Niby-parada w Trójmieście

Jeden z trójmiejskich klubów gej/les ogłasza na swojej stronie internetowej:

Od 15 lipca przygotowywać będziemy wraz z waszym udziałem niespotykaną formę parady gejowskiej w Polsce. Na specjalnie wynajętej platformie od godziny 16:00 jeździć będziemy po terenie całego trójmiasta z udziałem DJ z parady CSD Berlin Pride 2008. Wszyscy chętni będą mogli poczuć posmak tego co planujemy w 2009, a więc [nasz] udział w CSD Berlin Pride 2009. Open bar dla wszytkich odważnych, którzy pojadą naszą platformą. To jedyna forma parady, która nie wymaga specjalnych zezwoleń w Polsce a młodziez wszechpolska nas nie dogoni.

Wydarzenie ma mieć miejsce w sobotę 2 sierpnia.

Uważam, że przy okazji warto poruszyć kilka kwestii.

Po pierwsze dobrze, iż w Trójmieście w pełni sezonu ogórkowo – wakacyjnego zapewniona będzie odpowiednia widoczność w miejscu publicznym.

Ale! Dlaczego chlubą ma być przyszły udział na paradzie w Berlinie? Przecież Polacy nie gęsi i swe parady mają. Zapraszamy do Warszawy, Krakowa, na Śląsk, do Poznania i – mamy nadzieję, do Wrocławia! Fakt, Niemcy „wygrali już wszystko” i ich parady – z trzydziestoletnią tradycją! – mogą już być nieskrępowanym świętem. Jakie są nasze – trudno nawet jednoznacznie powiedzieć. Niby polityczne a już bawiące się. Może jest i miejsce dla trójmiejskiego klubu i jego platformy? A dlaczego Trójmiasto nie zrobi sobie „prawdziwej” parady?

Drugie ale – psioczono na warszawską paradę, iż mimo, że ma o co walczyć, idzie w komercję. Czy pojedyncza platforma – o charakterze czysto komercyjnym – może sobie rościć miano „parady”? Czy naprawdę Trójmiasto stać tylko na tyle? Czy trzeba aż kusić alkoholem „odważnych” i uciekać przed jakąś młodzieżą wszechpolską? Co mają powiedzieć ci, którzy dawniej obrywali kamieniami, np. w Krakowie? Dlaczego polscy LGBTQ masowo ruszają na Berlin, a wieści z polskich parad wypatruj co najwyżej w telewizji?

Czyżby pogłębiała się rysa pomiędzy „cioteczkami z darkroomu” – o których wspominał podczas głośnej dyskusji organizator parady w Warszawie – a działaczami LGBTQ?

(mm)

10 komentarzy do:Niby-parada w Trójmieście

  • Shee

    [Re: Niby-parada w Trójmieście]

    Myślę że trochę zbyt krytycznie podchodzisz do tego pomysłu.
    Najważniejsze jest to że jest pomysł, że jest inicjatywa i chęci. Co z tego że wiąże sie to z bądź co bądź promocją klubu. Ważne jest że jest to namiastka szcześcia jakie daje parada.
    Pytasz dlaczego LGBTQ wyruszaja masowo do Berlina. Sam(a) sobie w tym tekście odpowiedziałe(a)ś na to pytanie! Bo tam jest kolebka parad LGBTQ, bo tam nie ma skrępowania i jest to wielka impreza na której ludzie chcąc się bawić nie muszą uważać na lecący kamień – jak to miało miejsce w Krakowie. Może część z tych ludzi po prostu boi się chodzić na parady w Polsce.
    Nie podoba mi sie to że wręcz agresywnie podchodzisz do tego że Trójmiasta nie stać (nie w kwestiach $) na zorganizowanie własnej parady. Być może nie ma kogoś kto by sie tym zajął i wykazał chęć organizatorską na najwyższym poziomie – myślę że to trzeba wybaczyć gdyż jest to nie lada odpowiedzialność.
    Nasza parada choćby ŻYJ KOCHAJ BĄDŹ w Wa-wie jest w porównaniu do Berlińskiej zapewne bardzo skromna ale my w porównaniu do nich jesteśmy krajem rozwijającym się i dopiero zaczynamy „wychodzić z szafy”. Zauważ że jeszcze całkiem niedawno homo w Polsce mogli pomarzyć tylko o kolorowych platformach i przejściu ulicami miast. Teraz jest to możliwe i z roku na rok powiększa się rzesza chętnych uczestniczyć w takich przedsięwzięciach. Co się chwali. Daleko nam do Berlina czy Londynu, lecz to nie wstyd! Sukcesem jest to że chcemy dorastać do takich potęg :) Pozdrawiam serdecznie.

  • login

    [Re: Niby-parada w Trójmieście]

    czy organizowanie parad/uczestnictwo w nich jest jakimś świętym obowiązkiem? chcą mieć jak to zostało nazwane ‚niby-paradę’ – okay. chyba najważniejsze, że w ogóle coś się dzieje, nawet jeśli pachnie komerchą.zawsze to jeden kroczek bliżej.

  • antoś

    [Re: Niby-parada w Trójmieście]

    mnie to okropnie denerwuje. połączenie komercji i tej polskiej pedalskiej niedojrzałości. jak parada to oczywiście w berlinie, a żeby przyciągnąć ludzi na platformę potrzebny jest lep pod postacią darmowego alkoholu, na „odwagę”. ciekawe, kto będzie odważny na tyle, by nieść jakiś transparent na prawdziwiej paradzie.

    już bym wolał komercyjną paradę w sopocie, na przykład szeroką aleją w tym parku kołó plaży

  • Chagrin

    [-> Shee]

    A czy „wychodzenie z szafy” musi być jednoznaczne z chodzeniem na parady?
    Nie wiem skąd pomysł, że platformy i huczne przejście ulicami (często półnago) to marzenie homoseksualistów. To marzenie zaledwie pewnych grup z tego środowiska.

    Ani słowa o rzeczywistych problemach osób homoseksualnych. Tylko zabawa i zabawa.

  • Shee

    [Re: Niby-parada w Trójmieście]

    Nic nie powiedziałam że „wychodzenie z szafy” wiąże się z przymusem chodzenia na parady.
    Jeśli chcesz to chodzisz, nie chcesz nie chodzisz. Ale dobrze, że jest taka mozliwość, własnie dla tych którzy chcą to robić :)

    A parady własnie po to są, być może bezpośrednio nie rozwiązują problemów homoseksualistów, ale pośrednio działają pozytywnie. Bo „zmuszają”, własnie tym kolorem, pokojowym przejściem, muzyką do zwrócenia uwagi na istnienie takiej grupy społecznej, nie można przecież udawać że nie ma czegoś takiego jak LGBTQ w środowisku.
    Pozdrawiam.

  • ja

    [Re: Niby-parada w Trójmieście]

    a mnie ciekawi, czy ten klub wyłoży kasę, gdy w trójmieście grupka zapaleńców zdecyduje się zorganizować paradę z prawdziwego zdarzenia. a jeszcze bardziej mnie ciekawi, czy na taką paradę przyjdzie co najmniej połowa bywalców tego klubu. trójmiasto to wielka aglomeracja, a praktycznie, poza klubami nielicznymi, nic się tam nie dzieje.

  • junior

    [Re: Niby-parada w Trójmieście]

    jeden z trójmiejskich klubów gej/les? A jest tam ich więcej ? Czyżby coś się ostatnio zmieniło i nagle obrodziło knajpami? Dlaczego nie można normalnie napisać nazwy?
    Od strony lokali Trójmiasto zawsze miało niewiele do zaoferowania (nawet w takim Sopocie). Z tego też powodu niektórzy moi znajomi przestali się tam latem zapuszczać. Śmiać mi się chce z partyzantki jaką robią bodaj w „Romirze” (wejść można z kartą, więc ktoś miejscowy musi wprowadzić, poręczyć i zapłacić – wg ich strony www). Mam nadzieję, że to względy bezpieczeństwa, a nie ordynarna selekcja.
    A swoją drogą pomysł z autobusem całkiem niezły, ale też nie rozumiem dlaczego platforma nie może pojechać w Warszawie

  • sopocianin

    [>> junior]

    Jeśli chodzi o trójmiejskie lokale, to może nie ma ich zbyt wiele, ale kilka się znajdzie:
    - Niebieski Kot (w Sopocie) klimatyczny pub
    - Sikstinajn (w Sopocie), klub/dyskoteka
    - Faktoria (w Sopocie) klub/dyskoteka – ostatnio zmienili lokalizację
    - EnterPub (w Sopocie) pub
    - Romira (w Gdyni) oraz Ramojra (w Sopocie) – faktycznie lokale partyzanckie, oba kluby relamują się jako prywatne i niekomercyjne ze wstępem tylko dla członków
    - Arena (na pograniczu Sopotu i Gdyni), duży klub, właśnie się otwiera – i rzeczona „niby-parada” to ich przedsięwzięcie

  • junior

    [Re: Niby-parada w Trójmieście]

    sopocianin – większość tych lokali jest co najwyżej gay-friendly, nad czym zresztą ubolewam. Moim zdaniem to duża różnica.
    Oby „Arena” była bardziej wyrazista

  • Rogaty

    [Cyrk Arena]

    Ha, problem w tym iż Arena okazała się być niewybrednym żartem (?). Polecam odwiedzić stronę niedoszłego klubu i przeczytać tamtejszy „disclaimer” ;-)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa