Iran jaki jest, nie każdy widzi

„Czy mój upadek będzie na tyle atrakcyjny, że go nie przeoczysz? Czy słysząc moje wzywanie o pomoc nie odwrócisz głowy?” Słowa tej pieśni – w niektórych kręgach bardzo popularnej – nabierają ostrzejszej wymowy, gdy odniesiemy je do sytuacji queer people żyjących w Republice Muzułmańskiej Iranu.

Dawna Persja jest sygnatariuszem Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (ICCPR) oraz Konwencji Praw Dziecka (CRC). Cóż z tego wynika? A no nic. Na nieletnich sprawcach przestępstw wykonywane są nadal kary śmierci. Żeby geja spotkał podobny los wystarczy zeznanie czterech osób lub lekarza. Polityczni oportuniści są wleczeni ulicami miast na linkach zaczepionych do terenowych aut. „Religie to opium dla ludu” jak mawiał wuj Marks. Zaiste, system Mahometa to niezdrowy odlot od rzeczywistości, skoro nakazuje uśmiercać już piętnastoletnich chłopców, czy dziewięcioletnie dziewczynki.

Teokratyczny ustrój Iranu to w znacznej mierze zasługa Stanów Zjednoczonych. Swego czasu polityka amerykańska podejmowała próby przeszczepienia na grunt irański „zachodnich wartości”. Prostackie „juesej” nie raczyło się jednak pofatygować i zbadać dokładniej kultury irańskiej, dla której „self mejd many” i inne „biznesmeny” nie były najwidoczniej dość atrakcyjne.

Tak więc USA, jak zwykle chcąc dobrze, wrzuciła niechcąco swe 5 centów w rewolucję, która nastąpiła w 1979 roku. Jej efekty to radykalna islamizacja wszystkich struktur państwowych i – co za tym idzie – rozbudowany aparat represji, godzących w podstawowe prawa człowieka. Pamiętajmy o tym, gdy podczas kolejnego kryzysu nasz kraj będzie wiernie lizał tyłek braciom amerykanom i posyłał swój jurny kwiat na zatracenie.

Rewolucja miała uwolnić kraj od obcej dominacji. Chodziło w szczególności o „wielkiego szatana”, którego uosabiała Ameryka. Ważnym zadaniem było oczyszczenie miejscowej obyczajowości z obcych naleciałości. Rewolucja miała przywrócić kulturze autentyzm i nastawić na powrót do korzeni związanych z islamem. Nie była to jednak humanitarna ani pokojowa zmiana. Podporządkowanie społeczeństwa prawom szariatu to długie lata gwałtu i prawnych restrykcji. Kary przewidziane były między innymi za picie alkoholu, hazard, lichwę, seks przedmałżeński czy homoseksualizm.

Dziwne, że religijność – kwestia abstrakcyjna, sprawa sumienia i przede wszystkim zagadnienie indywidualne, a wręcz intymne – wymaga aktywności wszelkich struktur państwowych łącznie z powołaniem straży rewolucji – tajnej policji religijno-obyczajowej. W ponad trzydzieści lat po rewolucji społeczeństwo nadal kontrolowane jest przez aparaty władzy, wszelkie przejawy inności brutalnie eksterminowane, a rewolucyjna nowomowa promuje ideał „nowego muzułmanina – męczennika i bojownika”.

Jednak niejaką cechą wspólną Ameryki i Iranu jest pewna niestrawna ambiwalencja. Moloch zza oceanu kreuje się na demokratyczny i cywilizowany, jednak kara śmierci w nim obowiązuje, a rdzenni mieszkańcy siedzą w rezerwatach. Irańczycy wyjeżdżając za granicę bez problemów noszą krótkie odzienie, kobiety odkrywają głowy. Normalnością jest bezpardonowe krytykowanie władz w zaciszu domowym choć publicznie nikt by się na to nie odważył. Transseksualiści nie są traktowani jak kryminaliści, choć geje z całą bezwzględnością.

Ale czy kulturowa odrębność jest aż tak dogłębna? Przecież fanatycy irańscy z jednej strony chłoną jad swych mułłów nawołujący do świętej wojny, z drugiej zaś dzięki nielegalnym antenom satelitarnym oglądają seriale i talk-shows znienawidzonej Ameryki.

Istotną ciekawostką jest istnienie pikiet w parkach Teheranu. Niebywała to odwaga w mieście, w którym na ulicach jest więcej służb mundurowych niż cywili. Oczywiście wycieczka w takie miejsce obwarowana jest całym neurotycznym rytuałem. Zaznaczmy, że amatorzy tych miejsc nie szukają przygód na jedną noc. Wycieczka z kalimatą też odpada ze względu na specyfikę miejsca i realną możliwość zakończenia egzystencji.

Religijny reżim, który kryminalizuje naturalne zachowania Irańczyków, w końcu upadnie. Jego fundamenty już chwieją się pod wpływem anten satelitarnych i dwulicowej moralności obywateli. Sama Republika odsłania również swą fałszywą twarz. W 2002 roku irański Sąd Najwyższy ogłosił moratorium na egzekucje poprzez ukamienowanie. Ten „humanitarny” gest w istocie był pusty, gdyż już 4 lata później ukamienowano dwie „cudzołożnice”.

Cała nadzieja w Tobie – irański kwiecie młodzieży. Może któregoś dnia wydasz na świat Bestię, która będzie miała na tyle odwagi i siły, żeby przeistoczyć ten piękny kraj . Tylko kto powinien się wtedy wstydzić za setki straceńców, którzy zawinili jedynie własną naturą – czy tylko Irańczycy?

Polsko, Iranie Europy, zdewociała kurtyzano Wielkiego Brata! Twoja metoda inna, lecz mentalność w gruncie rzeczy podobna. Oby nadszedł moment , że i na Twoim szafocie zawiśnie kulturalna i psychiczna homogeniczność.

Specjalne podziękowania dla Mehrana – 28-letniego geja z Teheranu. Bez Twojej nieocenionej pomocy, wsparcia i przede wszystkim natchnienia ten tekst nigdy by nie powstał. Autorem zdjęć jest Mehran.

Autorzy:

zdjęcie Marek Idzi

Marek Idzi

Piotruś Pan w klatce z azbestu. Permanentnie postindustrialny i posthumanistyczny.

5 komentarzy do:Iran jaki jest, nie każdy widzi

  • pt

    [Re: Iran jaki jest, nie każdy widzi]

    malezja tez jest islamska a tam gejom zyje sie b dobrze. sri lanka i singapur maja pretensje do anglikow, ze przez kolonizacje wprowadzili ciemnogrod i cofneli ich w rozwoju. wiec nie tyle reliogia, ustroj itp ile ludzie decyduja o tym jak sie zyje. dlaczego w iranie rzadzacy ludzie sa tak restrykcyjni? komu na tym zalezy aby oni tacy byli? spojrzmy chociazby na ceny ropy…..

  • chlopag

    [Re: Iran jaki jest, nie każdy widzi]

    no oczywiscie ze sytuacje w iranie zawdzieczamy globalnemu przywzoleniu. maja bombe atomowa i to slyszymy jako powód tegoż przyzwolenia, ale czy nie mozna wywierac presji bardziej efektywnie? w inny sposób?
    dobrze ze ktos wreszcie napisal taki artykul, to taka kropla oceanie tego co mozna zrobic.

  • www.antykaczy.blog.onet.pl

    [Re: Iran jaki jest, nie każdy widzi]

    Wizyta irańskiego prezydenta na sesji ONZ w Nowym Jorku a przede wszystkim jego kontrowersyjny z wielu powodów wykład na Uniwersytecie Columbia (negowanie Holocaustu tradycyjne „napomnienie o konieczności wymazania z mapy państwa Izrael”, negowanie winy fundamentalistów islamskich za zamachy 11 IX 2001 oraz żałosne, żenujące i śmieszne negowanie obecności zjawiska homoseksualizmu w jego kraju – co rzekomo ma być „zasługą” brutalnej polityki dyskryminacyjnej prowadzonej przez ten kraj zgodnie z prawem szariatu ) niejako przypomniała jak po części blisko fundamentalistycznie pojętej interpretacji Koranu do fanatycznego rozumienia Biblii. A tym samym jak de facto blisko mentalnie polskim ultrakatolikom, ultramontanistom (jak i analogicznie fanatykom prawosławnym czy protestanckim ) do fundamentalistów islamskich (bez urazy dla nikogo w Polsce!)….Bowiem goszczący w Nowym Jorku na zgromadzeniu ONZ prezydent Iran Mahmoud Ahmadinejad podczas wykładu dla studentów Uniwersytetu Columbia rozglądając się po studentach stwierdził ignorancko, iż –dzięki irańskiemu systemowi państwowemu, dzięki stosowani prawa koranicznego „Iran jest wolny od homoseksualistów”….Cóż – mówiąc złośliwie i sarkastycznie nie od dziś wiadomo, iż Iran jest przysłowiowym jednym z najbardziej „speda lonych” krajów świata ….Jednak tak jak we wszystkich krajach muzułmańskich, jak i w Indiach oraz w innych krajach Azji spory odsetek homoseksualistów jest skrzętnie ukrywaną bardzo wstydliwą kwestią…! Wymowne jest to stadium obłudy, społecznej hipokryzji w tej materii do jakiej doszły społecznestwa i władze krajów muzułmańskich (oraz azjatyckich ) – w tym zwłaszcza Arabii Saudyjskiej, Iranu i Pakistanu. Z jednej strony mamy tam sporo gejów i lesbijek (jak się wydaje odsetek społeczny jest nie mniejszy jak w krajach Zachodu ) przy czym „akty homoseksualizmu” są surowo zakazane prawem koranicznym (a irański przykład dwóch nastolatków aresztowanych, brutalnie torturowanych i powieszonych za „gejostwo” 19 VII 2005 r. dowodzi, iż prawo to bywa stanowczo egzekwowane :/), z drugiej jednak strony istnieje swoiste niewielkie społeczne przyzwolenie dla zjawiska homoseksualizmu pod stanowczym warunkiem, iż do „czynów homoseksualnych: dochodzi w domowym zaciszu…Filozofia „rób t w domu po kryjomu” w krajach muzułmańskich mogąca doprowadzać do takich tragedii jak choćby wspomniany wyżej przykład morderstwa w świetle prawa młodych Irańczyków Mahmouda Asgari’ego i Ayaza Marhoni’ego, nad Wisłą również zdaje się wciąż święcić triumfy (oczywiście –chwała Niebiosom – w nieporównywalnie mniejszej skali niż ma to miejsce w krajach islamu i Azji !)…I pozbywam się zbytnich złudzeń, iż sytuacja ta (mimo ogromnej przecież poprawy w dziedzinie tolerancji w ostatnich latach ) ulegnie jradykalnej odmianie po 21 X br., w VI kadencji Sejmu. Bowiem nawet jeśli PiS zostanie całkowicie odsunięty od władzy (nie mówiąc już o tym ze wisi nad nami nieustannie groźba PO-PiSu, o samodzielnych rządach partii braci Kaczyńskich nie wspominając), a tym samym jeśli powstanie koalicja PO-LiD (wątpliwe by Platforma mogła przejąć samodzielnie ster rządów) oczywiste, że niestety sytuacja osób LGTB – zwłaszcza w prawnej materii na którą mają przecież bezpośredni wpływ właśnie politycy (mam tu na myśli głownie legalizacje homozwiązków) – nie zmieni się ani o jotę ! Nie ulegnie zmianie ze względu na nastroje społeczne, głęboko zakorzenioną homoofobię katolickiego ogółu Polaków oraz niechęć do osób LGTB wśród samych polityków PO oraz niestety również LiD… o politykach partii takich jak LPR, PR, PiS, UPR czy PSL nie mówiąc…

  • pt

    [Re: Iran jaki jest, nie każdy widzi]

    slusznie napisales. czy pis czy lid czy po, wszystko to samo, tylko opakowanie inne. zgadzam sie, ze zaklamane wladze iranu szczyca sie, ze nie maja homo, co jest oczywista bzdura, ale wladze iranu ustanowila ameryka! i tyle lat akceptowala. geje maja tam ciezko, ale nie mozna myslec zle o iranie przez pryzmat tego,ze zabili paru gejow. trzeba myslec zle o iranie przez pryzmat popirydupkow amerykanskich, ktorzy wykonuja jej polecenia. teraz amerytka wtraca sie do birmy. chce tam zamienic jednego dyktatora na drugiego! ZADNYCH WOJEN. ja nie dam sie podpuscic przeciwko komukolwiek prowokacjami politycznymi. juz to hitler stosowal palac bundestag czy napadajac na polska radiostacje. podobny styl mial atak na wtc, bron chemiczna w iraku, zabijanie gejow w iranie i strzelanie do mnichow w birmie! kto uwaza, ze recepta na uleczenie swiata jest wojna, ten jest tepym bandyckim bezmozgowiem!

  • paul305

    [Re: Iran jaki jest, nie każdy widzi]

    chciales jak sadze uzyc slowa reichstag a nie bundestag bo ten ani nie plonol ani tez Hitler nie mogl go by spalic bo mu sie wczesniej zmarlo.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa