Piłka jest okrągła oraz homofobiczna

„Homoseksualizm jest nienormalny. Nigdy nie powołałbym pedała do reprezentacji”
Otto Baric, trener drużyny narodowej Chorwacji (2004)

Piłka nożna jest najpopularniejszym sportem w Polsce. Ilość widzów na stadionach i boiskach całego kraju przekracza liczbę miłośników skoków narciarskich z ich idolem Małyszem, wyścigów samochodowych z Kubicą, oraz zawodów pływackich z Jędrzejczak. Kopać w piłkę można przez cały rok, niezależnie od warunków pogodowych, niezależnie od posiadanego boiska i sprzętu. Niezależnie też od umiejętności i wieku. Grają zatem wszędzie, mali i duzi, głupi i mądrzy; grają mężczyźni i kobiety nawet. Grywają w futbol nawet małpy i roboty. Tylko pedały nie grają. Bo to sport dla mężczyzn.

Prawdą jest że futbol to sport zupełnie nie dla mnie. Nigdy nie potrafiłem kopnąć w dziwny i bezsensowny przedmiot zwany piłką, za którym z podziwu godną, acz niezrozumiałą pasją, ganiało 11 moich kolegów. Wolałem stać z boku i z zaciekawieniem graniczącym z fascynacją patrzeć na wysiłki brudnych i spoconych chłopaków niż narazić się na okrzyki w stylu: „co za baba” czy „patałach”. Dziś o takich futbolowych nieudacznikach wołają zawsze „pedał”, lecz w czasach mojego dzieciństwa słowo to było jeszcze wśród małolatów tabu i nie było tak powszechnie stosowane. Coś się jednak zmieniło!

Futbol to rezerwat stereotypowych wyobrażeń o mężczyznach i ich męskości. To chyba ostatni bastion, gdzie „prawdziwa męskość” może jeszcze przetrwać w swej nienaruszonej, czystej postaci, zarówno na boisku jaki na trybunach. Fakt: kobiety jako zawodniczki, czy kibolki są raczej rzadkością. Rozróżnienie na futbol męski i żeński podkreśla, ze faceci są tymi prawdziwymi graczami. W dyscyplinie sportowej tak zdominowanej przez mężczyzn „kobiecość” uchodzi jednoznacznie za przejaw słabości. Kiedy dziewczyna gra w piłkę, uznawana jest za „babo-chłopa” lub nawet lesbę, przy czym oznaczać to ma zawsze osobę nieatrakcyjną i męską. Dopiero niedawno odkryto, ze piłka nożna jako „event”- wydarzenie, może być także produktem marketingowym skierowanym do kobiet. Zasiadanie przed telewizyjnym ekranem z okazji rozgrywanego przez narodową drużynę meczu, ma stać się wydarzeniem rodzinnym, w którym nawet kobiety powinny znaleźć przyjemność. (Eh, gdzie te czasy, gdy na mecze chodziły małżeństwa z wózeczkami w których spoczywał potomek rodu. Dziś chyba wariat- samobójca zabrałby dziecięcy wózek na takie „kibolów spotkanie” które z reguły kończy się wielką stadionową burdą.) W każdym razie kobieta może być zaakceptowana jako kibic, wspierający męża w dopingowaniu „naszych”. Może także w oderwaniu od domowych obowiązków zapisać się nawet do piłkarskiej drużyny. Byleby tylko nie chciała grać z synem, bo to obciach by był dla niego- to przecież jednak baba.
Po zaakceptowaniu kobiety, choćby tylko w roli kibica pozostało w futbolu ostatnie tabu: homoseksualizm.

W społeczeństwach cywilizowanego zachodu właściwie obojętnym powinno być, kto z kim śpi i żyje. Coś się jednak na zachód od Odry w tych krajach na lepsze zmieniło, zważywszy iż 5-10% populacji jest jednak bi- lub homoseksualna. Geje pracują oficjalnie w policji, straży pożarnej, są gwiazdami muzyki, telewizji. Widoczni się stają w polityce, kulturze i sztuce. Jednak w sporcie jakoś ich nie widać. Nie są tu mile widziani.

Dyscypliny sportowe, a piłka nożna w szczególności są na wszelkie przejawy tolerancji i akceptacji impregnowane. Świat piłkarski demonstruje tu w sposób wyraźny, że jest jednym z najbardziej konserwatywnych obszarów naszego społeczeństwa. Futbol był przez lata zdominowany przez mężczyzn i ich sposób myślenia, w którym nie było miejsca na inność. Ten strach heteryków przed dotknięciem pedała jest nadal olbrzymi. Jest to tym bardziej widoczne, bo piłka, to sport kontaktowy, gdzie obłapywanie się, objęcia, dotknięcia, otarcia i przytulanie się są na porządku dziennym. Po zdobyciu przez drużynę upragnionej bramki, uściski i pocałunki trwają, na oczach kamer i widzów na trybunach, całymi minutami,. Jest to tolerowane i wręcz akceptowane, do momentu, gdy te przejawy czułości nie zostaną przeniesione na życie prywatne.

Nasycone stereotypami wyobrażenia wespół z homofobia można spotkać we wszystkich sportowych dyscyplinach. W świecie piłkarskim są jednak wyjątkowo widoczne i odczuwalne. Wśród graczy i trenerów, wśród sędziów, w klubach i związkach w końcu na trybunach -wśród kiboli.

Było tylko kilku piłkarzy i chyba jeden sędzia, którzy odważyli się wyjawić swą prawdziwą orientację (DSF 28.05.2008- „Das große Tabu – Homosexualität und Fußball”). Bywali wprawdzie słynni sportowcy który otwarcie mówili o swoich homoseksualnych preferencjach: Martina Navratilova (tenis), Greg Louganis (pływanie) Amelie Maurismo (tenis), Judith Amdt (kolarstwo), Mark Tewksbury (pływanie). Są to jednak tak rzadkie przypadki, iż można stwierdzić, że zarówno kibice, zawodnicy, trenerzy, kluby i federacje sportowe wolą spuszczać zasłonę milczenia na takie niewygodne przypadki. Ta niewidoczność homoseksualizmu w sporcie, a w piłce nożnej w szczególności jest przejawem i wyrazem widocznej na każdym kroku i odczuwalnej homofobii. Oczywiście geje i lesbijki dyskryminowani bywają wtedy, gdy zostaną „wyoutowani”. Sami zaś sportowcy nie outują się z obawy przed dyskryminacją właśnie. Klasyczny paradoks więźniów (tzw. Gefangenen- Dilemma). Tylko 3 % trenerów zauważało zachowania homofobiczne wśród swoich podopiecznych, 22 % przypuszcza, iż wśród nich znajdują się jacyś homoseksualiści a 83 % twierdzi iż nigdy w świecie sportu nie poruszali tego tematu (badania Calmbach 2004)

W Europie nie ma oficjalnie żadnego piłkarza geja. Futbol miałby być zatem strefą wolną od pedalstwa. Nie może być pedałów wśród piłkarzy, bo oni nie potrafią grać w piłkę. Gej to tylko do baletu się nadaje, może być kelnerem, fryzjerem, sanitariuszem no ostatecznie księdzem ale nie piłkarzem!

Tę nieobecność gejów w piłkarskim światku można by wytłumaczyć dwojako: w tym konglomeracie narodowości, klas społecznych, zawodów, środowisk i grup wiekowych statystycznie rzecz biorąc gejów powinno być tylu, co w pozostałych zawodach: wśród lekarzy, robotników i artystów. W każdej lidze piłkarskiej powinno być ich zatem co najmniej dwóch. I są! Prowadzą życie ukryte, podwójną grę, absurdalną ucieczkę przed samymi sobą. Życie rozdarte między sportem dla macho a swymi własnymi pragnieniami. Ukrywają zatem swój homoseksualizm i żyją w ciągłym strachu przed zdemaskowaniem, upublicznieniem i przymusowym coming -outem.

Drugim powodem braku gejów w środowisku piłkarskim, jest możliwość wczesnej selekcji i mechanizmów odsiewu. Geje dzięki temu nie dostają się do ligi zawodowej, bo ich umiejętności piłkarskie są często niewystarczające. System sam ich wyłapuje i odrzuca. Nie jest to jednak w obu przypadkach do końca prawdą. Jedyny znany coming out profesjonalnego piłkarza dokonany się w 1990 przez Anglika Justina Fashanu [1], który swoją historię sprzedał bulwarówce Sun. Fashanau w 1998 popełnił samobójstwo i nie wiadomo do końca, czy spowodowane było ono dyskryminacją i ostracyzmem środowiska.

Chociaż panie w piłkę nożną grywały od lat 20 –tych ubiegłego stulecia, nie miały w tym sporcie łatwo. Od początku argumentowano, że to brutalna, agresywna, waleczna męska gra. I tak delikatne stworzenia, jakimi są kobiety nie powinny się nią zajmować. W Niemczech piłka nożna do 1970 roku była dla kobiet zakazana. W międzyczasie jednak wiele się w świecie futbolu żeńskiego zmieniło. Istnieje oficjalna liga kobieca. Tajemnicą Poliszynela jest fakt, że wiele zawodniczek ligi kobiecej to lesbijki. Lecz podobnie jak piłka nożna nie znajduje zbyt wielu fanów i kibiców, tak samo kwestia orientacji seksualnej zawodniczek nie jest tu publicznie przez media i ewentualnych kibiców tematyzowana.

Liczne badania potwierdzają fakt iż dyskryminacja odnośnie preferencji seksualnych najwyraźniej uwidacznia się właśnie wśród piłkarzy. Seksizm oraz homofobia dominują w tym sporcie „dla prawdziwych mężczyzn”. I mimo że w Europie Zachodniej organizowane są przecież igrzyska dla homoseksualistów (EuroGames, Outgames, Gay Games [2]), na których spotykają się zawodnicy i zawodniczki z całego świata, to jednak ten powiew tolerancji nie przedostaje się do restrykcyjnych i homofobicznych związków klubów i zespołów profesjonalnych.

Piłka nożna przestaje pozostaje nadal domeną mężczyzn. Samców z charakterystycznymi dla nich atawistycznymi sposobami zachowań. Agresją, brutalnością, nienawiścią i niechęcią do tych, drugich, obcych innych „nie-naszych”. Nienawiść rasowa czy homofobiczna oraz przejawy seksizmu na stadionach postrzegane są nadal jako część „kultury i logiki” tego męskiego sposobu zachowań. Przy czym zwalczane są (przynajmniej oficjalnie) i potępiana przez media wyłącznie przejawy rasizmu. Wyzwiska typu: ciota, pedał, pedryl, rozumiane są jako uzasadniona prowokacja, mająca obrazić i poniżyć przeciwnika, lub kibiców drużyny przeciwnej, w celu zdobycia zwycięstwa. Zachowania rasistowskie są zatem piętnowane a kluby i zawodnicy przestają być tolerowani a nawet liczyć się mogą z konsekwencjami wykluczenia z drużyny lub turnieju; zachowania homofobiczne na taki obrót sprawy liczyć na razie nie mogą.

Piłka nożna, zwłaszcza w okresie Mistrzostw Świata lub Europy staje się częścią popkultury. Piłkarze stylizowani są na gwiazdy, ostatni zgodnie z modą, w stylu metroseksualnym i androgynicznym. Wiatr odnowy, czy nawet powiew liberalizmu w kwestiach homofobii nie jest jednak niestety jeszcze odczuwalny. Każdy coming out lub outing wstrząsnąłby posadami tego „męskiego” sportu i traktowany jest jak prowokacja. Homoseksualizm to nadal tabu. Jedyną drogą na odtabuizowanie tego środowiska byłby dobrowolny coming out jednej z gwiazd futbolu. Innej drogi na liberalizację nie widzę. Konsekwencje tego kroku mogłyby być jednak dla takiego „odważniaka” a przede wszystkim dla jego kariery katastrofalne. W sporcie obowiązuje nadal strategia niedostrzegania i przemilczania. Otwarte poruszanie tych kwestii, ujawnianie problemów z nią związanych oraz ukazywanie konkretnych przejawów homofobii mogłoby zmienić ogólne nastawienie. Tak jak udaje się poskromić rasizm tak można tez powstrzymać przejawy homofobii. Konieczne byłoby jednak zaangażowanie zarówno działaczy sportowych, trenerów jak i samych piłkarzy. Najsłynniejszy „Król futbolu”, Brazylijczyk Pele, bożyszcze kibiców wywołał kiedyś skandal, gdy w jednym z wywiadów przyznał, że „pierwsze doświadczenie seksualne miał z mężczyzną”. Było to jednak już po zakończeniu kariery słynnego napastnika. Czekamy teraz na oświadczenia Diego Armando Maradony, Michela Platini`ego, Ronaldo, Ronaldinho czy mojego faworyta Cristiano Ronaldo (miodzio!). Czy nigdy nie schylali się po mydło pod prysznicem? I jak smakuje męski pocałunek? Co by na to powiedzieli Ebi Smolarek, czy Lukas Podolski? A trener Leo? Czy wytypowałby do drużyny geja, gdyby ten był dobry?

[1] Fashanu był sierotą, wychowywał się w rodzinie zastępczej. Grał w zespołach Liverpoolu i Nottingham. W 1981 roku podpisał kontrakt opiewający na milion funtów. Wszyscy wróżyli mu sławę i bogactwo, gdy do władz klubu dotarła plotka, że widywano go w gejowskich klubach. Został natychmiast zawieszony i musiał przenieść się na prowincję. W 1990 roku nie miał już nic do stracenia, zdecydował się więc na frontalny atak. W zamian za honorarium wysokości 80 tysięcy funtów, zgodził się opublikować wywiad, okraszony szczegółami na temat swoich przygód z prominentnymi politykami. Wplątany w serię procesów o zniesławienie, musiał wyjechać do Stanów Zjednoczonych, gdzie trenował zespoły młodzieżowe. Został naturalnie oskarżony o molestowanie seksualne. Znów musiał uciekać, tym razem na powrót do Wielkiej Brytanii. W maju 1998 roku, Justin Fashanu, opuszczony przez wszystkich powiesił się w garażu pod jednym z mostów w Londynie. Miał trzydzieści siedem lat.(innastrona.pl)

[2] Na ostatnich zawodach startowało 15 tyś. sportowców w 30 dyscyplinach z 88 krajów. W turnieju piłkarskim zagrało 86 zespołów z 14 krajów.

Na zdjęciach typowo hetro-męskie zachowania piłkarzy.

grafika: Harrison Woods, Little Bruisers, allposters.com

Janusz Boguszewicz tłumacz, belfer, germanista, publicysta, gej, komunista, ateista, czasami „mason” i anty-kaczysta. Ostatnio feminista i antyglobalista. WYKSZTAŁCIUCH. Współpraca z portalami homiki.pl, innastrona oraz magazynem Replika.

Autorzy:

zdjęcie Janusz Boguszewicz

Janusz Boguszewicz

tłumacz, belfer, germanista, publicysta, gej, komunista, ateista, czasami „mason” i anty-kaczysta. Ostatnio feminista i antyglobalista. WYKSZTAŁCIUCH. Współpraca z portalami homiki.pl, innastrona oraz magazynem Replika.

22 komentarzy do:Piłka jest okrągła oraz homofobiczna

  • Tomasz

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    „Nigdy nie potrafiłem kopnąć w dziwny i bezsensowny przedmiot zwany piłką” – to, że ktoś jest antytalenciem sportowym nie czyni sportu dziwnym i bezsensownym. :P

  • marcin

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    No cóż, wczoraj dostaliśmy po d… Czy geje i lesbijki też kibicują?

  • ja

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    ja kibicuję Niemcom :-)

  • Arek

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    Ja tam wczoraj cały dzień jeszcze przed meczem, który oglądałem łącznie może 5 minut, przełaczając z ciekawości ze dwa razy na chwilkę z jakiegoś innego programu, mruczałem pod nosem „Deutschland, Deutschland uber alles” xD ja nie wiem, czym się łudziła ta reszta ludzi z chorągiewkami w szybach samochodów i flagami z tyskiego na balkonach :P

    Swoją drogą to zabawne, że jak wygrywał Małysz, to nagle wszyscy byli wielkimi fanami skoków narciarskich, wczoraj każdy był expertem piłkarskim nie gorszym od Leo, narazie jeszcze wygrywa Kubica, to nagle każdy wie wszytsko na temat F1. Hmmm… Dziwne zjawisko… Co będzie następne? Będziemy grywać w bryża, czy może tranować zapasy, bo jedna osoba z 40 000 000 polakózacznie wygrywać w tej dyscyplinie?

    Ale co do samego artykułu, to jakiś taki rozhisteryzowany, przerysowany, ale tak momentami aż niesmacznie naginane niektóre rzeczy. Jakoś nie odczułem tego, żeby mi – gejowi – ktoś zabronił kibicować. A to, że akurat nie bardzo mi sie chce wzniecać tym sportem, to już inna sprawa. Ale w końcu nikt mi przeciez nie broni. A tak analogicznie, jakby to było, gdyby się heterycy bulwersowali, że proporcojalnie jest za dużo fryzjerów gejów, bo powinno być 5% jak w innych zawodach, a nie 75% i by napisali o tym podobny artykuł. I widzimy już śmieszność tej sytuacji? :P

    A moja osobista refleksja na temat sportu, jest taka, że lubie się ruszać, ale nie dokońca przepadam za rywalizacją w sporcie. Jogging, basenik, czy nawet kolartwo szoszowe – uwiebiam. Ale jak wsiadam na rower, to jade poprostu dla siebie. Ktoś mnie wyprzedzi – OK, ja kogoś wyprzedze – spoko. Przecież to żadna plama na honorze. Nigdy nie wziąłem udziału w żadnym wyściugu czy zawodach. Bo sport to ma być zdrowie, a sport zawodowy nie ma nic wspólnego ze zdrowiem, to już wręcz przeciwnie – wyniszczanie organizmu, byleby tylko wygrać. Podobnie jak z bieganiem czy pływaniem. Ktoś jest lepszy, ktoś jest gorszy, ale wypruwanie sobie żył, żeby o jedną setną sekundy poprawić czas, to już nie dla mnie i podziwiam takich ludzi, jednocześnie próbując ich zrozumieć :P

  • ralfik

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    popieram przedmówce w całej rozciągłości. Geje nie mają w sobie ducha rywalizcji, to takie pięknoduchy, które sobie pojeżdżą na rowerku czy popływają żabką w basenie, ale żeby się trochę namięczyć i pokazać że się nie jest gorszym- to juz się nie chce. Może z obawy przegranej!
    I stąd daremne będą usiłowania zmiany rzeczywistości dokonywane przez garstkę zapaleńców z organizacji Fundacji Równości czy Lambdy. Inni sobie milusio dzoging, basenik lub kolarstwo indywidualnie uprawiają. nic dodac , nic ująć, sam taki jestem i większość środowiska, nawet jeśli się to tego środowiska nie przyznają: Brak ducha walki i ducha sportu po prostu.

  • schweini & poldi

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    polecam filmiki
    http://de.youtube.com/watch?v=3RoxcJqpNa0
    wystarczy też wpisac w google.de „Schweini und Poldi in Love” i mamy pierwszą gejowską parę w futbolu niemieckim:

    swoją drogą nasz Poldi (Lucas Podolski) jest naprawdę śliczny w porównaniu ze Schweinim (Bastian Schweinsteiger)

  • schweini & poldi

    [Lukas i Bastian - nawet mają swoich fanów]

    niektóre fotki są naprawdę süß!!!!!

    http://www.schweini-poldi-fanpage.ag.vu/schweinski-bilder.html

  • Pitr

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    Piłka nożna to najbardziej szkodliwy ze sportów. Popatrzcie co się dzieje po meczach na mieście. Żaden inny sport nie powoduje takich zachowań na taką skalę.

  • Pitr

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    Miałem na myśli oczywiście demolowanie miasta przez kibiców po rozgrywkach.

  • kibic

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    Ciekawy tekst, ale nie brak w nim obiegowych opinii nie mających zbyt wiele wspólnego z faktami. Dość typowe jest wśród gejów pogardliwe wyrażanie się o sporcie, zwłaszcza futbolu :( . Przykładowo autor pisze, cyt. „… gdzie te czasy, gdy na mecze chodziły małżeństwa z wózeczkami w których spoczywał potomek rodu. Dziś chyba wariat- samobójca zabrałby dziecięcy wózek na takie „kibolów spotkanie” które z reguły kończy się wielką stadionową burdą”. Coś mi się wydaje, że autor – który twierdzi, że nigdy dobrze piłki nie kopnął – nie był nigdy na ligowym/międzynarodowym meczu piłkarskim. Zalecam obejrzeć choćby w TV :) . Z wózkiem po prostu nie wejdzie się na stadion, nie dopuszczają tego regulaminy organizatorów imprez masowych. Nie ma dla wózków miejsca na trybunach – są tylko krzesełka, a przejścia, schody, wyjścia etc. nie mogą być zatkane gratami. To niebezpieczne, choćby przez wzgląd na przepisy przeciwpożarowe.
    A propos burd – na mecze piłkarskie (kibicuję Legii Warszawa) chodzę od blisko 30 lat. Nie zamierzam opowiadać, że kibice to aniołki, bo byłem świadkiem kilku incydentów chuligańskich. Stadion to jednak nie teatr, choć publiczność systematycznie się zmienia i jej zachowanie też. W Europie Zachodniej na mecze piłkarskie chodzi głównie już klasa średnia, którą stać na bilety po kilkadziesiąt euro. W Polsce też widac tego symptomy. Z chuliganem równie łatwo spotkać się zresztą na osiedlu/w autobusie etc.
    Na mecze chodzę z facetem. Urzekła go atmosfera, sportowa rywalizacja i zainteresował się futbolem. Zakładamy szaliki, śpiewamy, bawimy się – ot, przeciętni kibice. Na meczach reprezentacji Polski (futbol, siatkówka) jest szczególnie fajna atmosfera. Jedziemy do Austrii wspierać biało-czerwonych. Bo „to trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć”
    P.S. Mamy geja w reprezentacji Polski. Nie ujawnił się, ale przecież nie musi? Beenhaker mu bardzo ufa, bo to jeden z najlepszych naszych zawodników…

  • marcin

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    W szkole na w-fie byłem zmuszany do grania w piłkę, nie znosiłem tego. Chyba nie jestem odosobnionym przypadkiem, bo wiekszość znajomych gejow nie przepada za futbolem. Siatkówka czy koszykówka to co innego. No niestety, to wybitnie heteroseksualna przyjemność z całą otoczką celebracji męskości, do której geje nie mają dostępu. Jasne, że mogę poudawać maczo na stadionie i się podniecać meczami (nauczyłem się kibicować kilka lat temu:), ale w moim przypadku byłoby to nieszczere i męczące. I zwyczajnie bałbym się kiboli. Mieszkałem kiedyś kilka lat koło stadionu Legii, więc wiem co mówię.

  • Arek

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    Ojej :/ Ja mieszkam nieopodal stadionu jednej z wrocławskich teraz już nie wiem, któro-ligowej druzyny. Kiedyś sie przeplatali naprzemian z 2 do 3 ligi i na odwrót. Jak byłem mniejszy, to mecz to było wydarzenie! Muzyka grała na całe osiedle, wszytskie uliczki były pozastawiane samochodami, ludzi co na mecz przyjechali, był festyn, kiełbaski, piwo, baloniki, wiatraczki, zabawki dla dzieci, czesto do tego jakieś pokazy straży pożarnej czy innych takich. Przyłaziły całe rodziny, trybuny były wypełnione kolorowym tłumem, gdzieś tam w rogu zalało się w 3 d*pu paru żuli, ale nie było jakiś większych incydentów. I nie wiem co się stało, że jakos tak nagle zaczęły tam burdy wybuchać, pare razy na moim podwórku lądowały kamulce, ktory rozjuszony tłum rozrzucał gdzie popadnie, ganiając się po osiedlu. Kierowca autobusu MPK stojącego na pętli, wiał nim gdzieś, żeby mu okien nie powybijali. Zaczynało być niewesoło. Dziś jak jest mecz, to na trybunach siedzi z 10 osób, co nie mają co w domu robić i nie dzieje się nic ciekawego.

    Ale łącznie burd z futbolem, to tak jakby zarzucać, że każdy gej to pedofil!!! Popatrzmyna wydarzenia takie światowe z prawdziwego zdarzenia: czy tam sie takie akcje dzieją? Nie! Mecz Polska – Niemcy, ten teraz co był. Tam spokojnie. A gdzie były burdy? W polskich jakiś tanich osiedlowych barach, gdzie sie zleciało pare obitych mord z okolicy, ale co oni mają wspólnego z kibicami, który jeżdzą za swoją druzyną i sie przedewszytskim dobrze bawią? :)

    A na WF też mnie zmuszali do paru rzeczy, których nie lubię :D Np do robienia pompek czy podciagania się a rekompensowało to bieganie, bo nic przyjemnieszego jak potruchtać po fajnie położonej przyszkolnej bierzni, która nie była jak taka zwykła wszędzie wokół boiska, tylko raz przechodziła koło kortów tenisowych, potem jakieś drzewka, kawałek trawniczka, parkowe ławeczki, potem górka, kilka zakrętów, troche cienia :) No, gorzej jak kazali na czas 300m biec xD Bo się zaczynała rywalizacja i wykańczanie ludzi, a jak pisałem wcześniej nie lubie tego :D :D ale jak rzucili piłkę i padała komenda „a pograjce se chłopaki” to już było lepiej, acz też wole siatkówkę :P

  • Gabbid

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    Ciekawostka:
    http://www.qwien.at/en/kultur_e.htm

  • morgiana

    [Re:]

    a ja ostatnio pierwszy raz w zyciu doceniłam piłkę nożną – jechałam na trasie warszawa-poznań w czasie meczu z niemcami. Robię to średnio 2 razy w miesiącu od 3 lat i nigdy – NIGDY – nie było w pociągu tak pusto. Wyszłam, zobaczyłam kibiców i po 20 minutach do mnie dotarło: „to euro się zaczęło, tak?” Niby jestem socjologiem ale nie rozumiem tego zjawiska. Zbiorowa histeria, płakać się chce. Fakt, że geje trzymają się raczej od tego sportu z dala, może to zresztą dowód, że są mądrzejsi.

  • Gabbid

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    Trochę dziwna opinia jak na socjologa (by nie napisać kompromitująca) – co jak co ale socjologowie powinni rozumieć doskonale na czym polega magnetyzm sportu. Ja osobiście też nie rozumiem :) ale nie jestem socjologiem tylko prawie historykiem sztuki, i jako prawie historyk sztuki powiem krótko: piłka nożna jest piękna :)

  • kpktos

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    Nie potrafię kopać piłki i grać. Lubię patrzeć na chłopaków jak grają, ale wolę na nich patrzeć jak po prostu są. Jedno jest pewne. „pedał” w artykule jest obraźliwe, no i to, że ktoś nie umie grać to nie znaczy, że jest gejem.

  • moskwa

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    Zupełnie nie rozumiem tego sportu. To wielkie boisko kojarzy mi sie raczej z pastwiskiem. Od czasów ogólniaka kibicuję polskiej koszykówce. Ale tylko relacje z meczów futbolowych maja takie cudne fotki panów w objęciach :)

  • Monika

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    jestem kobietą, jestem lesbijką, lubię piłkę nożną… czyżby to było jakieś nienormalne?!

    dlatego, że jestem homo, mam nie kibicować?! ejj, to durne :P

  • Uschi -> Monika

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    No to koniecznie musisz się zaangażowac w lesbijską piłkę nożną :D . Na mistrzostwach w sobotę byłaś???

  • Monika

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    moja wina, przyznaję – nie byłam… kiedyś się poprawię :)

  • Marcin

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    Geje graja i w pilke nozna i w siatkowke jak i uprawiaja inne sporty…
    Siatkowka gejowska w Polsce juz sie rozwija – sa juz kluby w Warszawie, na Slasku, we Wroclawiu, Trojmiescie i Lodzi (www.volup.pl strona warszawskiego klubu)
    Co do pilki noznej z tego co wiem we Wroclawiu powstaje pierwszy klub…czas na kolejne miasta…
    A apropos stereotypow – jak 2 tyg temu bedac w Katowicach, z kolegami z siatkowki chcielismy zobaczyc mecz Polska-Niemcy, udalismy sie do lokalu branzowego pytajac czy mozna bedzie obejzec mecz…a Pani z obslugi uswiadomila nas: „ale przeciez to jest lokal gejowski…” :-) …coz… udalismy sie do pubu obok, proszac by na Euro 2012 (jesli sie u nas odbedzie ;-) ) byla juz taka mozliwosc
    Pozdrawiam
    i zapraszam na siatke!

  • ralfik

    [Re: Piłka jest okrągła oraz homofobiczna]

    To ze geje i lesbianki w piłki różne grają- chwała im za to i na zdrowie. Amatorska piłka może być gejowska; zawodowa jest jednoznacznie homofobiczna- i o to chyba autorowi chodziło. BTW. czy w necie są jakieś namiary na te piłkarskie drużyny podobne do tej http://www.volup.pl ?
    pokibicowałbym oj pokibicował!




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa