Homoseksualizm – niezdrowy, czy nieetyczny?

Publiczna debata na temat homoseksualizmu koncentruje się na kwestii ustalenia czy jest on chorobą, czy nie. Wprawdzie homoseksualizm wykreślono z listy chorób, pojawiają się jednak głosy, że zrobiono to w drodze głosowania zatem decyzja jest nic nie ważna. Prawdy bowiem nie ustala się przez podniesienie ręki.

Ten błyskotliwy argument robi zawrotną karierę na forach internetowych. Dzięki swojej zwięzłości i przystępności łatwo trafia do przekonania odbiorców. To krótkie spostrzeżenie nie wnosi jednak niczego nowego do dyskusji o homoseksualizmie. Sam fakt poddawania pewnych spraw pod głosowanie wprawdzie nie potwierdza, ale też i nie przekreśla naukowości podjętych tą drogą decyzji. Warto zauważyć, że Plutonowi również poprzez głosowanie odebrano status planety.

Faktem jest, że naukowcy nie są wolni od uprzedzeń. Wyznają, podobnie jak zwykli ludzie określony światopogląd. Niewykluczone, że to głównie on dochodzi do głosu podczas ostatecznego głosowania. Dlatego właśnie, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie, czy słusznie zrobiono skreślając homoseksualizm z listy chorób należałoby wejść głębiej w tą problematykę i przeanalizować argumenty zarówno zwolenników jak i przeciwników uznania homoseksualizmu za chorobę.

Przyjrzyjmy się zatem racjom wysuwanym przez obie strony. Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne (ATP) w oświadczeniu wydanym w 1975 roku stwierdza m.in., że homoseksualność sama w sobie nie implikuje osłabienia osądu, zrównoważenia, solidności ani społecznych i zawodowych zdolności. Z drugiej strony słychać pytanie: Dlaczego biologiczna niekomplementarność miałaby nie być wyznacznikiem zaburzenia?

Pytanie jest jak najbardziej zasadne, ale czy w całej dyskusji rzeczywiście chodzi o ustalenie faktu medycznego? Czy próby zdeprecjonowania decyzji ATP nie mają przypadkiem na celu utwierdzenia nas w niechęci do homoseksualistów? Oto fragment rozmowy jaką niedawno przeprowadziłem z pewną panią:
- Wystarczy przyjrzeć się swojemu ciału i zobaczyć czy jest ono stworzone do życia z kobietą czy mężczyzną.
- Z tego spostrzeżenia nie wynika jeszcze wniosek o niemoralności kontaktów homoseksualnych
- Jak to nie? z medycznego i psychologicznego punktu widzenia jest to jak najbardziej nie-zdrowe, jest to poważne zaburzenie.

W tym momencie warto zapytać: A co ma jedno do drugiego? Nawet gdybyśmy założyli, że homoseksualizm jest zaburzeniem, jak na tej podstawie uzasadnić niemoralność kontaktów homoseksualnych? Bycie gejem czy lesbijką nie postuluje zakazu tworzenia związków tak jak z faktu, że ktoś jest bezpłodny nie wynika, że nie powinien adoptować dzieci. Ciekawe, że w tym ostatnim przypadku duchowni nie powołują się na prawo naturalne.

Wyrugowanie z dyskusji o homoseksualizmie wątku medycznego pokazuje, że tak naprawdę ma ona charakter filozoficzny i w gruncie rzeczy sprowadza się do pytania o istotę moralności. Trudno przecenić korzyści wynikające z takiego podejścia do tematu. Nasi adwersarze będą mieli wówczas możliwość skonfrontowania się z prawdziwymi, przeważnie pozaracjonalnymi powodami, dla których tak usilnie próbują dowieść, że homoseksualizm jest zboczeniem. Usłyszymy prawdopodobnie, że istnieje coś takiego jak obiektywne prawo moralne, pojawią się liczne nawiązania do różnych starodawnych tekstów, które nasi rozmówcy darzą wielką estymą itp.

Za cenną uważam wszelką racjonalną krytykę, nawet jeśli polega ona na podważaniu decyzji towarzystw naukowych przez ludzi religijnych. Nauka bowiem wciąż się rozwija, zmieniają się paradygmaty, dopracowywane są szczegóły. Zawsze można jej coś zarzucić. Jest to nawet wskazane, gdyż dzięki temu utwierdza się w swoich założeniach. Warto jednak pamiętać o tym, skąd ta krytyka się bierze, co ją napędza. Nauka bowiem, mimo swej ułomności, stanowi jednak najlepsze wyjaśnienie otaczającej nas rzeczywistości.

Jan Schulz, grudzień 2007

Autorzy:

zdjęcie Jan Schulz

Jan Schulz

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 226; nazwa: JanSchulz

11 komentarzy do:Homoseksualizm – niezdrowy, czy nieetyczny?

  • pt

    [Re: Homoseksualizm – niezdrowy, czy nieetyczny?]

    autor szuka argumentow za homo. i dobrze. troche naciagnal teze, bo wlasnie juz dzis kontrowersje wokol homo nie dotycza tego, czy to zboczenie, czy nie ale tego ile praw dla homo. ale do w poprzednim tysiacleciu wlasnie wokol normalnosci homo trwaly dyskusje a o prawach homo nie bylo jeszcze mowy.
    takze jest wielki postep.
    dlaczego homo? najlepsza odpowiedz to a dlaczego nie?homo sa jakos ulomni? nie, spokojnie kazdy gej moze wsadzic w babe i spuscic sie. no moze za wyjatkiem skrajnych ciotek, ktore serdecznie przepraszam niniejszym za ten obrzydliwy przyklad-))
    na podobnej zasadzie nalezaloby kwestionowac np dziwki, ze daja kazdemu, wiec nie spelniaja funckcji jakiej..rozrodczej? albo singli unikajacych sexu, ze sie blokuja. otoz w XXI wieku ludzie powinni juz rozumiec, ze celem zycia ludzi nie jest prokreacja!tym sie roznimy od zwierzat. niemniej jednak homo jak najbardziej do prokreacji sie nadaje, ale nie chce. tak samo jak moze nie chciec tego hetero. a moralnosc? a co to takiego? ja uznaje obowiazywanie elementarnej kultury, np tego ze ktos kto je w knajpie przy stoliku obok w pewnym momencie nie spusci spodni i nie wysra sie na moich oczach! tego typu zachowania, ktore powoduja u mnie obrzydzenie nie powinny byc mi narzucane. ale to jets bezsprzeczne i trudno znalezc osobe dla ktorej to mily widok. ale uczucia ludzi sa rzecza powszechna tak w naszym swiecie, jak i uczucia zwierzat w swiecie zwierzat. sam sex jest chowany przed opczami innych ale ja na to pozwolilbym publicznie nawet-))

  • Walpurg

    [Re: Homoseksualizm – niezdrowy, czy nieetyczny?]

    A ja chciałem przy okazji zaapelować do wszystkich, by udzielali się na wszelkich forach dyskusyjnych i blogach.

    Od ośmiu lat aktywnie uczestniczę w budowaniu tęczowego internetu, ale powiedzmy sobie szczerze – te wszystkie nasze homiki, gejowa, gaylife, inne strony itd to tylko masturbacja. Sami piszemy do siebie i przekonujemy przekonanych.

    Naprawdę ważne jest to, by pod każdym newsem „okołotęczowym” na Onecie, Wp czy innym portalu został jakiś ślad. Nie możemy dopuścić do tego, by komentarze pod tekstami były domeną homofobów. To zwłaszcza apel do tych bardziej biernych – nie każdy ma czas i zdolności do pisania artykułów np. na Homiki. Ale zostawić krótki komentarz na Onecie to przecież żaden problem, nie?

  • Arkadiusz Brzask

    [Re: Homoseksualizm – niezdrowy, czy nieetyczny?]

    Przdesyam fragment listu wysłanego do mojego przyjaciela pseudonim Nafir. Opublikował on mój lisy na swoim blogu bez mojej zgody. Cytuje jego fragment: Orientacja dotyczy pragnień a nie realizacji seksualnej. Mężczyzna homoseksualny może współżyć z kobietami a mężczyzna heteroseksualny z mężczyznami. Orientacja dotyczy fantazji, emocji i pragnień oraz odczuć. Istnieją dwa odmienne podejścia wobec orientacji seksualnej – punktualistyczne zakładające, że jest się osobą albo homoseksualną albo heteroseksualną (uważam tak również), albo gradualistyczne sugerujące gamę form pośrednich pomiędzy skrajnymi formami orientacji. Częstość homoseksualizmu u mężczyzn w populacji nie jest znana, przyjmuje się, że około1-5 % populacji mężczyzn to osoby zorientowane homoseksualnie.
    Homoseksualizm posiada wyraźnie tło neurorozwojowe, podobnie jak inne fenomeny życia psychicznego np. schizofrenia. Słowo neurorozwojowe oznacza iloczyn predyspozycji genetycznej i czynników wewnątrzmacicznych działających na płód. Udział czynnika genetycznego w rozwoju homoseksualizmu u mężczyzn jest nawet nieznacznie większy, niż w przypadku schizofrenii ! Zgodność wśród bliźniąt monozygotycznych wynosi 52 %, w schizofrenii tylko 48 %, czyli bardzo dużo dla obu fenomenów. Prekursorem i najbardziej znanym badaczem badań genetycznych nad dziedziczeniem orientacji jest profesor Bailey (Pillard RC, Bailey JM. A biologic perspective on sexual orientation. Psychiatr Clin North Am. 1995 Mar;18(1):71-84.). W 1995 roku znaleziono fragment w chromosomie płciowym X związany z homoseksualizmem (Hu S, Pattatucci AM, Patterson C, Li L, Fulker DW, Cherny SS, Kruglyak L, Hamer DH. Linkage between sexual orientation and chromosome Xq28 in males but not in females. Nat Genet. 1995 Nov;11(3):248-56 ). W 2005 roku uczeń Baileya Mustansky opublikował przełomową pracę, w której wykazał, że wiele różnych genów zlokalizowanych na trzech różnych chromosomach kodujących rozmaite białka ma związek z rozwojem orientacji seksualnej (Mustanski BS, Dupree MG, Nievergelt CM, Bocklandt S, Schork NJ, Hamer DH. A genomewide scan of male sexual orientation. Hum Genet. 2005 Mar;116(4):272-8.). Autor odnalazł kodowane białka, wszystkie regulują rozwój ośrodkowego układu nerwowego, dwa z nich mają związek również z rozwojem schizofrenii (np. neuregulina), jedno to białko podobne do białka prionów odpowiedzialnego za rozwój choroby szalonych krów, rzadkiego psychiatrycznego zespołu otępiennego i to w dodatku zakaźnego. Inne grupa badań nad homoseksualizmem dotyczy odmienności struktury mózgu osób zorientowanych homoseksualnie. Le Vay wykrył odmienną strukturę podwzgórza u mężczyzn homoseksualnych i heteroseksualnych (Le Vay S. A difference in hypothalamic structure between heterosexual and homosexual men. Science 1991; 123: 1037-37). Podwzgórze odpowiada za regulację emocji i zarządza dobowym rytmem wydzielania niektórych hormonów, termoregulacją, popędem pokarmowym i popędem seksualnym. Allen i wsp. wykryli, że spoidło przednie jest o 18 % większe u homoseksualnych mężczyzn, niż u heteroseksualnych kobiet i o 34 % większe, niż u heteroseskualnych mężczyzn. Świadczy to o lepszej transmisji międzypółulowej informacji u homoseksualnych mężczyzn, niż u heteroseksualnych kobiet i heteroseksualnych mężczyzn (Allen LS, Gorski RA. Sexual orientation and the size of the anterior commissure in the human brain. Proc Natl Acad Sci U S A. 1992 Aug 1;89(15):7199-202.). Lepsza transmisja informacji pomiędzy prawą i lewą półkulą mózgu sugeruje powiązanie orientacji seksualnej z lateralizacją. Istotnie, u osób homoseksualnych, częściej niż u heteroseksualnych, obserwuje sie fenomen leworęczności (Lippa RA. andedness, sexual orientation, and gender-related personality traits in men and women. Arch Sex Behav. 2003 Apr;32(2):103-14.). Osoby zorientowane homoseksualnie maja również inne korerlaty antropometryczne. Prącie homoseksualistów jest średnio znamiennie dłuższe, niż u osób heteroseksualnych (Bogaert AF, Hershberger S. The relation between sexual orientation and penile size. Arch Sex Behav. 1999 Jun;28(3):213-21 ). Stosunek długości palca 2 do palca 4 jest znamiennie mniejszy u osób homoseksualnych, niż u heteroseksualnych (Rahman Q, Wilson GD.Sexual orientation and the 2nd to 4th finger length ratio: evidence for organising effects of sex hormones or developmental stability? Psychoneuroendocrinology. 2003 Apr;28(3):288-303.).
    Powstaje zatem pytanie czym jest orientacja seksualna. Myślę, że odmienna struktura mózgu determinuje odmienność nie tylko potrzeb seksualnych i obiektu miłości erotycznej (mężczyzny), ale całą gamę nieseksualnych zachowań, struktury osobowości czy sprawności procesów poznawczych. Wykazała to np. pani Kimura, która analizując wykonywanie testów neuropsychologicznych wykazała odmienność w wykonywaniu niektórych zadań pomiędzy homoseksualnymi i heteroseksualnymi panami np. w celności trafiania lotką do tarczy ! (Kimura D. Sex Hormones Influence Human Cognitive Pattern.Neuro Endocrinol Lett. 2002; 23 Suppl 4: 67-77.) Homoseksualizm jest zatem doświadczaniem rzeczywistości całościowym i nie dotyczy tylko sfery potrzeb erotycznych, choć te stanowią o jego definicji. Geneza ewolucyjna homoseksualizmu, podobnie jak geneza schizofrenii, nie jest antropologom biologicznym znana. Znany badacz Frank Muscarella uważa, że 1. nosicielstwo predyspozycji do homoseksualizmu ma wartość przystosowawczą, mimo że homoseksualiści są mniej płodni, 2. matki osób homoseksualnych zachodzą łatwiej w ciążę, 3. ukryte tendencje homoseksualne zwiększają kooperację w stadzie między mężczyznami (Muscarella F. The evolution of homoerotic behavior in humans. J Homosex. 2000;40(1):51-77). Tak czy inaczej funkcja ewolucyjna fenomenu homoseksualności u mężczyzn pozostaje nieznana i wymaga dalszych badań.
    Kolejnym ważnym zagadnieniem wydaje się egzystencjalny aspekt homoseksualności, którego obaj doświadczyliśmy. Homoseksualizm jest dany człowiekowi a priori, jest integralną częścią jego psychiki, składową, wartością i organizatorem motywacyjnym. Narzucona kultura, jej semantyka, system normatywny i tworzone mity potępiają homoseksualność stygmatyzując homoseksualistów jako dewiantów, zboczeńców, pedałów lub delikatniej dziwaków. Każdy młody homoseksualista musi zatem zmierzyć się z systemowym odrzuceniem, potępieniem i zadaną raną. Rana te jest bolesna, trwała i rzutuje na całe dorosłe życie, ranę tę można zanegować, stłumić w sobie, podeptać ale nigdy wymazać. Homoseksualizm zatem to ugodzona cierniem osobowość ukształtowana w wichrze walki z samym sobą, stereotypami społecznymi i ciągłym, neurotycznym poszukiwaniem tożsamości. Walka z samym sobą w okresie adolescencji wypacza strukturę osobowości. Najbardziej wrażliwy okres w życiu młodego człowieka skażony zostaje nierówną walką, buntem przeciw samemu sobie, zranionymi uczuciami do kolegów, obawą przed ujawnieniem, kompromitacją i odrzuceniem. Czasami skutkuje neurotycznym wchodzeniem w związki z kobietami, które później cierpią i zostają również ciężko zranione i doświadczone przez życie. To niezrównoważenie tożsamościowe indukuje niekorzystne zaburzenia psychiczne u osób zorientowanych homoseksualnie pod postacią częstego występowania zaburzeń afektywnych, samobójstw i uzależnień (Gilman SE, Cochran SD, Mays VM, Hughes M, Ostrow D, Kessler RC. Risk of psychiatric disorders among individuals reporting same-sex sexual partners in the National Comorbidity Survey.Am J Public Health. 2001 Jun;91(6):933-9). Osoby homoseksualne zmierzyć się muszą jeszcze z konfliktowymi związkami interpersonalnymi z obiema płciami, problemem niespełnionego ojcostwa i samotnością na starość. Osoby takie bronią się zamykając się w gettach, powstaje zespół błędnej adaptacji do instytucji totalnej getta, w którym wartości intelektualne zastępowane są kultem wyuzdanego i płytkiego seksu, powierzchownej pop-kutltury i estetyką pawich piór. Ta popkultura paradoksalnie budzi nietolerancję, ksenofobię i jest przyczyną jeszcze głębszego odrzucenia homoseksualistów przez heteroseksualny świat.
    Kolejnym zagadnieniem natury normatywnego ujęcia fenomenu orientacji jest niespójny i nawet dość obłudny stosunek współczesnej psychiatrii wobec fenomenu homoseksualizmu. Gremia psychiatryczne uznały orientację za wariant normy, prawdopodobnie pod naciskiem ruchów emancypacyjnych w USA w latach siedemdziesiątych. Nie zrobiły jednak nic, żeby homoseksualizm zdewiktymizować i zdjąć z niego stygmat dewiacji społecznej. Bycie homoseksualistą w społeczeństwie to bycie cichą ofiarą pozornie tolerancyjnej kultury, to bycie ofiarą getta i samego siebie, własnej pokręconej osobowości. Fenomen, uznany za normę, nie może mieć a priori wpływu na np. wychowanie dziecka, tak jak nie może mieć kolor oczu, włosów czy nasilenie lęku. Tymczasem oficjalnie zastanawiają się różnych maści pseudonaukowcy, czy orientacja seksualna rodzica wywiera wpływ na dziecko taki czy inny. Owszem niepełna rodzina bez ojca czy matki tenże negatywny wpływ mieć może, jednak lepiej być wychowywanym przez samotnego ojca homoseksualistę czy przez dwóch tatusiów zdrowych w sensie psychiatrycznym i emocjonalnym, niż przez nasączony patologią i przemocą zimny i kaleczący psychikę dom dziecka. Na pewno orientacja rodzica i sposób wychowania nie wpływa na orientację seksualną u dziecka, chyba że odziedziczy ono po przodkach predyspozycję do bycia homoseksualistą. Lepszy ojciec alkoholik psychopata stosujący przemoc wobec matki i dziecka, niż profesor homoseksualista (zboczeniec) w roli dobrego ojca. Cóż za obrzydliwa obłuda i niekonsekwencja, co za ksenofobia i ciasnota umysłu. Brak rozumienia podstawowych praw psychologii, respektowania prawa do wychowywania potomstwa przez każdego człowieka i skazywanie dzieci formowanych przez zinstytucjonalizowane obozy koncentracyjne (domy dziecka) na patologię, biedę i nieuleczalną nędzę. Wychowanków domów dziecka traktuje się w tym kontekście jako ofiary inwazyjnej kultury, które poświęca ich i skazuje na egzystencję w nędzy i upokorzenie, w świcie bez uczuć i miłości w imię wyuzdanej ideologii kultury judeochrześcijańskiej. Nie potrafimy nawet czerpać z tejże kultury wartości (akceptacja człowieka bezwarunkowa, sens cierpienia), tylko posiłkujemy się rubieżami patologii tegoż systemu etyczno-pojęciowego.
    Arkadiusz Brazsk- P.S.

  • Arek

    [Re: Homoseksualizm – niezdrowy, czy nieetyczny?]

    Zgadzam się z autorek textu ;) Najszerzej uśmiechnąłem się w momencie, keidy czytałem o tym, że bezpłodni nie powinny adoptowac dzieci, bo natura nie chciała, aby oni te dzieci mieli ;)

    Dla mnie życie w zgodzie z naturą to znaczy żyć tak, jak natura mnie stworzyła. Żyć z facetem. Co innego, gdybym latał za chłopakami a w głębi czuł, że przecież chce do dziewczyn. Ale ja całym sobą, całym umysłem, uczuciami, rozumem i cielesnością chcę do mężczyzny. Wiec w sprzeczności z naturą (moją) byłby związek z kobietą. W sprzeczności z naturą większości moich kolegów leżałby związek z mężczyzną. Wg mnie nie ma czegoś takiego, że heterycy są zgodni z naturą, a geje i lesbijki są zupełnie sprzeczni. Dla mnie każdy będzie sprzeczny z naturą, jeśli będzie żył przeciwko sobie. (w przypadku gejów pod warunkiem, że naprawde każdym zmysłem reaguje na mężczyznę i jest z mężczyzną to jak dla mnie, śmiało może powiedzieć – żyję w zgodzię z naturą.) ;)

    A być może Matka Natura stworzyła homoseksualizm, żeby kontrolować mnożenie się gatunku? Trzymać wszystko w ryzach? Żeby najokturniejsze zwierze świata – człowiek nie zrujnował do końca ziemi, przez to, że sie mnoży niepohamowanie i niszczy wszytsko? A może to tylko taki psikus Matultki żeby życie nie było monotonne, wszak ona tak lubi różnorodność i rekombinacje wszytskiego? A może ma w tym jeszcze jakiś zupełnie inny cel? Kto to wie… To się nazywa fenomen życia ;)

  • mojeimię

    [Re: Homoseksualizm – niezdrowy, czy nieetyczny?]

    Ech szkoda gadać :P

    http://gej.myminicity.com
    (zbudujmy nasze gejowskie miniaturowe miasto w internecie!)

  • pt

    [Re: Homoseksualizm – niezdrowy, czy nieetyczny?]

    heheh ale przemadrzaly opis o homo-))) ale po co w to wnikac. tez uwazam, ze zgodnie z moja natura jest zainteresowanie wylaczniefacetami i bardzo dobrze mi z tym-))) po co natura stworzyla homo? pytanie bez sensu.

  • raff

    [Re: Homoseksualizm – niezdrowy, czy nieetyczny?]

    popieram przedmówcwe.heh

  • pt

    [Re: Homoseksualizm – niezdrowy, czy nieetyczny?]

    milo przeczytac-))))-)))-))))

  • [Re: Homoseksualizm – niezdrowy, czy nieetyczny?]

    Ciekawy tekst. Wydaje mi się ważne, by pokazywać prawdę i o niej mówić, zwłaszcza w taki sposób jak wyżej, naukowy. Kilka dni przed Marszem Tolerancji w Krakowie do „Warto Rozmawiać” w TVP J. Pospieszalski zaprosił tzw. „uzdrowionych” homoseksualistów z „Regeneration”. Nie byłem w stanie oglądnąć tego do końca, bo w momencie, kiedy jakiś profesorek powiedział, że homoseksualizm powinno się leczyć jak alkoholizm moja tolerancja dla idiotyzmu i dezinformacji trafiła na ścianę nie do przebicia. Poza tym argumenty, których tamci panowie używali były żenująco ogólnikowe i wystarczyłoby użyć jednego słowa, aby je opisać: manipulacja. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że są ludzie, którzy się na ten lep łapią, bo akurat znajdują się w trudnym momencie życia i ciężko im zaakceptować siebie. Wstępują do takich organizacji, gdzie psują im w głowach, a potem całe życie męczą się ze swoim ja, które jest i nie jest określone – taka orientacyjna huśtawka. Wspomnieni przeze mnie panowie z USA dzielili się również świadectwem swojego życia. Ok. Jeśli ktoś czuję się szczęśliwy na drodze, na której jest, to niech nią wytrwale podąża. Życzę wszystkiego dobrego! Ale z drugiej strony, niech nie odbiera prawa do szczęścia tym, którzy chcą żyć inaczej i również widzą dla siebie ciekawe perspektywy. Dlatego myślę, że nie powinniśmy się bać mówić prawdy o nas i chować swoich poglądów, jak struś głowę pod piasek, ale rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać …

    Jeśli trochę zszedłem z tematu to przepraszam ;) Ale jakoś wydaje mi się to ważne.

  • Dominik

    [Re: Homoseksualizm – niezdrowy, czy nieetyczny?]

    Wlasnie w celu odpowiedzi na niektore pytania czesto zadawane na forach roznych gazet stworzylem blog zawierajacy moje przemyslenia.

    http://dominik-gay.blog.onet.pl




Skomentuj: Dominik Anuluj odpowiedź

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa