Panie prezydencie!

Prezydent Polski skorzystał z możliwości ustawowej – ogłosił orędzie. Miało to miejsce w ostatni poniedziałek, 17 marca. Orędzie było troszkę inne od poprzednich – bardziej przypominało teledysk czy nawet spot reklamowy kampanii wyborczej… Prezydent (wszystkich Polaków i Polek) mówił o zagrożeniach płynących z podpisania Traktatu Lizbońskiego w niezmienionej formie.Według słów prezydenta czekają nas głównie dwa zagrożenia: 1. otwarcie ścieżki umożliwiającej zwrot majątków poniemieckich z terenów, które znalazły się po II wojnie światowej w terytorium Polski oraz 2. możliwość wprowadzenia w Polsce, jako obecnego „trendu” w Unii Europejskiej, małżeństw homoseksualnych.

Oba te zagrożenia bardzo ładnie wpisują się nam w całość, jako wkroczenie obcego elementu, obcego ciała na nasze polskie terytorium. W pierwszym przypadku, Niemcy mogliby zabrać nam majątki, ziemie, które otrzymaliśmy w wyniku ustaleń powojennych, a więc są od ponad 60 lat „nasze”. W drugim natomiast sytuacja jest nieco odmienna i bardziej ciekawa oraz złożona – małżeństwa homoseksualne stanowią przeciwieństwo, naruszenie „powszechnie przyjętego porządku moralnego w Polsce”. Kuriozalne, jak się okazało (wytropili to dziennikarze Radia ZET), było pokazanie w tle pary gejowskiej, która właśnie dokonuje aktu zaślubin – była to bowiem para gejów amerykańskich, biorąca ślub w Toronto w Kanadzie w 2003 roku. Widzimy więc, iż zagrożenie nie płynie z Unii, ale jest zagrożeniem samym w sobie, czymś strasznym, na co nie możemy się zgodzić – i czego nikt nie powinien nam narzucać. Bohater tego uwikłanego w politykę obrazu, Brendan Fay, wkurzył się, i złożył skargę w polskim konsulacie USA. Jego zdaniem, zdjęcia wykorzystano w sposób uwłaczający jego dobremu imieniu. – To smutne, gdy liderzy państw, jak prezydent Polski, nastawiają ludzi przeciwko Traktatowi Lizbońskiemu z powodu jakichś zagrożeń wynikających z legalizacji małżeństw homoseksualnych – skarżył się. Najciekawsze dla mnie jest to, iż zarówno Brendan jaki jego partner Tom, są katolikami i poznali się w kościele, podczas niedzielnej mszy! Mogliby więc podać rękę naszemu prezydentowi, który, jak widzimy, jest wielkim katolikiem aż do tego stopnia, że wygłasza mowy w kościele. Tyle że katolicyzm Faya jest prawdopodobnie odległy o lata świetlne od katolicyzmu Kaczyńskiego, podobnie jak status i samoświadomość Kościoła Katolickiego w USA i Polsce.

Panie prezydencie! Jak wiadomo z wielu badań, w każdym społeczeństwie żyje 2-8% osób homoseksualnych. Część z nich, może nawet połowa albo i większość, chciałaby żyć godnie i być uznana jako pełnoprawny obywatel/obywatelka i móc zawrzeć, zalegalizować swój związek. Czy naprawdę obawia się Pan, iż ten odsetek osób jest w stanie zagrozić w jakimkolwiek stopniu większości heteroseksualnej? Jeśli tak bardzo boi się Pan tego zagrożenia, znaczyć to może, iż nie jest pewien Pan również siebie, swojej orientacji i poczucia własnej wartości. Nie wyobrażam sobie, w jakiż to sposób tak mała grupa ludzi mogłaby zaważyć na znaczeniu heteroseksualnego ślubu, małżeństwa, rodziny. Proszę sobie uświadomić, iż te osoby, które chciałyby zawrzeć związek rejestrowany (zostawmy już te małżeństwa, termin konstytucyjnie zarezerwowany parom heteroseksualnym), chciałyby to zrobić między sobą, a nie z inną osobą heteroseksualną. Chciałyby po prostu zalegalizować swoje szczęście – czy to można nazwać zagrożeniem? Co takiego niosą ze sobą pary homoseksualne, chcące żyć „jak mąż i żona” (może w ten sposób powiedziane będzie łatwiej zrozumieć), że mają dla kogokolwiek stanowić zagrożenie, że można nimi straszyć ludzi w Polsce? Bardzo łatwo jest straszyć kogoś, wystraszyć – rządzenie strachem należy do łatwego sposobu sprawowania władzy, ale dlaczego posługuje się pan straszydłem w postaci związków homoseksualnych? Czy my naprawdę musimy być „dżumą” z Unii Europejskiej w XXI wieku w Polsce? I jak mają się czuć polskie związki homoseksualne, złożone z Polaków i Polek – czy po dokument stwierdzający ich pożycie mają jeździć do Danii, Holandii? Czy nigdy w Polsce takiego dokumentu nie będą mogli się doczekać? Proszę pamiętać, iż – chcąc czy nie chcąc – jest Pan również prezydentem tych polskich osób, które są homoseksualne.

Yga Kostrzewa – aktywistka LGBT, feministka, ekolożka, studentka warszawskich Gender Studies, w wolnych chwilach oprócz czytania, słuchania i oglądania zapalona producentka domowych sałatek, nalewek i przetworów. Podróżuje i ciągle jej mało. Żyje z partnerką od 13 lat, ma 2 koty i psa. Prowadzi bloga: www.ygakostrzewa.com

Autorzy:

zdjęcie Yga Kostrzewa

Yga Kostrzewa

aktywistka LGBTQ, rzeczniczka Lambdy Warszawa, członkini Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich, feministka, ekolożka, absolwentka warszawskich Gender Studies. Uwielbia czytać, oglądać filmy, słuchać dobrej muzyki, fotografować i pisać. Prowadzi bloga www.ygakostrzewa.com

93 komentarzy do:Panie prezydencie!

  • antoś

    [Re: Panie prezydencie!]

    to już nie jest mój prezydent. to jakiś obcy, inny, który lubuje się we wbijaniu mi noży w plecy. precz z kaczyńskim!

  • Sluchainaya

    [Re: Panie prezydencie!]

    Według mnie osoby odpowiedzialne za oprawę orędzia, być może nawet i prezydent – powinni odpowiedzieć prawnie za ten rodzaj naruszenia. Niestety pewnie jest to niewykonalne – w bardzo optymistycznym i zapewne naiwnym założeniu, co najwyżej Ci dwaj mężczyźni zostaną przeproszeni.

    A Yga jak zwykle walczy niestety z wiatrakami i jak zwykle robi to z wielką klasą :) Bez niepotrzebnego krzyku i obrażania tych co nas obrażają. Oby tak dalej! I oby ta walka nie odbiła się grochem o ścianę :)

  • Twoje imię szampans

    [Re: Panie prezydencie!]

    Trudno mi bylo uwierzyc wlasnym oczom, gdy czytalem, ze niektorzy z Was szykowali sie, aby zaglosowac na PiS. Zatem: czy nie jestesmy troche sami sobie winni ?

  • Ted

    [Re: Panie prezydencie!]

    Moze wreszcie, ci wszyscy, ktorzy olewaja wybory zrozumieją, ze posrednio przylozyli do tego reke. A dzialania szanownego prezia- czy jest sens w komentowaniu faktu ze g**** smierdzi?

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Panie Prezydencie jestem wdzieczna Panu za oredzie, które Pan wygłosił. Dobrze, że pietnuje Pan legalizację związków homoseksulanych, które są niezgodne z naturą społeczną i biologiczną człowieka. Rodzina jest powołana do wychowywania dzieci a nie zaspakajania hedonistycznych i egoistycznych potrzeb niedojrzałych emocjonalnie osób. Odnosi się to także do niektórych par heteroseksualnych.

  • antoś

    [Re: Panie prezydencie!]

    pani agnieszko, zajmij sie pani swoimi sprawami i nie wchodź w cudze z butami, chyba, że owe buty do swoich spraw zapraszasz.

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Antosiu sprawy mojego narodu są moimi sprawami i jesli ktoś wchodzi w te sprawy swoimi „brudnymi buciorami” to nie mam zamiaru milczeć. Mam takie samo prawo wyrażać swoja opinię na tym forum – a nawet sprzeciw – podobnie jak Ty i inne osoby.

  • antoś

    [Re: Panie prezydencie!]

    sugerujesz, że prezydent kaczyński ma brudne buciory?

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    o ha ha ha ha ale mnie rozbawiłeś :-( brudne obuwie mają raczej zwolennicy zmian w polskim prawie dotyczącym rodziny oraz niektórzy politycy UE. Oj Antoś, Antoś znaczy Antoni, tak. Masz takie powazne imię a takie bzdury pleciesz …

  • antoś

    [Re: Panie prezydencie!]

    zostawiam cię agnieszko w twojej polskiej dumie narodowej. pław się w niej do woli. jest oczywistą oczywistością, że twoja biologiczna natura jest jedyna słuszną. a do nieba nie pójdziesz, nawet nie zrozumiawszy dlaczego.

  • Sluchainaya

    [Re: Panie prezydencie!]

    Agnieszko, nikt Ci nie wchodzi z butami w Twoje życie. Proszę bardzo – bądź sobie z mężczyzną i nie mów, że to, iż jestem z kobietą, planujemy wspólną przyszłość i życie, zagraża Twojej rodzinie. Bo tak nie jest.
    My, osoby homoseksualne i biseksualne żyjące w związkach homo, nie chcemy Was – osób heteroseksualnych, zlikwidować z powierzchni ziemi, ani tym bardziej pozbawiać jakichkolwiek praw. I do niczego takiego nigdy nie dojdzie.
    Zanim wyrazisz swoją opinię na jakiś temat, to dobrze się zastanów.

    A co do tego, że rodziny nie powinny tworzyć, bo się nie da(!) niedojrzałe emocjonalnie osoby jak najzupełniej się zgadzam. Tylko, że dojrzałość emocjonalna nie jest kształtowana przez orientację seksualną.

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Oczywiście, że nie wchodzi butami w moje zycie … bo na to nie pozwolam … ale próbuje. Bo jak inaczej okreslić nachalną i agresywną propagandę homoseksualizmu? Orientacja seksulana to niezmiernie delikatna sprawa, która kształtuje się najintensywniej w okresie dojrzewania. Dlaczego mam się zgadzać aby moje dzieci były narazone na kontakt z nieprawidłowymi wzorcami zachowań seksulanych? Chcę aby wyrosły na zdrowych ludzi, ktorzy potrafią budować prawidłowe związki partnerskie damsko – męskie.

  • Arek

    [Re: Panie prezydencie!]

    Agnieszko… troche to przykre, ale nie sądze, żeby jaka kolwiek dyskusja była tutaj potrzebna i tak nikt ciebie nie przekona, a ty sama tutaj, jako jakaś dziwna wojowniczka tylko się ośmiesasz.

    Prawda jest jednak taka, że syty głodnego nie zrozumie. Ty mając wszytsko przy jednym podpisie masz nas w nosie – grunt, że tobie dobrze. Widzisz, my nie chcemy wcale becikowego za wychowywanie kota, nie chcemy dotacji, ktore się pewnie boicie, ze wam pozabieramy, a bierzcie je sobie z MOICH podatków i sie udławcie. Pozwolcie tylko podpisac JEDEN papierek, zebym mógł odwiedzić mojego mężczyzne w szpitalu jak cos mu się stanie, żebym mógł za niego list odebrać, żebym mógł z nim się rozliczać, żebym mógł mieć prawa do niego, edcydowac o jego zdrowiu, gdy ten nie bedzie w stanie, a w tej najgorszej chwili, miec prawo do pochowania go i dziedziczenia po nim. A teraz… żyjemy razem, kochamy się, mieszkamy razem, a jak się cos stanie, to musimy zostać za dzwiami, bo jesteśmy w świetle prawa obcymi… Bo zakładam, że wiesz co to miłość i że nie mylisz miłości z sexem (patrząc na gejów przez pryzmat łóżka) Bo jestem najpierw człowiekiem, synem, chłopakiem/kochankiem/”mężem”, uczniem, pracownikiem, sąsiadem, podatnikiem, wyborcą itd itp, a dopiero gdzieś później gejem…

    Ale tak jak mówiłem… syty głodnego nie zrozumie…

  • Sluchainaya

    [Do Agnieszki]

    Świadomość własnej orientacji seksualnej kształtuje się najintensywniej w okresie dojrzewania. Ale sama orientacja seksualna jest rzeczą bardziej złożoną i prawdopodobnie kształtuje się jeszcze w okresie prenatalnym, albo ma przyczyny genetyczne – co potwierdzają najnowsze badania w tej dziedzinie. I nie tylko one, a życiorys niejednokrotnego homoseksualisty. Ja wychowywałam się w heteroseksualnej rodzinie, katolickiej. W życiu nie miałam do czynienia z homoseksualistą, nawet nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak homoseksualizm. Mimo to zwracałam uwagę na dziewczyny, a nie na chłopców. Nie uwiodła mnie żadna dorosła lesbijka, ani nie miałam przypadkowego kontaktu seksualnego z kobietą w okresie dojrzewania. Jedyne wzorce jakie widziałam to heteroseksualizm. Zarówno ten, który bierze pod uwagę wszystkie psychiczne i etyczne czynniki, jak i ten zwierzęcy, którym bombardują nas z telewizji, a w którym chodzi tylko o seks. I co? I ani nie jestem heteroseksualna, ani nie popieram drugiej z tych opcji.

    Zachęcam do lektury mojego artykułu w dziale Świadectwa pod tytułem Przebudzenie, a także artykułów o homoseksualizmie na stronie internetowej http://www.multikulti.pl

    Znajdziesz tam odpowiedź na Twoje zarzuty m.in. o propagandzie homoseksualnej, która tak naprawdę istnieje tylko w mediach! I jest kreowana przez media, które robią to samo odnośnie heteroseksualizmu, tylko to jest „politycznie poprawne” i nikt nie krzyczy, że to taka sama propaganda – wszechobecne pary heteroseksualne, całujące się, uprawiające seks… Może ja nie mam ochoty tego oglądać?

    Twoje dzieci są narażone na nieprawidłowe wzorce oglądając telewizję, gdzie seksu przygodnego jest ponad miarę.

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Miłość (sam wywołałeś ten temat) ma na uwadze przede wszystkim szczescie i dobro drugiej osoby. Dobre jest to co pozostaje w zgodzie z naturą człowieka i pozwala tą naturę realizować. Skłonności homoseksualne pozostaja w ogromnej sprzeczności do prawidłowej natury człowieka. Umacnianie w drugiej osobie skłonności homoseksualnych nie może więc być postrzegane jako szukanie jej dobra i szczescia. Czyli nie jest Miłością. Jest natomiast trwaniem w neurotycznych przyzwyczajeniach. Jest samookłamywaniem się. Dlatego wszyscy, którzy mówią Wam, że Wasze skłonności wynikają z nieuporzadkowania sfery seksulanej są traktowni jako źli i nietolrancyjni ludzie w skrócie „homofoby”.

  • Sluchainaya

    [Re: Panie prezydencie!]

    Kim Ty jesteś by móc stwierdzać co jest zgodne z naturą człowieka, a co nie?

    Wiem natomiast kim nie jesteś. Nie jesteś osobą, która wie co to jest stereotyp, a tym bardziej jak go przełamywać. Nie jesteś osobą, która wykazuje choć odrobinę chęci by zrozumieć drugiego człowieka. Nie jesteś osobą, która nadaje się na matkę, bo będziesz uczyć swoje dzieci nienawiści do drugiego człowieka. Człowieka, który nie szkodzi w niczym drugiemu człowiekowi. Życzę Ci chociaż by Twoje dziecko nie okazało się homoseksualne, bo może tak się stać…

    Zarzucasz nam, że wchodzimy z butami w Twoje życie. A Ty co teraz robisz? Jeśli tak bardzo nas „nie lubisz” to nie wchodź na nasze portale. I przede wszystkim nas nie obrażaj – bo to świadczy tylko o Twoim braku kultury. Skoro jesteśmy tacy grzeszni i niedobrzy, to i tak wyginiemy w imię dobra, pokoju i szczęścia na świecie. Bo przecież oliwa zawsze sprawiedliwa…

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Argument, że homoseksualizm jest m.in. wynikiem uwarunkowań genetyczmnych nawet jeśli przyjmiemy, że jest prawdziwy nie usprawiedliwia zachowań homoseksulanych. Istnieje bowiem obiektywny (biologiczny) wzorzec prawidłowych zachowań seksualnych (których podstawowym celem jest prokreacja) . Jesli popęd seksualny zostaje skierowny w nieprawidłowym kierunku (osoba tej samej płci, zwierzę, dziecko, fetysz, itp.) obowiązkiem każdego człowieka pragnącego kształtować swój charakter jest panować nad swoim popedem. Uleganie mu jest przejawem słabości charakteru albo niedojrzałości emocjonalnej.

  • Arek

    [Re: Panie prezydencie!]

    Uwielbiam internetowe pogaduszki gdzie każdy jest expertem w każdej dziedzinie, każdy wie więcej na temat seksualności niż prof. Lew Starowicz, zna lepiej dogamty wiary niż sam papież, byłby najlepszym prezydentem, ma dyplom z psychologii, jest lekarzem medycyny i ekspertem w prawie finansowym, pracy i karnym oraz profesorem neurobiologii.

    Ja powiem tylko tyle, kończąc tę dyskusje zanim zrobi to moderator.

    Przyzwyczajenie – oczywiście, jak w każdym nawet heteroseksualnym związku, no ale zakochania nie nazwiesz chyba przyzwyczajeniem, bo gdziesz to, jeszcze nie znając mojej drugiej połówki, łypiąc tylko na nią gdzieś spodełba, tak by sie nie połapała to nie jest przyzwyczajenie do życia z tą osobą?

    Mów co chcesz ja nie będę się mądrować, bo jest chorobą a co nie, co jest nautalne a co nie. Ja wiem co czuje, ty nigdy nie byłas i nie będziesz w mojej skórze wiec możesz mi tylko wierzyc na słowo lub nie. Ale to co czuje to miłość, żeby mi milion osób wmawiało, że tak nie jest, to przeciez ja znam swoje ciało i swoją duchowość i chyba w tej kwestii śmiało moge powiedzieć, że wiem lepiej niż oni – kocham, choćby wszytscy wmawiali ze tak nie jest, mam poczucie siebie i wiem, że kocham. Zamotałem ale chyba wiesz o co mi chodzi :)

    Pozdrowienia dla detrollatora – sorki, musiałem jeszcze zripostować tej pani =]

  • anka zet

    [uwielbiam ekspertow]

    rosnących jak grzyby po deszczu i określających, co jest zgodne a co nie z prawami natury. :)
    Eksperci ci bezkarnie wypowiadaja sie publicznie.
    Nie jest sprawdzany ich poziom profesjonalizmu

  • anka zet

    [a skąd się wzięła heteroseksualność?]

    Jaka jest etiologia heteroseksualności?
    Może „mądra” Agnieszka mi na to odpowie…

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Droga Sluchainayaoga

    Nie jest prawdą, że Was nie lubię. „Was” rozumiem, że masz na mysli homoseksulitów”, tak? Przez przypadek weszłam na tą stronę i zwróciałam uwagę na kilka „artykułów”, w ktorych obrażana jest głowa państwa polskiego. Uznałam, że nie chcę mileczeć i dlatego zabrałam głos. Tym bardziej, że poglądy Pana Prezydenta w kwestii homoseksulaizmu są mi bliskie. A przyczyny dla których są mi bliskie myslę, że wystraczająco jasno wyjaśniłam w kilku wczesniejszych wypowiedziach.

    Korzystając z okazji życzę wszystkim Panią i Panom na tym forum wiele radości i błogosławieństw ze zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.

  • Sluchainaya

    [Re: Panie prezydencie!]

    Czy Ty ulegasz swojemu popędowi seksualnemu? Wiążesz się z mężczyzną i kochacie się tylko w celach prokreacyjnych? Nie będę wysysać z palca wniosków o tym, że jeśli nie to znaczy, że jesteś niedojrzała emocjonalnie, bo nie umiesz nad tym panować. Ale gdybym przyjmowała Twój punkt widzenia, to pewnie by coś takiego się w mojej wypowiedzi znalazło.

    Widzisz – seksualność nie służy tylko do prokreacji. Czasem służy tylko do wyrażania miłości jaką czujesz do drugiej osoby.

    Zrozum Agnieszko, bez względu jak żyjesz, co wyznajesz i jaki masz zawód, że świat jest różnorodny. I że właściwie najważniejszą zasadą jaka powinna nim rządzić to „żyj tak, aby nie szkodzić innymi”.

    Ja tak żyję, staram się ile tylko na to mam sił. Biorąc pod uwagę, że akurat zbliżają się katolickie święta zmuszające nas do refleksji, to może pomyśl o tym przez chwilę, w czym tak naprawdę Ci szkodzę? Nawet jeśli nie jesteś katoliczką. I czym szkodzi Ci wiele osób, które znasz i nawet nie wiesz, że są homoseksualni?

  • marcin

    [Re: Panie prezydencie!]

    Nie szarzuj! Nikt cie od homofobek nie wyzwal na tym portalu, choc jestes nia. Twoja teoria milosci to prawda, tyle tylko, ze nie masz patentu, na to co nazywasz „prawidlowa natura czlowieka”. Skad wiesz, ze nasza nie jest prawidlowa? I nie wyskakuj tutaj z plodzeniem dzieci. Nie kazda para hetero ma ten aspekt na wzgledzie, a mimo to ludzie sa razem z roznych przyczyn. Chodzi o to, ze wplyw na nasza socjalizacje i postrzeganie swiata ma nie tylko natura, ale w duzo wiekszej mierze kultura w jakiej zyjemy. to ona stwarza wzorce. A kultura jest taka jaka sobie wymyslimy. Wez np. praktyki i nakazy Kosciola katolickiego? Czy one sa zgodne z natura? Taki celibat? Co ma natura do tego, ze kobiety w krajach np. muzulmanskich nie moga pokazywac ciala? Albo dawniej w Chinach, gdzie kobietom krepowano stopy? Poza tym, gdyby natura chciala wyeliminowac homoseksualizm, to dawno by to zrobila, widocznie homo do czegos sa potrzebni – idac twoim tropem. Sporo gatunkow zwierzat to homoseksualisci. Wiem, ze to co pisze brzmi naiwnie bardzo, ale chcialem prosto wyjasnic.
    Najbardziej wkurza mnie to, ze heterycy niektorzy maja irracjonalne obawy, jakby sami nie byli pewni swojej seksualnosci. spelniona heteroseksualna osoba nie doszukiwalaby sie potwierdzenia swojej wyzszosci poprzez konfrontacje z gejami i lesbijkami. Bo bylaby siebie pewna, a nie drzalaby po oredziu prezydenta o swoje dzieci.

  • anka zet

    [Osoby nieheteroseksualne żyją w zgodzie z naturą]

    Od mrówek poczynawszy, każde zwierzę – w tym również naczelne – ma w swoich szeregach procent osobników zainteresowanych osobnikami tej samej płci.
    Zatem nieheteroseksualność jest naturalna!
    Oczywiście Agnieszko, że masz prawo wyrażać opinie. Uprzejmie Cię proszę jednak o nierównanie poglądów (do których masz prawo) i wiedzy (z Twoich wypowiedzi wynika, że masz znikomą). Wybacz, ale nie jesteś specjalistką.
    To tak jakbyś w tym miejscu podejmowała dyskusję o wydmuchiwaniu bombek, nie będąc szkalrką…
    Serdecznie Ciebie pozdrawiam.

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    W takim razie skoro w społeczeństwach zdarzają się jednstki dopuszczjące się mordów, gwałtów i inych form przemocy to je również w imię tolerancji nalezy akceptować i nie przeszkadzać w realizacji ich planu życiwego, tak?

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    Czy masz wątpliwości, że mordy, gwałty i ine formy przemocy to przestępstwa i należy je traktować tak jak przestępstwa?

  • michal

    [Re: Panie prezydencie!]

    agnieszka, to ty stosujesz tutaj przemoc. to twój prezydent obraża „swój” naród. twój przykład jest wyrazem bezsilności i arogancji. postępując tak obrażasz jezusa chrystusa, którego raczyłaś przywołać.

    miej na względzie, iż to, że twoje dzieci nie będą heteroseksualne jest po prosu możliwe.

    btw, prezes twojej ulubionej partii nie pochwaliłby siedzenia przy internecie.

  • Sluchainaya

    [Re: Panie prezydencie!]

    Dlaczego tak strasznie mieszasz pojęcia?

    Czy naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy tym, że żyję sobie spokojnie z partnerką, a zamordowaniem człowieka?

    Przed chwilą o tym pisałam. Żyj nie szkodząc drugiemu. Homoseksualizm sam w sobie nikomu nie szkodzi.

  • Agniesza

    [Re: Panie prezydencie!]

    Przeczytaj wypowiedź „anki zet” a potem moje pytanie. Wtedy myslę, że nie będziesz miała problemu z właściwą interpretacją postawionego przeze mnie pytnia.

    detrollator: uprasza się o niedokarmianie trolla.

  • Grażyna

    [Re: Panie prezydencie!]

    Yga, świetny tekst, choć za bardzo „edukacyjny”. Nie sądzę, żeby nawiedzeńcy typu politycy chcieli i mogli się czegoś nauczyć.

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    Zbliżający się czas świąteczny to okazja do zadumy i wyciszenia…
    Zapraszam Cię, Agnieszko do poznania „Faktów przeciwko mitom o lesbijkach i gejach”, dostępnych m-y innymi tu i na http://www.porozumienie.lesbijek.org

    Niech Bóg będzie z Tobą!
    Proszę też, żebyś pamiętała, że lesbijki i geje i biseksualiści i heteroseksualiści to Stworzenia Boże stworzone (według Twojego światopoglądu) przez Boga!
    Na Jego wzór i podobieństwo.
    Niegodnym jest zatem ubliżać Dziełu Jego Rąk!!!

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Kto to/co to jest troll? To wyzwisko, epitet? Nie wiem czy powinnam traktować to personalnie czy nie odnosić do siebie? Proszę o wyjaśnienie.

    Zaskoczyła mnie informacja, że stosuję tutaj przemoc a moje wypowiedzi są przejawem bezsilności i arogancji.

  • masza

    [Re: Panie prezydencie!]

    agnieszko, jesteś arogantką ponieważ uważasz, że dysponujesz prawem do mówienia innym co dobre a co niedobre. masz wokół siebie za mało różnorodności, albo nie chcesz jej dostrzec. świat jest pełen niuansów. jeśli twoje dziecko okaże się homoseksualne, też mu wylecisz z analogią do przemocy, której tolerować nie sposób?

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Anko Zet dziekuję za życzenia. Natomiast skoro uważasz, że wszyscy jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga to pewnie zgodzisz się, że naszym obowiązkiem jest upodobnianie się do niego. Czyli ciągłe doskonalenie i uświęcanie się. Skoro Bóg stowrzył nas kobietami i mężczyznami to w jakimś celu, prawda? A model związku oparty na jednej płci stoi w sprzeczności z tym celem, nie uważasz?

    I jeszcze jedno istotne sprostwanie: napisałam wcześniej, że podstawowym celem zachowań seksulanych a nie jedynym celem jest prokreacja. Na przyszłość proszę nie przekręcać moich słów zmieniając ich znaczenie i sens.

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    Agnieszko, bardzo dobrze Ciebie rozumiem.
    Ty uważasz, że związki homoseksualne nie powinny być zalegalizowane (masz do tego prawo!).
    Poważnie Cię jednak proszę o to, żebyś próbowała zrozumieć osoby homoseksualne…
    Właśnie odeszłam od pieczenia bab świątecznych, żeby na spokojnie z Tobą podyskutować :) .

    Jesteśmy dorosłymi osobami, nikogo nie krzywdzimy, prowadzimy wspólnie gospodarstwa domowe (jak określił miło pewien staruszek, z którym rozmawiałam o naszym związku: „żyjemy o wspólnej lodówce”) i nie jesteśmy szanowani przez społeczeństwo, musimy się wstydzić prezentowania fotek np na „Naszej klasie” (przyjrzyj się, jak mnie same lesbijki i geje skrytkowali, kiedy to zaproponowałam ;) zwyczajnie, w ramach zwykłego dzielenia się radością wspólnej miłości i szczęścia…). My z żoną (nadal nieślubną) przygotowujemy święta dla całej rodziny, będziemy się dzielić jakjkiem, porozmawiamy o naszych sprawach…

    Będziemy zachowywać się tak jak nasi bracia (żonaci), rodzice (po ślubie), dziadkowie (uroczyście obchodzą chyba 60. rocznicę ślubu).

    I w takich sytuacjach ze łzami w gardle myślę sobie, kiedy przestanie się uprzedzać do nas społeczeństwo, kiedy zamilknie powtarzane o nas kłamstwo, kiedy będziemy mogli zakładać fraki, garnitury, suknie i posłuchamy Maendelsohna…

    Pomyśl, Agnieszko, skąd ta niesprawiedliwość?

    Nikogo nie namawiamy, by był homoseksualny (na tym polega promocja), nie wszyscy żądamy (ja na pewno nie) akceptacji, ale RÓWNEGO TRAKTOWANIA wobec prawa.
    Art. 32 Konstytucji RP głosi: „Każdy wobec prawa jest równy”. Wobec nas jest martwym przepisem.

    Zostawiając na chwilę przygotowania przedświąteczne i pisząc Ci to, wyrażam nadzieję, że ZROZUMIENIE prędzej czy później się pojawi i zagrają niebawem ten marsz weselny ;) .

    Nadziei dodaje mi fakt, że jeszcze niedawno kobiety nie miały równych praw i wielu „uczonych” dyskutowało o tym, że kobietom się one nie należą, że są za głupie na uniwersytety itd.
    Na szczęście byli wytrwali w swojej pracy i egzekwowaniu pewnych oczywistości i wierzę, że osoby homoseksualne też się wkrótce doczekają takiego równego traktowania…

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Maszo ależ robisz dokładnie to samo (tzn. mówisz co jest dobre albo złe) kiedy nazywasz mnie „arogantką” czyli dokonujesz negatywnej oceny mojej postawy. Zapewne posiadasz jakiś punk odniesienia wedle którego klasyfikujesz ludzkie postawy jako dobre albo jako złe. Ważne jest gdzie albo jak okreslasz ten punkt odniesienia.

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    To ja też sprostuję :) . Napisałam (według Twojego światopoglądu :) ). Piszesz: „Natomiast skoro uważasz, że wszyscy jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga to pewnie zgodzisz się, że naszym obowiązkiem jest upodobnianie się do niego. Czyli ciągłe doskonalenie i uświęcanie się. Skoro Bóg stowrzył nas kobietami i mężczyznami to w jakimś celu, prawda? A model związku oparty na jednej płci stoi w sprzeczności z tym celem, nie uważasz?”

    Nie nam sądzić o celach Najwyższego. Każde Jego działanie ma cel i On o nich rozsądzi, nie my – Maluczcy…

    Zgadzam się, że doskonalenie jest właściwą drogą dla każdego człowieka, rozwój duchowy, emocjonalny, społeczny itd.
    Zostawmy więc interpretowanie, czy lesbijki i geje mają lub nie mają do czegoś prawa.
    Pozwólmy każdemu skupić się na jego rozwoju… a nie na bronieniu swojego prawa do egzystencji, do tożsamości…

    Niech uczynki nas osądzą.
    Nie bądźmy sędziami ani we własnej, ani w Innego sprawie.
    Dobroci i miłości Wam życzę i proszę, żebyśmy powstrzymali się przed osobistymi epitetami…

    Jesteśmy ludźmi, bądźmy dla siebie dobrzy wzajemnie.

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Agnieszko bardzo dobrze rozumiem Twoją argumentację ale zupełnie nie mogę jej zaakceptować ponieważ nie chcę akceptować jawnego gwałcenia natury. To trochę tak jak byś chciała abym akceptowała nocne uliczne wyscigi samochodowe i rady, że jak nie będę wychodziła z domu albo moje dzieci to nic mnie ani im nie grozi.

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Przepraszam powinno byc „Aniu”

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    Jak już wcześniej rozmawiałyśmy, homoseksualność jest naturalna – powróć do wcześniejszej mojej wypowiedzi.
    I znowu odnosisz się do nocnych wyścigów samochodowych (akurat trafiłaś na ogromną ich przeciwniczkę, jak i innych piratów drogowych).
    Nie ma zagrożenia dla dzieci w kontakcie z osobami homoseksualnymi: nie jesteśmy agresywni ponad przeciętną normę, nie gryziemy, nie kopiemy :) .
    Poza tym wielu polityków LPR przychodzi na Parady Równości ze swoimi dziećmi, więc to chyba najwiekszy pewnik :) .

    Przypominam, że Twoje wcześniejsze odwołanie się do przestępstw, jak i teraz do wykroczeń drogowych ma się tak do orientacji psychoseksualnej jak heteroseksualność do wierności lub uczciwości :) .

    Wpadnij kiedyś do Lambda Warszawa na jakiś film, odwiedź Festiwal Kultury, poznaj nas.

    Myślę, że niektórzy z nas mogliby zostać całkiem fajnymi Twoimi znajomymi.

    Tymczasem baba mi wyrosła :) .

    Zdrowych radosnych Świąt Wilkanocnych i odrobiny refleksji i empatii dla Innych.
    Serdecznie wszystkich pozdrawiam.

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    A tak w ogóle to sama jestem kryptolesbijką. Najbardziej kocham zakonnice.

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    Agnieszko, i masz poczucie humoru!

    Będą z Ciebie ludzie :) !!!

    Kochajmy się!

  • Jacek

    [Re: Panie prezydencie!]

    Czy tutaj mieszka,
    Panna Agnieszka?

    Czy może Redakcja Homikow otworzyła ogrzewalnię?

  • antoś

    [Re: Panie prezydencie!]

    …przytulisko dla zagubionych w sieci

  • loth

    [Re: Panie prezydencie!]

    Agnieszko a idź nawiedzaj chorych w szpitalu albo kwestuj gdzieś w centrum handlowym, a najlepiej poczytaj coś mądrego, nie „mondrego” a dopiero potem przyjdź tutaj i pisz coś.

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    Może, pisząc coś „niepopularnego”, znowu narażę się niektórym tu się wypowiadającym? :)
    Nie rozumiem jednak skąd u przedmówców taka nieżyczliwość wobec nieznanej Wam osoby?
    Internet jest anonimowy. Każdy/a może się tu przedstawiać jak chce i pisać co chce.
    Możemy się z tym zgadzać albo nie.

    Proponuję odrobinę serdeczności nawet dla autorek/ów wypowiedzi, z którymi się nie zgadzamy.

    Agnieszka zaczęła wypowiedzią, świadczącą o jej niewiedzy, ale z każdą następną sprawiała wrażenie, że następował w Niej proces refleksji.

    Lesbijki i geje nie od razu zaakceptowali własną homoseksualność, a od „postronnych” wymagają natychmiastowej akceptacji.

    Czy to sprawiedliwe?

  • Sluchainaya

    [Re: Panie prezydencie!]

    Widzę, że dyskusja wrze tutaj cały czas :) Patrzę i patrzę i siedzę cicho, bo co chciałam to już powiedziałam.

    Dzisiaj moja luba mi wysłała link z piosenką, twierdząc, że jest świetna :) Rzeczywiście coś fajnego w sobie ma. No i skojarzyła mi się z tą rozmową tutaj. Polecam:

    Indios Bravos – Ściana
    http://pl.youtube.com/watch?v=A0sYLdioT5w

    A tak po za tym, myślę, że jak Agnieszka pozna bliżej jakiegoś normalnego geja lub lesbijkę to zmieni zdanie i dzisiejsza dyskusja nie poszła tak całkiem na marne :) Nie mam też jej potrzeby obrażać i szczerze mówiąc w tej kwestii popieram Ankę Zet. Dlatego nie rozumiem tych całkiem obraźliwych komentarzy pod jej adresem. Chcemy szacunku – sami szanujmy innych. Proste :D

  • saszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    a gdzie nasza agnieszka? poszła już? o…..

  • Jacek

    [Re: Panie prezydencie!]

    Nie wiem, kto tu kogo obraza. Mnie obrazaja uwagi w stylu:

    „bardzo dobrze rozumiem Twoją argumentację ale zupełnie nie mogę jej zaakceptować ponieważ nie chcę akceptować jawnego gwałcenia natury.”

    „…skoro uważasz, że wszyscy jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga to pewnie zgodzisz się, że…”

    Natury…? Zgodzisz sie…? Na Jowisza, jesli to ogrzewalnia, to chyba nawalila termoregulacja.

    Ponadto po co tracic czas na dyskusje z pogladami calkiem ladnie opisanymi przez A.Graff w jej najnowszej ksiazce. Mozna tez czas nie przeznaczony na dyskusje z „Agnieszka” przeznaczyc na czytanie najnowszego numeru kwartalnika „Bez Dogmatu”.

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Pierwsza sprawa bardzo brzydko jest podszywać się pod kogoś i wypisywać kłamstwa. Ktoś uzywając majego imienia napisał „że jestem kryptolesbijką (…)”. Bardzo nieładnie.
    Druga sprawa nie zgadzam się z Anką Zet, że jakoby na poczatku wykazałam się brakiem wiedzy i dopiero w trakcie wymiany zdań pogłębiała się moja refleksja. Od samego początku miałam jasno okreslony punkt widzenia a jedyną refleksją, która pojawiła się w trakcie rozmowy była ta dotycząca ogromych pokładów ksenofobii i agresji u większości moich adwersarzy.
    Trzecia sprawa nie rozumiem co jest obraźliwego w twierdzeniu, że współżycie homoseksualne jest niezgodne z ogólnymi prawami natury. Taki jest fakt i nic go nie zmieni, żadna ideologia ani pseudofilozofia. Owszem w całym swiecie przyrodniczym wystepują homoseksulane zachowania ale są one odstępstwem od normy, którą są zachowania heteroseksulane. Nie można stawiać znaku równości między normą a odstepstwem od niej.
    Po czwarte niepokoi mnie postawa zamykania się na inne poglądy na zasadzie „zostawmy ją lepiej poczytać treści, które są zgodne z naszym punktem widzenia” – taka postawa powoduje zamykanie się na drugiego człowieka zwłaszcza innego.
    Po piąte zaintrygowała mnie Wasza strona, zawarte w niej treści które są wyrazem Waszych niepokojów, obaw, lęków ale także chęcią dzielenie się swoim światem z innymi -nie homoseksulistami.
    Czym innym jest jednak rozumienie czyiś potrzeb i postaw a ich akceptacja.
    Przeprawzam za porównanie ale lekarz powiniem rozumieć mechamizmy choroby ale nie po to aby je akceptować lecz w celu znalezienia metody na wyleczenie pacjenta. Oczywiście nie uważam się za lekarza a Was za pacjentów chodziło mi jedynie o uwypuklenie różnicy pomiędzy zrozumieniem a akceptacją.

  • loth

    [Re: Panie prezydencie!]
    :D

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    Agnieszko, jeśli jeszcze tu jesteś…
    Ogromnie żałuję, że to nie Ty byłaś autorką przytoczonego posta, bo świadczyłoby o tym, że masz poczucie humoru… :)
    a ono dodaje każdemu uroku i zdrowia

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    „Trzecia sprawa nie rozumiem co jest obraźliwego w twierdzeniu, że współżycie homoseksualne jest niezgodne z ogólnymi prawami natury.”

    To, przy założeniu, że jesteś heteroseksualna, wyobraź sobie, jak czułabyś się w świecie, w którym na każdym kroku słyszałabyś, że heteroseksualność jest w niezgodzie z naturą.
    Że heteroseksualność to zboczenie, choroba itd, chociaż sama czułabyś się całkiem zdrowa i wiedziałabyś, że heteroseksualność jest naturalną orientacją psychoseksaulną człowieka tak jak homoseksualność i biseksualność.
    Czy teraz rozumiesz?

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    „Trzecia sprawa nie rozumiem co jest obraźliwego w twierdzeniu, że współżycie homoseksualne jest niezgodne z ogólnymi prawami natury. Taki jest fakt i nic go nie zmieni, żadna ideologia ani pseudofilozofia.”

    To nie jest fakt, tylko INTERPRETACJA, KOMENTARZ (zajrzyj do podręczników jęz. polskiego w gimnazjum do działu interpretacja dzieła, znajdziesz tam różnice między informacją/faktami a komentarzem/interpretacją).

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    „Po czwarte niepokoi mnie postawa zamykania się na inne poglądy na zasadzie „zostawmy ją lepiej poczytać treści, które są zgodne z naszym punktem widzenia” – taka postawa powoduje zamykanie się na drugiego człowieka zwłaszcza innego.”
    Masz rację, jest to niepokojąca postawa, którą sama reprezentujesz :) :
    „nie zgadzam się z Anką Zet, że jakoby na poczatku wykazałam się brakiem wiedzy i dopiero w trakcie wymiany zdań pogłębiała się moja refleksja. Od samego początku miałam jasno okreslony punkt widzenia a jedyną refleksją, która pojawiła się w trakcie rozmowy była ta dotycząca ogromych pokładów ksenofobii i agresji u większości moich adwersarzy.”

    Dyskusja z Tobą wywołała u mnie przekonanie, że próbujesz uruchomić empatię i dążysz do poznania nas…

    Mam nadzieję, że przy kawie i pysznym cieście drożdżowym, jakie upiekłam, nadrobimy to. Zapraszam.

  • Marianna

    [Re: Panie prezydencie!]

    Yga, jesteś wielka! Jestem fanka Towich tekstów i stylu działania. W jakms zachodnim kraju byłabyś (i słusznie) wielka sławą i powszechnie szanowaną społeczniczką. Obyśmy doczekali tych czasów także w naszym kraju!

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    „Po piąte zaintrygowała mnie Wasza strona, zawarte w niej treści które są wyrazem Waszych niepokojów, obaw, lęków ale także chęcią dzielenie się swoim światem z innymi -nie homoseksulistami.”

    Nadużyciem jest interpretowanie w imieniu Twórców strony, po co ona powstała.
    Na to pytanie mogą odpowiedzieć tylko Oni sami.

    Natomiast przeglądając i tę i inne strony LGBTQI nie można odnieść wrażenia, że prezentujemy nasze niepokoje czy lęki.

    W tym momencie jestem pewna, że jesteś katoliczką w ścisłym kontakcie z Kościołem Kat. – onże „wciska” ludowi, że osoby homoseksualne są nieszczęśliwe i należy się im pomoc i troska.
    Rzezczywistość jest inna, ale nie miejsce tu na tę dyskusję.

    Słudzy Boży są daleko od Boga, promując kłamstwo, uprzedzenia i wiele negatywnych emocji wobec osób i organizacji, które nie są prokościelne.

    Zwrósiłaś uwagę w programie Ziarno, dobrotliwy „pasterz” opowiadał dzieciom, że feministki to straszne kobiety, które nienawidzą mężczyzn… Ech…

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    1. Anko Zet niczego nie muszę uruchamiać ponieważ to o czym napisałaś w moim przypadku bardzo dobrze działa.
    2.Odróżniam także fakty od ich interpretacji i to nie tylko na poziomie gimnazjalnym.
    3.Nie wiem w jakim celu poddajesz w wątpliwość moją heteroseksulaność wszak mam dzieci (o których pisałam), męża i znasz moje poglądy w kwestii homoseksualizmu. 4.Fakt dobrego samopoczucia nie świadczy jeszcze o zdrowiu. Istnieje wiele stanów chorobowych nie dających wyraźnych negatywnych objawów fizycznych albo osoba przywykła i nie odczuwa ich. Nie zmienia to jednak faktu, że jest chora.
    5.Dziekuję za zaproszenie ale nie skorzystam.

  • Chagrin

    [Re: Panie prezydencie!]

    Przyglądam się dyskusji, sam kiedyś brałem udział w podobnych (wirtualnych rzecz jasna). Oczywiście, że należy rozmawiać z tymi osobami, bo spokojny dialog to najlepsza forma komunikacji i perswazji, a nie jakieś przepychanki w programach talk-show.
    Rzeczywiście, Agnieszka prezentuje argumenty dość typowe i łatwo do obalenia. Problem pojawia się, kiedy adwersarz kieruje do homoseksualistów zarzuty bardziej rzeczowe i uzasadnione, tj. kiedy pyta o skandale na paradach zachodnich, o katolickich ślubach kościelnych homoseksualistów, o fikcyjnej dyskryminacji. Co wtedy mówić, moje drogie Panie? :)

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Przejrzałam ofertę wydawniczą kwartalnika „Bez dogmatu” (ktoś tutaj wspomniał ten tytuł) – przerażajace! Same opisy tresci książek są tak tendencyjne i jednostronne, że nie dziwi mnie już, iż osoby które czytają taka „literaturę” same staja się pełne uprzedzeń, lęków i niechęci wobec wartości chrzescijańskich i samego Kościoła Katolickiego.

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Chagrinie bardzo więc proszę obalić moje argumenty w rzeczowy sposób. Czekam. Natomiast w Twoim pytaniu o „zarzuty” które wymieniłeś nie rozumiem co masz na mysli pisząc „o katolickich ślubach kościelnych homoseksualistów” oraz „o fikcyjnej dyskryminacji”. Czy zechciałbyś mi to wyjaśnić? O „skandale na zachodnich pradach” nie pytam ponieważ nie są one zupełnie w obszarze moich zainteresoań.

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    Agnieszko, nie wątpię w Twoją heteroseksualność, tylko napisałam: przy założeniu” w kontekście wyobrażenia tego, co zaproponowałam.
    Czy wykonałaś to ćwiczenie?
    Wyobraziłaś sobie szereg reklam kierowanych do nieheteroseksualnych z pominięciem heteroseksualnych, liczne romanse na dużym i małym ekranie, w których „dobra” miłość rozgrywa się tylko wśród nieheteroseksualnych itd
    Jak się czujesz w tym ćwiczeniu?
    Czy ten świat Ci się podoba?
    Czy uważasz, że pozostali heteroseksualiści doświadczają podobnych przykrych emocji, jak Ty?
    Czy podoba Ci się świat, jaki sobie wyobraziłaś?
    To wyobraź sobie, że osoby homoseksualne doświadczają tego w codzienności, nie w wyobraźni.
    Czy rozumiesz, dlaczego wielu osobom (niezależnie od orientacji) zależy na tym, żeby zmienić tę rzeczywistość? Bo uważają, że jest zwyczajnie niesprawiedliwa i przede wszystkim NIELUDZKA!

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    To nie rzeczywistosć jest do zmiany ale przyzwalające nastawienie do homoseksualizmu. Rzeczywistość jest nam zadana do poznania przy pomocy rozumu, który jednoznacznie wskazuje co jest dobre a co złe. Mówiąc bardzo ogólnie człowiek w naturalny sposób dąży do tego co jest dla niego dobre natomiast tylko w wyniku ignorancji wybiera to co mu szkodzi czyli zło. Rozum podpowiada, że płeć jest dana człowiekowi w celu przedłużenia zycia. Wszystko co przeciwstawia sie temu jest błędne i szkodliwe.
    Pozwól , że zadam Ci pytanie: po co jest według Ciebie „płeć”?

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    Sama zadałam sobie pytanie, po co jest płeć, skoro ludzie nie przywiązują do niej znaczenia.
    Zobaczyłam to w TVN w programie Clever. Wykonano tam doświadczenie polegające na tym, że w punkcie obsługi na stacji benzynowej była kobieta, która świadomie upuściła pieniążek i w tym momencie niepostrzeżenie zamieniła się z mężczyzną, który z pieniążkiem podniósł się do stojącego przy ladzie klienta.
    82% klientów nie dostrzegło zmiany płci!!! obsługujących ich pracowników.

    Ja zadam dodatkowe pytanie: po co nam tyle barier, uprzedzeń wobec innych.

    Zwróć uwagę, że przed wojną kobieta posiadająca dziecko bez ślubu i samotnie je wychowująca była powodem do wstydu dla całej rodziny. Dlaczego?

    Wielu uczonych (również księży) rozprawiało o tym, że kobieta nie powinna być na uniwersytecie, bo została stworzona do czegoś innego. Do tej pory pomimo wprowadzenia formalnego równego traktowania kobiet i mężczyzn wielu uważa, że kobieta powinna poświęcić się rodzinie.

    Widziałam na mieście plakaty: „Jestem matką. Oto moja kariera”

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    Obie zgadzamy się, że rozwój jest tym, co nas interesuje.

    Dla mnie jest on związany z nieustającym poznawaniem NOWEGO, z pogłębianiem wiedzy, poszerzaniem zainteresowań, nabywaniem umiejętności i postawą otwartą na konfrontację z innymi poglądami.

    Dla Ciebie widocznie rozwój polega na tym, że nie rozbudowujemy swoich postaw, nie sięgamy po nowe formy i treści, tylko wszystkich wokół przekonujemy do swojej, jedynie słusznej, racji:
    „To nie rzeczywistosć jest do zmiany ale przyzwalające nastawienie do homoseksualizmu”.

    A oponentom wymyślamy od agresorów i ksenofobów…

    Proszę, zatrzymaj się chwilę przy świętach, kiedy będziesz życzyła bliskim wiele ciepłych życzeń, pomyśl nad tymi, których istotami nieżyjącymi w zgodzie z naturą nazywasz.

    Czy Chrystus nie zginął na Krzyżu również w Ich imieniu?
    Czy dał Tobie prawo osądzania, czyje istnienie jest w zgodzie z Jego Wolą, a czyje nie?

    Dlaczego niektórzy katolicy i księża chcą osądzać innych? Przecież to leży w gestii jedynie Najwyższego.
    O tym mówi Biblia, na którą się często powołują…

  • Chagrin

    [Re: Panie prezydencie!]

    Najbardziej przygnębiające w argumentacji Agnieszki jest to, że tak zaciekle stojąc na straży natury, zupełnie pomija kwestię uczuć i więzi duchowych, tak jakby ta sfera u homoseksualistów była nieczynna.
    Owszem, w wyniku homoseksualnego zbliżenia nie dojdzie do przedłużenia populacji, ale czy musisz Agnieszko patrzeć na wszystko wyłącznie z perspektywy z biologii, przecież serce nie sługa. Czy, załóżmy, wdowę po przebytej menopauzie chcącej powtórnie wziąć ślub w jesieni życia też nazwiesz hedonistką, która pogwałca prawa natury? Idąc Twoim tokiem myślenia, jak najbardziej tak.
    Wydaje mi się, że konkluzja Twojego wystąpienia na tym forum jest taka, że geje powinni mieć żony, a lesbijki mężów, a jak się wezmą w garść, to nawet im przejdzie.

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    O cholera nie wysłało mojej odpowiedzi.

    Anko Zet
    1.Eksperyment dowodzi niedoskonałosci naszego spostrzegnia – ważna informacja dla sedziów i sledczych. Płeć jest tylko jedną z wielu zmiennych.

    2. Powód wstydu? Chociazby obrona innych członków rodziny przed podobnym zachowaniem. Przed wojną system opieki społecznej nie był taki jak dziś. Samotna matka mogła stanowić obciążenie dla budżetu całej rodziny. Okrutne to dosyć ale prawdziwe. Dzisiaj także samotna matka w państwie opiekuńczym stanowi duże obciążenie dla budżetu. Korzystniejszy jest model model pełnej rodziny, w której oboje rodzice otrzymują godziwe wynagrodzenie za swoją pracę. Ich podataki mogą być m.in. przeznaczone na wspieranie osób, które z przyczyn losowych samotnie wychowują dzieci. Promowanie „singli z dzieckiem” jest ideą lewicową, w ktorej państwo w dużym stopniu ma pomagać rodzinie a nawet w pewnych obszarach zastepować ją w wychowaniu dzieci (coś za coś). Sprzyja temy chociażby promocja pozaustrojowych form zapłodnienia, np. in vitro – przedstwiana jako metoda leczenia niepłodności ( co jest zwyczajnym oszustwem, kobieta w żaden sposób nie staje się dzieki tej metodzie płodna).

    3. Bycie matką karierą? Ależ tak! Pod jednym warunkiem, że miernikiem kariery jest odpowiedzialne i dobre wychowanie dziecka. Ciężkie to zadanie ale dające ogromna satysfakcję.

  • anka zet

    [Re: Panie prezydencie!]

    Ale wychowanie dziecka powinno dotyczyc obojga rodzicow, skoro Kościół Kat tak bardzo upiera się za wyróżnianiem heteroseksualności. Jednym z ichnich argumentów jest (mylne) przekonanie, że dziecko powinno mieć ojca i matkę. :)
    Chyba, że kobiety, podobnie jak lesbijki i gejów uważa za osoby „drugiej kategorii”?

    Polecam Ci mój felieton: „Jestem kobietą. Jestem człowiekiem. Jestem lesbijką” dostępny na wielu portalach. Wyczerpująco napisałam o dyskutowanych m.in. tu kwestiach.

    Zwróć też uwagę, do jakich sutków może doprowadzić wygłaszanie, podobnych prezydenckiemu, orędzi. Możesz przeczytać mój tekst: „Dlaczego prezydent anatgonizuje wobec lesbijek i gejów” na http://www.comingout.pl

    Wracam do spraw rodzinnych.
    Miłości, zdrowia, refleksji i empatii nie tylko od święta!

  • Arek

    [Re: Panie prezydencie!]

    Agniesiu! Żyj i daj żyć innym. Nie wiem co chcesz osiągnąć przez tą wymianę zdań. Dialog jest potrzebny, oczywiście, ale do dialogu niezbędne jest otworzenie się na ten dialog. Ty prezentujesz postawę zamkniętą, jedynie słuszną racje, a rozmowa ta przypomina (z obu stron) próbę narzucenia własnego myślenia. Jedynie Anka Zet tutaj zachowuje się jakby naprawde tego dialogu, prawdziwego dialogu oczekiwała.

    Nie oceniaj. Nie mów mi, co jest dobre a co złe, bo robi mi się przykro. Przez takie osoby jak ty idąc z moim chłopakiem na spacerek niedługo będę zmuszony iść jak koledzy, żeby nienarażać się na głupie uśmieszki czy wytykanie palcami. Bedziemy iść i rozmawiać, chciec się przytulić, ale nie możemy… A będziemy musieli patrzeć jak na ławce obok jakiś chłopak swojej dziewczyny mało co, za przeproszeniem, nie wyrucha. Pomyśl, ilu takich „kolegów” jak ja i mój chłopak możesz codzinnie mijać na mieście? I nie mów proszę, co jest nienaturalne a co nie, bo nienaturalne są także samochody, komputery, cały postęp, tworzywa sztuczne, a jednak co by było jakby ich nie było… Też chcesz zniszczyć to?

    I nie zabraniaj nam kochać, mówiąc, że natura nie chce, żebyśmy się ze sobą wiązali, bo ta sama natura nie chciała dać bezpłodnym parom dziecka, a mimo to, wbrew ich naturze pozwalasz im je wychowywać jak sobie zaadoptują.

    Pozdrowienia dla ciebie :) I troszkę więcej otwartości na świat, bo jest bardziej różnorodny niż komu kolwiek mogłoby się wydawać.

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Anno Zet

    Istotnie wielce bulwersująca jest opinia, że dziecko powinno mieć matkę i ojca a nie dwie matki albo dwoch ojców. Czego to Ci konserwatywni i zacofani ludzie nie wymyślą.

    Arku
    Już o tym pisałam wczesniej komuś innemu, że od ocen posługujących się pojęciami dobro – zło nie uciekniemy. Nawet Ty pisząc „głupie usmieszki” robisz to czyli wartościujesz „usmiechy”.

    Rozumiem, że jest Ci niemiło kiedy ktoś krytycznie ocenia Twoje zachowanie ale przecież sam dokonałeś wyboru jak chcesz żyć wiedząc, że taki styl życia pociąga za sobą okreslone konsekwencje społeczne. To jest Twój problem jak radziać sobie z własnymi emocjami. Nie oczekuj, że inni będą usmiechali się na Twój widok jak idziesz za rękę albo całujesz się z chłopakiem na chodniku tylko dlatego, że Ty tego chcesz. Wybrałeś bycie gejem więc musisz zrozumieć także, że nie każdy akceptuje oscentacyjne manifestowanie Twojego wyboru. Jesteś członkiem mniejszości społecznej i musisz dostosować się do norm, ktore akceptuje większość w przeciwnym razie bedziesz w ciągłym konflikcie. Zdaję sobie, że to cięzki wybór ale nikt go za Ciebie nie rozwiąże.

  • Chagrin

    [Re: Panie prezydencie!]

    Widzisz Arku? Sam sobie jesteś winien. Skoro w pewnym momencie życia stwierdziłeś, że nie chcesz być heteroseksualny, to masz co chciałeś.

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    W duzym stopniu masz rację Chagrinie. Homoseksulizm jest formą nerwicy taka jak natręctwa czy fobie. Oczywiście nikt specjalnie nie staję się neurotykiem jest to wynik interakcji pomiędzy czynnikami intrapsychicznymi a środowiskiem ale to nie oznacza, że neurotyk przestaje być odpowiedzialny za to co ze swoją słabością chce zrobić. Ma dwie drogi: twierdzić, że to świat jest „zły” i to świat powinien dostosowac się do jego potrzeb albo uznać, że sam jest „zły” i zrobić wszystko co możliwe aby pozbyc się swojej słabości.

  • Chagrin

    [Re: Panie prezydencie!]

    Czyli co homoseksualista konkretnie ma zrobić by zejść z tej drogi? Poznać kobietę, tak? Okłamywać ją, a potem poślubić?

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Nie Chgrinie. Uznać na poczatku, że ma problem ze swoją seksualnością, a następnie zaczać szukać metody poradzenia sobie z tym problemem. Oszukiwanie innych (w tym samego siebie) byłoby w tym przypadku (w każdym innym także) bardzo niewskazane. Powtórzę jeszcze raz na poczatku nalezy stanać w Prawdzie o sobie samym. Wiem, że to bardzo trudne ale każdy rozwój jest bolesny i wymagający. Mój znajomy (trener karate) mawia, że im więcej potu i łez na treningu tym mniej krwi na ulicy.

  • Chagrin

    [Re: Panie prezydencie!]

    No dobrze, no to jak już to zrobi, to co dalej?

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    Jak to co???? Popęd seksualny zostanie skierowny na prawidłwy obiekt – u pań na panów, a u panów na panie. Powodzenia.

  • Chagrin

    [Re: Panie prezydencie!]

    Nie podszywajcie się, dajcie się dziewczynie swobodnie wypowiedzieć.

  • Agnieszka

    [Re: Panie prezydencie!]

    To ja napisałam. O co Ci chodzi? A może tamto „podszycie” to Twoja sprawka, co?

    Dla jasności do tego mementu wszystkie wpisy (oprócz jednego, który już wskazałam) są moje.

  • Chagrin

    [Re: Panie prezydencie!]

    Aha. Wybacz, myślałem, że ktoś tu dokonał sabotażu.
    Czego to jeszcze człowiek nie wie o samym sobie.

    Kończę. Zdrowych, wesołych.

  • Jacek

    [Re: Panie prezydencie!]

    „Trzecia sprawa nie rozumiem co jest obraźliwego w twierdzeniu, że współżycie homoseksualne jest niezgodne z ogólnymi prawami natury. Taki jest fakt i nic go nie zmieni, żadna ideologia ani pseudofilozofia. Owszem w całym swiecie przyrodniczym wystepują homoseksulane zachowania ale są one odstępstwem od normy, którą są zachowania heteroseksulane. Nie można stawiać znaku równości między normą a odstepstwem od niej. „

    Zachowania homoseksualne nie sa odstepstawmi od normy z dwu co najmniej powodow powodow: w naturze nie ma norm moralnych, ani norm prawnych. Są jedynie normy reakcji, czyli zroznicowane wzory ekspresji fenotypowej konkretnego genotypu, ew. normy statystyczne. Po drugie jest szereg hipotez, jaka role pelnia zachowania homoseksualne wsrod zwierzat (wcale nie takie rzadkie). Odsylam do ksiazki pod red. V. Sommera i P.L. Vaseya – Homosexual behaviour in animals. An evolutionary perspective. Cambridge Univ. Press 2006. To tylko ksiadz Tomasz z Akwinu, uwazal ze celem seksu jest przedluzenie gatunku. Tak bardzo darwinowski nie byl nawet Darwin.

    Z „prawami natury” (jesli takie w ogole istnieja, to osobna dyskusja filozoficzna) jest niezgodne na przyklad oswietlanie domow i miast po zapadnieciu zmoku, co calkowicie zmienilo „naturalny” rytm dzien-noc i przyczynilo sie do ogromnych przemian ludzkich zachowan.

    „Po czwarte niepokoi mnie postawa zamykania się na inne poglądy na zasadzie „zostawmy ją lepiej poczytać treści, które są zgodne z naszym punktem widzenia” – taka postawa powoduje zamykanie się na drugiego człowieka zwłaszcza innego.”

    A mnie nie niepokoi. Rozmowy z np. prof. Giertychem na temat ewolucji nie ma. Dyskutowac probowali rozni (i biolodzy, i teolodzy), z zerowym skutkiem. Po co tracic czas? Dyskusji nie mozna zaczynac od poziomu przedszkola za kazdym razem i przekonywac ze 2+2=4. A poza tym ja nie mam ochoty otwierac sie np. na prof. Giertycha, choc rzeczywiscie jest on bardzo inny. Duzo bardziej niz ja.

    Ponadto dyskusje inicjowane przez „Agnieszke” itp katolickie osoby wirtualne maja moim zdaniem jedynie na celu podrzucenie nam pseudoproblemow i pseudodefinicji (stad moje odniesienie do nowej ksiazki A. Graff). Kosciol katolicki sie broni, ale po co pomagac mu w tej obronie wlaczajac go jako rownoprawny podmiot do dyskusji? Poglady „Agnieszki” sa wlasciwe dla Glodzia, Zycinskiego, Lepy, Pieronka itp – nie traktujmy antynaukowych bzdur wyglaszanych z namaszczeniem przez tych panow jako czegos, czemu nalezy sie atencja i lagodna dyskusja. Niech raczej oni odpowiadza, dlaczego ignoruja stan wspolczesnej wiedzy i jakim prawem oglaszaja swoje przebrzmiale, parafianskie dogmaty jako prawdy obowiazujace wszystkich.

    Jsli chodzi o „Bez Dogmatu” to polecam – bardzo pasujacy do powyzszej wymiany opinii – tekst Jakuba Majmurka „Uciec z Keralilii”.

  • buhaha

    [Re: Panie prezydencie!]

    agnieszka, powaliłaś mnie z kierowaniem popędu seksualnego na „właściwy” element.

    jak tak dalej pójdzie, mój zostanie skierowany na „najwłaściwszy” – na AGNIESZKĘ :P

  • loth

    [Re: Panie prezydencie!]
    :D yo yo :D nie mogę….

  • Jackie

    [Re: Panie prezydencie!]

    Yga, super tekst, naprawdę chylę czoła, kudos i w ogóle – dzięki!!!!

  • abiekt

    [Re: Panie prezydencie!]

    Taka polemika nie ma sensu, chcecie kogoś do czegoś przekonać? Zaproście panią Agnieszkę, przedstawcie pary gejów i lesbijek zyjace razem szczesliwie… a gadaniem tylko „karmicie trolle”

  • reklama

    [Re: Panie prezydencie!]

    Uwaga. W Polsce sa lesbijki i geje. Zyja razem, czsem uprawiaja sex.

    To byla agresywna propaganda homoseksualizmu o ktorej pisze ta mila pani powyzej.

    A co do samego prezydenta – nie mamy go od 2005 r. Jakis zwykly polityk, ktoremu trzeba wyrezyserowac co do joty oredzie. Moze sam nie umie.

  • ...i wszystko jasne

    [Re: Panie prezydencie!]

    „Agnieszka” szantażowała 30-latka SMS-ami
    Policjanci zatrzymali mężczyznę, który szantażował 30-letniego mieszkańca Olecka wyłudzając od niego co najmniej 3 tysiące złotych. Sprawa zaczęła się anonsem towarzyskim w gazecie i przerodziła w zażyłą znajomość esemesową.
    Pokrzywdzony sądził, że koresponduje z kobietą o imieniu Agnieszka. Wysłał nawet swoje bardzo odważne zdjęcia. Kiedy odmówił prośbie o doładowanie telefonu „znajomej”, ta zaczęła go szantażować grożąc, że umieści zdjęcia w internecie.

    Policjanci ustalili, że Agnieszka to w rzeczywistości 21-letni Przemysław K. z Namysłowa, który teraz w więzieniu może spędzić nawet 10 lat.

    IAR 21.03.2008

    Detrollator apeluje o spokój i powagę

  • z powaga i spokojem oraz zaniepokojeniem

    [Re: Panie prezydencie!]

    „Abp Gocłowski o ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego
    Radio Zet/a. 21.03.2008

    Biskupi nie od dziś opowiadają się za odpowiednim zabezpieczeniem wartości chrześcijańskich w traktacie. Ale nie róbmy z tego awantur politycznych – powiedział abp Tadeusz Gocłowski, metropolita gdański, w Radiu ZET.

    Trzeba zabezpieczyć przede wszystkim tożsamość Europy wyrastającą z korzeni chrześcijańskich. Trzeba zabezpieczyć fundamentalne wartości małżeństwa i rodziny. Trzeba zabezpieczyć troskę o życie od poczęcia do naturalnej śmierci. To się znalazło już dawno w dokumencie kościoła w Polsce i od tego nigdy nie odstąpimy. I dlatego jeśli byłyby mozliwości żeby to jeszcze bardziej wzmocnić, to trzeba. Ale nie róbmy z tych wartości chrześcijańskich warunku do tego żeby działać politycznie i warunki jakieś stawiać polityczne – powiedział arcybiskup Gocłowski.”

    Arcybiskup bynajmniej nie watpi w slusznosc swych dogmatow. Mowi tylko, ze dla ich wprowadzenia trzeba stosowac metody zakulisowe, dzialac poprzez czlonkow rzadu ze stazem w Opus Dei, manipulowac medialnie, indoktrynowac od 3 roku zycia… Moim zdaniem malo wesola perspektywa.

  • doh

    [Re: Panie prezydencie!]

    Agnieszka czy jak tam sie ona zwie w rzeczywistosci pochodzi z grupy Odwaga Lublin i jest czyms w rodzaju tego konia ktory mowi z ponizszego klipu
    http://www.sho.com/site/queerduck/frame.do?content=episodeplay_3

  • Jacek

    [Re: Panie prezydencie!]

    A tak przykladowo wyglada indoktrynacja katolicka w szkolach:

    http://www.lo34.natan.pl/homo.html

    Podziekowac mozna katechecie szkolnemu:

    http://www.lo34.natan.pl/kontakt.html

  • Niph

    [Re: Panie prezydencie!]

    i dyskusja cos uciachla.

    dowiedzialem sie tyle ze pani Agnieszka jest dobrym seksuologiem, psychologiem, psychiatra, socjologiem, zna sie na wielu aspektach biologii naturalnej tudzież udawanej, ma tez spore doswiadczenie praktyczne w leczeniu z homoseksualizmu…

    a tak na powaznie to przestrzegam przed nawolywaniem do samoleczenia sie. Wiem co to znaczy, i w teorii, i w praktyce.
    Chocby nie wiem ile samozaparcia, wysilku i tym podobnych bedzie to nieskuteczne, ma wplyw destrukcyjny i niejednokrotnie prowadzi do wyniszczenia jednostki wlacznie z samobujstwem.

  • Jacek

    [Re: Panie prezydencie!]

    „Pani Agnieszka” korzystala zapewne z kasiazki (a moze nawet jej polskie wydanie redagowala… chi lo sa…?):

    Walka o normalność Przewodnik do autoterapii homoseksualizmu
    Autor: Aadweg Gerard J.M.
    Wydawnictwo: FRONDA
    Rok wydania: 2007
    Stron: 195
    ISBN: 9788360335475
    To swoisty przewodnik pomocny w terapii lub autoterapii osób o skłonnościach
    homoseksualnych.”

    Z akcentem na „swoisty”.

    A gdyby ktos chcial uczciwa ksiazke o tzw. terapii reparatywnej, to polecam:

    eds. J. Drescher, K.J. Zucker – Ex-gay research. Analyzing the Spitzer study and its relation to science, religion, politics, and culture. Harrington Park Press 2006.

    Wesolych Swiat!

  • Yanek

    [Re: Panie prezydencie!]

    Brawo Prezydent! Dlaczego jakaś mniejszość ma decydować o większości? geje podaja że jest ich ok 10%, haha max 5%. Widać że w Unii Jewropejskiej jest dyktat tej grupy dlatego UE za x lat wymrze – aborcja, eutanazja, pary gejowskie bez dzieci, dzieci z sierocińców i próbówki będą kolejnym chorym pokoleniem… apokalipsa

  • do Yanek

    [Re: Panie prezydencie!]

    Tobie oczywiscie sie takze podoba co twoj wujaszek Valodja Putin wyczynia obecnie w Gruzji. Miedwiedjem mowi o pelnym sukcesem zakonczonej operacji – kilka tysiecy zabitych w jednym dniu, a ty tu piszesz o eutanazji, aborcji i dzieciach z sierocincow. Tak sierocince na pewno beda przepelnione.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa