Homiki.pl na święta

Nadzieja dla geja…

Osoby wierzące w Chrystusa przeżywają Wielkie Dni. Potem celebrują najważniejsze święto w roku i w historii. Z tejże okazji przesyłamy sobie czy wypowiadamy życzenia zdrowych i wesołych (sic) świąt. Czy aby na pewno szczerze i świadomie? Nachodzi mnie refleksja nad świętowaniem. Czy przy wielkanocnym śniadaniu „starym zwyczajem trącamy się jajem” z najbliższą osobą? Czy też może wybieramy rodzinne domy i rozłąkę z życiowym partnerem/ką, bo tak każe tradycja, bo tak wypada, bo co powiedzą…? Czy w takim wypadku święta będą zgodne z życzeniami?

… wg. Benedykta XVI.

W 2007 roku Benedykt XVI wydał encyklikę o nadziei – „Spe salvi”. Papież, pisząc do wszystkich, musi mieć na uwadze i środowisko gejów i lesbijek. Odczytajmy ją więc w tym kontekście. „Każde poważne i prawe działanie człowieka jest czynną nadzieją. Jest nią przede wszystkim w takim sensie, że w ten sposób usiłujemy wypełnić nasze małe i większe nadzieje: wywiązać się z takiego czy innego zadania, które ma znaczenie dla dalszej drogi naszego życia; przez własne zaangażowanie przyczynić się do tego, aby świat był bardziej ludzki” (Spe salvi 35). Cóż może być bardziej elementarnego, jak bycie w pełni sobą, także jako osoby homoseksualnej. To właśnie nadaje sens życiu i nadzieję egzystencji. Trzeba w tym miejscu wspomnieć zasadę autonomii. Ja sam, nikt inny, decyduję o swoim życiu, jego kształcie i wartości. To od sumienia zależy życie zgodne z nim. Jestem tym, kim wierzę, że jestem.

Nawet jeśli współczesna nauka kościelna nie jest przyjazna, a ściślej mówiąc, jest wroga osobom homoseksualnym, powtarzam za papieżem jego słowa: „ważne jest wiedzieć, że mogę zawsze żywić nadzieję, nawet jeżeli w moim życiu albo w danym historycznym momencie jest oczywiste, że nie mam czego się spodziewać” (Spe salvi 35). Nawet, jeśli za mojego życia nie doczekam się pozytywnej zmiany w nauce kościelnej, zawsze pozostaje mi nadzieja na taką zmianę.

Z drugiej strony, który katolik zna i stosuje się tak naprawdę do Katechizmu Kościoła Katolickiego odnośnie do szacunku i niedyskryminacji homoseksualistów? (KKK 2358 ). Nie chodzi tu też jedynie o wymiar etyczny, ale równie ważny, legislacyjny. Ustawodawstwo przychylne osobom homoseksualnym jest zgodne przecież z rozumem, jest racjonalne. Przy czym, legalizuje i tak praktykowane oraz naturalne zachowania ludzkie. Jest to tym samym nie tyle zgoda na takie praktyki (bo są one poza zasięgiem władzy), lecz aprobata prawna. Związki takowe, wbrew temu, o czym się tak głośno i często ostatnio mówi, nie są szkodliwe, są nieprokreacyjne, nie muszą podejmować działań, by zapobiegać poczęciu, ani radzić sobie z niechcianą ciążą. Są zgodne z zasadą wolności osobistej. Ta zaś nie stoi w sprzeczności z prawem cywilnym. Chodzi o sferę indywidualnych wyborów, które powinny mieć sankcje zgodne z prawem cywilnym. Działania te wnoszą znaczący i pozytywny wkład w rozwój osoby i społeczności (vide wielcy tego świata, ba, znane pary w starożytności i współcześnie, np. Sokrates i Alcybiades czy też przełożenie na PKB).

Wracając do encykliki, Benedykt XVI podkreślając wartość każdej jednostki dowartościowuje tym samym środowisko. Każde, również nasze. „Żaden człowiek nie jest monadą zamkniętą w sobie samej. Istnieje głęboka komunia między naszymi istnieniami, poprzez wielorakie współzależności są ze sobą powiązane. Nikt nie żyje sam. Nasza nadzieja zawsze jest w istocie również nadzieją dla innych; tylko wtedy jest ona prawdziwie nadzieją także dla mnie samego” (Spe salvi 48). Mówi się, że nadzieja jest matką głupich. Czymże byłaby jednak przyszłość bez nadziei, że nasze jednostkowe marzenia i wspólne wysiłki doprowadzą do pozytywnych zmian światopoglądowych i legislacyjnych.

… wg. Biblii.

Często przywołuje się Biblię jako podstawę do negacji homoseksualizmu. Niestety czyta się ją fragmentarycznie, nie mówiąc, że i wybiórczo stosuje. Prowadzi to do tworzenia i utrwalania zabobonów. Zdecydowanym rygorystom przywołuję na pamięć obowiązek obrzezania siebie. Tekst pochodzi z Pisma Świętego, jest przykazaniem, a ponadto wskazaniem zalecanym przez apostoła Pawła Rzymianom (list do Rzymian 2,25-3,2) Prześledźmy kilka przykładów stosowania nadinterpretacji, albo powiedzmy szczerze, złej egzegezy Pism Świętych.

Prorok Jeremiasz zadaje retoryczne pytanie: „czy moje dziedzictwo stało się hieną?” (12,9 wg. Biblii warszawskiej). Według nauk przyrodniczych z początków 1 tysiąclecia hiena miała oba narządy rozrodcze. Co więcej, zmieniała płeć, była samco-samicą. Stąd już blisko do twierdzenia, że takimi są właśnie homoseksualiści. I chociaż o inny wniosek chodziło prorokowi, w oparciu o święty tekst i niewiedzę biologiczną dorobiono interpretację dyskryminującą grupę homoseksualną.
Innym passusem i to tego samego proroka jest tekst z Jeremiasza 5,8a: „[Izraelici] stali się jako konie ogarnięte żądzą seksualną, mające mocne jądra” (tłumaczenie wg. Nowego Świata). Stąd wniosek, że godny potępienia jest ktoś niemoralny płci męskiej. Któżby inny? Homoseksualista! To jakby aksjomat zboczeńca, rozwiązłości. Zupełnie pominięto heteroseksualnych dziwkarzy.

Biblia będąc księgą także historyczną odnotowuje fakty, również tyczące homoseksualistów. To jednak zupełnie co innego, niż ich ocena. Otóż podaje, że po swym zwycięstwie Babilończycy: „dawali młodzieniaszka za wszetecznicę” (Księga Joela 3,8 wg. Biblii gdańskiej lub 4,3 wg. Biblii tysiąclecia). Znaczy to tyle, iż chłopca dawali za nierządnika, czynili go prostytutem, umieszczali chłopca w domu publicznym. Robili tak zgodnie z powszechnym zwyczajem bliskowschodnim. Nie ma tutaj nic z wartościowania zachowania dorosłych osób homoseksualnych. Poza tym, czy ci, którzy dziś przywołują starotestamentalny zakaz męskich stosunków seksualnych kamienują jedzących krewetki?

Ci, którzy stale doszukują się dziury w całym, co powiedzą na koncept tego, „co” widziała Sara?! Hm?! Otóż była świadkiem jak jej pasierb – Ismael z młodszego od siebie, jej syna, Izaaka sobie „szydzi” (Biblia warszawska), „naśmiewa się” (Biblia tysiąclecia), „wyśmiewa się” (Biblia warszawskopraska), był „przeszydzający” (Biblia gdańska – Księga Rodzaju 21,9). W jaki sposób? Co mogło tak poruszyć męskość Semity i wzburzyć matkę? Mając w pamięci wcześniejszy przypadek odkrycia przez Chama nagości Noego, swego ojca, odpowiedź wydaje się tylko jedna. To tak, jakby dziś przyłożyć, nie tylko słownie – ty pedale!

Konkludując – „Wszyscy ludzie są z mułu i z ziemi Adam [człowiek] został stworzony. PAN rozdzielił ich w pełni swej mądrości i rożne drogi im wyznaczył” (Księga Syracha 33,10-11 Biblia tysiąclecia). Bóg na początku stworzył człowieka. Jego zamysłem była postać jednogenitalna. Potem doszło do rozdziału na płcie. Według Biblii z mężczyzny powstał(a) „mężyna” (Biblia Jakuba Wujka). Jak więc się to ma do homoseksualizmu? Otóż bywa, że drugi mężczyzna dopiero w drugim mężczyźnie widzi (kobieta w kobiecie) 'ciało z swego ciała' i 'odpowiednią pomoc'. To nie tyle uzupełnienie, co godny rywal w zawodach osiągania coraz to więcej i coraz to lepszych rezultatów. W Słowie Bożym są analogie do tego typu odczuć (patrz 2 Księga Samuela 5,1 i 1 Księga Kronik 11,1). Pociąg homoseksualny jest silny, trwały i stary jak świat. Nie zmieni go małżeństwo czy wymuszenie relacji heteroseksualnych. Czasem bywa tak, że osoba niezdecydowana, waha się, którą stronę wybrać, albo lepiej, w pełni siebie zaakceptować. Bóg jednak kocha wszystkie swoje córki i synów. „Wiem, że On kocha swoje dzieci, jednak nie pojmuję znaczenia wszystkiego” (Księga Mormona 1 Nefi 11,17).

… wg. Ojców Kościoła.

Przyjrzyjmy się teraz uważnie wypowiedziom Ojców Kościoła na przestrzeni wieków. Otóż po wnikliwej analizie można wysnuć wniosek o ich albo ostrożnej tolerancji, albo pełnej aprobacie homoseksualistów. Zauważmy dobrze, że dzisiaj czczeni są jako święci i błogosławieni.

Św. Jan Chryzostom skrupulatnie omawiając list do Rzymian 1, 26-27 – perykopa często przywoływana przeciwko homoseksualistom – mówiący, że apostoł Paweł piętnuje zachowania homoseksualne pogan, pisze: „zauważ, jak dobitnie formułuje [Paweł] swoje uwagi. Nie mówi, że zakochali się i przyciągała ich do siebie namiętność, lecz że {zapałali pożądaniem ku sobie}” (Homilia 4 na list św. Pawła do Rzymian). W IV wieku trwała miłość między osobami tej samej płci, aczkolwiek erotyczna, mogła wydawać się sprawą zupełnie inną, wartą akceptacji.

Podobny pogląd wyraża w XI wieku papież św. Leon IX. Pisze on w odpowiedzi na namiętne wystąpienie antagonistów homoseksualnych, by wszyscy duchowni winni jakiegokolwiek zachowania homoseksualnego usuwani byli z urzędu, że nadzieje na odzyskanie stanowiska duchownego mogą mieć ci, którzy nie podejmowali takiej aktywności jako praktyk „przez długi czas lub z wielu mężczyznami” (bulla „My bardziej po ludzku…”). Widać, że własne odczucia papieża w tej sprawie niekoniecznie były takie same jak odczucia homofobów.

Najgłębszy i najtrwalszy wyraz pozytywnego podejścia do miłości osób tej samej płci w kontekście chrześcijańskim dał błogosławiony Elred, opat cystersów w Anglii, wiek XII. Był on w dwóch związkach. Najpierw z Szymonem, aż do jego śmierci, potem z innym. Opisując zachowanie homoseksualne zwierząt nie traktował go w kategorii dobra czy zła, lecz po prostu faktu. Co więcej, u ludzi wyniósł on do rangi miłości doskonałej. Opisując pakt między Dawidem i Jonatanem pisał: „Jonatan zawarł przymierze z Dawidem. Jakże wspaniały przykład prawdziwej przyjaźni. Oto prawdziwa, doskonała, trwała i wieczna przyjaźń. Nie zniszczy jej zazdrość, nie osłabi podejrzenie, nie zerwie pragnienie władzy. W obliczu wielkich prób nie ustąpi, pod uderzeniami się nie załamie; wobec udręk nieugięta, wobec wielu niesprawiedliwości niezruszona” (Traktat „Przyjaźń duchowa” 3; przytaczany w brewiarzu środy 12 tygodnia okresu zwykłego, czytanie 2).

*

Przeżywając wielkie święta wczytajmy się w słowa Benedykta XVI, który do nas pisze: „tylko wielka nadzieja-pewność, że na przekór wszelkim niepowodzeniom moje życie osobiste ma sens i wartość – tylko taka nadzieja może w tym przypadku dodać jeszcze odwagi, by działać i iść naprzód. Możemy otworzyć samych siebie i świat, aby wkroczył Bóg. Możemy uwolnić własne życie i świat od zatrucia i zanieczyszczenia, które mogą zniszczyć teraźniejszość i przyszłość. Możemy (…) czynić to, co słuszne i zgodne z wewnętrznymi wymaganiami i celowością stworzenia. To ma sens, nawet jeśli pozornie nie daje rezultatów lub wydaje się, że jesteśmy bezsilni wobec przewagi sił przeciwnych. Tak z jednej strony z naszych dzieł wypływa nadzieja dla nas i dla innych; równocześnie to ta wielka nadzieja dodaje nam odwagi i ukierunkowuje nasze działanie w chwilach dobrych i złych” (Spe salvi 35).

Miejmy nadzieję na spędzenie ich zgodnie z życzeniami.

Autorzy:

zdjęcie Tomasz Woźny

Tomasz Woźny

Teolog pastoralista, współpracownik portalu homiki.pl

3 komentarzy do:Homiki.pl na święta

  • Szymon Niemiec

    [Re: Homiki.pl na święta]

    „Oskarżali mnie w zamian za miłość moją; a ja się modliłem.”
    (Ks. Psalmów 109:4, Biblia Tysiąclecia)

    W radości Bożej ze zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, wszystkim czytelnikom i redakcji portalu, samych Bożych błogosławieństw i szczęścia w życiu, pracy i powołaniu.

    Hon. Szymon Niemiec

  • Arek

    [Re: Homiki.pl na święta]

    I vice versa! Żeby te święte były radosne dla wszytskich, żeby każdy z nas, który w obawie przed najbliższymi spędza ten czas osobno, bez swojej drugiej połówki juz w przyszłym roku mógł się podzielić jajkiem z rodziną i swoim partnerem/partnerką. Życzę wszytskim, żeby się potrafili cieszyć nie tylko od święta, ale i na codzień z każdej drobnej rzeczy i potrafili doceniać to co mają, nie marudząc, że inni dostają w życiu więcej. Popatrz, są tacy co mają jeszcze mniej niż Ty a potrafią być zadowoleni prawdziwie, a nie na pokaz.

    Życzybym sobie i całemu środowisku wyzbycia się tego ohydnego nawyku wieszania psów za wszytskie nasze niepowodzenia na Bogu i odchodzenia od niego – sam do niedawna tak własnie robiłem. Sam też do niedawna wyśmiewałem wiarę, ale stwierdziłem, że to bez sensu. Księża też ludzie i też się mylą mówiąc to, czy co innego. Ja ze swoim Bogiem żyję w zgodzie i jest nam razem dobrze, żeby tysiac osób wmawiało inaczej, ja wiem, że on mnie kocha.

    Niech każdy z nas zrozumie, że On JEST modny, JEST na czasie JEST nowoczesny, a życie z nim jest jeszcze bardziej kolorowe niż życie samymi klubami i zabawami. A umiejętne połączenie zabaw, dyskotek i wiary, to dopiero coś ^^” ;) Życzyłbym wszytskim, żeby naprawdę w to uwierzli, tak jak ja niedawno całkiem uwierzyłem na nowo. Uwierzyłem, bo Bóg narobił takiego shake’a w moim życiu, że nie mogłem się z wrażenia pozbierać, do niedawna powiedziałbym, że to zbieg okoliczności, ale kilka miesięcy samych zbiegów okoliczności to już troche za dużo, aż takim szczęściarzem być nie można, zbyt osobiste by było, gdybym napisał, co się wydarzyło. Teraz dzięki temu wszytskiemu co się stało, żyję dalej szczęśliwie z moim chłopakiem, w zgodzie z rodziną i Bogiem. =] Czego każdemu SZCZERZE życzę ;)

  • Erico

    [Re: Homiki.pl na święta]

    zachowajmy po parze jajek na pozostałą cześć roku, więcej animuszu Bracia i Siostry!




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa