach – oprócz wymiaru behawioralnego brać też pod uwagę oczekiwania partnerów. Jeżeli ich założenia i umowy akcentują konieczność seksualnej wyłączności, wówczas ich związek jest monogamiczny w sensie oczekiwań, ale może taki nie być w sensie zachowań. Jedną z prób wyjaśnienia tych zjawisk jest zwrócenie uwagi na to, iż w przeciwieństwie do par heteroseksualnych, które generalnie, przynajmniej na poziomie deklaracji, podzielają kulturowe ideały seksualnej wierności oraz dezaprobatę wobec zdrady, pary gejów nie muszą podzielać takich kulturowych założeń. Kreują bowiem zestawy specyficznych norm i wartości, które według niektórych badaczy osiągają status odrębnego systemu kulturowego. Inni kładą nacisk na to, że z uwagi na brak jednoznacznych kulturowych i społecznych przewodników, związki jednopłciowe polegają często na konstruowaniu zasad wzajemnych relacji metodą „prób i błędów”, w trakcie czego zostaje ustalone m.in. wspólne podejście do kwestii ekskluzywności partnerstwa. Większość badaczy twierdzi, że nie ma znaczącej różnicy między parami realizującymi monogamiczny i niemonogamiczny model związku, jeżeli chodzi o satysfakcję relacji, wzajemne dostosowanie i zaangażowanie. Autorem interesujących badań na ten temat jest Yip, który zajął się postawami wobec monogamii wśród gejów chrześcijan [4]. Okazało się, że jego respondenci prezentują różne podejścia do tradycyjnej chrześcijańskiej etyki seksualnej, akcentującej wszak jednoznacznie monogamiczność i wierność. Dokonują oni bowiem ciągłych procesów negocjacji swoich seksualnych stylów życia, harmonijnie łącząc różnorodne religijne i seksualne aspekty swojej tożsamości. Yip skonstruował typologię z czterema typami związków:

A. Pary, które oczekują seksualnej wyłączności i to realizują.
B. Pary, które oczekują seksualnej wyłączności, ale tego nie realizują.
C. Pary, które oczekują braku wyłączności i to realizują.
D. Pary, które oczekują braku wyłączności i tego nie realizują.

Wśród jego respondentów większość (70%) prezentowała typ C, czyli jakąś formę tzw. związku otwartego, rzadziej reprezentowane były typy A i B, zaś typ D nie określał żadnego z respondentów. Badani, którzy deklarowali i zachowywali monogamiczność, wymieniali trzy główne przyczyny takiej postawy. Przede wszystkim uważali wyłączność seksualną za symbol wzajemnego całkowitego zaangażowania w związek. Ewentualna niewierność traktowana była przez nich jako poważne zagrożenie dla relacji. Inni mówili o wierności jako o symbolu wzajemnej satysfakcji czerpanej przez każdego z partnerów. Nawiązanie stosunków z kimś poza związkiem byłoby tu wyrazem braku takiej satysfakcji. Trzeci wymieniany powód realizacji seksualnej wyłączności to akceptacja chrześcijańskiej etyki seksualnej. Natomiast podstawowe czynniki prowadzące do angażowania się w kontakty seksualne poza związkiem to: nieplanowane doświadczenie, które stało się powtarzane po tym jak okazało się, iż nie przyniosło szkody związkowi, brak satysfakcji z pewnych aspektów partnerstwa, chęć seksualnego eksperymentu. Każda para decydująca się na jakąś formę związku otwartego kreuje pewne regulacyjne mechanizmy dotyczące zasad braku wyłączności seksualnej. Są to przede wszystkim: ustalone i jednoznacznie wyartykułowane podstawowe reguły, nacisk na oddzielenie kontaktów seksualnych od emocjonalnego zaangażowania i albo ujawnianie informacji na temat relacji seksualnych poza związkiem, albo przeciwnie – nieujawnianie przed partnerem żadnych szczegółów. Autor tych badań twierdzi, iż celowo unika używania pojęć typu: zdrada, wierność czy cudzołóstwo, pisząc tylko o związkach ekskluzywnych i nieekskluzywnych, czyli zachowujących wyłączność seksualną i jej nie zachowujących. Według niego bowiem inne słownictwo byłoby „heteroseksualnym skrzywieniem”, niosącym wartościujące, negatywne konotacje dla opisywanego zjawiska. Poza tym pojęcie „zdrady” ma znaczenie, które często implikuje negatywne konsekwencje dla związku, zaś w przypadku partnerów homoseksualnych brak wyłączności może być w wielu sytuacjach strategią rozwoju długotrwałej i satysfakcjonującej relacji. Yip sądzi, iż seksualna wyłączność i niewyłączność powinna być raczej traktowana jako kontinuum, nie zaś jako jednoznaczna dychotomia, tak jak opozycja wierność – zdrada w dyskursie heteronormatywnym.

Zjawisko monogamii w związkach homoseksualnych bywa także analizowane jako element dyskursu literatury poradnikowej. Christian Klesse dokonał w tym kontekście analizy treści poradników dla gejów [5]. Wyszedł on z założenia, iż badania poradników są istotnym obszarem socjologii, ponieważ mogą powiedzieć wiele na temat tego, jak ideologie związane z seksualnością i intymnością funkcjonują w kulturze popularnej [6]. Specyficzną cechą badanych przez niego pozycji jest przedstawianie niemonogamii jako kwestii wyboru i negocjacji między partnerami. Traktowana jest ona jako jedna z możliwych opcji realizowanych w bliskich relacjach. Jednak bliższe przyjrzenie się poradnikom wskazuje na to, iż monogamia i niemonogamia nie są jednakowo traktowane. Większość bowiem autorów problematyzuje rekreacyjny i niezwiązany ze stałym partnerstwem seks z wieloma osobami, odwołując się m.in. do koncepcji intymności i dojrzałości. Jednocześnie promują oni wizję idealnego monogamicznego związku opartego na koncepcji romantycznej miłości. Wierności seksualnej nie traktują w kategoriach etycznych, lecz raczej psychologicznych lub medycznych, pisząc np. o osobistej dojrzałości, zdrowej intymności, odpowiedzialności za siebie i swoje zdrowie. Pojawia się tam też specyficzny dyskurs „promiskuityzmu”, ujmowanego jako zachowania będące oznaką niedojrzałości bądź uzależnienia od seksu. Klesse zauważa, że takie treści poradników wiążą się z szerszą kulturową transformacją – przemianą polityki gejowskiej przechodzącej w stronę „paradygmatu relacji” czy „romantycznego zwrotu”, kojarzonego m.in. z okresem największego zagrożenia AIDS. Widzi on zatem związek między dyskursem monogamii a tendencjami rozwoju ruchu gejowskiego, w którym centralne miejsce zajmuje obecnie kwestia legalizacji związków. Twierdzi bowiem, że w latach 60. i 70. lesbijski i gejowski dyskurs na temat relacji i seksualności kładł mniejszy nacisk na wartość wyłączności seksualnej. Natomiast począwszy od lat 90., dostrzegalny jest wzrost ilości książek dotyczących jednopłciowych relacji i partnerstwa – zawierających np. informacje na temat ceremonii, urządzania ślubów, zasad kontraktów partnerskich, prawa rodzinnego itp.

W polskiej literaturze można znaleźć na razie jedno opracowanie wiążące się z powyższymi zagadnieniami. O różnicach między związkami gejów i lesbijek m.in. w kontekście monogamii piszą Marianna Zieleńska i Agata Nowotny – autorki analizy treści anglojęzycznych poradników dla osób homoseksualnych. Na podstawie swych badań twierdzą, iż wspólny mianownik związków męskich (gejowskich) i kobiecych (lesbijskich) – czyli orientacja seksualna – nie jest tak istotny jak czynnik je różnicujący – czyli płeć. Znajduje to ilustracje w analizowanych poradnikach, które jako główne problemy w przypadku kobiet przedstawiają nieumiejętność nawiązywania znajomości, brak otwartości i asertywności, zaś w przypadku mężczyzn – kłopoty z utrzymaniem stałego związku i z monogamią. Autorzy poradników dla gejów proponują im też pewne formy związków otwartych jako środek zaradczy dla ich typowych problemów. Badaczki piszą, iż: „… kluczem do rozumienia relacji homoseksualnych są kategorie płci – „męskie” i „żeńskie” habitusy – ukształtowane w ramach porządku heteroseksualnego. (…) Homoseksualne jednostki są wszak na głębokim poziomie zawsze „mężczyznami” bądź „kobietami” w takim samym sensie jak heteroseksualne. Społeczna matryca nie pozwala wyjść poza dychotomię płci” [7] . Zatem wyniki powyższej analizy treści ilustrują spostrzeżenia wielu zachodnich badaczy o większym wpływie płci i genderu na postawy wobec monogamii aniżeli wymiaru orientacji seksualnej.

[1] G.M. Herek, Legal recognition of same-sex relationships in the United States: A social science perspective, „American Psychologist”, No. 61 (6), 2006.
[2] B.D. Adam, Relationship Innovation in Male Couples, „Sexualities”, Vol. 9 (1), No. 5–26, 2006.
[3] A.K.T. Yip, Gay Male Christian Couples and Sexual Exlusivity, „Sociology”, Vol. 31, No. 2, 1997.
[4] Tamże.
[5] Ch. Kleese, „How to be a Happy Homosexual?!” Non-monogamy and Governmentality in Relationship Manuals for Gay Men in the 1980 s and 1990 s, „The Sociological Review”, Vol. 55, No. 3, 2007.
[6] Autor analizy poradników zauważa, że skupiają się one na wzorcu „idealnej pary gejowskiej”, której członkowie to należący do klasy średniej, pracujący, sprawni fizycznie, biali mężczyźni. Najczęściej w tego typu literaturze nie bierze się pod uwagę wpływu zróżnicowania klasowego, rasy czy etniczności na intymność i relacje partnerskie.
[7] M. Zielińska, A. Nowotny, Problemy relacji homoseksualnych i ich źródła. Na podstawie analizy treści poradników dla osób homoseksualnych, „Kultura i społeczeństwo”, nr 1-2, 2006.

Tytuł od Redakcji.

W ilustracji wykorzystano fragment okładki.

dr Dorota Majka – Rostek jest adiunktem w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego, od lat specjalizuje się w badaniu socjologicznych aspektów homoseksualizmu. Autorka książki Mniejszość kulturowa w warunkach pluralizacji. Socjologiczna analiza sytuacji homoseksualistów polskich Warszawa, 2002.

Dorota Majka-Rostek, Związki homoseksualne. Studium socjologiczne, wyd. Difin 2008

www.difin.pl

Autorzy:

zdjęcie Dorota Majka-Rostek

Dorota Majka-Rostek

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 252; nazwa: DMR

187 komentarzy do:Homomonogamia

  • Jacek

    [Re: Homomonogamia]

    „Ekskluzywność partnerstwa”? Co to za bełkot!

  • m.

    [Re: Homomonogamia]

    Ekskluzywność to po prostu wyłączność prawdopodobnie o to chodziło autorce.
    Tekst ciekawy ale też dosyć smutny bo poruszający kwestie wierności i trwałości związków, z którymi większość ma spore kłopoty. Wierzę jednak że niewierność jako cecha nie może być przypisywana wszystkim gejom, zwłaszcza że ci żyjący w długotrwałych związkach raczej niewiele o swoich doświadczeniach mówią, co więcej żyją z daleka od ogółu środowiska i nawet badaczom trudno do nich dotrzeć. Ale może opowiadam zwyczajnie bajki, które mają tyle wspólnego z rzeczywistością co historie i Yeti…

  • monogamia

    [Re: Homomonogamia]

    Przeczytałem tę książkę, autorka pisze w niej, że miała problem z dotarciem do par, a niektóre rezygnowały np. w dniu umówionego wywiadu, co mnie nie dziwi, bo to kraj taki a nie inny. Ale to jedyna dotąd książka na ten temat, analizująca różne aspekty życia par homo w Polsce, w tym monogamie. Książka jest naukowa, więc stąd ta „ekskluzywność”. Swoją drogą warto zaglądać do słowników i edukować się przy okazji:) Wszystko jest przecież w necie.

  • michal

    [Re: Homomonogamia]

    Drogi m,

    Po prostu czytaj uwaznie. Autorka mowi wyraznie, o co jej chodzi, kiedy uzywa sformulowania „eksluzywnosc”.
    Poza tym Twoj wpis niezle pasuje do artykulu pokazujac jak gleboko siedzi w nas „skrzywienie heteroseksualne” :) ))

    Patrz: Autor tych badań twierdzi, iż celowo unika używania pojęć typu: zdrada, wierność czy cudzołóstwo, pisząc tylko o związkach ekskluzywnych i nieekskluzywnych, czyli zachowujących wyłączność seksualną i jej nie zachowujących. Według niego bowiem inne słownictwo byłoby „heteroseksualnym skrzywieniem”, niosącym wartościujące, negatywne konotacje dla opisywanego zjawiska. Poza tym pojęcie „zdrady” ma znaczenie, które często implikuje negatywne konsekwencje dla związku, zaś w przypadku partnerów homoseksualnych brak wyłączności może być w wielu sytuacjach strategią rozwoju długotrwałej i satysfakcjonującej relacji. Yip sądzi, iż seksualna wyłączność i niewyłączność powinna być raczej traktowana jako kontinuum, nie zaś jako jednoznaczna dychotomia, tak jak opozycja wierność – zdrada w dyskursie heteronormatywnym.

  • sobols

    [Re: Homomonogamia]

    —-…„heteroseksualnym skrzywieniem”, No to juz już jest niezłe!!!Heteroseksualne skrzywienie….
    —” Poza tym pojęcie „zdrady” ma znaczenie, które często implikuje negatywne konsekwencje dla związku, zaś w przypadku partnerów homoseksualnych brak wyłączności może być w wielu sytuacjach strategią rozwoju długotrwałej i satysfakcjonującej relacji.”—Kurcze,ile to ja się naczytałem o wierności i miłości w związkach homo….Dzieci chcecie adoptować…No proszę,a tu „brak wyłączności może być w wielu sytuacjach strategią rozwoju długotrwałej i satysfakcjonującej relacji…”Zachowam sobie ten post …:)
    —”Autor tych badań twierdzi, iż celowo unika używania pojęć typu: zdrada, wierność czy cudzołóstwo, pisząc tylko o związkach ekskluzywnych i nieekskluzywnych, czyli zachowujących wyłączność seksualną i jej nie zachowujących. Według niego bowiem inne słownictwo byłoby „heteroseksualnym skrzywieniem”, niosącym wartościujące, negatywne konotacje dla opisywanego zjawiska.—-To które są te ekskluzywne?I jeszcze jedno,jakie są konotacje słowa „ekskuzywne” i „nieekskluzywne”?Jeśli nie wartosciujace?Wam się nie tylko na przysadke rzuciło…niestety…

  • royte_pomerantsn

    [-> sobols]

    Sobols, daruj sobie prostackie wypowiedzi. Niesmaczne są.

    Używanie naukowych (a nawet nieco pseudonaukowych) terminów w trosce o to, by nie niosły pozytywnych ani negatywnych konotacji jest bardzo fajną strategią, dowodzącą szacunku autora(autorki) badań do osób, związków czy innych obiektów badanych. Naukowiec (lub osoba pretendująca do bycia naukowcem) ma być obiektywny. Za to wielkie brawa dla autorki.

  • m.

    [Re: Homomonogamia]

    Michał „heteroseksualne skrzywienie” jest moim poglądem na sprawy relacji międzyludzkich a zdrada wg mnie jest zwykle śmiertelnym ciosem zadanym związkowi. Nie wyobrażam sobie braku wyłączności, w ogóle co to za zlepek językowy, dla mnie to zwykłe, i w tym miejscu chcę przeprosić za słowo, które użyję za chwilę: kurwienie się.
    Nie ja nazwałem ten artykuł bełkotem i wiem co znaczy ekskluzywność. Smutne ale niewiele osób tutaj mówi o miłości zastępując to słowo:”satysfakcjonującą relacją”, a to oznacza zwykły erotyczny układ a nie związek dwóch osób oparty na miłości, wierności, partnerstwie, wzajemnym zaufaniu i szacunku. Zachowanie części homoseksualistów dostarcza argumenty homofobom.

  • dobrykot

    [Re: Homomonogamia]

    na rynku wydawniczym ukazała się berdazo interesująca książka o homoseksualizmie męskim autorsatwa Arkadiusza Brzaska pt Homoseksualizm u mężczyzn. Książka naopisana jest inaczej, niz inne tego typu pozycje o gejach. Pozdrwaiam. Dobry Kocur




Skomentuj: monogamia Anuluj odpowiedź

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa