- homiki.pl - http://homiki.pl -

Historia jakich wiele

Posted By PTT On 25 sierpnia 2008 @ 00:00 In Świadectwa | 429 Comments

[1]

Dziś mija prawie rok od kiedy poznałam wstrząsającą prawdę: mój mąż kocha faceta. Pierwsza reakcja, niedowierzanie jak ten człowiek dobrze wykształcony,
może być gejem, przecież gej to narkoman, ćpun, chory na AIDS, ale nie mój mąż. Nie to nie może być prawda. On zawsze miły zadbany człowiek, były problemy, ale które para z ponad 10 letnim stażem ich nie ma. Ale przecież miał problemy z pracą, to przecież przez to nie chciał mieć dzieci, przez to się oddaliliśmy. Chowam znalezione słowa głęboko w sobie, mąż wraca z pracy podaje jak zwykle obiad. Nie coś musiałam źle zrozumieć, to nie może być prawda. Przychodzi kolejny dzień wyciągam znaleziony w czasie sprzątania list, czytam, po raz setny, tysięczny słowa, skierowanie do kolegi: „Tęsknie, kocham, pragnę Cię przytulić, spędzić z Tobą noc”. Powoli dociera do mnie prawda. Co robić, jak mu powiedzieć? Pojawia się nagły przypływ szlachetności i myśl jemu też nie jest łatwo. Szukam pomocy po portalach homoseksualnych, ale niestety temat żon jest zamkniętym tabu. Jedynym efektem poszukiwań jest znalezienie jego profilu na kilku portalach homoseksualnych. Zaczynam pisać do redaktorów tych portali. Na kilkanaście napisanych listów dostaję jedną odpowiedź. Pojawia się kolejne pytanie czy tak powinno być?

Zdobywam się na rozmowę, i co słyszę, że to nie moja sprawa. Zaczynam analizować swoje małżeństwo, fakty zaczynają układać się w logiczną całość.

W ręce wpada mi kolejna informacja, znajoma widziała go obejmującego mężczyznę kilka lat temu, ale uznała to za przyjacielski gest. Ale ja wiem, że to nie był przyjacielski gest, wtedy on zaczął mi robić piekło z życia, wtedy to się zmienił. Nie radził sobie z sytuacją i musiał na kimś odreagować. Skoro nie wahał się ze mną ożenić czemu nie może odreagować na żonie? Żądam rozwodu, ale to ja muszę wszystko załatwić. Z jego strony są tylko utrudnienia bo przecież jak się ludzie dowiedzą, że pan doktor ma romans z mężczyzną, co ludzie powiedzą? Czy awansuję jak się szef dowie? To są najważniejsze pytania, ale co dzieje się w głowie żony? Cierpi, miłość znika i tylko te bezsenne noce i wciąż powracające pytanie, co ja mu zrobiłam, żeby tak zabawić się moim życiem. Czemu zniszczył wszystko w co wierzyłam, czemu zniszczył moje marzenia? Kto mu dał prawo zabijać człowieka?

Mija rok a to wciąż boli, rozwód ciągnie się w nieskończoność bo on nic nie zrobi, bo on ma ważniejsze rzeczy na głowie: kolejny romans, kolejny partner.

Partner też ma żonę, widocznie ciągnie kłamstwo do kłamstwa. Kolejny człowiek, który żyje w kłamstwie. Ktoś może powie, gdyby była większa tolerancja to takie rzeczy by się nie zdarzały. Nie prawda. Byłaby większa tolerancja gdyby takie rzeczy się nie zdarzały. Przecież jak ktoś nie chce się ujawniać może mieszkać z partnerem i twierdzić, że wynajmuje mieszkanie z kolegą. Czy koniecznie musi się żenić? Czy koniecznie musi rujnować komuś życie?

Ja jestem osobą dość silną, mam świetną pracę sporo zainteresować ale wciąż zdarzają mi się przepłakane noce i dnie. Wciąż mam problemy żeby patrzeć ludziom prosto w oczy. A przecież ja nie zrobiłam nic złego.

A co z kobietami słabszymi albo takimi, które poświęciły się dla domu. Ile z nich skończy z kieliszkiem w jednej a proszkami nasennymi w drugiej ręce.

Czy ktoś może być tak cyniczny, żeby zniszczyć drugiego człowieka? A jak powiedzieć dziecku, ze tatuś już nie kocha mamusi bo właśnie zakochał się w panu Piotrze z sąsiedztwa? Mi już nic nie wróci marzeń, nic mi nie wróci straconych lat, zniszczonego życia. Ale może uchroni choć jedną kobietę przed pytaniem, które ja sobie zadaję, jak mogłam tego nie zauważyć. Może choć jeden gej pomyśli nad tym zanim się ożeni. Panowie nie oszukujcie się, i nie próbujcie sobie wmawiać, że po ślubie coś się zmieni. Nie zmieni się. No może poza tym, że z radosnej przyjaciółki zrobicie kobietę, która będzie Was nienawidzić z całego serca. No może poza tym, że z sympatycznej sąsiadki zostanie wrak człowieka lub zapomniany grób na którymś z cmentarzy.

Autorzy:

zdjęcie

„Krysia” [2]

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 247; nazwa: krysia


Article printed from homiki.pl: http://homiki.pl

URL to article: http://homiki.pl/index.php/2008/08/historia-jakich-wiele/

URLs in this post:

[1] Image: http://homiki.plimages/foto/malzenstwo.jpg

[2] „Krysia”: http://homiki.pl/index.php/autorship/nuke_topic_247/

Copyright © 2011 homiki.pl. Wszelkie prawa zatrzeżone.