- homiki.pl - http://homiki.pl -

Schemat

[1]
Schemat zachowany. Najpierw pytanie o hasło. Moja odpowiedź, że nie podam tak od razu. Wymiana poczty. Wzajemne wyczuwanie się – z podtekstem „przelecę cię, jak tylko zobaczę twoje dupsko”. Przynajmniej z jego strony.

No więc zaczynamy kulturalnie. Zima jest fajna, bo pada śnieg. Ja wolę coca colę, a ty pepsi. O! Nie lubię tej rozmemłanej wokalistki, ale tobie napiszę, że znam i jest mi bliska. Lubisz Nosowską? Nie!? Aha, czyli lubisz, tylko dawno nie słuchałeś – pieprzenie! Czytam dużo i wieczorami, ty dużo pracujesz – no kurwa ja w dzień też na plaży nie leżę! Pisze, że i owszem czyta ale ostatnio mało miał czasu. Uczuciowy, kocha rodzinę, nawet wtedy gdy tamta nic praktycznie nie wie o nim, bo kocha się od urodzenia i już. Tak chyba kocham. Kocham i szanuję, ale czy jest dobrze, to mam wątpliwości. Cisza.

Pojutrze się odzywa. Co słychać – pyta? Minka, minka, buziaczek i przytulanie, Emo ikoną. Jem śniadanie, zaraz piję kawę. Lubisz kawę? Pisze, że smutno i znów rozmemłana wokalistka, i czy ją znam. Tak, znam – piszę. Znam i jest mi cholernie bliska. A jak słyszę, jej singiel to sikam po nogach – dodaje w myślach.

Pisze, że piszę jak Masłowska. Ja, że pierdoli głupoty i Masłowska to nie wiem kto to. Przysyła link. No dobrze przyznaję się, ale piszę jak Szymborska, tylko prozą, a ty się nie znasz. Mija kolejny tydzień rozmów. Czas na spotkanie.

Szykuję się – nic specjalnego, przecież liczy się pierwsze wrażenie. Włóżcie między bajki stwierdzenia, że bogate wnętrze, spojrzenie, humor i intrygująca praca. Wygląd na początek, nic innego. Zwykły jaskiniowy odruch, jest erekcja – jest ok.

Coś się zmieniło. Nie przypuszczałem. Było tak ostatnio? Chyba nie. Normalna rozmowa, i on się denerwuje i ja także. Mówię składnie. Nie zacinam się. On się śmieje – ja też. W końcu o to chodzi. Snujemy plany. No dobrze, ja je snuję – przecież widujemy się i jest tak dobrze. On szuka kogoś poważnego, dojrzałego, samodzielnego, ja także – a obaj tacy właśnie jesteśmy!

Coś się zmienia. Lubię jego obecność, bycie razem tutaj i bycie na odległość. Na odległość może nawet bardziej. Napisał, że nie miał dziś czasu i urwanie głowy w pracy. Znam to, czasami nie chce się człowiekowi nawet ręką ruszyć. On nie ruszył – nie odpisał na sms. Znam to. Nie widzieliśmy się od kilku dni. Że praca i urwanie głowy. Pierdolenie!

Miał wątpliwości. Bał się i nadal chyba boi. Mówi, że znów słuchał. Słuchał tej rozmemłanej wokalistki. Tak znam i szanuję, mam nawet pierdolony singiel. Czego się boisz? – pytam. Rozczarowania, bólu – odpowiada, a jednocześnie jego fiut w pozycji gotowej jest niepokojąco blisko mnie. Tego się nie boisz? – pytam i wskazuje palcem. To nic – jego śmiech. Odsunął się lekko. To nic. Nic.

I było nic. Przestał się odzywać. Schemat zachowany. Brak odpowiedzi. Poza zasięgiem. W opisie gg, że ból i rozczarowanie, że tylko miłość i tak strasznie być samotnym, że słowa rozmemłanej wokalistki…. Schemat zachowany.

Autorzy:

zdjęcie Damian Niebieski

Damian Niebieski [2]

Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.