Słowo na niedzielę – 21 października 2007

Już w niedzielę wybory. Tym razem są to wybory przyspieszone, i to aż o dwa lata. Sprawa jest – jak zawsze – bardzo poważna! Zdecydujemy, jak będzie wyglądać nasz kraj przez najbliższy czas – chodzi nie tylko o najbliższą kadencję!

Telewizja, radio, prasa, internet, zewsząd atakują nas przesłania od polityków pod postacią mniej lub bardziej efektownych i kolorowych spotów, mniej lub bardziej retuszowanych uśmiechniętych zdjęć. Jednakże esencją każdych wyborów jest program wyborczy komitetów. Wiem, że żyjemy w czasach marketingu politycznego i łatwiej jest wydrukować wesoły plakat czy wyciągnąć komuś zagranicznego dziadka w jakimś obcym wojsku. Niemniej, coś tak „staromodnego” jak program wyborczy zawsze będzie miało rację bytu! To Ty i tylko Ty powinieneś wiedzieć konkretnie, co takiego zamierza Twój kandydat i jego konkurenci! Bez tego głosujesz na ślepo!

Aby ułatwić Ci to zadanie przygotowałem przegląd programów wyborczych partii. Jest to w zasadzie kolekcja linków do materiałów wyborczych, które nie są (a raczej nie powinny być!) materiałami marketingowymi i (rzekomo) winny pełnić rolę „poważnego” programu. Jakikolwiek opis jest bardzo krótki, ponieważ postanowiłem odszukać i zbadać tropy LGBTQ. Czy dany komitet wyborczy w ogóle podejmuje „nasz” temat? Jak, w jakim zakresie? Poszukiwałem spraw związanych z przeciwdziałaniem stygmatyzacji i dyskryminacji, postulatami – związków partnerskich, słynnych małżeństw homoseksualnych. Oczekiwałem, że jakaś partia mnie zaskoczy? Poszukiwałem konkretów, nie starałem „domyślać się”, iż taki a taki zapis „mógłby” nas dotyczyć.

Nie wchodzę – wcale – w szczegóły pozostałych dziedzin, jak gospodarka, bezpieczeństwo… Wierzę, że Czytelniczki i Czytelnicy samodzielnie, korzystając z dostarczonych tu linków, zdobędą się na trud i przeczytają to, co uważają za ważne, by dokonać wyboru. To naprawdę istotne! Ci ludzie, jeśli wejdą do sejmu i senatu, będą wydawać Twoje pieniądze – z podatków, będą przegłosowywać ustawy, które w jakiś sposób odbiją się na Twoim życiu i rzeczach dla Ciebie cennych! Sprawy nie będące ściśle kwestiami LGBTQ podaję tylko i wyłącznie wtedy, gdy znajduję fakt godny odnotowania jako „ciekawostkę przyrodniczą”.

Co to takiego program? Wedle klasycznej definicji winny to być projekty ustaw, które potem po prostu, po wygranej, przegłosowuje się w parlamencie. Uczmy się wymagać i od naszych polityków takich standardów – w innych państwach naprawdę pokazują przed wyborami przyszłe ustawy! Jak poszukiwać „prawdziwego programu”, takiego, który nie jest dwudziestosekundową migawką w TV głoszącą szczęśliwość powszechną dla wszystkich? Moje założenie jest proste: internet jest najbardziej odpowiednim miejscem, gdzie komitety, partie, mogą „zawieszać” swój program, jakkolwiek byłby on długi czy nużący dla mniej zainteresowanego czytelnika. Szukałem więc na stronach www partii. Dodatkowo, posiłkowałem się Wikipedią. To, że partie same sobie redagują notki zostało w moim odczuciu dostatecznie udowodnione (sami oceńcie). Tym samym korzystam z Wikipedii, by zapełnić luki w innych materiałach. Uważam, że jest to wystarczające na potrzeby niniejszego tekstu, będącego przede wszystkim zachętą do poszukiwania programów.

Co znalazłem? Pozwolę sobie na kilka uwag ogólnych. Programy przedstawione przez partie (o ile są!) tylko nieznacznie przewyższają jakością materiały ściśle marketingowe, typową prezentację gimnazjalisty pod hasłem „co byś zrobił, gdybyś był królem Popielem” lub spicz promocyjny jakiejś Miss zatroskanej o kwestie głodu na świecie. Są wyliczankami pobożnych życzeń, nieśmiało przemycającymi niewiele konkretów, niestety. Choć, jak zauważycie podczas samodzielnego czytania programów, niektóre partie zdobyły się na trud, by przynajmniej w pewnych dziedzinach podawać rozwiązania bardzo konkretne. Osobiście czuję się rozczarowany, nawet mając na względzie to, że przyspieszenie wyborów było pewną „niespodzianką” (a czy nie żyjemy w czasach nieustannej kampanii wyborczej)? Niektóre komitety wcale nie opublikowały prgramów. Świadczy to niezwykle źle o naszych politykach. A w zasadzie, czy wiesz, kto z kim chciałby wejśc w koalicję? Hm? I co o tym sądzisz…?

Zasadniczym dylematem okazało się to, kogo opisać. Czy uwzględnić absolutnie wszystkie komitety zarejestrowane w tegorocznych wyborach, łącznie z tymi najbardziej marginalnymi? Czy może uwzględnić tylko „dawny” sejm? Ostatecznie przegląd zawiera informacje o partiach, które były reprezentowane w sejmie mijającej kadencji (bez posłów Mniejszości Niemieckiej i rozmaitych hybryd, które powstawały w sejmie podczas kadencji na skutek przesunięć posłów). Dodatkowo uwzględniam komitety cytowane przez osoby, które zechciały wziąć udział w naszej ankiecie (zobacz tutaj).

Biorę pod uwagę tylko to, co można uznać za element programu partii czy komitetu. Nie interesują mnie pojedynczy kandydaci mniej lub bardziej otwarcie wypowiadający się za czy przeciw sprawom LGBTQ. Uważam, że w kwestiach, takich jak skuteczne przeciwdziałanie dyskryminacji jedynie silny i spójny głos partii może doprowadzić do zmiany. Choć oczywiście pozytywny wpływ „rodzynków” na koleżanki i kolegów w partii, kwestie kultury osobistej kandydatów, też zasługują na uwagę, jednak zajmujemy się dziś czymś innym. Tym samym nie biorę pod uwagę wypowiedzi konkretnych polityków, ani pro, ani kontra. Zamiast tego, w pewnych miejscach, pozwalam sobie wskazać, które działania, nie licząc tworzenia „dobrej lub złej atmosfery”, były przez ostatnie dwa lata krokami „za” i „przeciw”.

Jeszcze tylko cztery uwagi, zanim przejdę do sedna.
Po pierwsze nie uważam za naiwność doszukiwać się teraz związków partnerskich dla nas, homików, w programach partii. Jeśli nie teraz, to kiedy?
Po drugie sądzę, iż kwestie takie, jak stosunek do homoseksualizmu po tym, co działo się przez ostatnie lata, po prostu powinny pojawić się w programach przeznaczonych dla ogółu odbiorców, obok arcyważnych spraw gospodarki i innych.
Po trzecie wreszcie, ciekawym nowym elementem tej kampanii są przekazy ukierunkowane specjalnie na homoseksualnego odbiorcę (mylnie moim zdaniem interpretowane przez niektóre media LGBTQ jako przejaw hipokryzji, ponieważ nie są eksponowane w materiałach dla „ogółu”. Czy informacje o np. rybołówstwie warto eksponować w materiałach dla pielęgniarek?). Tą część przeczytacie na samym końcu.
Wreszcie – staram się nie komentować, zrobią to, mam nadzieję, Czytelniczki i Czytelnicy.

Po za długim wstępie – do dzieła!

Partie / komitety w kolejności alfabetycznej!
Stan danych na dzień 16.10.2007!

**********

Lewica i Demokraci

Podobnie jak wiele innych partii, LiD zawiesił w sieci programowy PDF, pod tytułem „Nowa nadzieja. Nowa polityka” (zobacz tutaj). LiD temat LGBTQ ujmuje najpierw w diagnozie sytuacji w rubryce Podstawowe problemy związane z naruszeniami praw i wolności obywateli. Nasze sprawy wymienione są jako punkt nr 10:

Dyskryminacja osób homoseksualnych – jest to w dużej mierze problem ukryty, ze względu na nieujawnianie tożsamości homoseksualnej. Brak jest jasnego i publicznego sprzeciwu ze strony organów władzy publicznej wobec słownej agresji przeciw osobom homoseksualnym.

Tymczasem w propozycji rozwiązań nie znajdziemy już wyraźnego odniesienia do LGBTQ. Jest jednak postulat włączenia Polski do Karty Praw Podstawowych (o wyłączeniu nas z „władzy” karty ze strachu przed małżeństwami homoseksualnymi i tym podobnymi zjawiskami homiki.pl pisały wielokrotnie) i pozostałych podobnych, europejskich, antydyskryminacyjnych instrumentów.

LiD wygenerował też drugi materiał pod hasłem „Sto konkretów” (Tutaj link). Oto konkret nr 53 z działu „Kraj wolnych ludzi”:

Zdecydowanie zwalczane będą – zarówno przez działania profilaktyczne w szkołach, jak i przez organy ścigania oraz właściwą postawę organów władzy publicznej – wszelkie formy nawoływania do przemocy, rasizmu i homofobii.

I to by było na tyle.

Liga Polskich Rodzin

Dwa bardzo ciekawe fakty o LPR. Po pierwsze, rubryka „Program” na stronie www partii jest doskonale pusta. Znajdujemy tam jakiś dokument partyjny nie mający wiele wspólnego z wyborami oraz projekt konstytucji IV RP (po kliknięciu pojawia się na ekranie napis ERROR). Zobacz sobie.
Po drugie, w Wikipedii czytamy: W sferze obyczajowej i kulturowej partia ma charakter konserwatywny, akcentując tradycję katolicką. Dlatego sprzeciwia się różnym postulatom głoszonym przez partie lewicowe i liberalne a do których należy m.in; legalizacja eutanazji, rejestracja związków homoseksualnych (…). Zwróć uwagę na to, co podkreślone! Czy redaktor Wikipedii ma tu rację, gdy pisze o „innych” partiach?

Zważywszy na powszechnie znane zasługi LPR dla zwalczania homoseksualizmu odstępuję od szerszego opisu. Jest to także jedyna siła polityczna, która zmierzała do zmian w prawie wymierzonych przeciwko osobom LGBTQ (jak choćby „zakaz promocji homoseksualizmu” czy ograniczanie dostępu do zawodu nauczyciela).

Platforma Obywatelska

Na stronie PO mamy do wyboru aż sześć PDFów, ale tylko dwa nas interesują jako świeże. Reszta wisi raczej na zasadzie sztucznego tłoku. Zaglądamy do: „Polska zasługuje na cud gospodarczy” i „Polska obywatelska”, uwaga, i tu wiele elementów się powtarza w mniej lub bardziej ładnym layoucie. Tutaj link

PO nie pisze nic o LGBTQ. Obydwa PDFy wcale nie poruszają „naszego” tematu. Jak wygląda wyliczanka życzeń w innych dziedzinach zobaczcie sami.

Tymczasem w Wikipedii w dziale program polityczny PO znaleźć można następujące stwierdzenie: Partia sprzeciwia się wprowadzeniu w prawie rejestrowanego związku partnerskiego dla par osób tej samej płci oraz niemałżeńskich par heteroseksualnych żyjących w konkubinacie.

Polska Partia Pacy

Cytowana przez naszych czytelników PPP wydała programowy komunikat, z którym można zapoznać się tutaj. Nie odnajdziemy tam żadnych konkretów dotyczących osób LGBTQ. Jedyna wzmianka: W swojej działalności Polska Partia Pracy twardo i konsekwentnie przeciwstawiać się będzie każdej formie (…) dyskryminacji .

Polskie Stronnictwo Ludowe

PSL ograniczył się do dwunastu stronic pod nazwą „Priorytety” Zobacz tutaj. Nic o homikach nie znajdziemy. Ciekawostka – PSL chce podnieść słynny 1% dla organizacji pozarządowych do aż 10%.

Tymczasem Wikipedia podaje: Partia sprzeciwia się: (…) rejestracji związków homoseksualnych.

Prawo i Sprawiedliwość

Nic o pedalstwie nie przeczytamy też w materiałach PiS. Broszurka służąca za program tej partii jest cieńsza, tylko ok 40 stron, „waży” natomiast prawie 10 mega! Zobacz sobie, plik „Program PiS”.

Wikipedia: Partia sprzeciwia się rejestracji związków homoseksualnych. Nic zaskakującego, to PiS i jego ludzie rozsławił polską homofobię w świecie. Konkretną „zasługą” PiS z ostatnich dwóch lat jest dążenie do wyłączenia Polski z mechanizmów mogących dodatkowo chronić prawa LGBTQ, takich jak Karta Praw Podstawowych.

Samoobrona

Strona www Samoobrony zatrzymała się w czasie w 2006 roku, programu brak. Zobacz tu. Warto zajrzeć choćby dla zamieszczonego właśnie tam baneru Tańca z gwiazdami.

Nic o postawie partii wobec homików nie mówi Wikipedia, choć „tradycyjna” wyliczanka co dana patia popiera a co nie jak najbardziej została opracowana.

Zieloni 2004

Zieloni nie przygotowali nowego programu na wybory 2007 (na honorowym miejscu widnieje program z 2005 roku), być może dlatego, iż z tej listy startuje tylko jedna osoba – kandydatka na senatorkę z Katowic. Zieloni nie kandydują do sejmu.

Z informacji Wikipedii: Zieloni 2004 domagają się m.in (…) wprowadzenia instytucji rejestrowanych związków partnerskich (dostępnych zarówno dla osób homoseksualnych, jak i heteroseksualnych). O kandydatce tutaj.

**********

Podsumowanie

Tylko jedna partia (Zieloni 2004) proponuje coś, co można by uznać za „pakiet” dla LGBTQ – przeciwdziałanie dyskryminacji i ustanowienie związków partnerskich. Jest to jednak partia, która znalazła się w zestawieniu z inicjatywy Czytelników i wystawia tylko jedną kandydatkę – do senatu.

Kolejna partia, tym razem o oddziaływaniu ogólnokrajowym (LiD), uwzględnia w swoim programie tylko przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i proponuje rozwiązania, jednakże na poziomie europejskim i międzynarodowym, a nie krajowym.

Jedna bardzo ogólnie mówi o „kwestiach dyskryminacji” (PPP).

Z drugiej strony:

Żadna z partii nie zawarła w programie postulatów przeciwko osobom LGBTQ.

Tymczasem, przyjmując obrane przeze mnie kryteria, aż cztery partie (LPR, PO, PSL, PiS) określono jako „sprzeciwiające się związkom partnerskim”. Rozumiem przez to, iż w przypadku pojawienia się propozycji zmian na rzecz osób LGBTQ partie te nie poprą takich rozwiązań, ale jednocześnie nie są zainteresowane (?) „bardziej aktywnym” zwalczanie homoseksualizmu. Jednakże w przypadku dwóch partii (LPR, PiS) takie „aktywne” działania miały miejsce w ostatnich dwóch latach.

**********

Tyle o partiach.

Czy mamy tym razem kandydatów, którzy w jakiś sposób starali się dotrzeć ze swym przekazem specjalnie do odbiorcy LGBTQ? Ja za takich uznaję czterech:

Bartosz Dominiak, zobacz też tu.

Wojciech Filemonowicz

Sebastian Kozłowski, zobacz też tu.

Szymon Niemiec, zobacz też podstronę z programem wyborczym.

Dominiak i Filemonowicz udzielali wywiadów prasie LGBTQ oraz rozesłali specjalny materiał mailingiem jednego z portali. Filemonowicz ograniczył się do udzielenia wywiadu (w linku), Szymon Niemiec zaś i partia, którą reprezentuje, są silnie obecne na innym z portali (baner i artykuły). Wszystkie materiały „trwale” obecne w necie w linkach powyżej.

Jeśli jeszcze nie masz dosyć…

Zobacz też stronę Stowarzyszenia 61

http://www.kandydaci2007.pl/

Świetna praca! Stowarzyszenie 61 prowadzi obywatelski monitoring kandydatów na posłów w wyborach 2007. Namawiamy kandydujących, by poprzez niezależne internetowe medium deklarowali swoje doświadczenie zawodowe, poglądy w kluczowych kwestiach, obietnice oraz program wyborczy. Zobacz, którzy kandydaci wypowiedzieli się – także o sprawach LGBTQ!

330 komentarzy do:Słowo na niedzielę – 21 października 2007

  • Łukasz Pałucki

    [Re: Słowo na niedzielę - 21 października 2007]

    SPROSTOWANIE:

    Dominiak i Filemonowicz udzielali wywiadów prasie LGBTQ

    ale to Dominiak i Kozłowski (a nie Filemonowicz) rozesłali specjalny materiał mailingiem i to nie jednego portalu

    ALE DWÓCH PORTALI – tj przez gejowo, oraz przez mailmg wewnętrzny Innej Strony do użytkowników swojego okręgu wyborczego, tj Warszawa i zagranica (proszę się zalogować)

    Oznacza to że Ci kandydaci wydali pieniądze Komitetu Wyborczego LiD żeby dotrzeć ze swoim przekazem specjalnie do gejów i lesbijek.

  • Łukasz Pałucki

    [Re: Słowo na niedzielę - 21 października 2007]

    Ponadto, to nie koniec. Jutro ostatni dzień kampani i przybędzie reklam wyborczych. Mogłoby się wydawać niektórym, że to bez sensu – widać kandydaci LiD uważają, że WARTO się bić o głosy lgbtq

  • WybieramTolerancje.pl

    [Re: Słowo na niedzielę - 21 października 2007]

    Polecam kandydata Grzegorz Kowalski, 21lat, LiD, 24. miejsce: http://www.grzegorzkowalski.pl

    Oto jego odpowiedz na moje pytanie:
    1.Czy uważa Pani, że ulgi rodzinne lub świadczenia socjalne przyznawane niezamożnym bezdzietnym (!!!) gospodarstwom domowym powinny dotyczyć również niezamożnych par jednopłciowych?

    „Na wstepie chcialbym zaczac od tego, ze dla mnie czlowiek to czlowiek niezaleznie od rasy, orientacji sexualnej, religi, wiec na pierwsze pytanie oczywiscie odpowiedz brzmi tak. Jezeli komus sie nie powodzi panstwo musi dbac o kazdego obywatela. Chociaz wydaje mi sie, ze jest to pytanie podchwytliwe i raczej rozwazamy pytanie o ustawe o zwiazkach partnerskich aby mówic o szeroko pojêtych ulgach rodzinnych.
    Uwazam, ze taka ustawa jest potrzebna, zwlaszcza w kwestii praktycznej jesli chodzi o dziedziczenie,wspólwlasnosc itp.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa