Warszawa: Pożegnamy Lunę?

Czy zniknie jedno z „tęczowych” miejsc na mapie Warszawy? Wygląda na to, że jak najbardziej.

Kino Luna w mojej pamięci istnieje „od zawsze”. Rozsądne ceny, nienachalny program lojalnościowy, świetne filmy, chyba najlepsza oferta na seansy późno-wieczorne i słynne poniedziałki za 5,00 PLN, dzięki którym wagarowicze, niedoinwestowani studenci i wszyscy inni chętni mogli nadrobić kinowe zaległości w filmach sprzed kilku miesięcy. I dodatkowo – jakaś konsekwentna polityka propedalska i prolesbijska. To tu oglądałem (chyba wszystkie) premiery „z wątkiem branżowym”, to tu gościł „Pryzmat” i „Festiwal Równości”. W tym roku nad wejściem do Luny, położonej przecież przy Marszałkowskiej, a więc głównej ulicy miasta, zawisł gigantyczny tęczowy baner, to tu wręczono Hiacynty.

Luna, dzielnie prowadzona przez SPInkę, działać ma tylko do października. Co potem? Na włościa wraca MaxFilm, wedle mojej oceny zasłużony głównie zamykaniem fajnych kin (np Relax, protestował nawet Andrzej Wajda!) i otwieraniem przybytków pełnych popkornu i kokakoli.

Cóż, dziękujemy SPInko, ale kto przygarnie „nasze” ewenty?

(mm)

ps. Na bruku – znowu – także warszawskie kino Iluzjon Filmoteki Narodowej. Sala na Narbutta po prostu się zawala. Właśnie Luna miała przygarnąć Filmotekę. Podobno chce to zrobić Biblioteka Narodowa. Trzymamy za słowo.

3 komentarzy do:Warszawa: Pożegnamy Lunę?




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa