Mężczyzna homoseksualny (13)

… nie płodzi dzieci. Nic po nim nie pozostanie, gdy go już na świecie nie będzie, ani jego imię, ani jego ciało ani jego krew. Homoseksualny mężczyzna jest jednak cwany i rozmnaża się w inny, właściwy tylko sobie sposób: mężczyzna homoseksualny gromadzi, zbiera, kolekcjonuje. Coś. Cokolwiek. „Cóś pięknego“, odlotowego. Coś, czym wprawi świat w zdumienie. Najbardziej znani homoseksualni zbieracze są kolekcjonerami sztuki; to ci, których imiona z prawdopodobieństwem, graniczącym o pewność, rozbrzmiewać będą wśród przyszłych pokoleń. Dlatego nie wymieniamy tu żadnych nazwisk, by uniknąć ewentualnych oskarżeń. Ostatecznie, jak sami twierdzą, a mylą się akurat w tej kwestii, ich namiętność do obrazów nie ma z ich cielesnymi namiętnościami nic wspólnego.

Zaś ci mało, lub zupełnie nieznani ? – im jest obojętne, czy jedno kojarzone jest z drugim. Najważniejsze, by ich kolekcja ukazana została w najlepszym świetle. Na przykład Albert. Albert kolekcjonuje- a zaliczany jest do największych znanych mi homoseksualnych zbieraczy- dzieła zebrane wielkich diseuse*. Słucha wszystkiego, naprawdę wszystkiego, co w swej spuściźnie zostawiła znana gwiazda teenie lat sześćdziesiątych Manuela. Płyty, wywiady, zdjęcia, suknie, a nawet kilka skrupulatnie opróżnionych przez nią flaszek wódki. Mieszkanie Alberta przypomina grobowiec Manueli, piękne do zadumy, przykre, dla tych którzy czegoś takiego nie trawią.

Mężczyzna homoseksualny nie lubi realnych kobiet u swego boku, o wiele bardziej woli przebywać z nimi w bezpiecznej odległości i ubóstwiać je na dystans. Dlatego tak wielu pedałów kolekcjonuje wszystko, co ma związek z ukochanymi przez nich kobietami: Barbarą Streisand, Violettą Villas, Niną Hagen, Edith Piaf, Zarhą Leander, Marylą Rodowicz… listę można ciągnąć w nieskończoność. Najważniejsze, by kobiety te były pewne siebie, prowokacyjne, nieszablonowe, silne w pokonywaniu przeszkód oraz występujące z rozmachem na deskach scenicznych.

Klaus także poświęcił się płci żeńskiej i kolekcjonuje książeczki dla dziewcząt z lat pięćdziesiątych. Tomiki te noszą wielce znaczące tytuły: „Hilda i sprzysiężenie pięciu”, „Renata i jej pierwszy lot” „Helga i jej przyjaciółki”, „Christa i jej pudelek Tobsy” „Dzielny czyn Damary”- wszystko to perełki tej pogardzanej literatury. Wszystkie alfabetycznie posortowane; na półkach u Klausa mamy ich setki, a ten co rusz sięga po któryś tomik, wyciąga go by pieczołowicie polerować laminowaną obwolutę. Nie czytam ich- wyjaśnia Klaus- zanudziłbym się przy nich na śmierć. Ja tylko lubię na nie patrzeć. Przeglądać ilustracje. Uwielbiam te proste, szybkie pociągnięcia ołówkiem.

Rico zbiera buty na wysokich obcasach, nie ważne jaki rozmiar, najważniejsze że wysokich. U Matze piętrzą się zdjęcia Taj Mahal zrobione najlepiej o zachodzie słońca, w świetle zmierzchu, mogą to być także obrazki, rysunki, lub nawet wyszywanki. Horst zebrał tak wiele singli skandynawskich piosenkarek, że podejrzewano iż obrobił jakiś cały sklep z płytami winylowymi i przeniósł go potajemnie do siebie, do domu.

Peter mówi, że jest mu to obojętne, czy ktoś wspomni go po śmierci. Sam kolekcjonuje facetów, tu i tam, tam i tu, wszędzie, co dnia znajduje jakiegoś nowego. Dla przyszłych pokoleń to bez znaczenia- twierdzi. Kłamie. W kajeciku, a jest to już ósmy z całej serii, znajdujemy nazwiska wszystkich jego kochanków, pieczołowicie ponotowane od A do Z.

Taz 13.05.2008. ELMAR KRAUSHAAR, tłum. jbog

3 komentarzy do:Mężczyzna homoseksualny (13)

  • Erico

    [Re: Mężczyzna homoseksualny (13)]

    no sie nie zgadzam. a trzeba pozostawic koniecznie cos namacalnego po sobie? monument, pomnik, łuk pamięci?
    Żyjemy po to, by dobrze sobie życ i – jak ktoś chce – zrobić coś dobrego innym. To chyba powinno wystarczyć?

  • ralfik

    [Re: Mężczyzna homoseksualny (13)]

    zrobic komus dobrze! oto sens życia mężczyzny homo

  • Homioko

    [Re: Mężczyzna homoseksualny (13)]

    Eh.. ralfik, ralfik! ;-)
    Idealista przez Ciebie przemawia, filozof albo.. koneser ;)
    No ale jak z artykułu wynika, to po -przynajmniej niektórych- homoseksualistach-estetach pozostaną wspaniałe zbiory dzieł kultury, jakakolwiek by ona nie była.

    P.s: Tak sobie właśnie pomyślałem co by po mnie pozostało gdybym teraz umarł? – i stwierdzić mogę, że z całą pewnością teraz pozostał by… bałagan! a więc chaotyczny zbiór małowartościowych rzeczy.
    Czy wobec tego jestem „rasowym” homo? No, poniekąd mam duże wątpliwości, jeśli by brać pod uwagę jedynie stronę estetyki.
    P.s.2) A poza tym to już mam dosyć siebie i tego -jak to ralfik określił, no nie, jednak trochę inaczej- sprawiania przyjemności innym. A ja to co, pies?
    :( Yym.. brakuje mi natchnienia, weny, sensu, wiedzy, wiary…




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa