Sprawa z pedalskiego ''Archiwum X''

Chyba jeszcze nie zdarzyło się nam na łamach homików.pl zamieścić nius z Mięsięcznika DETEKTYW, przedruk za Kioskiem portalu onet.pl:

Blady strach padł na łódzkich homoseksualistów po serii tajemniczych zabójstw, do których doszło w latach: 1988-1993. Motywem siedmiu wyjątkowo brutalnych morderstw mógł być rabunek, ale mogła być też wyrafinowana zemsta, czy nienawiść do mężczyzn o odmiennych preferencjach seksualnych. Mimo zakrojonej na wielką skalę akcji organów ścigania, zabójca lub zabójcy pozostawali na wolności. Po ostatnim morderstwie, policjanci byli o krok od zatrzymania domniemanego zabójcy o imieniu Roman. Portret pamięciowy tego mężczyzny ukazał się w łódzkiej prasie. Niestety, sprawcy nie znaleziono, a akta siedmiu niewykrytych zabójstw trafiły na półkę. Niedawno do tych niewyjaśnionych spraw wrócili policjanci z łódzkiego Archiwum X.

(…)

Milicjanci prześledzili życie Zdzisława C. Mężczyzna utrzymywał liczne kontakty homoseksualne. Był bywalcem łódzkich „pikiet”, czyli miejsc, w których homoseksualiści szukają partnerów. Zwykle były to dworce i duże place w centrum miasta. Zadawał się zarówno z artystami, ludźmi wykształconymi i obytymi, jak i z „żulami”, czyli mężczyznami, którzy sprzedawali swoje usługi seksualne homoseksualistom. Wśród znajomych denata wielu miało swoje milicyjne kartoteki. On sam w środowisku gejowskim słynął z organizowania hucznych imprez. Miał opinię dość zamożnego. Chwalił się pobytem za granicą oraz wyjazdami handlowymi na Węgry. Chętnie opowiadał o swoim pełnym dolarów koncie dewizowym.

Milicjanci ocenili, że rabunek był jednym z motywów zabójstwa. Jednak tajemnicą pozostało, czy rabunek był konsekwencją zabójstwa, do którego doszło na przykład na skutek kłótni kochanków. Może poszło o rozliczenia finansowe za seks? A może jednak morderca od początku planował zabicie i okradzenie swojej ofiary i z takim zamiarem przyszedł do mieszkania Zdzisława C.?

(…)

W tej sprawie policjanci przesłuchali 380 osób. Sprawdzili zakłady poprawcze, przeszukali dom po domu, mieszkanie po mieszkaniu na ulicy, przy której wysiadł z autobusu Roman, a także wiele innych miejsc, o których mówił. Świadkowie, którzy go widzieli, twierdzili, że sporządzony przez rysownika portret pamięciowy dobrze oddaje podobieństwo do poszukiwanego. Portret Romana ukazał się w prasie lokalnej i krajowej. Mimo ogromnej akcji policyjnej, nie udało się trafić na trop młodego mężczyzny.

– Te poprzednie zabójstwa miały cechy podobne. Mógł je popełnić jeden sprawca. Przyjmowaliśmy taką wersję. Ale podobieństwa mogły też być przypadkowe. Ostatnia sprawa była inna, świadkowie widzieli domniemanego zabójcę. Mieszkanie ofiary nie było splądrowane. Od lat szukamy konkretnego człowieka. W końcu go dopadniemy – zapowiadają policjanci z łódzkiego Archiwum X.

Gdzie zniknął Roman? Być może szybciej niż stróże prawa dopadła go boska sprawiedliwość – jakiś czas temu na AIDS zmarł Krzysztof Z., ten sam, który przez jeden wieczór uprawiał seks z Romanem.

Po zabójstwie Stanisława R. czarna seria morderstw homoseksualistów ustała. Wprawdzie zdarzały się później w Łodzi morderstwa w tym środowisku, ale sprawcy zostali ujęci.

Po latach policjanci z Archiwum X w Łodzi wrócili do tamtych niewykrytych zabójstw. Liczą również na pomoc mieszkańców. – Być może ktoś przed laty nam czegoś nie powiedział. Może coś sobie przypomniał i ma istotne informacje dotyczące tych zdarzeń. Może niedawno dowiedział się czegoś nowego z czyjejś relacji. Prosimy o kontakt – apelują policjanci.

Publikujemy ku przestrodze! Zapraszamy do lektury całości artykułu tutaj

(mt)

6 komentarzy do:Sprawa z pedalskiego ''Archiwum X''

  • QUASIMODO

    [Re: Sprawa z pedalskiego ''Archiwum X'']

    O widze ze homiki.pl czytają Detektywa. Polecam ten miesięcznik, wychodzi już 21 lat. Warto czytać, ja go czytam od lat 6-ciu.

    P.S. I nie spać mi (wchodzić do wyra) z byle kim. Najperw przeglądamy profil jegomości na portalu randkowym (wymieniał nie bede za reklame mi nie płacą) następnie klikamy pareb razy na GG by wyczuć sprawe (czyt gościa), potem telefon (jak bedzie wmiare wiarygodny). Na koniec jak sie umawiamy na spotkanie proponuje np lekko zwlec spotkanie, zmieniając czy przesuwając termin wtedy mozna wyczyć czy gość jest napalencem zniezrównoważonym czy w normie i rozumie ze w pracy wypadły nad godziny. A zresztą sami wiecie komu ja pisze ale rad nigdy dośc. Uwarzajcie kotki.

  • O`boy

    [do >> QUASIMODO]

    Te przedstawione przez Ciebie rady brzmia troche jak ‚manual for dummies’, ale OK nigdy nie za wiele ostroznosci i moze nalezaloby za nie podziekowac. Choc i najwieksza ostroznosc nie zawsze pomaga. Z drugiej zas strony kiedys i tak wszyscy umrzemy – to taka jedna pewna i wowczas czy nie lepiej to zrobic w chuci i roznamietnieniu ?

  • QUASIMODO

    [Re: Sprawa z pedalskiego ''Archiwum X'']

    Wsumie tak ale chce po życ a nuż w rzyciu bedą ładniejsi faceci niż ten co akurat mnie odstrzeli.

  • Rafał

    [Re: Sprawa z pedalskiego ''Archiwum X'']

    News miesiąca!

  • piotrek

    [Re: Świat pikiet]

    Świat pikiet, przenikanie się świata przestępczego i homoseksualnego brzmi dla mnie bardzo egzotycznie.
    Na studiach to w sumie nic dziwnego być gejem, a moi znajomi heterycy bawią się ostatnio w kojarzenie samotnych gejów i lesbijek.(Bo to takie dobre i ułożone istoty:).
    Opowieści o pikietach itp. napawają mnie jakimś lękiem,a może i strachem?

  • Homioko

    [Re: Sprawa z pedalskiego ''Archiwum X'']

    Straszne, aż strach się bać – naprawdę. :(




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa