Sierakowski: czy rzeczywiście Polska jest konserwatywna?

Opinia, że nasze społeczeństwo jest tradycyjne, a więc żadnej więcej wolności nie potrzebuje, wydaje się całkowicie dominować, nawet wśród tych, którzy deklarują się jako zwolennicy lewicy. Szkoda, że nikt nie próbuje tezy tej zweryfikować – pisze Sławomir Sierakowski w Gazecie Wyborczej.

Czy rzeczywiście Polacy są przywiązani do haseł, które często słyszymy z ust polityków najróżniejszych opcji – od prawa do lewa – „tradycyjnej” rodziny, wstrzemięźliwości seksualnej, nie akceptują antykoncepcji, edukacji seksualnej albo boją się homoseksualizmu? Czy Polacy w swym własnym życiu kierują się tymi hasłami? A może są to tylko puste slogany, a rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej? Co wiemy o nas samych?

Oddajemy głos naczelnemu Krytyki Politycznej:

W raporcie na temat stosunku Polaków do przerywania ciąży (październik 2007 r.) czytamy: „Połowa dorosłych Polaków akceptuje prawo kobiety do podejmowania decyzji o przerwaniu ciąży, czyli zgadza się ze stwierdzeniem, że kobieta – jeśli tak zdecyduje – powinna mieć prawo do aborcji w pierwszych tygodniach ciąży”.

Czytajmy dalej. W sierpniu 2007 r. CBOS zapytał Polaków o wychowanie seksualne w szkołach. A Polacy odpowiedzieli, że takie zajęcia są potrzebne (90 proc.) oraz że powinno się na nich uczyć także o różnych metodach zapobiegania ciąży (84 proc).

W tym samym badaniu ośrodek Mirosławy Grabowskiej obala mit o sile moralności katolickiej w społeczeństwie. Oto 63 proc. Polaków uważa, że aby uprawiać seks dwie osoby nie muszą być po ślubie (tylko 9 proc. zdecydowanie się z tym nie zgodziło).

Natomiast jedynie 13 proc. Polaków uważa, że środki antykoncepcyjne powinny być pełnopłatne, jak to jest obecnie, a aż 72 proc., że powinny być w całości lub częściowo refundowane.

I – o, dziwo! – 46 proc. Polaków popiera związki rejestrowane par homoseksualnych (to z badań z lipca 2005 r., późniejszych nie znalazłem).

Bardzo liberalni jesteśmy jak na „bardzo konserwatywne społeczeństwo”. A na najwyższy autorytet – Kościół – jak informuje nas CBOS – aż 50 proc. Polaków narzeka, że ma zbyt duży wpływ na życie publiczne. [podkr moje]

Dalej Sierakowski przytacza równie ciekawe dane dotyczące sfery ekonomicznej. Tym razem także rzeczywistość dziwnie mija się z politycznymi hasłami. Zachęcam do lektury.

Cóż. Pisałem niedawno na homikach, że w wielu kwestiach, w tym kwestii homoseksualizmu, polityczne hasła czerpią swe źródła z oportunizmu a nie wiedzy. Podobnie główne media – niczym mantrę powtarzają rozmaite „prawdy objawione” nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Zbyt często w polskiej przestrzeni publicznej dominują osądy oparte na prostackim założeniu „wszyscy wiedzą, że”. Jedna z gazet codziennych niedawno szalała, że Polacy nie akceptują związków homoseksualnych, dość bezczelnie żonglując danymi dla poparcia takiej tezy.

Homiki.pl od początku starają się przybliżać Czytelniczkom i Czytelnikom wiedzę na temat nas samych, wiedzę pochodzącą ze świata nauki, przeciwko wyobrażeniom i stereotypom, które zagnieżdżone są także w naszym środowisku.

Pisałem też, że poziom akceptacji społecznej dla związków partnerskich jest w Polsce wystarczający. Przyjmijmy to do wiadomości, informujmy o tym innych, walczmy o odpowiednie ustawy!

3 komentarzy do:Sierakowski: czy rzeczywiście Polska jest konserwatywna?

  • reksio

    [Re: Sierakowski: czy rzeczywiście Polska jest konserwatywna?]

    Nasze społeczeństwo to banda hipokrytów. Należy odróżnić deklaracje od rzeczywistych działań. Jasne wypada powiedzieć że akceptuje sie homoseksualistów i popiera legalizację ich związków. Co innego jeśli gejem lub lesbijką byłoby własne dziecko (wtedy jedyny ratunek u księdza, który co jak co ale doradzić umie: wybić gnojowi z głowy zboczenie). Często słychać narzekania na kościół katolicki, który powodów do niezadowolenia dostarcza każdego dnia, ale trzeba ochrzcić dziecko, i zapisać na katechezę (która w odróżnieniu od nauczania innych religii jest obowiązkowa do 18 roku życia jeśli rodzic zapisze bo konkordat narusza, międzynarodowe konwencje praw człowieka) bo co ludzie powiedzą. Do konkubinatów podejście większości też jest symptomatyczne: niby ok ale kiedy zdarzy się tragedia np skatowanego dziecka, często na oczach sąsiadów to zaraz padają głosy w stylu: co się dziwić, bez ślubu żyli taka patologia…
    Jedyna nadzieja że Polacy, którzy podpatrzą życie na zachodzie i tamto społeczeństwo zmienią się. Liczę też że w końcu, choćby po trupie LiD-u pojawi sie lewicowa formacja, która walczyć będzie z wszelką dyskryminacją. A pan Sierakowski powinien sie w ten proces włączyć (niekoniecznie jako działacz partyjny) bo dysponuje potencjałem intelektualnym, o którym prawica może tylko marzyć.

  • szymon goldman

    [Re: Sierakowski: czy rzeczywiście Polska jest konserwatywna?]

    Banda… ciśnie się samo na usta słowo: bydło! Są liberalni jesli chodzi o przestrzeganie religijnych nakazów dotyczacych seksu dopochwowego albo antykoncepcji, czy aborcji. Gdy zaś chodzi o homoseksualizm, to nagle uważają się za KONSERWATYSTOW ! Nie są zadnymi konserwatystami, tylko zwykłymi zacofanymi ksenofobami – homofobami i antysemitami. To nie ma nic wspolnego z systemem wartosci, wiecej z jakimiś prymitywnymi odruchami !

  • Chagrin

    [Re: Sierakowski: czy rzeczywiście Polska jest konserwatywna?]

    Szymonie, opanuj emocje. Wśród sporej części tych „dumnych gejów” też te prymitywne odruchy widać.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa