PO-lityka miłości według Niesiołowskiego

O nieskończonych pokładach przyjaźni i życzliwości Stefana Niesiołowskiego do gejów i lesbijek wie każdy. Ostatnio, nadając odpowiedni kontekst odbywającej się Paradzie Równości poseł wypowiedział się w sprawie głośnego ostatnio wyroku, w którym matce – lesbijce ograniczono prawa rodzicielskie na rzecz babki dziecka. „Wara homoseksualistom od dzieci” rzekł parlamentarzysta.

W odpowiedzi na powyższe hasło „Gazeta Wyborcza” opublikowała tekst Kingi Dunin oraz … list naszego redaktora Marcina Teodorczyka.

Wracając do Niesiołowskiego, bodaj największego eksperta w tym kraju od kwestii homoseksualizmu (wcześniej to zaszczytne miano dumnie dzierżyli Giertych z Wierzejskim), zastanawia mnie jedna rzecz w tego typu medialnych wystąpieniach, mianowicie, całkowity brak świadomości wzięcia odpowiedzialności za swoje słowa.

Winę upatruję tutaj po stronie mediów (co niedawno dosadnie wyraził prof. Sadurski), które za cenę igrzysk bezrefleksyjnie przytaczają najbardziej absurdalne i obelżywe wypowiedzi. Czy marszałek Niesiołowski zdaje sobie sprawę z tego, że atakując homorodziców, atakuje także ich dzieci? Właśnie dzieci, nad których to niby troską się pochyla. Oczywiście, że nie jest tego świadom.

Najpierw musiałby temat poznać, ale mediom wystarczy stara formułka w stylu „myślę, że „. W wynurzeniach teoretycznych „eksperta” umyka to, co najważniejsze w debacie – kwestia merytoryczna. Producent programu zapraszając Niesiołowskiego wie doskonale przecież, że cała dyskusja będzie polegać na artykulacji świętego oburzenia i steku bluzgów. Przecież jasne jest, że marszałek absolutnie nic nowego nie wniesie do tematu. Z jakiej więc pozycji ma się wypowiadać? Przedstawiciela Parlamentu? Nie sądzę, raczej z pozycji szołmena, na którym stacje zarobią pieniądze.

Skoro w Polsce rozpoczęła się „debata” o homorodzicielstwie, niechże będzie ona sensowna. Czy z faktu, że Niesiołowski obrazi tysiące polskich homorodziców coś wyniknie? Raczej tylko wzmocnienie agresji wobec osób homoseksualnych. To nie jest polityka miłości, którą PO wzięła na swój sztandar.

pełny tekst można przeczytać tutaj.

Przypominamy, że równie ostro odpowiedziała Kinga Dunin, kierując pytanie do premiera Donalda Tuska, zasiadającego w tym samym ugrupowaniu politycznym:
Chciałabym zapytać, czy jest to pogląd Platformy Obywatelskiej? Czy projektowane jest wprowadzenie go w życie i w jaki sposób? A jeśli jest to jedynie eksces Stefana Niesiołowskiego, to jak długo ma Pan zamiar tolerować tego rodzaju homofobiczne zachowania? I czy nie uważa Pan, że tysiącom matek-lesbijek, z poświeceniem wychowującym dzieci, należą się przeprosiny?

Tu pełny tekst.

(pb)

2 komentarzy do:PO-lityka miłości według Niesiołowskiego

  • Jacek

    [Re: PO - lityka miłości według Niesiołowskiego]

    Mam wrazenie, ze p. Niesiolowski to typowy homo-homofob. Wystarczy dokladnie przeczytac jego wspomnienia „Wysoki brzeg”.

  • Chagrin

    [Re: PO-lityka miłości według Niesiołowskiego]

    Homo-homofob? Nie wydaje mi się. Przynajmniej nie sprawia takiego wrażenia.
    A jakież to pikantne szczegóły w owym „Wysokim brzegu” wyczytałeś? Ja przyznam, że tej pozycji nie znam, a z pewnością musi to być interesujące.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa