genesis

Dla niektórych ludzi ewolucja gatunku postępuje nieznośnie wolno. Trzy dekady działalności społecznej oraz artystycznej Genesisa P – Orridge’a wypełnia nonkonformistyczne poświęcenie kategorii „wolności absolutnej” – opozycji do rzeczywistości stymulowanej przez takie lub inne kody władzy. Władzy, która hamuje indywiduum na ścieżce swobodnej ekspresji.

Artysta performance. Pionier muzyki industrialnej, protoplasta gatunku acid house. Osoba zaangażowana charytatywnie, przyjaciel Dereka Jarmana. Ponad wszystko indywidualność czerpiąca z najlepszych tradycji brytyjskiego okultyzmu – Aleistera Crowley’a oraz Ostina Osmana Spare’a.

Tamponowy człowiek, bo takim epitetem określają go najczęściej media, jest doskonałym przykładem siły woli, która konsekwentnie zrzuca więzi przynależności kulturowej oraz społecznej. Więzi piętnujące próby autentycznej transgresji.

„Znajdujemy się w sytuacji entropii. Nie akceptuję jej. Dlatego proponuję pandrogyna – jednoczenie przeciwieństw, twórczy akt równowagi i ostateczny powrót do boskości, która była pierwotnie hermafrodyczna. Nie tylko w wierzeniach antycznych, ale również we wczesnym chrześcijaństwie. I taka powinna być! Kobiecość oraz męskość pochodzą z tego samego źródła. Odcięliśmy się od tej koncepcji. Jesteśmy zdezorientowani, nie mamy kontroli, postępujemy prehistorycznie. Walczymy, uciekamy, uciekamy i walczymy, atakujemy każdą odmienność bojąc się nieznanego. Znajdujemy się globalnie na niebezpiecznym etapie. Dlatego musimy postawić radykalne kroki. Przede wszystkim zwróćmy uwagę na świadomość gatunku, podnieśmy ją do tego samego poziomu, co technologię”.

Pandrogyn nie jest absolutnie „nowością” ludzkiej myśli. Słowa z Tablicy Szmaragdowej: „To co jest na dole jest takie jak to co jest na górze; a to co jest na górze jest takie jak to co jest na dole”, mogły być istotną motywacją dla wielu systemów odrodzenia okultystycznego w Wielkiej Brytanii na początku XX wielu. Systemy te często mówiły o przekraczaniu barier oraz różnic. Jednak chyba nikt do tej pory nie odważył się na eksperyment wprowadzenia ich w życie.

Genesis po raz pierwszy spotkał się z Lady Jaye w Nowym Jorku w 1993 roku. Kiedy brali ślub w roku 1995 on był panną młoda, a ona panem młodym. Od początku znajomości przebierali się za siebie. Utrzymują, że była to czynność intuicyjna. Genesis po raz pierwszy spotkał osobę przygotowaną na konfrontację z jego fantazjami oraz mentalnością poszukiwacza. Nieistotne dokąd by te penetracje zaprowadziły. W końcu stanęli przed konkluzją, że upodabnianie się do siebie sprawia im satysfakcję. Zaczęli ubierać się identycznie, nosić takie same fryzury, robić taki sam makijaż. W końcu byli gotowi do rozpoczęcia bardziej radykalnego procesu. Skorzystali z możliwości, jakie daje chirurgia plastyczna i nowoczesna technologia.

Wszystko po to, aby zniwelować fizyczne różnice. Czy jednak tylko fizyczne?

Pandrogyn to trzecia tożsamość. Przeistoczenie dwóch ciał w siebie nawzajem. Kumulacja tożsamości. Mieści się w niej sugestia, że jest to droga do ewolucji gatunku. Para odwołuje się do podobieństw, reszta ludzi – do różnic. Jest to dychotomia, dwa totalnie inne kierunki percepcji.

Eksperyment wkroczył na nowe tory po nagłej śmierci Lady Jaye w zeszłym roku. Pod względem emocjonalnym pandrogyn nie jest w najlepszej formie, jednak pod względem intelektualnym jest on/ona dwiema świadomościami w jednym ciele. Transformacje ciała postępują nieprzerwanie…

Pojemna macica teorii queer pomieści zapewne i ten, indywidualny przypadek. Jednak, za przeproszeniem, akademicki dyskurs to nie codzienność. Co na to gray-man-on-the-street? Czy dla przeciętnego heteryka inny heteryk, robiący ze swojego ciała rodzaj broni przeciw normatywnej seksualności nie jest niepokojącą zagadką?

zobacz więcej: http://www.genesisp-orridge.com/

na zdjęciach: założyciel Thee Temple ov Psychic Youth (świątyni Młodzieży Psychicznej) w objęciach uroczej/go małżonki/ka

Autorzy:

zdjęcie Marek Idzi

Marek Idzi

Piotruś Pan w klatce z azbestu. Permanentnie postindustrialny i posthumanistyczny.

2 komentarzy do:genesis

  • zuza

    [Re: genesis]

    czy dobrze zrozumiałam, że w ramach działalności artystycznej mąż stawał się półkobietą, a żona półmężczyzną i tak chcieli osiągnąć jedność?

  • Marilyn

    [Re: genesis]

    Artykuł jest boski jak sam autor! Buziaczki ->odciskam swą różową szminkę na Twym czole




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa