Jak grzyby po deszczu…

Kiedy tworzyłem drużynę siatkarską na Śląsku, marzyłem tylko po cichu, że w Polsce będzie kiedyś liga siatkówki gejowskiej. Ani się obejrzałem, a… Okazuje się, że do realizacji tego planu coraz bliżej! Właśnie powstaje piąta w Polsce drużyna siatkarska, którą tworzą sami geje! Mam nadzieje, że kolejne w drodze…

Co jak co, ale gdyby nie internet, nie byłoby to możliwe. Portal randkowy dla gejów daje możliwość, żeby spotkać miłość swojego życia, umówić się z kimś na piwo lub na seks, ale gwarantuje, że może też być dzwignią ciekawej inicjatywy społecznej, jaką jest budowanie podstaw sportu gejowskiego w kraju!

Jak pisałem w jednym z poprzednich artykułów („Sport gejowski??? A i owszem!”), kiedyś wydawało mi się, że bycie gejem i uprawianie sportu nie za bardzo idą w parze i że jest to dość nietypowe. Moje poglądy zmieniły się od tego czasu bardzo. Nie tylko dlatego, że poznałem chłopaków z drużyny warszawskiej i nie tylko dlatego, że udało mi się stworzyć drużynę na Śląsku. Bardziej dlatego, że coraz częściej spotykam ludzi, którzy patrzą na naszą działalność z dużym entuzjazmem. Czasami, kiedy wracam z pracy bardzo zmęczony, nie mam siły na organizowanie treningów i spotkań siatkarskich dla gejów, ale wystarczy nieraz przychylny komentarz, wystawiony przez kogoś, kto jest pod wrażeniem samego pomysłu, aby wstąpiły we mnie nowe siły. Ostatnio takim „kopem” energii była dla mnie rozmowa z kolegą z Wrocławia. Buduje on (szybko i skutecznie) drużynę na Dolnym Śląsku. Jest to już czwarta drużyna siatkarska w Polsce. A dzisiaj… Okazuje się, że drużyny siatkarskie wyrastają jak grzyby po deszczu! Właśnie rozmawiałem na gg z kolejną osobą, która chce stworzyć drużynę – tym razem w okolicach Sulechowa i Zielonej Góry. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to już pięć województw miałoby swoje drużyny! W województwie mazowieckim, śląskim, wielkopolskim, dolnośląskim i lubuskim geje grają w siatkówkę!!! Gdzie powstanie kolejna drużyna? Tego nie wiem, ale jakoś mam pewność, że powstanie!

W związku z nabierającym tempa powstawaniem nowych drużyn, warto się wspólnie zastanowić nad siatkarską ligą w Polsce. W dobie rozwoju komunikacji (internetowej i lądowej) „zjazd” kilku drużyn w jednym miejscu nie byłby prawdopodobnie problemem. Wystarczyłoby zaprosić wszystkie drużyny do jednego miasta i rozegrać dwudniowy turniej, gdzie każdy spotkałby się z każdym w bezpośrednim pojedynku. Drużyna, która wygrałaby najwięcej spotkań, nosiłaby przez rok tytuł Mistrza Polski w Siatkówce Gejowskiej 2007 – nie byłoby pewnie problemu ze zrzuceniem się na puchar i medale. Problem pojawia się jednak gdzie indziej. Aby rozegrać turniej dwudniowy, potrzebny jest nocleg i wyżywienie dla około 50 osób, a z tym nie będzie już tak łatwo. Uważam jednak, że wspólnymi siłami możemy coś wymyślić. W końcu każdy z nas ma sporo znajomych… Może niektórzy z nich mają jakieś „chody” w tanim akademiku lub na przyzwoitej stołówce? Społeczność gejowska jest ogromna, razem możemy na pewno coś wymyślić.

Są więc perspektywy, muszą pojawić się konkretne działania. Na razie liczę na rozwój najnowszych drużyn – dolnośląskiej i lubuskiej. Kiedy chłopaki będą już gotowi do rywalizacji – wystartujemy. Myślę, że z pomocą logistyczną mogą przyjść koledzy z Niemiec, u których liga gejowska działa już kilka lat.

Kto wie, może kiedyś uda się nam realizacja ambitnej wizji, aby każde Polskie województwo miało drużynę siatkówki gejów. Może wtedy będzie możliwe nawet oficjalne prowadzenie rozgrywek ligowych. W końcu w Polsce przyjdą kiedyś chyba czasy, że nie będziemy się wstydzić swojej orientacji seksualnej, a będzie ona stanowiła powód do dumy w nas samych! Czekam na takie czasy – czekam cierpliwie, a moją cierpliwość podsycają przedwczesne wybory, entuzjazm ludzi, z którymi się spotykam i coraz większa pewność, że sport gejowski jest perspektywiczną dziedziną queer, w którą warto inwestować sporo wysiłku!

Od Redakcji: Mimo, iż trzon redakcji stanowią same łamagi mające w przeszłości ustawiczne zwolnienie z WFu i bojące się każdej lecącej piłki, Homiki.pl popierają pomysł Autora i pomogą w integracji homiczego środowiska sportowego!

Autorzy:

zdjęcie Siatkarz

Siatkarz

felietonista, pisarz, wykładowca przedmiotów psychologicznych, tłumacz literatury słowackiej, a także aktywista promujący sport w środowisku LGBT. W życiu osobistym miłośnik sportu, dobrej książki i spokojnych pubów.

17 komentarzy do:Jak grzyby po deszczu…

  • [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    Brawo! Potrzeba takich twórczych, pozytywnych inicjatyw.

  • marek

    [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    Hmm, to sukcesem bedzie jak beda odrebne mecze dla gejow i heretykow?

  • domino

    [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    W celu poszukiwania środków finansowych na zorganizowanie spotkań albo rozgrywek, najlepiej chyba zgłosić się do jakiejś organizacji LGBT o współpracę. Oni najlepiej znają organizacje i instytucje, które mogłyby wesprzeć takie inicjatywy. Na pewno też organizacje gej&les włączyłyby się w organizowanie takich przedsięwzięć.

  • gejoffka

    [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    fffuuu piłka? obrzydliwość

  • bart

    [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    Fajnie. W trójmieście geje też wykazują aktywność fizyczną i nałogowo pływają. A przynajmniej taka jedna dwójka :P

  • foczka

    [Jak grzyby po deszczu…]

    I tak trzymać cieszę sie bardzo że jestem częścią tak wspaniałej drużyny jaka jest na śląsku. Dzięki ci wodzu że zmieniłeś moje życie:):):):)

    tak dalej, wiesz że zawsze możesz na nas liczyć!!!!

  • Glimmer

    [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    No Fijonsi! Dobra robota! Zaczyna mnie troszkę już nudzić to, że ciągle robisz dobrą robotę i świetnie piszesz nie tylko naukowe teksty… Weź w końcu coś spieprz :D Nie no żarcik taki :D Jestem dumny z Ciebie! Bardzo Cię kocham! A życie zmieniłeś nie tylko Foczce… ;)

  • Rafał

    [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    mimo iż nie widzieliśmy się jeszcze chce abyś wiedział że pozyskałeś człowieka który chce tak samo jak Ty stworzyć gejowską lige polską szybciej niż by sie mogło wydawać – jak czytam te artykuły to aż łzy w oczach stają – oczywiście ze szczęścia

  • Fighterek

    [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    Ello musialem cos wystawic bo mine az rozpieralo od srodka;) Bawimy sie w tym razem gramy razem:) ale moze postaramy sie by te treningui nasze byly bardzoej zorganizowane i czestsze:) to pomoze nam byc jeszcze silniejszymi ryjowkami:)
    pozdrawiam:D

  • maro86

    [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    BRAWO!!!!
    ale także dłączam się do komentarza Fighterka i prosze o treningi częściej :)
    jeszcze raz BRAWA za artykuł!!!!

  • Lukasz

    [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    To może umówimy się na klejny sparing między Śląskiem a Warszawą – chyba musimy się zrewanżować :) )) Mam nadzieję, że jeszcze przed moim wyjazdem…

  • Marek

    [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    Czekamy na ten rewanż tu w Warszawie z utesknieniem…
    Serdecznie pozdrawiam „ryjówki” ze Śląska i może sie nam uda faktycznie spotkać (zagrać) przed grudniowym turniejem we Frankfurcie?!
    Popzdrawiam
    Marecki

  • Jork

    [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    OGROMNE GRATULACJE !!!
    Wiem, że należy działać. Choć piszę już drugi raz w temacie siatkówki -swego czasu była mowa o naszej siatce- mam ciągle nadzieję, że nie tylko Warszawa, Wrocław czy Poznań będą grały w siatę.

    MAM MARZENIE, by na WARMII i MAZURACH w OLSZTYNIE też grać siartkarską drużyną.
    Jeżeli ktoś drugi z OLSZTYNA ma to samo marzenie, napisz:
    breda2 (at) wp.pl

    Razem możemy przecież więcej, czyż nie?
    POWODZENIA

  • Filip

    [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    joł
    no, pięknie, pięknie. dzięki za wspólny trening. powodzenia Ryjówki!
    gratulacje dla Autora!
    pozdro
    filip

  • Marcin

    [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    Oj przed Frankfurtem nie damy juz rady.. rozmawialem z autorem artykulu…i tez jest ciezko zarobiony..ale po turnieju we Frankurcie (4 Polskie jada i startuja na 3 roznych poziomach..oby sie udalo zajsc jak najwyzej..:-))..wiec po turnieju..siadamy..i obgadujemy plan na nastepny rok..przynajmniej mini-turniej ogolnopolski..a jak sie uda to i pare druzyn zagranicy sie zapros..jest juz kolejka chetnych..
    Pozdrawiam
    Marcin

  • Rafał

    [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    no prosze prosze… Wrocław powoli zaczyna tworzyć ciekawy team ludzi… jestem przekonany ze powoli udaje nam się tworzyc coraz bardziej zaawansowane treningi z swietnymi ludzmi… dziekuje druzynie wroclawskiej za tak super mobilizacje a innych zapraszam do nas :)

  • Redakcja Homików

    [Re: Jak grzyby po deszczu…]

    …przypomina, że istnieje i udostępnia swoje kolumny ogłoszeniowe dla wszystkich organizujących się grup. :-)
    listy (at) homiki.pl albo przez formularz kontaktowy




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa