Wszyscy spać po dobranocce

Gazeta Stołeczna opowiada o awanturze wokół znanego warszawskiego lokalu gej/les Tomba Tomba.

Przypomnijmy: w „złotych czasach” wraz z Le Madame i M25 Tomba była częścią „wielkiej trójki” queerowych tańcbud Krystiana Legierskiego i przyjaciół. Gdy – na skutek pamiętnej draki, Le Madame zamknięto, to właśnie Tomba, po przejęciu lokalu od podupadającego Kokonu, stała się mekką dla homo-imprezowiczów na warszawskiej starówce. Tomba słynie ze swego dżakuzi, dekadenckiej atmosfery i „Pedałów” Radziszewskiego w wersji murale.

A co teraz się dzieje?

Wyborcza: Wczoraj wspólnota mieszkaniowa Krzywe Koło zorganizowała spotkanie w sprawie szkodliwości klubu. Nie zaprosiła na nie ani właścicieli klubu, ani właściciela budynku – przedstawiciela Cechu Rzemiosł Metalowych. Sąsiedzi dzielili się swoimi problemami z prasą. Okoliczni mieszkańcy skarżą się na hałas, domagają się likwidacji klubu, zabrania koncesji na alkohol itp itd. Tu mogą być biura czy nawet restauracja. Chodzi tylko o to, aby w nocy było spokojnie – mówi Wyborczej sąsiad klubu. Współwłaścicielka Tomby: Klub wyciszaliśmy trzy razy. Po każdej imprezie o godzinie 6 i 11 sprzątamy okolicę, ochroniarze uciszają wychodzących z klubu, chcemy zainstalować kamery przy wejściu i wyjściu. Ale nie możemy ingerować w to, co dzieje się przed klubem. Na Brzozowej jest zakaz wjazdu – dlaczego nie ma tu straży miejskiej, która wlepiałaby mandaty taksówkarzom? I dodaje [bardzo trafna uwaga!]: Miasto powinno się wypowiedzieć, czy starówka ma być skansenem, czy miejscem rozrywki.

Fakt faktem, warszawska starówka to tylko „starówka”, mniej lub bardziej wierna makieta zniszczonego podczas wojny miasta. Odbudowano ją w latach 50tych na zasadzie jeszcze jednego robotniczego osiedla mieszkaniowego.

Problem wstrętnych rozrywek w Warszawie wraca regularnie – a to na Polu Mokotowskim za głośno, a to na starówce coś znowu robią, zamiast błogiej ciszy ktoś spaceruje po 21 i spać nie można.

Efekt taki, że gdy we Wrocławiu czy Krakowie o 21 miasto na nowo wraca do życia, tym razem „nocnego”, w Warszawie o 20.00 wszystko zamiera – dla świętego spokoju mieszkańców. Wymiera starówka, wymiera śródmieście. Tylko centra handlowe mają się coraz lepiej. Warszawa wygrywa w konkursie na najbardziej nudne i grzeczne miasto w Europie.

Na zakończenie – dwa lata po wywalonym z hukiem wartościowym klubie Le Madame jego lokal wciąż straszy pustką. Prawda, że super i warto było?

3 komentarzy do:Wszyscy spać po dobranocce

  • wroc_NL

    [Re: Wszyscy spać po dobranocce]

    Zawsze mowilem ze w Warszawie jest beznadziejnie na starowce. Nie to co we Wroclawiu, gdzie szczegolnie wiosna, latem mnostwo ludzi snuje sie po Rynku i dobrze sie bawi w wielu klubach i ogrodkach :)

    Goede Dag :)

  • Paolllo

    [tak samo jest w Gdańsku]

    restauratorom nie opłaca się pracować do nocy, bo w dzień się nachapią, a mieszkańcy dzielnicy to pszenno-buraczana polska z kresów wschodnich przeszczepiona na siłę, która nie ma zwyczajów lokalowych, ma stodołowe. I jest śmierć niegdyś żywotnego i rozrywkowego miasta…

  • ww

    [Re: Wszyscy spać po dobranocce]

    Więc to przekleństwo wszystkich starówek w Polsce, nie tylko największych miast jak Warszawa, Kraków czy Wrocław. Mieszkam w mniejszym mieście i gdy ostatnio zamykali pewien klub a my jako goście musielśmy go opuścić, zobaczyliśmy piękną polską kulturę; ktoś mieszkający ponad klubem otworzył okno, splunął w kilku opuszczających pub gości, po czym grzecznie zatrzasnął wspomniane okno i jak sadze poszedł spać ;)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa