Castle Party 2008: letni karnawał za nami!

Castle Party to doroczna impreza na którą nieliczni w kraju i za granicą czekają z utęsknieniem. To dobrze!! Ileż wydarzeń straciło swój niepowtarzalny urok tylko „dzięki” nagłośnieniu medialnemu i zainteresowaniu pospólstwa?! W Bolkowie po raz piętnasty zebrało się towarzystwo, aby posłuchać rewelacyjnej muzyki i dokonać aktu tekstylnego terroryzmu. Dziedziniec zamku, Hacjenda, kino – to areny, na których przez trzy dni rozgrywał się szalony spektakl muzyki i parateatru. Zdystansowana furia Anne Clark, kosmopolityzm Pati Yung i groteska Cinema Strange… wszystko to dla rekordowej… 5 tysięcznej widowni…. nie ilość wszak, a jakość.

*****

Rozmowa z Krzysztofem Rakowskim – odwiecznym organizatorem Castle Party, letniego karnawału, byłym członkiem zespołu Fading Colours, który robi większą karierę za granicą niż na rodzimym poletku, pierwszym hedonistą którejś tam z kolei RP.

Ze strony homików rozmawia xerxess.
Na zakończenie zapraszamy na fotoreportaż!

*****

15 lat historii festiwalu to kawał czasu. Czy tak długi okres wywołał ewolucję? Zauważasz jakiś progres tak w muzyce, jak i ludziach, którzy coraz liczniej przyjeżdżają do Bolkowa?

Jasne, czują potrzeba wspólnej zabawy, otwartej, bezpiecznej, bez barier. Nie tylko muzyka ale spotkanie z ludźmi, często tam poznanymi . Praca tam jest dla mnie wielką przyjemnością, spotkanie wszystkich tych ludzi no i ekipa z która pracuje od lat, choćby dlatego czekam zawsze na kolejny festiwal. A co ciekawe, przyjeżdżają rożni ,bardzo otwarci ludzie z nastawieniem na przygodę, ta manifestacja indywidualności bardzo mi się podoba.

Castle Party to miejsce, w którym mniejszości seksualne z całą pewnością czują się bardzo swobodnie. Jakie czynniki Twoim zdaniem sprawiają, że akurat kultura dark independent jest z jednej strony tolerancyjna, a z drugiej widocznie wykorzystuje nienormatywność, co ujawnia się między innymi w modzie.

Do Bolkowa przyjeżdża się po to by obecnością zaznaczyć swoja odrębność, zamanifestować przywiązanie do hedonizmu i szacunek dla innych. W połączeniu z bardzo dobra muzyką dajemy się tam często ponieść fantazji, a może później na co dzień jesteśmy bardziej otwarci i ciekawscy. Na mnie przynajmniej to tak działa. A kultura Dark Independent to „sposób na życie”. Tyle ze każdy ma je inne więc przyjmuje ono tak różne formy.

Czy przez te lata zdarzały się przypadki protestów? Mamy już przykład „Twierdzy Alternatywnej” sabotowanej z kilku stron.

Nigdy, z przeciwnikami, jeśli się pojawiają to trzeba rozmawiać, przecież nic złego nie robimy.

Kilka lat temu spotkałem się z publikacją, w której padło stwierdzenie, że Castle Party to jedyny polski festiwal wymieniany w zagranicznych przewodnikach po Polsce. To chyba duży sukces imprezy? Czy taki status to kwestia lat ciężkiej pracy nad renomą czy może są jeszcze inne czynniki wyróżniające.

Tak, jesteśmy atrakcja tego kraju, zadajemy kłam temu co się często o Polsce mówi, A praca przede wszystkim!

No rzeczywiście Polska może jawić się jako zaścianek, w którym imprezy tego typu nie powinny mieć racji bytu. A jednak stroisz na czele teamu, który robi coś unikalnego na skalę tego kraju. Skąd tyle motywacji? Jak hedonista o guście od lat przesiąkniętym klimatem dark wave/electro/avantgarde odnajduje się w rzeczywistości RP?

Mnie jest tu bardzo dobrze, mam wspaniałych przyjaciół, większość na razie ciągle za granicą. Nie mam czasu na nudę, zawsze się coś dzieje.

Interesuje Cię w ogóle ruch queer w Polsce? Parady, na których boi się jak ognia Zachodniego wyuzdania. Powracające jak bumerang postulaty emancypacyjne, które niezależnie od ekip rządzących palą niezmiennie na panewce?

Nie interesuje mnie to, zauważam, ale mnie interesuje moje życie a nie innych, Staram się nie oglądać telewizji :) i cieszyć każdym dniem. Ruch queer w Polsce? Nigdy nie czułem przywiązania do żadnego ruchu, bo to ogranicza :)

*****

Kliknij, aby powiększyć!

Autorzy:

zdjęcie Marek Idzi

Marek Idzi

Piotruś Pan w klatce z azbestu. Permanentnie postindustrialny i posthumanistyczny.

14 komentarzy do:Castle Party 2008: letni karnawał za nami!

  • Józek

    [Boskie]

    świetny materiał, bardzo profesjonalny wywiad, genialne fotki – szkoda, że tylko tyle!!!!

  • Rogaty

    [Re: Castle Party 2008: letni karnawał za nami!]

    To są zdjęcia z sieci (galerie uczestników). Czy autorzy wyrazili zgodę na ich publikację na portalu? I gdzie zapowiadana w „kuluarach” redakcji galeria autorstwa oficjalnego fotoreportera homików? ;-)

  • Xerxess

    [Re: Castle Party 2008: letni karnawał za nami!]

    Tak, otrzymaliśmy zgodę jeżeli chodzi o 5 zdjęć udostępnionych. Reszta to praca dwóch oficjalnych fotografów homików.

  • Mehran

    [Re: Castle Party 2008: letni karnawał za nami!]

    Bardzo fajny i profesjonalny wywiad Xerxessie ;D
    Pozdrawiam

  • j

    [Re: Castle Party 2008: letni karnawał za nami!]

    bleeee

  • Przeterminowany

    [Re: Castle Party 2008: letni karnawał DAWNO za nami!]

    Boszsz… Castle Party skończyło się 27.07. a Homiki dopiero teraz zdają relację z tego wydarzenia. Zamiast zapchajdziury typu „Książka na lato” trzeba było od razu pisać i publikować. (Czekalim na to z utęskneniem… A fotki – palce lizać!)

  • Przeoczony

    [Re: Castle Party 2008: letni karnawał za nami!]

    O Europride w Sztokholmie redakcja calkiem zapomniala.
    Hmm… pewnie w nawale innych, bardziej interesujacych wydarzen.

  • ---> Przeterminowany

    [Re: Castle Party 2008: letni karnawał za nami!]

    przynajmniej na homikach cos sie dzieje i ciagle nowe teksty w wakacje sa puszczane, ja nie narzekam.
    avco do Bolkowa, to w dzisiejszej Polityce jest artykul o tym. Wladze miasta sa przychylne imprezie i bardzo dobrze!

  • jatokto

    [Re: Castle Party 2008: letni karnawał za nami!]

    no wlasnie Homiki stale aktualizuja storne, a nie opuszczaja sie jak inni na czas letni. Stale aktywni i ciekawi. A to że selekcjonują treść świadczy o wybredności (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Tak trzymać Homiki !!!

  • niunios

    [Re: Castle Party 2008: letni karnawał za nami!]

    ja tam wole poczekac kilka dni i dostac smaczny kasek, niz zgotowany na predce shit

  • do niuniosa

    [Re: Castle Party 2008: letni karnawał za nami!]

    Czasem na ten smaczny kasek przychodzi czekac az do usranej smierci.

  • wojtas

    [Re: Castle Party 2008: letni karnawał za nami!]

    świetny artykul. super opisany ! pełen szacunek! pozdrawiam

  • Zdzich

    [Re: Castle Party 2008: letni karnawał za nami!]

    Totalna degryngolada, to jest dramat, ludzie, co z wam? Może mi ktoś wytłumaczyć po co organizować zbiegowisko pederastów? Obciach i tyle..

  • Tom

    [Re: Castle Party 2008: letni karnawał za nami!]

    Krótko: słodkie i takie niepolskie :)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa