- homiki.pl - http://homiki.pl -

Życie geja/lesbijki po paradzie – dwie wersje

Posted By PTT On 16 czerwca 2008 @ 00:00 In Jak żyć | 22 Comments

[1]

Kolejna Parada wieńcząca Festiwal Równości 2008 za nami. Należy pogratulować organizatorom i wszystkim zaangażowanym wolontariuszom za to, że z roku na rok impreza ta rozrasta się do rozmiarów, które były nie do wyobrażenia jeszcze kilka lat temu. Czy komuś przyszłoby do głowy, że Paradę poprzedzać będzie tydzień wystaw, promocji nowych, branżowych książek, czy kilkanaście projekcji w ramach Festiwalu Filmowego w tęczowym, jak nigdy dotąd kina Luna? Oczywiście, znajdzie się grupa narzekających na usterki techniczne, które pojawiły się podczas seansów, ale nie ulega wątpliwości, że impreza profesjonalizuje się i wzbogaca o nowe wydarzenia z każdym rokiem, przyciągając coraz więcej widzów, tudzież obserwatorów. I dobrze, bo już w 2010 roku będziemy gospodarzami Europride. Będą nam patrzyć na ręce, jak ministrowi Drzewieckiemu w drodze do Euro 2012. Trzeba trzymać kciuki, by przygotowania do tego wielkiego, międzynarodowego wydarzenia szły o wiele sprawniej, niż do mistrzostw w piłce kopanej. Patrząc na poczynania Fundacji Równości, można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że właśnie tak będzie.

Odnoszę jednak wrażenie, że gdy wracamy z kolejnej Parady, powrót jest cały czas taki sam. Gdy jedziesz autobusem z tęczową plakietką, możesz dostać w gębę, tudzież kopa w dupę od drecholi, którzy namierzyli Ciebie w większej grupce i wsiedli, bo jadą „w tym samym kierunku”. Z siniakiem idziesz przez swoje osiedle. Widzisz 12-latków, którzy grają w piłkę. Jeden z chłopców nie trafia przy strzale na bramkę, więc słyszysz, jak obrywa od innych: „pedał z ciebie!”, „ty cioto, jak mogłeś nie trafić?!” Przed wejściem do domu spotykasz znajomych z klasy, uczelni bądź podwórka. Oni nie wiedzą, więc po raz setny sprzedają Ci dowcip pt. „Jak pedał rzuca granatem?” Gdy znów słyszysz przegięte „a masz, ty wstrętny wrogu”, nie wytrzymujesz i szybkim krokiem wchodzisz do klatki.

Przy windzie spotykasz sąsiada, pana po 60-tce, który twierdzi, że czarnuch nie może być prezydentem USA, bo jest czarny, a Michnik to „żydokomuna”. Dziadek opowiada jeszcze o pani na wózku inwalidzkim, która poprosiła go o pomoc i przez to stracił pół godziny, bo jest gruba i sama powinna sobie radzić. Musi jednak przerwać swój wywód o niepełnosprawnej, bo zaraz „Teleekspress”, a podobno jacyś dwaj zboczeńcy z parady dostali jajkiem i on musi to zobaczyć. – Te imprezy pedofilów przywędrowały z Unii – rzuca na odchodne.

Przekraczasz w końcu próg swojego domu. Rodzina nie wie, więc do znudzenia pyta o dziewczynę, chłopaka lub sympatię, bo „latka lecą, a ty nikogo nie masz”. Rodzeństwo chyba się domyśla, więc a) twierdzi, że jesteś niemęski, bądź „taka z ciebie chłopczyca” b) zadaje pytania retoryczne w stylu: może ty jesteś pedałem/lesbą? c) nie ma z Tobą wspólnych tematów (wersja najbardziej optymistyczna). Zamykasz się w pokoju i kładziesz się do łóżka. Przed snem wysyłasz smsa do swojego chłopaka/dziewczyny: „Znowu, kurwa, tak samo. Ja tak dłużej nie mogę”. W odpowiedzi dostajesz MMSa z serduszkiem i zapewnieniem, że jesteś kochany/a i nie powinnaś/powinieneś się przejmować. Gdy nikogo nie masz, sprawdzasz portale, na których umieściłeś swoje ogłoszenie, bo może ktoś odpowie…

Zrezygnowany i wyczerpany idziesz spać…

*****
Budzisz się wcześnie rano. Szybko wskakujesz do wanny, bo dzisiaj chrzciny córki Twojej przyjaciółki, a Ty nie dowiozłeś/łaś zaświadczenia o bierzmowaniu. Dzwonisz do kumpeli, która poprosiła Cię, byś był chrzestnym/tną. Umawiacie się przed kościołem. Ty nie widzisz zbytnio sensu tego działania, ale przyjaciółka mówi, że jeśli tej uroczystości nie będzie, to w szkole będą dzieciaka wytykać palcami, więc tak dla świętego spokoju. A córka i tak sama później zdecyduje, jak będzie wyglądała jej wiara na co dzień. Wcześniej jednak przygotowanie do bierzmowania. Obowiązkowa spowiedź (z adnotacją spowiednika). Mówisz do księdza, że nie byłeś/aś u spowiedzi od czasu pierwszej komunii i nie chcesz, by traktował Ciebie sztampowo. Prosisz o radę, bo poddajesz się praktykom homoseksualnym. W odpowiedzi słyszysz, że unikniesz pokus, gdy będziesz adorował/a krzyż.

Pod kościołem wszyscy pytają, jak było na paradzie? Czy debile z Młodzieży Weszpolskiej rozrabiali. Odpowiadasz, że ludzie pozdrawiali radosny, kolorowy pochód, a nieliczne grupy wyrostków szybko i skutecznie pacyfikowała policja, której nie zniechęcały okrzyki: „BIAŁE KASKI ROBIĄ LASKI”. Koleżanka chce pójść z Tobą – jak co tydzień – do klubu gay friendly, bo wie, że czujesz się tam o wiele bezpieczniej. Znowu żartuje, że zrobi to ostatni raz, bo gapią się na nią tam tylko dziewczyny…

Po południu zaliczasz ślub koleżanki z liceum. Jej przystojny brat pyta, czy jego też pocałujesz, dając kwiaty młodej parze. Nie jest gejem, ale od czasu wspólnego wyjazdu, kiedy razem z kumplami pytał o to, jak to jest być homo, co robisz, gdy jesteś w klubie, polubił Cię i wie, że nie jesteś żadnym zboczeńcem, nie będziesz próbował go podrywać. Razem z kumplami lubią Twoje poczucie humoru, więc zapraszają na każdą imprezę.

Gdy wieczorem przyjeżdżasz do domu, przed blokiem spotykają Cię koledzy z podwórka, pytając, co sądzisz o ustawie o rejestrowanych związkach partnerskich, bo, kto jak kto, ale Ty musisz mieć zdanie na ten temat!

Sąsiad po 60-tce, wychodząc z pieskiem na wieczorny spacer, zaczepia Cię. – A wiesz pan, że ten tłum na Marszałkowskiej to tacy młodzi, fajni ludzie? Widziałem też mamy z dziećmi i chłopaka na wózku inwalidzkim. To chyba nie tylko chodzi o homoseksualistów w tym wszystkim, prawda? Odpowiadasz, że nie to tylko geje i lesbijki, bo to Marsz Równości, czyli, że każdy inny, wszyscy równi. Nie kończysz, przerywa Ci sąsiad, który mówi, że zrobi tylko jedno kółko z Azorem, bo za pół godziny w TVN24 Szymon Niemiec i Robert Biedroń będą dyskutować na temat coming outu jednego z polityków prawicy, który na swej stronie internetowej napisał, że jest gejem i rezygnuje z mandatu poselskiego, bo woli żyć w zgodzie z samym sobą i ma dość oszukiwania wszystkich w koło.

Wchodzisz w końcu do domu. Rodzice pytają, kiedy w końcu zaprosisz ją/jego na niedzielny obiad, bo tyle razy obiecywałeś/aś, a nic z tego na razie nie wyszło. Tłumaczysz, że długo pracuje i nie ma na nic czasu. Twoje rodzeństwo zna jej/jego twarz ze zdjęcia w portfelu i tak jak ojciec i matka chcą go bardzo poznać, bo tyle o nim/niej słyszą na co dzień. Kładąc się spać wysyłasz smsa: „Kocham Cię”. W odpowiedzi dostajesz MMSa z serduszkiem…

*****
W codziennym życiu jest chyba trochę „pośrodku”. Skrajności zawsze występowały i występować będą, wystarczy przeczytać kilka Świadectw na homikach. Coming outy w życiu publicznym zdarzają się rzadko, choć i tutaj zaczyna się coś zmieniać. Laszuk, Żurawiecki, Raczek to tylko niektóre nazwiska z ostatnich kilku lat. Dzięki nim prosta jak drut teza, że gej/lesbijka to zupełnie normalni ludzie przebija się coraz mocniej w mediach. Może kiedyś częściej będzie się to działo na łamach gazet mniej tabloidalnych? Miejmy nadzieję, że organizacje LGBT i znane, homoseksualne osoby, które się ujawniły będą oddziaływały na resztę, by orientacja seksualna była czymś zwyczajnym, choć musimy jeszcze na to poczekać, bo polskiego Zapatero to my jeszcze długo mieć nie będziemy…

Mirek Kolasa rocznik 81, uważny obserwator rzeczywistości. Traktuje siebie z przymrużeniem oka. Notorycznie ogląda serwisy informacyjne, wyłapując różne śmiesznostki.

Autorzy:

zdjęcie Mirek Kolasa

Mirek Kolasa [2]

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 233; nazwa: mirek_kolasa


Article printed from homiki.pl: http://homiki.pl

URL to article: http://homiki.pl/index.php/2008/06/ycie-gejalesbijki-po-paradzie-dwie-wersje/

URLs in this post:

[1] Image: http://homiki.plimages/foto/zegar2.480.85.jpg

[2] Mirek Kolasa: http://homiki.pl/index.php/autorship/nuke_topic_233/

Copyright © 2011 homiki.pl. Wszelkie prawa zatrzeżone.