Droga Jessie

Droga Jessie,

Tutaj słońce zachodzi inaczej. Cały proces jest widoczny aż do ostatniego promienia. Za twoją radą i może kilku innych osób, odwiedzam wszystkie miejsca. Kupuję bilety i jadę. Czasami rozglądam się na boki, w poszukiwaniu tamtych chwil. Obracam się lekko, patrzę w dal i czuję, że mógłby tutaj być. Nie miał wtedy drobnych, musiałem wyjmować portfel i szukać, a kolejka za nami rosła.

Próbuję się nie zatrzymywać. Stać w miejscu to gnuśnieć. Wiem, że muszę iść, nie wiem, czy do przodu, to tak łatwo powiedzieć. Po prostu idę. Tak naprawdę wydaję mi się, że nie mogę narzekać. Mój egocentryzm sprawia, że czuję jednak inaczej. Bo nim jestem, egocentrykiem właśnie, a wydawało mi się, że jest inaczej. Rozmowny, komunikatywny, wysyłam smsy o treści „Pomoc” raz w tygodniu, a nie umiem się pochylić nad bezdomnym z puszką na jakieś grosze. To taka wrażliwość dla bogatszych. Wygodna i bezpieczna.

Poznałem wiele historii i każda jest inna, ale mają ten sam rdzeń. To jak z ludźmi, każdy inny, wszyscy równi, wobec życia oczywiście. Staram się nie popadać w skrajności, nie pić samotnie, nie rozczulać się, nie kupować Deprimu. Patrzę czasami na ludzi, zajętych swoimi sprawami, idących obok. Wszyscy się doskonale maskujemy. Kiedyś ludzie zamykali się w domach, gaśli z dnia na dzień, dzisiaj mają mp3 na uszach, nawet w drodze do psychologa.

Już nawet mi się nie śni. Czy to coś złego? Obwiniam się za wszystko, to moja wina, moja bardzo wielka wina. I racjonalnie myśląc, zdaję sobie sprawę, że wina nigdy nie jest jednostronna, to jednak czuję inaczej. Odwieczna walka serca i umysłu, szkiełka i przeczucia. Nic odkrywczego, a jednak… Zostało mi tylko jeszcze jedno miejsce, Sopot. Uwierzysz, że do 21 roku życia nie byłem nad morzem? A wcale daleko nie miałem, po prostu nie było okazji. Pojawiła się dopiero te kilka miesięcy temu, mieliśmy jechać na wycieczkę.

Było zimno i wietrznie. Był luty. Wychodziło czasami słońce, wtedy szybko wyjmował aparat i robił zdjęcia. Śmieszyło mnie, jak się irytował, gdy nie zdążył go zrobić. Robił wtedy taką fajną minę. Wczoraj oglądałem „Małą czarną” na TV4, poprawiła mi humor. Jak zwykle było o miłości i na wesoło. Tęsknota chyba jest przereklamowana. To wymysł słabych ludzi. Chcę być z kimś, by nie być sam. Chcę przebywać z kimś, by nie odczuwać samotności. I uzależniam się, facet jest jak narkotyk. Późniejszy odwyk jest bolesny, nie zawsze możliwy, obojętnie czy przez jego odejście, czy na przykład śmierć po wielu latach. Skutek jest identyczny.

Powiedziałaś mi kiedyś, że nastały takie czasy. MTV, komercja miłości, randki w Internecie. Myliłaś się. Dzisiaj jest lepiej, mimo wszystko. Przecież żyjemy w czasach, gdy psychologią zajmują się naukowcy, rozkładamy na atomy nasze procesy myślowe, w końcu miłość i poczucie szczęścia lub straty. Zadziwiające, że nie potrafimy być szczęśliwi. Zadziwiające, że ludzie eksplorują kosmos, a nie znają swoich sąsiadów. Zamykamy się w strzeżonych gettach, żyjąc w poczuciu zagrożenia. W końcu zadziwiające jest to, że lubimy mówić o innych, mówić w liczbie mnogiej, nie ma Ja, jesteśmy My, nawet ja tak piszę. Indywidualistami jesteśmy we wszystkim, tylko nie w miłości.

Powoli kończę. Zbliżam się do mola, wejście płatne niestety. To nawet zabawne, muszę zapłacić, aby pożegnać się z ostatnim duchem, nawet pożegnania nie są za darmo. Nie jest romantycznie, niebo się zachmurzyło, ludzi tłum. Jestem jednym ze wszystkich, a zarazem tylko sobą. Pomyśl kiedyś o tym będąc tam, o człowieku, który może stać obok.

Niebieski Johnny Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy i w wolnym czasie strzelać fireball’ami w grach komputerowych. Zgadnijcie, kim są ofiary? ;) Odkąd pamięta, chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Agnostyk, zafascynowany katedrami gotyckimi. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

Autorzy:

zdjęcie Damian Niebieski

Damian Niebieski

Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

4 komentarzy do:Droga Jessie




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa