Z kogo się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!

Śmiech to zdrowie! Dzięki niemu umysł pracuje szybciej, motywacja wzrasta, endorfiny tańcują po organizmie, a stres czmycha w piz… Jak widać korzyść niebagatelna, na dodatek dostępna już przy niewielkim, a czasem zerowym wysiłku intelektualnym.

Po gejowskich bibliach, mrożących krew w żyłach kryminałach, pedalskich harlequinach i romansach w sieci przyszła kolej na obrazkową narrację…

„Pierwszy w Polsce gejowski komiks!”. Chociaż autor osobiście preferuje termin „pedalski”, wymierzając tym samym mały prztyczek w nos czytelnika. Oto wkraczamy w niesforny i bezpruderyjny świat rysowanych cioteczek, w osobliwy „atlas ciot komiksowych”, a raczej jego fragment bo kreacje nie wyczerpują możliwości. Z resztą, po co miałyby to robić.

W ojczyźnie Bratwursta, browarów Bock i trabanta to pozycja niemal z kategorii „kultowych”. Dziełko Rafla Koniga zdobyło fanów również wśród heteryckiej części czytelników. Można się domyślać, że w ich percepcji krecha komizmu zostaje wyraźnie pogrubiona. W Polsce dostępne po 15 latach od niemieckiej premiery.

W konwencji dymków i ramek poznajemy kolejne przygody pary facetów z pyrkatymi noskami. Konrad to osobnik o heteryckiej przeszłości (no w końcu nikt nie jest doskonały), stonowany nauczyciel fortepianu, z kolei Paul to żywiołowy buchaj „niemalrozpłodowy”, amator „skórzaków”. I tak Deutsche Flip i Flap o nienormatywnych popędach seksualnych przędą sobie żywocik pełen przygód, a są ze sobą od 10 lat i od jakiegoś czasu tworzą „otwarty związek” (ach! te diabelskie zdobycze rewolucji seksualnej!) W tle majaczy gdzieś upadek muru berlińskiego, dogorywanie złowieszczego paragrafu 175, który penalizował takich jak oni, czy – traktowane z przymrużeniem oka – homomałżeństwa.

Krótkie historyjki – obrazki w rytmie niemieckojęzycznych gwiazdek popu, jak na przykład Marianne Rosenberg czy Wencke Myhre. Do szczęścia brakuje może tylko Hildegard Knef.

Chociaż Paul pisuje wiersze – afirmacje o rymach częstochowskich:

Kto nigdy dupy nie skosztował
ten chętnie by jej posmakował.
Hans zaczął lizać otwór
Kutas mu stanął jak potwór
Język się kręcił dookoła
Jak w samochodzie cztery koła…

dużym nadużyciem i uproszczeniem byłoby twierdzić, że bohaterowie są jedynie egzaltowanymi wyznawcami kultów fallicznych. Krótka i z założenia rozrywkowa forma komiksu odsłania przed nami również stosunki rodzinne (matka Paula to kobieta o niepospolitym charakterze), czy wręcz psychoanalityczne relacje Konrada z jego byłą. Przede wszystkim jednak to 33 wycinki z życia. Sytuacje prozaiczne, często ocierające się o banał, pełne komizmu, lecz gdzieś tam, niczym subtelna woń lubrykantu, snuje się ironiczna puenta.

Śmiejąc się z samych siebie kruszymy mur, przełamujemy… lody. Śmiejąc się z innych czasami… w specyficznych warunkach możemy niechcąco przyczynić się do powstawania barier, czy – o zgrozo – nakręcania „małej spirali nienawiści”. Oby Konrad i Paul okazali się godnymi nauczycielami auto – dystansu dla Słowian. Oby byli powodem niezliczonych zmarszczek mimicznych odbiorców.

Konrad i Paul. Big Dick
Scenariusz: Ralf König
Rysunek: Ralf König
Tłumaczenie: Przemysław Wnuk
Redaktor wydania: Marcin Pietras
Skład DTP: Paweł „Timof” Timofiejuk
Konsultacje: Janusz Boguszewicz
Wydawca: Abiekt.pl
książka dostępna tutaj

Autorzy:

zdjęcie Marek Idzi

Marek Idzi

Piotruś Pan w klatce z azbestu. Permanentnie postindustrialny i posthumanistyczny.

11 komentarzy do:Z kogo się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!

  • Juanitta

    [Re: Z kogo się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!]

    Tekst po prostu MIODZIO. Panie xerxess- Czapki z głów. Po francusku – Chapeau bas
    komiks zresztą też. Polecam

  • Arek

    [Re: Z kogo się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!]

    Jak dla mnie, to jest miejscami zwyczajnie niesmaczne. o.O

  • Uschi

    [-> Arek]

    Arku, ale to właśnie takie ma być! ;)
    Nie wszyscy mają ochotę być grzeczni i poprawni – wyślemy ich za to na stos? ;)
    Nie ma też wcale obowiązku zakupu ww pozycji (chwała Bogini, bo ręka by mi zadrżała, gdybym musiała ;) to też zdecydowanie nie dla mnie ) :D , a z oceną sztuki warto się czasem wstrzymać…

  • kasia_encanto

    [Re: Z kogo się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!]

    komiks o chłopakach już jest, czekam na komiks o dziewczynach. i niech będzie niegrzeczny i niepoprawny. ;)

  • Abiekt

    [Re: Z kogo się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!]

    Na taki komiks chyba czeka też wielu heteryków :D

  • O`boy

    [do >> kasia_encato]

    Watch what you’re asking for babe, nadejdzie dzien wydania takiego komiksu to mozesz tego bardzo zalowac. Osobiscie nigdy bym nie mieszal dziewczat w takim kompocie. Nie jestem dzieckiem bozym i uzywam od czasu do czasu roznych przeklenstw gdy tego sytuacja wymaga (dlaczego nie w koncu sa te wyrazy takze w leksykonach i slownikach). W komiksie jest ich niepotrzebny przesyt co klasyfikuje go do kategorii humoru ‚piss&poop’ czy jak Amerykanie mowia ‚potty’. Teraz zaznaczam, ze jest to tylko moja bardzo subiektywna ocena i zeby nie bylo watpliwosci nie jestem krytykiem literackim i nie posiadam ambicji aby byc takowym. Prawdziwy krytyk prawdopodobnie zostawilby tutaj po sobie dluzszy slad, moze taki elaborat na 12 A4 – ja ogranicze sie do tych kilku slow. Co nie wolno ? Jest w koncu miejsce na komentarze. Teraz dla tych ktorzy lubia gej humor, dobry ale nie wulgarny i moze dotad nie widzieli ‚Queer Duck The Movie’ i tych 20-tu epizodow zostawiam link
    http://www.sho.com/site/queerduck/frame.do?content=episodes

  • kasia_encanto - > O'boy

    [Re: Z kogo się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!]

    przyleciał kiedyś do mnie w prezencie komiks z Londynu. sporo tam ponoć tego. podejrzewam, że nikt tam nie wyszczególnia lesbijskiego komiksu jako czegoś niewłaściwego dla dziewczyn – „mieszania dziewcząt w kompocie” (?!) :) – cute!
    I tak wszystko już było. najwyżej nie było tego w Polsce. i tyle.

  • O`boy

    [do >> kasia_encanto]

    Oh tak, jest sporo komiksow dla dziewczyn. Sam nie jestem zbyt duzym ‚konsumentem’ komiksow, tym bardziej dla lesbijek ale te ktore czytalem przed laty pozyczone od jednej przyjaciolki to o ile dobrze pamietam nazywaly sie : ‚Bitchy Butch ( World’s angriest dyke )’ stworzony przez Roberte Gregory – cos dla Ciebie jest bardzo crazy i zawiera duzo slangu. ‚Spawn of dykes to watch out for’ – Alison Bechdel – ten jest bardziej obyczajowy. ‚The adventure of a lesbian college school girl’ autorstwa tandemu Petra Waldron/Jennifer Finch jest zdecydowanie bardziej zerotyzowany. Tyle co pamietam. Na pewno jest duzo lesbijek, ktore moga dac Tobie jeszcze lepszy ‚tip’. Teraz pozostaje tylko napierac na jakies wydawnictwo, ktore zakupi prawa od autorek, przetlumaczy i wyda na swiat te cuda. Nie watpie, ze sa w Polsce wydawnictwa prowadzone przez lesbijki, badz takie w ktorych slowo jakies redaktorki, ktora jest lesbijka wazy troche wiecej od slowa pani ktora sprzata w redakcji. Jesli jest zainteresowanie i popyt na tego rodzaju literature to na pewno ktos zapali sie i ja wyda. Pozostaje im wiec zyczyc troche zapalu, a Tobie troche cierpliwosci. Zobaczysz na pewno wkrotce doczekasz sie polskiego wydania komiksu dla lesbijek. Powodzenia. Pozdrawiam Jörgen

  • Abiekt

    [Re: Z kogo się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!]

    Obiecje, ze będzie komiks „lesbijski”, ale najwcześniej za 3-4 miesiące :)

  • wacek

    [Re: Z kogo się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!]

    kupiłem to okropieństwo, niestety…
    Mogę odsprzedać za pół ceny

  • Sektoriusz

    [Re: Z kogo się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!]

    jak dla mnie za mocny, czytałem




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa