- homiki.pl - http://homiki.pl -

Wszyscy spać po dobranocce

Gazeta Stołeczna [1] opowiada o awanturze wokół znanego warszawskiego lokalu gej/les Tomba Tomba.

Przypomnijmy: w „złotych czasach” wraz z Le Madame i M25 Tomba była częścią „wielkiej trójki” queerowych tańcbud Krystiana Legierskiego i przyjaciół. Gdy – na skutek pamiętnej draki, Le Madame zamknięto, to właśnie Tomba, po przejęciu lokalu od podupadającego Kokonu, stała się mekką dla homo-imprezowiczów na warszawskiej starówce. Tomba słynie ze swego dżakuzi, dekadenckiej atmosfery i „Pedałów” Radziszewskiego w wersji murale.

A co teraz się dzieje?

Wyborcza: Wczoraj wspólnota mieszkaniowa Krzywe Koło zorganizowała spotkanie w sprawie szkodliwości klubu. Nie zaprosiła na nie ani właścicieli klubu, ani właściciela budynku – przedstawiciela Cechu Rzemiosł Metalowych. Sąsiedzi dzielili się swoimi problemami z prasą. Okoliczni mieszkańcy skarżą się na hałas, domagają się likwidacji klubu, zabrania koncesji na alkohol itp itd. Tu mogą być biura czy nawet restauracja. Chodzi tylko o to, aby w nocy było spokojnie – mówi Wyborczej sąsiad klubu. Współwłaścicielka Tomby: Klub wyciszaliśmy trzy razy. Po każdej imprezie o godzinie 6 i 11 sprzątamy okolicę, ochroniarze uciszają wychodzących z klubu, chcemy zainstalować kamery przy wejściu i wyjściu. Ale nie możemy ingerować w to, co dzieje się przed klubem. Na Brzozowej jest zakaz wjazdu – dlaczego nie ma tu straży miejskiej, która wlepiałaby mandaty taksówkarzom? I dodaje [bardzo trafna uwaga!]: Miasto powinno się wypowiedzieć, czy starówka ma być skansenem, czy miejscem rozrywki.

Fakt faktem, warszawska starówka to tylko „starówka”, mniej lub bardziej wierna makieta zniszczonego podczas wojny miasta. Odbudowano ją w latach 50tych na zasadzie jeszcze jednego robotniczego osiedla mieszkaniowego.

Problem wstrętnych rozrywek w Warszawie wraca regularnie – a to na Polu Mokotowskim za głośno, a to na starówce coś znowu robią, zamiast błogiej ciszy ktoś spaceruje po 21 i spać nie można.

Efekt taki, że gdy we Wrocławiu czy Krakowie o 21 miasto na nowo wraca do życia, tym razem „nocnego”, w Warszawie o 20.00 wszystko zamiera – dla świętego spokoju mieszkańców. Wymiera starówka, wymiera śródmieście. Tylko centra handlowe mają się coraz lepiej. Warszawa wygrywa w konkursie na najbardziej nudne i grzeczne miasto w Europie.

Na zakończenie – dwa lata po wywalonym z hukiem wartościowym klubie Le Madame jego lokal wciąż straszy pustką. Prawda, że super i warto było?