- homiki.pl - http://homiki.pl -

Gdzie ci mężczyźni?

Posted By PTT On 4 października 2007 @ 00:00 In Sjesta | 21 Comments

[1]
Związki, związki, związki. Chęć posiadania partnera jest ogromna. Każdy gej z dumą chciałby powiedzieć – mój chłopak! Niestety, popyt duży, a podaż średniej jakości. Ale czy rzeczywiście średniej?

Często sami mówimy, że geje są przegięci, że szukamy kogoś spoza środowiska. Dzielimy gejów na cioty oraz normalnych „bez przegięć” i niczym nie różniących się od ‘hetero samców’ lubiących seks z facetem. Długo się zastanawiałem dlaczego sami o sobie mówimy, że jesteśmy przegięci. Na czym to przegięcie polega i czym się właściwie objawia, że tak trudno jest znaleźć partnera i zbudować z nim stały związek?

Sądzę, że należałoby sięgnąć głębiej. Skomplikowana natura gejów wynika chyba z ciągłego strachu przed obnażeniem ich prawdziwej natury. Jeśli taki proceder ma miejsce latami to trudno się dziwić dziwnym zachowaniom – a niestety jest w większości przypadków. Na temat tego jakie powoduje to uszczerbki można by debatować długo, bardziej jednak chciałem się skupić na tej „niemożliwości” utworzenia czegoś stałego. Rzadko pojawiają się jakieś wyniki badań środowiska, jedyne z jakimi można się spotkać to prace studentów socjologii. Po lekturze paru stwierdziłem, że cześć środowiska ciesząca się najmniejszą popularnością to przegięte cioty, czyli stali bywalcy gejowskich klubów. W tym, w sumie zamkniętym i specyficznym światku, nie owijając w bawełnę, każdy sypia z każdym. Co sobotę z innym. Związki stają się nie możliwe. Każdy był już z każdym, jeden zazdrości drugiemu i w rezultacie nic z tego nie wynika.

Drugą część zajmują geje hetero samcy. Ci z kolei wchodzą w związki z sobie podobnymi. Jednakże te związki rozlatują się równie szybko jak poprzednio omawiane. Dlaczego? Z rozmów przeprowadzonych z moimi znajomymi wynika, że tacy mężczyźni chcą tworzyć związek podobny do związku kobiety z mężczyzną co nie podoba się drugiej stronie. Szczególnie boją się ujawnić przed innymi. Poza tym oni sami woleli by pewnie mieć faceta tylko do łóżka.

No i wreszcie Ci „najnormalniejsi”, którzy wyglądem nie wskazują na przynależność, ale nie udają też niewiadomo jakiego samca. Czy rzeczywiście Ci mają największą szanse na związek?

Jedno jest pewne, większość z nas nie chce być i żyć samotnie. Geje także. W rezultacie doprowadza to do tego, że po pierwszym spotkaniu/randce wkracza nazewnictwo „mój chłopak”. Co więcej jeszcze w trakcie tego pierwszego spotkania lądują zazwyczaj w łóżku. Każdy wtedy jest dobry. Choć często stwierdzamy, że była to pomyłka. A jeśli takich „pomyłek” w krótkim czasie jest wiele dochodzimy do wniosku, że nie ma sensu szukać, że nigdy nie znajdziemy tego jedynego i pasujemy. Seria nieudanych krótkich związków doprowadza nas do depresji. No i chyba nikogo to nie dziwi.

Autorzy:

zdjęcie CommanderM

CommanderM [2]

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 220; nazwa: CommanderM


Article printed from homiki.pl: http://homiki.pl

URL to article: http://homiki.pl/index.php/2007/10/gdzie-ci-mczyni/

URLs in this post:

[1] Image: http://homiki.plimages/foto/schemat2.jpg

[2] CommanderM: http://homiki.pl/index.php/autorship/nuke_topic_220/

[3] Randkowicze - typologia subiektywna: http://homiki.pl/index.php/2006/07/randkowicze-typologia-subiektywna/

[4] Nie chcę się bać: http://homiki.pl/index.php/2004/06/nie-chc-si-ba/

[5] Wstań! Powiedz: nie jestem sam!: http://homiki.pl/index.php/2004/05/wsta-powiedz-nie-jestem-sam/

Copyright © 2011 homiki.pl. Wszelkie prawa zatrzeżone.